Jump to content
Dogomania

lamia2

Members
  • Posts

    2837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lamia2

  1. Jedziemy jeszcze kawałek za Jelenią Górę :) Domki zawsze sprawdzam sama, jak mi się coś na "żywo" nie podoba to wracam z psem :) W zeszłym roku zadzwoniła do mnie kobieta, że jest zainteresowana adopcją jednego z naszych psiaków z Siestrzeni, fajnie się z nią gadało a na dodatek okazało się, że ma już jednego psiaka od nas i przysłała zdjęcia jakiegoś spaślaka na czerwonej kanapie. Super - powiedziałam, a gdzie Pani mieszka? Usłyszałam - w Paryżewie. Myślę sobie "rzut beretem od Warszawy" - będę jutro u Pani - odpowiedziałam, Na co Pani - nie Paryżewo tylko Paryż we Francji. Oooops, w jeden dzień załatwiłam czipa, paszport, szczepionki, urlop sobie, mąż sobie a trzy dni później byliśmy już pod Wersalem :) Cóż tam dla nas 500 km :)
  2. No dobra, no to nie zakraplamy :) a ja mam domek dla cudaka :) daleko (500km od Wawy) ale wszystko wskazuje, na to że warto :)
  3. Dziewczyny a Miśkowi to trzeba codziennie tę atropinę zakraplać, bo ja po atropinie nic nie widzę.
  4. Bo to krzyżówka yorka z pinczerkiem albo ratlerkiem ma długie nóżki jak sarenka co zresztą dodaje mu elegancji. Jest do połowy łydki :)
  5. [quote name='malibo57']Gdzie go zgarnęłaś?:)[/QUOTE] No właściwie z ulicy z małą przerwą (...), a tu go znalazłam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/173860-MaleA-ki-przeraA-ony-piesek-bA-AE-ka-siAE-w-A-OMIANKACH[/url] mam go w domu na tymczasie, jest komiczny że boki zrywać :)
  6. A widziałyście mojego nowego cudaka, ma 1,5 roku i waży niewiele ponad 4 kg. Jest boski :) [img]http://img502.imageshack.us/img502/5248/099b.jpg[/img]
  7. Wczoraj byłam u Misia. Zdjęć nie mam bo była szarówka. Misio nic sobie nie robi z tego, ze nie ma już jajek :) Czuje się świetnie, zero zainteresowania szwem, biega z Dianą i wyżera jej żarcie .... apetyt ma jak dwa Misie :)
  8. Sorki, że ja znowu nie na temat Miśka ale moja uratowana sunia pitbullka sika krwią, chyba ma odbite nerki ... qrczę jaki zasrany jest ten świat ... Trzymam kciuki za Miśka jutro.
  9. Stały problem na Paluchu z wyciągnięciem psa. Albo chory, albo jest już ktoś zainteresowany, potem znowu chory, potem znika. Absolutnie nie można mówić, że na DT. Musi pojechać ktoś "i zakochać się w psie" bez podawania numeru.
  10. [quote name='malibo57']Lamia, możesz podać adres do dra Modrzewskiego Elmirze? I ew. jakiś telefon do kontaktu? Bo namiary na dra Garncarza są na stronie. I nie zapomnij uprzedzić pana Andrzeja, że w środę głodówka, niestety:([/QUOTE] Dr Modrzewski, ul. Zaciszna 10 tel. (022) 842 88 80, godz. 19.00, powiedzieć, że ode mnie (czyli Beaty) ;)
  11. [quote name='elmira']Lamia, wyrazaj, kochana spostrzeżenia na priw;) We mnie sie tez gotuje, ale wolę zmilczeć![/QUOTE] No co Ty, ja za duża dziewczynka już jestem żeby się bać jakiegoś bana. Forum służy do wymiany informacji i wyrażania poglądów. Wśród moderatorów też są idioci bo to tacy sami użytkownicy jak wszyscy :mad:
  12. [quote name='malibo57']Pisze Ci PW.[/QUOTE] Dzięki Malibo na szczęście to nie ten gdzie jest mój pies. Swoją drogą to jakaś paranoja (nie pierwsza zresztą na dogo i nie ostatnia), żeby moderator tuszował bestialstwo :mad:
  13. Moja propozycja jest aktualna. Jeśli ktoś (mnie już nie wydadzą) wyciągnie pieska z Palucha mogę go wziąć pod skrzydła fundacji Sfora.
  14. [quote name='malibo57']Cieszę się bardzo:) Mam nadzieję, że zdrówko aurzee dopisze, czego życzę! Wiem, o czym mówisz Elmirko - już wcześniej docierały do mnie informacje na ten temat. Podobno juz nie wolno nam na ten temat rozmawiać? Grozi ban?[/QUOTE] A o co chodzi? Dlaczego nie wolno rozmawiać? Mam psa w płatnym hotelu (płacę za niego co miesiąc) o jakim hotelu mówicie?
