Jump to content
Dogomania

lamia2

Members
  • Posts

    2837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lamia2

  1. Też pomogę w ogłoszeniach, zmienić w tekście Radzymin na Radom, czy zostawić?
  2. [quote name='Ewa Gałązka']MIKI jest teraz u IWONY ?[/QUOTE] Ewuś, Micky jest w Siestrzeni. U Iwony na razie nie ma miejsca :(
  3. Do mnie dziś napisała jedna Pani w sprawie adopcji pieska, odpisałam ale na razie się nie odezwała.
  4. To ja też trzymam kciuki :)
  5. Parosku gdzie jesteś, pomocy !!!!!
  6. [quote name='tusinka22']jutro zacznę robić ogłoszenia tylko czy ma ktoś może pomysł na fajny tekst do ogłoszeń, ja ostatnio jakoś mało poetycka jestem.[/QUOTE] Nieśmiało zauważam, że Paros już grasuje po wątku - wielki arcymistrz tekstowy :cool3:
  7. [quote name='tanitka']ooooo, to on jest labrador z uszami króliczka :)[/QUOTE] "uszy króliczka" ????? Tanitka ja Ci chyba kupię króliczka bo żywy króliczek ma trochę inne uszka niż ten w buraczkach :eviltong:
  8. Niebieski golf był zabójczy, ale w tej czerwieni wygląda zniewalająco .... czy ona aby przypadkiem nie stroi się dla jakiegoś przystojnego dziadka ????? :evil_lol:
  9. [quote name='kinga']Pytanie, czy lamia też zaczęła przypominać kulę? ...lamia?........[/QUOTE] Oj, tam zaraz kulę .... szósty podbródek mi wylazł, boczki się zaokrągliły .... ale żeby tam zaraz kulę :mad: KWL ale Ciebie też dawno nie widziałam/nie słyszałam :evil_lol:
  10. Micky, bo takie imię mu nadaliśmy, jest wspaniałym psiakiem, młody, raczej zdrowy i bardzo wygłodniały. Niestety widać, że Micky był w przeszłości bity, kuli się na widok podniesionej ręki, ale wciąż bardzo chce zaufać. Szybko przywiązuje się do człowieka, po chwili strachu jest nawet wesoły. Pięknie jeździ samochodem, jest grzeczny, nie ma choroby lokomocyjnej, nie piszczy, nie szaleje. Dwa głaskania wystarczą i po półgodzinnej znajomości, był już nasz. Żal było patrzeć jak go zostawiamy bo miał wyraźnie łzy w oczach. [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/6186/zdjcie002be.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/9921/zdjcie007b.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4060/zdjcie008b.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/68/zdjcie030b.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/7324/zdjcie044b.jpg[/IMG]
  11. Tak zimo okropnie, Babulka w schronie pewnie by już nie wytrzymała, dobrze, że ma cieplutko i miłości pełną miskę :modla:
  12. [quote name='Camara']lamia :crazyeye::crazyeye::crazyeye: sto lat cię nie widziałam :cool3:[/QUOTE] Fakt :hmmmm: ale dla przyjaciół wciąż żyję :calus:
