-
Posts
1370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by blue.berry
-
spróbuj sie skontaktowac z dr Janickim. to wprawdzie warszawa ale to super specjalista od zerwanych wiezadeł - opracował własna technike rekonstrukcji. i ma naprawde duża skutecznośc. moj pies jest po rekonstrukcji więzadeł w obydwu nogach. dr Janicki powinien ci odpowiedziec na pytania czy trzeba czekac az pies dorosnie (ja wiem ze jesli sie czeka to potem jest problem ze zrostami) i jak moze wygladac operacja. ja osobiscie pierwszy raz slysze o tym aby wszczepiac psom płytki "tytanowe mechanizmy" ? dr. Janicki przyjmuje w warszawie w dwóch miejscach. KMZ Wawer, ul. 27-go Grudnia 5A, Warszawa - Wawer, tel. 022 812 00 73 MMZ na ul. Książęcej 3, tel. 022 622 55 22 proponuje zadzwonić i porozmawiac - moze będzie warto przyjechac do warszawy. pozdrawiam
-
ARVENKA - pokiereszowana amstaffka - zamieszkała w Warszawie :)
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
a tutaj jeszcze dwa portrety małej rozrabiary : ) [URL=http://img148.imageshack.us/i/arvenka6.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6497/arvenka6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img38.imageshack.us/i/arvenka7.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/3759/arvenka7.jpg[/IMG][/URL] -
ARVENKA - pokiereszowana amstaffka - zamieszkała w Warszawie :)
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Arvenka to takie małe cudności które na nic nie ma czasu - na szczęście udało się zrobić parę statecznych fotek : ) na których Arvenka prezentuje sie godnie : ) [URL=http://img148.imageshack.us/i/arvenka1.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/2272/arvenka1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img21.imageshack.us/i/arvenka2.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1687/arvenka2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img38.imageshack.us/i/arvenka3.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7211/arvenka3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img5.imageshack.us/i/arvenka4.jpg/][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1094/arvenka4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img148.imageshack.us/i/arvenka5.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/7586/arvenka5.jpg[/IMG][/URL] -
kochani ale macie swiadomosc ze hopanie czy czekanie na zdjecia niczego nie zmieni? Sumpi była juz wielokrotnie oglaszana naroznych portalach, na allegro, w drobnych w gw, miala swoje plakaty - nikt sie nie zainteresowal. i nikt za bardzo nie rozumie dlaczego tak sie dzieje. przeciez to ładna sunia i zdrowa. dlatego trzeba sie zastanowic nad inna forma promocji tej suni, moze nad pomoca jakiejs psiej fundacji albo osoby ktora ma duze doswiadczenie i sukcesy w promowaniu i adoptowaniu psow. bowiem inaczej sunia nadal bedzie siedziec u gamonia. co nie ejst dobre bo bardzo sie do niej przywiazala i im dluzej tam bedzie tym trudniej bedzie jej przyzwyczaic sie do nowego miejsca. ja osobiscie zrobilam wszytsko co w mojej mocy. nie zajmuje sie adopcjami wiec trudno mi wskazac jakie bledy zrobilam, ze te wszystkie ogloszenia nie daly żadnego odzewu. poza tym po prostu w tym momencie nie mam czasu sie tym zajmowac juz wiecej. wiec moze ktos po prostu chcialby pomoc Sumpi i gamoniowi w adopcji tej suni?
-
ktos się stęsknił za Fetuchą? zobaczcie jaka z niej gwiazda : ) wychuchana, odchudzona, wyczyszczona. i zapatrzona w swoją nową opiekunkę. [URL=http://img12.imageshack.us/i/feta9.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7819/feta9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img195.imageshack.us/i/feta10.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/5114/feta10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img12.imageshack.us/i/feta11.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/3533/feta11.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img35.imageshack.us/i/feta12.jpg/][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/5534/feta12.jpg[/IMG][/URL]
-
Joy, 2 letni dog de Bordeaux - znalazł dom!
