-
Posts
1370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by blue.berry
-
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
blue.berry replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Mikea - bardzo sie ciesze ze poczatek taki optymistyczny. oby wszystko ukladalo sie dobrze dalej. Angel - ja glownie pisalam w temacie ziania jadem (a nie kilku słow prawdy) bo tak odbieram m.in. fragment taki jak ten: "Gosia jechała "jedyne" 350km i wzięła Bastera do cieplutkiego domku - w końcu odmiana dla tego biedaczyska po kojcu, przy temp. -10. Przynajmniej teraz osoby, którym naprawdę na sercu leżało dobo Basterka mogą spać spokojnie." nie wypowiadałam sie w temacie szelek/obrozy/misek czy kagancow. jak rowniez w temacie wizyty przedadopcyjnej bowiem to sa glownie sprawy miedzy Mikeą a doddy. a jesli pojawiaja sie jakies watpliowsci lub nieprawidlowosci to mozna je przedstawic w zupelnie inny sposob. bez zjadliwosci. bo tak jest w sumie o wiele prosciej. zreszta niewazne... najważniejsze ze Baster od dzisiaj ma swoj dom. to najwazniejsze. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
blue.berry replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Angelwings a co Ty tak ziejesz jadem? postawa trenera zostala oceniona na podstawie wypowiedzi Mikei: "A dlaczego Ci odradzono?" "Z faktu ze nikt nie podejmie się szkolenia, a po 6tygodniach może się okazać że będzie to konieczne. [B]Odradzono tylko z powodu wieku,[/B] i nieznanego usposobienia, typu agresi itd.." dla mnie taka opinia bez kontaktu z psem jest bardzo bardzo watpliwa i nienajlepiej swiadczy o osobie ja wypowiadajacej. tak naprawde nie rozumiem w ogole tonu twojej wypowiedzi. jest nieprzyjemny i napastliwy. i to w stosuku do osob dzieki ktorym Baster wogole zyje. czy uwazasz ze dla przyjemnosci tych osob byl trzymany w kennelu? ze dla frajdy nie szukano mu domu? dano mu taka pomoc jaka byla mozliwa - nie mial szczescia ani do domu tymczasowego ani stalego - nie bynajmniej dlatego ze nikomu na tym nie zalezalo. pozowole sobie strawestowac twoja wypowiedz: Nie znasz dziewczyn z Fundacji to daruj sobie głupie wypowiedzi. Odnośnie tych osob takie teksty są grubo nie na miejscu. a o Bastera przestaniemy sie martic dopiero z jakis czas - kiedy bedzie wiadomo ze dom do ktorego trafil napewno jest domem juz do konca zycia. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
blue.berry replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Oj dobrze by bylo zeby Baster wreszcie znalazl dom - on juz tyle czasu czeka. co do brania psow starszych - maja one napewno swoje przyzwyczajenia i nawyki, i napewno praca z nimi zdecydowanie rozni sie od pracy ze szczeniakiem czy psem mlodym. ale z drugiej strony starszy pies to pies spokojniejszy, bez mlodzienczych narowow czy checi demolki. co do rasy - napewno tutaj wlasciciel powinien miec choc minimalne doswiadczenie w temacie posiadania psa czyli wspolpracy z psem czy przyuczania psa do nowych zasad. asty to psy z charakterem (wspanialym:) ale trzeba chociazby pamietac ze to psy ktore jednoczescnie kochajac ludzi zdecydowanie nie kochaja innych psow. a co do opini trenera - jest mniej wiecej podobna do tych co mowia ze huskich nie da sie szkolic (droga pani, szkoda na to czasu) - zaden dobry trener/behawiorysta nie wyda opini na temat psa ktorego nie widzial na oczy i nie skresli psa ze wzgledu na jego wiek czy rase. pozdrawiam -
uhahaha a kim jest Alfa? Mambolina wyglada okazale. ile juz wazy? z 60 kilo? :evil_lol:
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
blue.berry replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
pewnie ze moje :) tylko ze ich nie widzialam:) bo jestem gapa -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
blue.berry replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
a ja zrobilam Platfusowi takie fajne fotki - ciotka doddy - gdzie one som?:) -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
fakt ze dostala cieczke swiadczy chyba o tym ze juz jest troche w lepszej formie. bo chyba sunia na skraju wyczerpania cieczki nie dostanie , czy sie myle? szukac domu dla Zuzi nie zaszkodzi, choc wiem ze Beata bedzie chciala ja doprowadzic do stanu dobrego, wysterylizowac no i nie odda jej byle komu:) -
JAS i MALGOSIA odebrane z meliny-MAJA SUUUPER DOMY!!!
