Jump to content
Dogomania

blue.berry

Members
  • Posts

    1370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by blue.berry

  1. Bylismy dzisiaj z Paco na spacerze. ze zlych informacji jest jedna - paco ma cos z lewa przednia lapa, staje na palcach nie opierajac jej cala opuszka na ziemi i czasem kuleje, unika chodzenia po kamieniach itp, niestety nie mam pojecia w czym jest problem bo nie chcial tej lapy wogole pokazac, lacznie z lapaniem mnie za reke zebami. na sam koniec sie obrazil i wogole nie chcial do mnie podejsc - caly spacer chodzi z moim TZ. w piatek bede u Beaty z moim weterynarzem to obejrzymy ta lape. no chyba ze bedzie jakos gorzej to przyjedziemy wczesniej. byc moze sobie cos naciagnal albo skaleczyl lape bo wariat wskakuje w kojcu na bude. z dobrych informacji Paco czesc czasu spedza luzem na ogrodzie - Beata wypuszcza do niego swoje sunie (nie wszystkie naraz :) ) Paco jest bardzo towarzyski wczoraj byli u Beaty znajomi z dziecmi (4 i 8 lat) - Paco bardzo pozytywnie reaguje na dzieci. dzisiaj bylo spotkanie z jedna z koteczek Beaty - rudy byl zainteresowany bardzo ale trudno mi okreslic jaki to byl typ zainteresowania. :lol: ogolnie - wogole nie reaguje na szczekajace zza plotu psy sasiada i na spacerze wzdloz zabudowan tez nie reagowal. za to bardzo chcial sie zaprzyjaznic z napotkanym yorkiem. naprawde bardzo fajny z niego chlopak. a Beata juz po 2 dniach jest jego ukochana ciotką. Paco je z apetytem, troche probuje sie dostac do domu (ale by mu Vigo dał popalic), wieczorem zostawiony w kennelu troche sie skarzy ale niedlugo. czyli ogolnie jest niezle. szkoda tylko ze pada : ( moglaby byc lepsza pogoda wtedy bym sie juz wogole nie martwila. jutro wrzuce nowe fotki. no i intensywnie szukamy dla niego domu - wszyscy!
  2. Paco juz u Beaty. troche byl przejety sytuacja, zwiedzil caly ogrod, bez problemu wszedl do kojca, nawet ze dwa razy wszedl do budy. w budzie swieza sloma wypchana po brzegi : ) pozniej jeszcze dostalam sms od Beaty ze zjadl z duzym apetytem kolacje - czyli daje rade. :) no i przez siatke poznal Vigo - najstarszego samca i mimo ze Vigo troche burczal to Paculec byl grzeczny. Beata napewno bedzie miec na niego oko. a Ula i tak jest jutro z wizyta a ja w niedziele. ciekawe kiedy Beata bedzie miala nas dosc.
  3. nie mam wiele informacji. suni dalej lezy w gabinecie lekarskim. prawie wogole nie reaguje na pojawienie sie obcego czlowieka (czyli mnie), z tym ze dzisiaj lapala kontakt wzrokowy. nie glaskalam jej bo nie wiedzialam czy wogole mozna ją dotykac a akurat trafilam na czas kiedy wszyscy byli bardzo zajeci innym psem i nie bylo za bardzo kogo dopytac, widac ze ktos probowal ja karmic bo stala miska z jedzeniem i troche dookola bylo balaganu czyli domyslam sie ze karmienie srednio poszlo. generalnie straszna z niej bida :shake: postaram sie zajrzec w poniedzialek. a tak przy okazji - wielkie uklony dla Was za takie dzialanie. dorota - klinika sggw kosztuje - ja sama dzisiaj zabralam psa - kastracja, przeswietlenia, badania + doby ponad 1000 pln.