  13. Słodkie te foty .... mnie się wydaje, że ona nigdy tak dobrze w życiu nie miała .... szkoda, że tyle straciła ....
  14. Zobaczyłam, że wątek Igora znów aktywny i pomyślałam .... stało się .....:-( no i stało się ..... Igor przemienił się w Gusia :evil_lol: cudowne wieści .... nieludzko się cieszę, że Guś na posterunku i do tego ma się świetnie .... on chyba faktycznie niezniszczalny jest :eviltong:
  15. Śliczny psiak i widać, że żywiołowy ;)
  16. Witam, kopiuję pytanie z niebieskiego forum, czy mamy wycofać nasze ogłoszenia czy zmienić dane kontaktowe? Ogłoszenia były robione na prośbę Pani Doroty z K... Bardzo się cieszę, że psiak już w hotelu, coś nie miał szczęścia do tych "byłych" opiekunów :(
  17. [quote name='andzia69']Wow - Lamia się odezwała!:p:lol: Tak kochana wiem - domek był sprawdzany pod kątem psiaka z Fundacji AST(a wcześniej chyba miał tam trafić Gremlin - ale zabij nie pamietam, który to:oops:) - jednocześnie sprawdzane były 2 domki - w Dąbrowie Górniczej. Gastonek trafił do Dąbrowy Górniczej,a nie do Siemianowic. Na pewno nikt z fundacji mu nic nie obiecywał, a wizytę przeprowadziła Jasza ze Śląska. to był psiak z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173044-Zostawili-psa-astka-przywiazanego-do-ogrodzenia-z-kartkAE-na-pastwAE-losua-POMOCY[/URL] a to opis wizyty: "Jak się okazuje to ja jestem tą osobą, która sprawdzała dom dla DIEGO/GASTONA w Siemianowicach Śląskich. Potencjalnie miał to być dom dla Gremlina, w niedzielę okazało się że dla DIEGO... Relację zdałam Joannie. Dom według mnie ok. Choć mam parę zastrzeżeń. Pozytywy: - Ludzie sympatyczni, nie "podpadli" mi w niczym, nie wyglądają na cwaniaków, handlarzy itp - (Para około czterdziestki , nastoletni syn, trzyletnia córeczka). - Całe życie mieli psy, ciepło się o każdym wypowiadali, Pan Marek - gaduła - historie z dzieciństwa opowiadał jedna za drugą.. - Byłam ze swoją Miśką, Pani dała jej zaraz miseczkę z wodą ( nie prosiłam o to),wszyscy się z nią przywitali, potem Miśka się przestraszyła, Pani poprosiła dziewczynkę, żeby jej już nie głaskała, Misia się ułożyła pod krzesłem i ok. - Brat Pana Marka ma hodowlę whippetów, "prawdziwą" a nie pseudo.. "Z Falklandowych Pól" Cała rodzina kocha psy. - Dookoła są pola i dużo zielonych, dzikich terenów, gdzie można psa wyszaleć. Co na minus: - Małe mieszkanko, trochę skromne.. - Okolica średnia. - Trzyletnia dziewczynka...nie wiem czemu to wpisuję na minus - ale mam zawsze jakieś dziwne opory jeżeli chodzi o dzieciaczka w tym wieku i dużego, żywiołowego psa, tym bardziej AST-a..o których nic nie wiem tak naprawdę. Państwo stwierdzili, że obaw nie mają, że córeczka jest wychowywana z psami i wiedzą, że potrzeba czasu, wiedzą że muszą uważać i że zabawy psa z dzieckiem zawsze w ich obecności." Gaston nie trafił do nich z prostej przyczyny - Doddy nie daje psów do domów z małymi dziećmi - nie ma możliwości ani w hotelach ani obecnych dt obserwacji psa pod kątem relacji z tak małymi dziećmi. aaa - i wkleję ci odp. Doddy - to co było przeciw: "Suma sumarum zrezygnowaliśmy z adopcji do Siemianowic. Głównie z uwagi na malutkie dziecko. Ja jednak jestem cykor co do adopcji do dzieci niesprawdzonych (na dzieciach) psów. Dodatkowo p. Marek rozpatruje wyjazd do Czech na kontrakt i pies + 2 dzieci na głowie jednej żony w niedługim czasie to chyba aż nadto szczęścia."[/QUOTE] Ja to sobie tak wpadam od czasu do czasu, wiesz jak trwoga to do Boga czyli do Ciebie i jak widać się nie myliłam JESTEŚ WIELKA :) :) :) Pan pewnie wiedział, że nie dostał psa z powodu małego dziecka bo gdy ja mu zadałam pytanie czy są w domu małe dzieci to powiedział "Skąd, tylko 17-letni syn". Cwaniak jeden chciał być lepszy od nas :) :) :) Moje suczydło też się nie nadaje do domu z dziećmi (nawet 17-letnimi) bo to wulkan energii i chwili spokoju nie ma, nawet gdy śpi rozsmaruje dzieciaki po ścianach :) Po za tym to chodząca słodycz i moja wielka miłość :) Anitko wielka buzia dla Ciebie :)
  18. Czy ktoś coś wie na temat pana z Siemianowic Śl.? dzwonił do mnie w sprawie adopcji naszej amstaffki i przyznał się, że jakaś Fundacja (nazwy nie podał) obiecała mu amastaffa (była wizyta przedadopcyjna z Białegostoku i ponoć była zachwycona warunkami) ale psa mu nie dali. Andzia może Ty coś wiesz na ten temat daj mi znać proszę :)
  19. [quote name='Bjuta']Ja potraktowałam ten post Lami2 jako prowokację - mającą nas zmotywować do działania - ale cóż - propozycja padła - możemy z niej skorzystać. Konkretnie wygląda to tak (wszystkie dane podaję za vimichalin)[/QUOTE] To nie była prowokacja :) Ewa Gałązka jest moją przyjaciółką a ponieważ wiem, że jest zaangażowana w adopcję Kapslika i był problem z transportem chciałam pomóc bo i tak jeżdżę po całej Polsce z moimi adopcjami. Koszt transportu oszacowałam na jakieś 250 zł (gdyby zabrakło, trudno, miałabym swój wkład w adopcję Kapslika :) ). Mam nadzieję, że jeszcze mu się trafi fajny domek skoro P. Robert zrezygnował :)
  20. [quote name='Bjuta']No to mamy aż dwie możliwości!!! Super! Lamio, a czy Ty będziesz w tej okolicy akurat 12 czy 13 czerwca?[/QUOTE] Nie, ale mogę pojechać specjalnie po niego.