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
doddy sama sie pisze z małej litery wiec nie bede tego zmieniac, nie?:) -
JAS i MALGOSIA odebrane z meliny-MAJA SUUUPER DOMY!!!
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
niech sie Jasiowi szczesci w nowym domu:) a Tobie doddy wielkie wielkie usciski za Jasia -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
nad pieniedzmi piecze ma Ewusek. ja jedynie dostarczam informacji:) -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
najswiezsze informacje (i male podsumowanie:) Zuza nie wymiotuje juz wogle, jak juz wszyscy wiedza kupy sa normalne, a trzustka zdrowa. wlasciwie jedyna rzecz ktora w tym momencie moze niepokoic to te powiekszone wezly chlonne. na razie Beata wstrzymuje sie z biopsja, bo tez ma swiadmosc ze to moze byc kwestia wyczerpania organizmu. w kazdym razie ani badanie krwi ani przeswietlenie nie wykazaly nic niepokojacego. sunia ma niesamowity apetyt. zaczela juz normalnie jesc (dostaje male porcje gotowanego co 2-3 godziny). i normalnie w swiecie sie awanturuje w kuchni o to jedzenie. zaprzyjaznila sie z najmlodsza sunia - ponoc bardzo fajnie zaczepia ja do zabawy. koty zdecydowanie goni :) jedyny problem jak jest z Zuzą to zalatwianie sie w domu. tak jakby psicy nie robilo roznicy gdzie jest - kiedy sie zachce to kuca i sie zalatwia, niezaleznie od miejsca (np piękna kupe usadzila na srodku gabinetu wet - w sumie dobrze, bo od razu poszla do zbadania : ) no i rozne ma zachowania w temacie wychodzenia poza dom/ogrod. ostatnim razem Beata sila ciagnela ja do wyjscia na zewnatrz, dzis dla odmiany Zuza skorzystala z uchylonej bramy i "dała w dlugą". ale bez problemu dala sie z powrotem przyprowadzic uczynnemu panu ktory byl w poblizu. i to chyba tyle na dzis. jestem pelna podziwu dla Beaty - bo jak na razie przy Zuzi jest naprawde sporo do robienia. -
JAS i MALGOSIA odebrane z meliny-MAJA SUUUPER DOMY!!!
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
no to czemu nie idzie? ponoc byly jakies domy chetne na Jasia? nie nadawaly sie ? -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
nie ma jak tlum, wydawaloby sie normalnych ludzi, tak cieszy sie z psiej kupy :cool3: -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
a ja twoja lampe - zamienisz sie na wino? : )) -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
ropien to juz wczoraj byl taki nadpekniety. Zuza jest naprawde przeslodka. wczoraj spedzilam z nia 2 godziny (i oczywiscie z cala banda psow Beaty). jak ona dzielnie przepycha sie do glaskania. a przeciez nie jest latwo takim chudym cialkiem przepchnac sie przez takie wielkie stwory : ) -
oj to dobre wiadmosci. tak jak napisalam wczesniej - pozna jesien i zima to ciezki czas dla wszystkich psiakow z takimi problemami. i niestety trzeba je wspierac farmakologicznie. martwi mnie ta spuchnieta watroba. mam nadzieje ze to jakas chwilowa niedyspozycja. mocno trzymam kciuki z zdrowie Brendy.