  4. witam ja bede dzisiaj na sggw. zabieram stamtad psa ktorego mam pod opieka. postaram sie zajrzec do suni jesli dam rade (bo niestety dzisiaj caly czas zje mi wypis i klotnie z lekarzami). wczoraj sunia lezala w gabinecie lekarskim czyli byla caly czas pod obserwacja. niestety nie moge wiele obiecac w temacie odwiedzin bo nie wiem na ile dam rade w przyszlym tygodniu. natomiast taka moja uwaga - na szpitalu sggw sporo sie zmienilo - nie ma teraz takiej opcji jak byla kiedys - ze mogl przyjsc kazdy i dowiedziec sie o psa lub z nim pojsc na spacer. teraz jest tak ze ja jako emirowy wolontariusz moge opiekowac sie i dowiadywac sie tylko o psy Emira. boksery z BwP wychodza na spacery tylko z ludzmi z BwP itd itd. takze jesli ktos by sie zadeklarowal na stale odwiedziny to Aggie_lbn telefonicznie musialaby podac jego nazwisko i upowaznic go do odwiedzania suni. pozdrawiam
  5. no ale mam nadzieje ze w przyszlym roku sie poprawicie w temacie 1% :mad:
  6. dzisiaj zabieramy Paco z kliniki i przenosimy do Beaty ktora opiekowala sie Zuzą. Paco bedzie rezydowal w zewnetrznym kennelu na ogrodzie.
  7. dokładnie - w tym wypadku jesli tylko byloby odpowiednie prawo do kontroli takich miejsc zarowno w kwetii podatkowej jak i warunkow egzystowania psow to bedzie mnostwo chetnych - sa juz dzisiaj, codziennie przegladaja allegro, alegratke i in. i wyszukuja handlarzy. niestety na razie jedyne co moga zrobic to wykup np suk z takich miejsc, rozpowszechnianie infromacji no i w skrajnych warunkach - proby interwencji.
  8. nie wiem czy ARKA dzielila sie ta informacja ale sprawa Krzyczek (i nie tylko) udalo sie zainteresowac jeszcze inna posłankę - panią Joannę Mucha (PO) tutaj informacja (post 119) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105111&page=12[/URL] na tym froncie (poselskim znaczy sie) tez dobrze byloby skoordynowac dzialania. : )
  9. tutaj jest plakat dla Paco. prosze o pomoc w oglaszaniu psa. [URL=http://img182.imageshack.us/my.php?image=pacoplakat2et9.jpg][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/6430/pacoplakat2et9.th.jpg[/IMG][/URL] nie rozumiem dlaczego ten psiak nie wzbudza wogole zadnego zainteresowania. ani tutaj ani na molosach ani na forum ddb. dlaczego? bo nie jest ciezko chory? bo nie uratowalismy go od smierci a jedynie od lancucha? bo dobrze wyglada? bo moze kazdemu sie zdaje ze taki piekny pies szybko znajdzie dom? nie mam pojecia...
  10. moi drodzy - pomozcie nam szukac domu dla Paco. on bardzo bardzo chce byc z ludzmi. a nie jest. a jak za chwile pojdzie do hotelu to wogole bedzie siedzial sam. jeszcze jak jest w klinice to codziennie jest Ula albo ja. jak bedzie w hotelu to nie damy rady :(
  11. cudny widok kiedy pies ma juz wreszcie swoich ludzi. obawiam sie ze wojny o lozko to beda stale :) pokazcie mi molosa ktory nie spi w lozku :)))
  12. pani Zofio - ja nie wierze w magiczna moc mediow w zmianie prawa. ale wierze w moc mediow w edukacji spoleczenstwa. jak rowniez stale i nadal wierze w moc slowa pisanego. poza tym tutaj marzy mi sie nie jeden artykul ale cala akcja prowadzona przez przynajmniej pol roku. z udzialem takich osobistosci jak Pani. nam w Polsce ciagle tak bardzo brakuje podstawowej edukacji w temacie zwierzat domowych. chocby wlasnie tej dotcyzacej kupowania psow z pseudohodowli. bo z tym tematem trzeba nam bedzie walczyc na obydwu frontach. i probujac zmienic prawo i probujac przekonywac ludzi aby takich szczeniat nie kupowali. ukłony wielkie
  13. dlatego tez mysle ze jednym z elementow dzialan powinna byc taka akcja informujaco-edukacyjna. zeby ludzie dowiedzieli sie na temat schronisk / psseudohodowli / sterylizacji. im wieksza bedzie wiedza tym wiekszy zysk i pod katem wiadomych dzialan jak i mocy nacisku publicznego w kierunku zmian. ja uwazam ze zmiana swiadomosci ludzi jest rownie wazna jak zmiana prawa. tylko zeby GW zainteresowac tematem trzeba by bylo porzadnie przygotowac plan takiej akcji. rozpisac idee, pokazac punkty do omowienia, przygotowac plan na publikacje tydzien po tygodniu. i tutaj bardzo przydatna bylaby pomoc dziennikarzy i osob "ciekawie piszacych". swoja droga - czy nie arto byloby sie pokusic o spotaknie " na szczycie" - przedstawicieli fundacji i osob zainteresowanych konkretnym dzialaniem. "burze mózgów" przynosza czasem nieoczekiwane efekty.
