Jump to content
Dogomania

blue.berry

Members
  • Posts

    1370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by blue.berry

  1. na stronie Niczyje nie ma informacji o Zuzi :shake:
  2. przyznam ze troche mnie juz to przerasta i zastanawiam sie ile w tym jest zlej woli a ile glupoty i gowniarstwa?
  3. niestety jak na razie nikt Zuzą sie nie zainteresował... :shake:
  4. poza tym - powiedzmy sobie szczerze - Mikea obrazajac fundacje obrazila nie tylko doddy czy Ciebie Beato ale wszystkie osoby wspolpracujace z fundacja czy jej pomagajace. i dla tych wszystkich osob przeprosiny pownny sie tutaj znalezc. poza tym obrzucajac fundacje blotem narazila ja na szkody chocby takie jak utrata zaufania innych osob. dlatego tym bardziej PUBLICZNIE powinna cala sprawe wyjasnic. aha - Doda - to co ty masz do przekazania kompletnie mnie nie interesuje. chocby dlatego ze ani nie jestes osoba rozsadnie myslaca ani dobrze wychowana.
  5. Doda - a co kolezance Mikei urwalo rece? obaiwam sie ze twoje zdawkowe przepraszam to zbyt malo. i przestancie pisac o "dobru Bastera" bo to zalosne
  6. Pani Bardzo Porządna przyjdzie po 20.00 wiec masz jeszcze godzine na przygotowanie sie.
  7. doddy bo ja do niej nie dzwonie, dlatego mnie zaprasza. Beata to ja dzis wpadne - albo ze zdjeciem albo z zielenina. wszystkich zebranych przepraszam za offtopic w temacie Sevenka
  8. [quote name='Beata_Dorobczyńska']Nogi mnie bola .[/quote] a mnie opadły ręce
  9. no i tu ponownie pojawia sie pytanie: MOZE BYS GO CHCIALA NAJPIERW ZOBACZYC?!!!
  10. bo widzisz, jak mieszkalam w malym mieszkanku w bloku to w jednym pokoju se zrobilam zielono, znaczy pokoj byl zielony a w nim byly dwa duze (jeden gigantyczny wrecz po sufit) benjaminki (czy jakkolwiek to sie nazywa), ten fikus, wielka palma (czy czymkolwiek to jest), dwie oliwki i okazjonalnie inne stwory. a teraz jak sie przeprowadzilam to jakby nie mam na to wszytsko miejsca :loveu: choc mysle ze kwestia nie w miejscu tylko w tym ze teraz moje "zielone potrzeby" w pelni wypelnia to co mam przed domem. przeczuwajac taki stan rzeczy obydwa benjaminki (czy jakkolwiek to sie nazywa) zostawilam dziewczynie ktora od nas kupila mieszkanie. ale fikusa gada postanowilam zatargac ze soba. i on bidak teraz siedzi zamkniety w pokoju no i zal mi go sie zrobilo i pomyslalam zeby moze wyadoptowac go do domu gdzie bedzie kochany. i tak sobie pomyslalam o Tobie. przysiegam ze nie ma robali ani padaczki. jest zdrowy i wyrosniety. i dzielnie sie chlopak trzyma mimo ze juz go nie kocham.
  11. to Beata bedzie Cie przepraszac a nie ja jak wezmie fikusa a potem sie rozmysli. zreszta jak wezmie tego fikusa to ja moge Cie przeraszac codziennie. ją tez moge codziennie przepraszac. i kogo tam zechcecie.
  12. znaczy ze mam przytargac? bo jak stane w progu zlana potem i umazana blotem z gigantycznym fikusem a ty mi powiesz ze jednak nie bo sie rozmyslilas to Cie tym fikusem obije. a jak za dwa tygodnie sie rozmyslisz to bedziesz musiala go oddac animalsom.
  13. ale jaja sobie robisz czy serio mowisz? bo to jest duze bydle, wysokie i rozlozyste. nie da rady go pod pacha przyniesc, co najwyzej taczka moze go jakos zatargam z pomoca drugiej osoby :lol: a moze chcialabys go najpierw przedadopcyjnie obejrzec, czy np czegos nie ukrywam, ew czy u mnie w przedpokoju jakis nawoz z tesko nie lezy? :diabloti:
  14. jako ze toczycie sobie tutaj miłe rozmowy na rozne tematy, pozwole sie dolączyc. Beata - nie chcialabys zaadoptowac fikusa? ma 1.80 m, duze zielone liscie i elegancka zielona donice. a my juz go nie kochamy - nie zeby sie jakos popsul czy pochorowal, po prostu sie nam znudzil. obiecuje ze nie bedziemy oczerniac zadnej fundacji w tym temacie. :cool3:
  15. czyli ew pojedzie po nia maz Beaty? no to dobrze.
  16. Ewa - a ta buda to gdzie jest? juz u Beaty czy gdzies indziej?
  17. po pierwsze uspienie psa to decyzja ktora podejmuje jego pelnoprawny opiekun wraz z weterynarzem. wiec nie ma tutaj opcji ze Basterowi grozilo uspienie a dzielna Mikea wydarla go smierci zabierajac go od zlego weterynarza ktory chcial go uspic (zreszt jak wynika z postu amikat wcale nie chcial) po drugie - wychodzi na to ze oprocz Mikei nikt atakow Bastera nie widzial, aktualnie tych atakow tez nie ma. po trzecie - Mikea - wklejaj te dowody wizyt, najchetniej obejrzymy tą: "kiedy groziło mu uśpienie(kolejne dowody mam z data), " zapewne beda tak samo wiarygodne jak kwestia pieczkatki z data wrzesniowa na szczepienie p. wsciekliznie. [B]amikat - wielkie podziekowania dla Was za to ze zaopiekowaliscie sie Basterem wtedy kiedy tego tak potrzebowal.[/B]
  18. czytam i czytam i nie rozumiem belkotu Mikei. no nic, najwazniejsze ze pies juz nie jest u niej. w koncu, jak nadmienila jej kolezanka Doda, mogla go przywiazac do drzewa a nie oddac animalsom.
  19. na razie wolalabym poszukac gdzies tutaj. boje sie ze jak Zuza wyladuje gdzies dalej to wogole zrobi sie ciezko . od Beni na bordozym dostalam cala liste hoteli - postaram sie posprawdzac jakie sa w nich warunki.
  20. Doda - tylko ta wypowiedz kwalifikuje cie do zamieszczenia w czarych kwiatkach. zas Mikee kwalifikuje: kłamstwo, zlamanie warunkow umowy adopcyjnej, bezpodstawne oczernianie fundacji i dzialanie na jej szkode, narazenie psa na niepotrzeby stres zwiazany z zmiana miejsca (to ze psa odda raczej wiedziala juz na samym poczatku) - wystarczajaco duzo by ostrzegac innych aby nikt nie wyadoptowal jej zadnego czworonoga (rozniez fretki). aha - i nie wydaje mi sie aby Mikea zrobila cokolwiek dla dobra Bastera - a generlanie decydujac sie na jego adopcje i rezygnujac z niej zrobila raczej wiecej zlego niz dobrego.
  21. zdecydowanie trzeba przenies watek z powrotem do adopcji. jak rowniez moja propozycja jest taka aby Mikee umiescic w Czarnych kwiatkach - tak aby nikt nigdy nie wyadoptowal jej zadnego psa/kota/chomika/rybek. a kolezanki ktore tak dzielnie broniy biednej Mikei i tak dzielnie wspolnie pluly na fundacje AST zaparaszam serdecznie do wypowiedzenia sie w tym temacie, jesli maja cos do powiedzenie - bo moze tez powinny pojawic sie w Czarnych kwiatkach?
  22. musimy byc przygotowani na to ze Zuze w kazdej chwili trzeba bedzie od Beaty zabrac - musz emiec jakies awaryjne miejsce gdzie bede mogla ja zabrac, bo w moim domu tez sa psy:) dlatego szukam namiarow na sprawdzony hotel w warszawie
  23. czy ktos zna w warszawie lub pod warszawa jakis dobry hotel w ktorym ew mozna by bylo umiescic Zuze?
  24. Doda to ze Baster zyje to my wiemy. bardziej jestesmy ciekawi GDZIE żyje.
  25. jak to wlamanie do schroniska? ktos ukradl psy? wypuscil? cos wiadomo wiecej?
×
×
  • Create New...