  15. [quote name='malibo57']No, Misio ma dziś kiepski dzień - wyobrażam sobie. Ale musi ustąpić, nie ma wyjścia. Tyle tylko, że on tego nie rozumie. A może?[/QUOTE] Niestety nie mamy możliwości trzymania wszystkich psiaków w domu :-(
  16. [quote name='malibo57']:) To się cieszę! I trzymam kciuki za bidulkę.[/QUOTE] Dzięki Malibo, mam wyrzuty sumienia, że Misiek w kojcu ale sunia jest potwornie osłabiona i musi przebywać w cieple.
  17. Sunia nie jest agresywna do innych psów. W domu z Andrzejem i Wieśkiem są jeszcze trzy sunie i pittbullka na nie, nie reaguje ... zobaczymy jak wydobrzeje ... na razie chwieje się na tylnych kończynach.
  18. [quote name='malibo57']A to milusio:) A powiedz, czy sunieczka się wykaraska? Są szanse?[/QUOTE] Rany na pewno szybko bo sunia nie ma więcej jak roczek, gorzej z psychiką ... strasznie wystraszona, ale Andrzej przed chwilą dzwonił i mówi, że mu się do łóżka wczołgała i na nogi uwaliła ;) będzie dobrze :lol:
  19. Zdjęcia są z pierwszego dnia po założeniu koszuli, rana mocno jeszcze wtedy sączyła. Pitbullkę przywiozłam od jednych Państwa bo się do budy ich psa schowała i nie chciała wyjść. Sunia ma dużo ciągłych ran jakby była biczem bita, najwięcej na brzuchu. Po dzisiejszych oględzinach przez dr Modrzewskiego nie ma wątpliwości, że był to człowiek.
  20. [quote name='auraa']biedna sunieczka. Czy misiowi wygoiła się rana?[/QUOTE] W zaszłym tygodniu był dwa razy dr Modrzewski, zbadał wszystkie psy, zaszczepił, zostawił Andrzejowi zlecenia. Rana Misia goi się doskonale. Pies jest żywotny, wesoły, skory do zabawy. Nie ma przeciwskazań do zabiegu ani do adopcji :eviltong:
  21. Zrobili to niestety ludzie czyli zwierzęta :angryy:
  22. Niestety Misio musiał wylądować w kojcu. Do Andrzeja zawiozłam dziś potwornie skatowaną pitbulkę która wymaga teraz wyjątkowej opieki, jej stan nie pozwala na ulokowanie jej w kojcu więc musiała zająć posłanko Misia. [URL="http://img689.imageshack.us/img689/6158/pc040112a.jpg"][img]http://img689.imageshack.us/img689/6158/pc040112a.jpg[/img][/URL] [URL="http://img11.imageshack.us/img11/7580/pc040105a.jpg"][img]http://img11.imageshack.us/img11/7580/pc040105a.jpg[/img][/URL] [URL="http://img21.imageshack.us/img21/3352/pc040107a.jpg"][img]http://img21.imageshack.us/img21/3352/pc040107a.jpg[/img][/URL] [URL="http://img341.imageshack.us/img341/8467/pc040108a.jpg"][img]http://img341.imageshack.us/img341/8467/pc040108a.jpg[/img][/URL]
  23. [img]http://img341.imageshack.us/img341/6075/pb100100.jpg[/img] [URL="http://img16.imageshack.us/img16/7822/pb100101.jpg"][img]http://img16.imageshack.us/img16/7822/pb100101.jpg[/img][/URL] [URL="http://img11.imageshack.us/img11/4648/pb100102.jpg"][img]http://img11.imageshack.us/img11/4648/pb100102.jpg[/img][/URL] [URL="http://img11.imageshack.us/img11/5146/pb220103.jpg"][img]http://img11.imageshack.us/img11/5146/pb220103.jpg[/img][/URL]
  24. Do dr Modrzewskiego dziś się nie dodzwoniłam, albo nie wrócił z Gdańska albo nie wiem co. Szkoda :shake:
  25. Ha, ha, ha ..... ;) ;) ;) przecież Garncarz na pierwszej wizycie nie położy go od razu na stół i nie zacznie operować. Moim zdaniem najlepiej wykorzystać jeden transport z Siestrzeni na wizytę u Garncarza a potem przewieźć go do kastrownika żeby nie jeździć w kółko bo to szmat drogi do Wawy. Malibo nie znam terminów u Garncarza. Myślę, że najlepiej by było aby termin umówiła osoba która zdecydowałaby się na pomoc w transporcie. ja mogę załatwić bezpłatną kastrację jeśli będzie mi znany termin wizyty u Garncarza z tygodniowym wyprzedzeniem. Kastracja (ta ode mnie) może się odbyć tylko o godz. 19.00 od pon. do czw. w piątki o 15.00.
×
×
  • Create New...