  14. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam serdecznie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A ja mam temat trochę z innej strony[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A czy ktoś kiedykolwiek starał się tematem zwierzęcego losu (w tym wypadku głownie psiego) zainteresować Gazetę Wyborczą? I nie myślę tutaj o pojedynczej akcji w związku z interwencja w jakiejś pseudohodowli czy schronisku. Bardziej chodzi mi o o namówienie GW to czegoś takiego jak „Rodzić po ludzku” czy „Szkoła z klasą”. O akcję, która trwała by przez pół roku? Rok? Gdzie konsekwentni i rzetelnie zostałaby przedstawiona:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]a) sprawa schronisk w Polsce poprzez historie Ligoty, Krzyczek, Dąbrówki i in.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]b) temat pseudohodowli[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]c) fundacje prozwierzęce[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]d) nasz codzienny stosunek do zwierząt, ich los na wsiach, w miastach[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]e) temat sterylizacji i świadomego rozmnażania zwierząt [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]bo przecież prawda jest taka że zwykły szary człowiek tak naprawdę nie ma pojęcia czym w Polsce są schroniska. Jest przekonany, że to dobre miejsca, gdzie pies jest zadbany, wykarmiony, no i co najwyżej samotny. Poza wąskim gronem pasjonatów nie ma ABSOLUNIE żadnej wiedzy, jakie rzeczy dzieją w polskich schroniskach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Podobnie jest z pseudohodowalmi – ludzie patrzą tylko na cenę. Dla nich „rasowy bez rodowodu” za 500 pln to rozsądna oferta. Oni nie potrzebują metryk „do kochania psów”. Nikt nie patrzy na to przez pryzmat fabryk do rodzenia szczeniąt, suk zamykanych w chlewach, często chorych, zagłodzonych, nieodrobaczanych, nieszczepionych. Tego ze niesprzedane szczeniaki są zabijane lub porzucone albo umierają na choroby szczenięce.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kupownie z takich miejsc nie jest kwestia złej woli tylko niewiedzy. Czy rozmnażanie – do dziś spotyka się weterynarzy którzy potrafią doradzić rozmnożenie suki dla jej zdrowia a sterylizacje przedstawiają jako zło absolutne.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale gdyby takim tematem zajęła się GW to może udałoby się, choć procent problemu, pokazać zwykłemu Kowalskiemu. Przy patronacie gazety można byłoby w to wciągnąć znanych ludzi, może polityków, może aktorów? Przy większej wiedzy zwykłych ludzi być może łatwiej byłoby działać i forsować zmiany.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na pewno oprócz próby zainteresowania GW takim tematem, trzeba byłoby mieć grupę osób, która by wspomagała dziennikarzy informacją, o czym pisać, jakie tematy poruszać, gdzie szukać faktów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ten temat od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie – pytanie, do kogo w GW można byłoby „uderzyć” i jak osoby mające kontakt z dziennikarzami oceniają powodzenia takiego pomysłu?[/SIZE][/FONT]
  15. Moi drodzy - rozpytujcie się o domek dla Paco. przygotowalam taki plik z krotkim info - moze mozecie porozsylac go mailem wsrod znajomych? pozniej jeszcze wrzuce plakacik ktory bedzie mozna wydrukowac. temu psu naprawde nalezy sie cudowny dom. [URL=http://img245.imageshack.us/my.php?image=pacoinfoej7.jpg][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/5554/pacoinfoej7.th.jpg[/IMG][/URL]
