-
Posts
1370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by blue.berry
-
Dzielna i mądra Nika oraz jej maleńki synek już w nowych domach!!!
blue.berry replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
oj jaka dobra wiadomosc :) -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
blue.berry replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
o jaaa ale Dyńka piękna. jeszcze piekniejsza niz ostatnio :)) wielka radosc ogladac takie foteczki:) najbardziej sie ubawilam wielbicielem w kapieli :))) serdecznie Was pozdrawiam -
dziekuje Ci bardzo. postaram sie jakos z nią skontaktowac
-
witam serdecznie jakiś czas temu wraz z moją znajomą wyciągnełysmy ze schroniska młoda sunie dog de bordeaux (nieclae 2 lata). przygarneli ja moi przyjaciele i tak Manga stała się nasza sąsiadką ze wspolnego podwórka. na pierwszy rzut oka wydawało się (że poza chorobami poschroniskowymi) suni nie trapią zadne poważne historie. pożniej zauważyliśmy że sunie kuleje na przednie łapy. po spaniu bardzo sie rozciaga, wstaje powoli i mocno kuleje. widac ze woli siedziec niz sie polozyc. sa dni kiedy jest lepiej a sa dni kiedy kulawizna (na obydwu lapach) jest mocno widoczna. dlatego postanowilismy Mange przeswietlic. no i przeswietlenie pokazalo same nieciekawe rzeczy [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] okazalo sie ze sunia ma powazna dysplazje stawow lokciowych. w lewej łapie ma odlamany wyrostek haczykowaty i kawaleczki kosci tkwia w stawie. prawa lapa na razie cała ale poniewaz kosci bardzo roznia sie dlugoscia wlasciwie tylko kwestia czasu jest to ze i tutaj moze sie ten wyrostek polamac. zapadla decyzja ze bedziemy sunie operowac. na pierwszy ogien pojdzie ta lewa lapa - jako ze zabieg lzejszy bo tylko wyjecie tych kawalkow kosci. pozniej bylaby lapa prawa - osteotomia dynamiczna. (przeswietlenie, diagnoza, oraz decyzja o rodzaju operacji - dr Janicki) i tutaj moja prosba o to by osoby ktore maja psa po takim zabiegu (lub maja wiedze na ten temat) opowiedzialy nam co nieco o rehabilitacji, o tym jak pies sobie radzi zaraz po zabiegu, ile trwa dochodzenie lapy do siebie itp. jakie rzeczy moga sie przydarzyc. czyli krotko mowiac prosilabym bardzo o podzielenie sie doswiadczeniami. bedzie nam latwiej sie przygotowac na nadchodzacy nielatwy okres. pozdrawiam serdecznie [I]a tutaj pelen opis z karty: Przedwczesne zakonczenie wzrostu kosci łokciowych, dystrakcja stawów ramienno-łokciowych. Prawa łapa: tkliwy staw łokciowy, zgrubiala torebka stawow ram-łokciowych (zachyłki boczne), ograniczenie prostowania (faza koncowa), objaw Ortolaniego (ok. 35-40 stopni) Lewa lapa: Złamanie wyrostka haczykowatego lewej kości łokciowej z odczynami w dole miedzykłykciowym, cechy fragmentacji wyrostka dziobiastego lewej kosci lokciowej.[/I]
-
Benio Pitt - WRESZCIE MA SWÓJ DOMEK!!!!!!