blue.berry replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
myślę ze zdecydowanie TRZEBA Panią uswiadomic jak wyglądaja niebezpieczeństwa adopcji, szczegolnie dla psów młodych, zdrowych i rasowych. a do tego niewysterylizowanych. i ze moze byc tak że zglosi sie do niej ktos, to przytaknie na wszyskie warunki, zaoferuje dom z ogrodem i oczywiscie absolutnie nie bedzie kastrowal psa. a finalnie okaze sie ze "ogrod" to obora z betonowym wybiegiem a pies bedzie sluzyl jako reproduktor. z powodu odmowy kastracji moge tez odpasc domu w ktorych np jest juz sunia. podobnie z odlegloscia - orzucanie dobrego domu tylko dlatego ze nie jest w okolicy? ale oczywiscie poniewaz pies ma wlasciciela to on dysktuje warunki. pytanie jest czy jesli pies bylby oglaszany to czy telefon powinien byc do wlascicielki czy tez do kogos zajmujacego sie adopcjami. bo jesli bedzie do wlascicielki to moze sie na nia wylać niezly kubel nienajlepszych doswiadczen. nie mowic juz o tym ze dodatkowo ktos moze ja po prostu oszukac mamiac super warunkami. -
Joy, 2 letni dog de Bordeaux - znalazł dom!
blue.berry replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
oczywiscie, z tym ze zapewne Pani bedzie szukała potwierdzenia u osoby do ktorej zwrocila sie o pomoc. a w takim wypadku dobrze by było coby supergoga wiedziała cos o miszy : ) -
zegnaj kochana śliczna malutka Lagunko. swój ostatni czas spędziłaś z najlepszymi ludźmi, jakich można znaleźć. dzięki nim dowiedziałaś się jak powinno wyglądać psie życie, to najlepsze... pełne opieki i pełne miłości. wszyscy tak bardzo chcieli abyś dała radę... ale nie udało Ci się. Teraz już Cię nic nie boli, teraz możesz sobie biegać i fikać. Kasiu, Piotrze i Mamo Piotra - dziękujemy za tak wspaniałą, pełną trudów i pełną miłości, opiekę nad Laguną.
-
Joy, 2 letni dog de Bordeaux - znalazł dom!
blue.berry replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
możemy Miszy jakieś oficjalne listy polecające wystawić jako domu z brylantowymi klamkami : ) -
Ma dom - Dogue de Bordeaux - Gostyń k.Poznania
blue.berry replied to anastacia's topic in Już w nowym domu
[quote name='anastacia'] A może zrobić jakąś umowę dla pewności, tylko nie wiem czy mogę, jeśli pies nie jest mój. [/quote] najlepiej aby obecna właścicielka psa zrzekła się praw do niego np. na Ciebie. wzor takiej umowy powinien byc gdzies w temacie z umowami na dogo. a jesli chce sie byc pewnym co do losow psa to najlepiej zabrac go, umiescic w dt lub hotelu, wykastrowac i szukac domu. w tym momencie jesli zacznie sie go ogłaszac to nie bedzie sie miało nad tym zadnej kontroli. i moze Ci kobieta cuda na kiju obiecac, ale jak ktos zadzwoni i powie ze daje 500 złotych to podejrzewam ze nie bedzie sie wogole zastanawiac i psa sprzeda. w momencie kiedy pies ma swojego wlasciciela to wszytsko zalezy od tego wlasciciela ktory moze w kazdym momencie sie rozmyslic albo zrobic z psem to co uzna za stosowne. -
przygotowałam nowy tekst o Loganie, do ogłoszeń. Nie wiem czy sie przyda, bo ja piszę dośc konkretnie i sucho (a czasem to trzeba z emocjami) ale może to posłużyć jako baza z zebranymi informacjami : ) Pokażmy mu, że człowiek także może być dobry! Wersja dłuższa Logan to starszy pies (ok. 7-8 lat) w typie amstaffa. Do schroniska trafił z ulicy. Jego stan wskazywał na to że porzucenie nie było najgorszą rzeczą jaka go spotkała, być może nawet uratowało mu toczycie. Logan musiał długo przebywac w strasznych warunkach. Pies był silnie wychudzony i odwodniony, można było „policzyć” wszystkie kości. Poruszał się z wielkim trudem, tak jakby długo siedział w małym pomieszczeniu, długie