  16. wczoraj Paco mnie niesamowicie zadziwił. stałam z nim przy klinice, chłopak sie troche kręcił, trochę oglądał ludzi, psy. nagle zaczał b. mocno ciagnąc smycz i cichutko "gadać" z radości. jeszcze takiego gadania u niego nie słyszałam. zaczełam sie rozglądać o co chodzi. a rudy ciagnie i ciagnie. wreszcie widze - jakies 20-30 metrów dalej, na parkingu z samochpdu wysiadła Krystyna z EMIRA, ledwo ja widać zza samochodów. jak Paaco ruszył! prawie ją zadeptał. z rozbiegu przytulił się do nóg. jeszcze go nie widziałam tak niesamowicie uradowanego. nawet do Ulki. no ale w końcu Krystyna była pierwszą osobą która wyciągneła do niego przyjazną dłoń. psy nieodmiennie mnie zadziwiają i pokazują że świat może być lepszy. a tutaj - żujemy smaczny psi przysmak pod postacią patyczka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img358.imageshack.us/img358/2503/paco22us2.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ania - jeszcze raz wielkie wielki dzieki za zasilenie bordozej skarpety. Ty to masz do niego slabosc przez kolor - przyznaj sie :) wiesz, ja jak bym nie miala Grendla to bym Paculca od razu wziela. on jest swietny i tak sie garnie do ludzi. a z drugiej strony - prawdziwy bordog - przez caly weekend pilnowal gabinetu lekarskiego i pań wetek : )))
  18. zobaczcie jaki przystojniak. szukajmy dla niego dobrego domu - on bedzie wielka pociecha dla swoich nowych wlascicieli. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img503.imageshack.us/img503/5259/paco18yz1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/3281/paco19ii6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9620/paco20cj2.jpg[/IMG][/URL]
  19. wczoraj przez przypadek troche sie wyjasnilo jak to jest z tym jedzeniem. Paco dostal wczoraj odemnie swieza lekko opieczona wolowine - wydawaloby sie ze nikt sie nie oprze. on jednak krecil nosem. cala porcja zostala w misce. pozniej byla u niego Ulka i w ramach podskokow z radosci Paco cala miske wywalil na podloge. a jak jedzenie znalazlo sie na podlodze to zjadl je ze smakiem [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] takze kwestia nie jest co je tylko Z czego je. jak sie okazuje - najlepiej z ziemi : ( dzisiaj zabralam wielka porcje wolowiny z ryzem - i nakarmilam go na dworze, czesc z chodnika, a pozniej juz z reki - zajadal z apetytem. on po prostu chyba nie umie jej z misek [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Troche sie popapralo miejsce po kastracji i napuchło. Paco dostaje zastrzyki a przez weekend mial opuchniete miejsce okladane zimnymi okladami. dlatego tez Paco od wczoraj siedzi w pokoju lekarskim. no i jest zachwycony. ma co pilnowac, caly czas jest z ludzmi. a jeszcze akurat na weekendowym duzurze trafila sie fajna wetka i fajna technik. i one go tam wyglaskuja i wogole. no i wczoraj i dzis byla i Ula i ja. wiec byly i spacery i zabawy. Paco jest naprawde superanckim psem.
  20. dzis u Pacoz wizyta była Malibu " Byłam dzisiaj u Paco. Pies coraz bardziej mnie zadziwia. Oczywiście pozytywnie. Paco był dzisiaj w dobrym humorze. Spacerek ok. Bardzo zainteresowany ludźmi , ale pozytywnie. Ogonek rozmerdany z daleka. Studentki przechodzace z miłym uśmiechem głaskały Paco. Z jedzienie różnie. W jego misce były resztki jedzenia, ale widać było że chłopak jadł. Dołożyłam mu troche puszki i chyba mu zasmakowało. W pokoju " kroplówkowym" nie chciał jeść. Paco na całego merda ogonem na widok lekarzy , a jednej bardziej odważnej nawet dał dzisiaj całusa. Dla spostrzegawczych - Paco ma obrzmiałe pozostałości po swoich "klejnotach". Lekarze powiedzieli że takie dolegliwości bywaja kilka dni po kastracji. Mijaja samoczynnie. Nie sa bolesne. Podpatrywałam czy Paculec za mocno sie nie wylizuje. Nic na to nie wskazywało. Jeżeli opuchlizna nie bedzie sie zmniejszała Paco bedzie miała założony kołnierz żeby jednak nie był nadgorliwy w dbałości o higiene. " [B]aktualny rachunek na klinice to ok 1300 pln.[/B] w poniedzialek przenosimy Paco do hoteliku pod Waszawa.
  21. coz moge powiedzieć: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: wielkie podziekowania naleza sie Beacie za jej serce, cierpliwosci i dobre rece. i wszystkim zaangazowanym w pomoc Zuzance. oby wiecej takich zdjec i relacji. jesli juz plakac to wlasnie z takich powodow.
  22. Beata na 1000% bedzie :placz: no a jak jedna baba :placz: to wszystkie inne też :placz:
×
×
  • Create New...