blue.berry replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
trzymamy kciuki za Benia i testowanie :) -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
blue.berry replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
no przystojniak pelna paszcza :) a ta biel futerka to az razie w oczy:) pasta do zebow go smarujecie?:)) alez Dragon mial szczescie ze trafil na Was -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
blue.berry replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
oj jak fajnie ze sie odezwaliscie:) bardzo bardzo sie ciesze ze u Was wszystko w porzadku :) i ze brzucho sie uspokoilo i ze waga taka imponujaca i ze ... i ze... :multi: :multi: :multi: super fajnie : ) to teraz koniecznie fotki, duzo fotek!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
blue.berry replied to Neris's topic in Już w nowym domu
i nkt w klinice nie zauwazyl ze pies jest ciezko chory? ja nie wiem ale mam wrazenie ze tna sggw ostatnio zroblo sie fatalnie. Ewa walczy o jakiekolwiek badania dla Faldki, tutaj wydaja psa ktory ledwo chodzi. jak moja Manga byla to tez niby po badaniach stwierdzono ze zdrowa a miala zapalanie pecherza, biegunke, problem z zoladkiem i fatalnego grzyba. szkoda gadac :( -
eno przystojniak jak nie wiem co :) znaczy wiem jak co. zupełnie jak moj Grendel. tez ma takie piekne duze oczy :) oj jak dobrze ze Denis ma juz dobry spokojny dom. dzieki Wam dziewczyny:multi:
-
znaczy zadzwonic i umowic sie na wizyte na sggw (o ile terminy nie zabijaja, wtedy lepiej na bialobrzeska). a w terminie wizyty albo Faldke zaprowadzic do pana Dembele albo pana Demlebe zaprowadzic do Faldki:) bo jak w szpitalu dogadasz sie ze chcialabys konsultacje Dembele to bedzie tak samo jak z tym chirurgiem "jak bedzie mial czas to zajrzy" czyli moze przyjsc na drugi dzien a moze nie przychodzic i przez dwa tygodnie bo ktos zapomni mu o tym powiedziec. z tym ze to moje zlosliwe rozwazania. moze nie bedzie tak zle i najpierw trzeba w szpitalu sie zapytac jakie sa szanse na diagnoze Dembele. sama nie wiem :shake:
-
tak jak juz pisalam na forum ddb - taka jest specyfika szpitala na sggw. czasem na wizyte specjalisty czeka sie tydzien i dluzej. czesem ciezko sie doprosic jakiejkolwiek konsultacji specjalisty. trzeba bardzo chodzic i pilnowac i sie dopraszac. czasem jest prosciej psa samego zawiesc na taka wizyte. przynajmniej ma sie ta pewnosc ze konsultacja sie odbyla. niestety. w temacie oka zdecydowanie proponowalabym wizyte u dr Garncarza co do tych zmian na lapach - moze Dembele by sie wypowiedzial? AniaB - co do pobytu psow zdrowych (lub nieleczonych) w szpitalu - to owszem - jest taka mozliwosc, z tym ze zalezy to od tego jakie szpital ma oblozenie. ale pwoiem szczerze ze jakbym miala psa ktory nie jest tam leczony to wolalabym go umiescic w jakims hotelu lub platnym DT niz tam. wyszloby zdecydowanie taniej.
-
oj jak dobrze jak dobrze :multi: :multi: :multi: :multi: doddy - Tobie wielkie ukłony - dałas tym suniom szanse na nowe dobre zycie. kosztowało Cie to tak wiele zaangazowania, czasu i przede wszytskim pieniedzy. swiat dzieki takim osobom jak Ty jest choc troche znośny :) a dla Paris i jej nowej Pani wielkie calusy i pozdrowienia
-
[SIZE=3][COLOR=darkred]Patia - Tobie wielkie podziekowania za uratowanie następnego psiego życia. za Twoj czas, złote ręce, zaangażowanie, leczenie, przytulanie, kochanie i danie nowej nadziei. i za znalezienie domu. jestes wielka, wielka, wielka![/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#8b0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#8b0000][/COLOR][/SIZE] :laola:
-
Bokserka Łyżeczka z Łodzi już w nowym domu!
blue.berry replied to Ania_Mor's topic in Już w nowym domu
zdjęcia cudne. informacje też:) oj jak fajnie wszytsko sie skonczylo Ciotki tylko zmiencie ten tytul, ktory teraz juz straszy no i chyba do dzialu szczesliwych zakonczen temat wypadaloby przeniesc :) -
Pikuś-Ardi. Wiejski chłopak po przejściach ma dom!!!!
blue.berry replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ariego przytulila bardzo fajna Pani :) mam nadzieje ze przy nastepnej wizycie na klinice trafie na jej dyzur i wszytsko sie wypytam. Osoba ta niesamowcie i z wielkim oddaniem opiekowala sie innymi podopiecznymi EMIR - sunia Xarą i jej gromadą szczeniaków. mysle ze Ariemu bedzie u niej napradwe dobrze. -
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
blue.berry replied to Neris's topic in Już w nowym domu
witam serdecznie. ja tak troche off topic. aktualnie w klinice jest uszkodzona linia ale na przyszlosc - faktycznei czesto jest tak ze ciezko sie dodzwonic bo nikt nie odbiera. nie ma w tym jednak zlosliowsci - czasem na dyzurze jest tylko 1 lekarz i jedna osoba z socjalu. a psow jest naprawde sporo. i wtedy oni po prostu nie odbieraja telefonow. i nie bierzcie im tego za zle. proponuje aby wyzaczyc jedna osobe do kontaktow telefonicznych i dowiadywania sie o Polo. tak bedzie latwiej. jak zaczyna dzwonic za duzo osob to onie wtedy przestaja udzielac jakchkolwiek operacji. najlepiej ja bedzie dzwonic osoba pod opieka ktorej (formalnie) jest pies. pozdrawiam -
Niedźwiadka w nowym domu a dług do spłacenia na SGGW!!!
blue.berry replied to zasadzkas's topic in Już w nowym domu
odemnie poszla stówka na spalcenie dlugu za sliczna Tosię. pozdrawiam