  21. [quote name='Bjuta']Kochani ja nie wiem czy ta adopcja się uda. Wczoraj rozmawiałam z potencjalnym domem Kapsla. Pan Robert jest studentem i uważa, że może psa odebrać tylko w weekend, bo w tygodniu studiuje. Po prostu nie wiem czy znajdziemy transport.Od Kikou do Łodzi jest 409 km. Ale jechać z Zabrza do Kikou, potem do Łodzi i wracać na Śląsk to już jest 800 km... Pan Robert jest skłonny dołożyć do tansportu 50 zł. Ale czy znajdziemy chętnego na taką trasę? Z uprzejmości przmiłego Tomka (brata Ingrid), który by Kapslika podrzucił z Wrocka do Katowic za uśmiech - nie możemy skorzystać, bo ta opcja wypada w niedzielę. Kapslik musiałby czekać 5 dni na sobotę - aż przerzucimy go do Łodzi. Nie wiem w ogóle jak się za to zabrać. Wpiszę na transportowym, że szukamy do Łodzi na jakiś weekend, może cud się zdarzy. Ja po rozmowie, trochę zaczęłam wątpić w szansę tej adopcji. A z newsów - wczoraj Kapslik miał zdejmowany kamień z zębiszczów i ukazały się śliczne białe kiełki (jeden tylko ząb jest martwy, ale mocno siedzi). Przednich zębów Kapesel nie ma. Tak jakby były wybite.[/QUOTE] Witam, jeśli problemem jest tylko kwestia transportu psiaka do Łodzi, mogę się podjąć przywiezienia go z DT bezpośrednio do DS. Mogę po niego pojechać 12 lub 13 czerwca (5 czerwca jadę z adopcją do Krakowa). Jeśli uda się zebrać pieniądze na paliwo mogę po niego pojechać ale tylko w weekend.
  22. Dziękuję za zainteresowanie psiakiem ..... Morusek już w nowym domu :)))
  23. Historia tego psiaka jest o tyle inna, że nie był on niechcianym czy niepotrzebnym prezentem. Przeciwnie piesek był kochanym, zadbanym, wypieszczonym maleństwem. Dobrze ułożony, grzeczny, ładnie chodzi na smyczy, nie wskakuje na łóżko bez pozwolenia, domaga się wychodzenia na dwór o stałej porze i .... ciągle, ciągle, ciągle chce być głaskany. Wraz z rodziną podróżował do Warszawy. Niestety doszło do tragicznego wypadku w którym stracił całą rodzinę (z opowieści świadków 3-osobową). Przez 2 tygodnie nie ruszał się z miejsca wypadku, mimo, że po wraku nie było już śladu, w końcu trafił do schroniska (mieszka w biurze). Szukamy nowego właściciela dla biedaka, który niestety bardzo tęskni. [U][IMG]http://img576.imageshack.us/img576/5434/zdjcie010a.jpg[/IMG][/U] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/1988/zdjcie014a.jpg[/IMG] [URL="http://img208.imageshack.us/img208/7958/zdjcie010al.jpg"] [/URL]
×
×
  • Create New...