-
16-miesięczna Bulterierka uratowana z pseudohodowli. ma dom! :)
blue.berry replied to arnika's topic in Już w nowym domu
bardzo sie ciesze ze bulinka tak szybko znalazla dom. dodam tylko ze z tego samego miejsca forum bordoże zabralo dzisiaj sunie doga de bordeaux. -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
a ja wam powiem ze Zuza na zdjeciach i tak wyglada o wiele lepiej niz w rzeczywistosci. jak sie ja widzi na wlasne oczy to tak naprawde az sie nie chce wierzyc ze pies moze byc az tak chudy. a ja troche sie zachudzonych psow naogladalam. sunia przemila. bardzo chetnie nastawia sie do glaskania i przytulania. caly czas merda ogonkiem. za Beata chodzi jak cien. dzielnie sie trzyma na tych wychudzonych nozkach. widac ze jest spory problem z polozeniem sie - biedna czeka az sie zwolni jakies legowisko:) bo nie daje rady polozyc sie na parkiecie. Beata ofiarnie wygania swoje psy z legowisk zeby Zuza mogla sie polozyc. wyniki krwi calkiem niezle, az wszyscy byli zdziwieni. jedyne co nienajlepsze to wynik zelaza ale przy takim zachudzeniu to w sumie nie dziwne. teraz trzeba jakos zlapac qupe do badania co na razie jest bardzo ciezkie bo z suni leci woda. no i zoladek/jelita dosc mocno zagazowane wiec na razie zero jedzenia - podawane sa kroplowki. byc moze sa jakies problemy z trzystka, trzeba tez zrobic badanie na ew obecnosc lambii. ale generalnie na chwile obecna weterynarze nie dopatruja sie tam zadnej strasznej/smiertelnej choroby. jutro ma byc u Beaty psia behawiorystka (kto zna historie Trojaczkow Pchly - to ta Kasia ktora zajmowala sie wlasne nimi). to co niepokoi w zachowaniu Zuzy to to ze sunia sie "zawiesza" - czasem staje bez ruchu i wpatruje sie w sufit lub przed siebie. no i faktycznie nie za bardzo wie do czego sluzy wychodzenie na dwór. i nie chce wcale wychodzic na zewnatrz. Beata dzisiaj sila prawie zapychala ja do samochodu. ale w sumie to ja sie nie dziwie. w domku cieplo, towarzystwo jest, tez bym nie chciala wychodzic:) -
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
blue.berry replied to Inez's topic in Już w nowym domu
piekny Seven i przepiekne zdjecia. -
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
blue.berry replied to Inez's topic in Już w nowym domu
bardzo sie ciesze ze rudy Seven zostaje z Wami. :multi: szczegolnie w opcji ze to Jarek sie w nim zakochal - dwa chlopy sie ze soba zawsze dogadaja:) daria - Tobie zycze szybkiego gojenia sie (troche w slepo bo sama wiem piąte przez dziesiate co tam sie u Ciebie wydarzylo). sama mialam dwa palce w prawej rece "szczelone" wiec wiem ze nielekko masz. trzymaj sie cieplo. jestescie wspanialymi ludzmi. pozdrawiam -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewusek']...i mojego fafluna, bo my nie jedziemy tam tylko dla towarzystwa... mamy zapalenie stawów od miesiąca a codzienne zastrzyki z Traummelu i Zeelu nie przynoszą pożądanych efektów ;-([/quote] nie mam dobrego zdania o homeopatach, mojemu psu nigdy na nic nie pomogly. na pocieszenie powiem ci ze my tez sie zmagamy - Grendel najpierw kulal ponad miesiac na przednia lape (ale tutaj bylo wiadomo ze sobie ja nadciagnal) a teraz juz 4 tydzien ledwo kustyka - tyly strasznie zle chodza, teraz jest po 5 dawkach cartrophenu (na zwyrodnienie stawow) - zobaczymy czy to daje jekies efekty. postaram sie pojawic w sobote. trzymajcie sie cieplutko -
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
blue.berry replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Ewa , jak mi sie uda to podjade na 11.00 w sobote do lecznicy - chetnie bym Cie wreszcie poznala osobiscie:)