pazury i sztywne stawy dodatkowo wskazywały na brak jakiegokolwiek ruchu. Stan psa był na tyle ciężki, że schronisko zwróciło się o pomoc do Fundacji AST. I tak dla Logana zaczęło się drugie życie. Już pierwsze badania pokazały że organizm Logana jest skrajnie wyniszczony. Anemia, stan zapalny pęcherza, odleżyny, rany, poważnie zapchane jelita, zmiany zwyrodnieniowe, stare zerwanie więzadeł kolanowych i zanik mięśni głowy na skutek przebytej choroby. Tak niewielki pies i tak gigantyczna ilość problemów. Ale okazało się że Logan chce żyć a przy nim są osoby, które o jego życie chcą walczyć. Na dzień dzisiejszy stan Logana znacznie się poprawił, jednak jest to pies który już do końca swojego życie będzie miał problemu. Przede wszystkich związane z zanikim mięsni żuchwowych – Logan ma kłopoty z piciem i jedzeniem – często trzeba mu w tym pomagać. Logan nie jest do końca sprawy ruchowo – są dni kiedy jest mu ciężko chodzić. Ale widać wyraźnie że prawidłowa opieka, dobre jedzenie i obecność człowieka sprawiają że Logan z dnia na dzień ma się lepiej. Logan bardzo dobrze funkcjonuje w mieszkaniu. Nie brudzi i nie niszczy. Grzecznie zostaje sam. Grzecznie jeździ samochodem. Ładnie chodzi na smyczy. Bardzo lubi ludzi, jest łagodny i cierpliwy. Do innych psów również zachowuje się spokojnie. Szukamy dla niego odpowiedzialnego właściciela, który zapewni mu dobrą opiekę i miłość już do końca życia. Ponieważ Logan wymaga specjalnej opieki, zaangażowania i cierpliwości, jego adopcja powinna być przemyślana. Wersja krótsza Logan to starszy pies (ok. 7-8 lat) w typie amstaffa. Do schroniska trafił w stanie skrajnego wyniszczenia. Był bardzo wychudzony i z trudem się poruszał. Ponieważ stan psa był bardzo ciężki opiekę nad nim przejęła Fundacja AST. Logan przeszedł serię badań i został poddany leczeniu. Ale co najważniejsze zaczął żyć zyciem w którym pełna miska, spokój i miłość człowieka jest elementem każdego dnia. Logan bardzo dobrze funkcjonuje w mieszkaniu. Nie brudzi i nie niszczy. Grzecznie zostaje sam. Grzecznie jeździ samochodem. Ładnie chodzi na smyczy. Bardzo lubi ludzi, jest łagodny i cierpliwy. Do innych psów również zachowuje się spokojnie. Jeśli chodzi o stan zdrowia, to Logan ma zanik mięśni głowy na skutek dawno przebytej choroby, dodatkowo ma zwyrodnienia stawów i problemy z chodzeniem (skutek zerwania więzadeł w tylnich nogach). Jest to pies, który do końca życia będzie musiał być otoczony wzmożoną opieką pod kątem weterynaryjnym. Dlatego szukamy dla Logana odpowiedzialnego właściciela, który zapewni mu nie tylko miłość i dom, ale również będzie potrafił się zaopiekowac tym już nienajmłodszym psem. Decyzja o adopcji Logana powinna być decyzją w pełni przemyślaną.
-
dostrzegam nutkę ironii : )) niestety łopatologicznie to ja nie umiem tego wyjasnic bo by to brzmialo mniej wiecej tak: "się niestety zdarza i już". swojego czasu moj pies mial zapalenie miesni prawej polowy ciała i tam tez mniej wiecej łopatologicznie wygladało to tak ze poczatkowo wina lezała po stronie przespania sie na zimnych kaflach ale juz po jakims czasie obstawiono wirusowe zapalenie od niewiadomoczego. no w kazdym razie przy innym psie ze schroniska mi tak wlasnie tlumaczono ze to wynik autoagresji organizmu - coby zabrzmiec madrze teraz sposiłkowałam sie netem zeby jednak bzdur nie popisać. pozdrawiam
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
e jak fajnie jest pooglądac takie szczęsliwe mordy : ) -
[quote name='Freya73'] Co moze byc przyczyna zapalenia miesni zuciowo - skroniowych? z tego co wiem to jest to wynik autoagresji organizmu. kiedy organizm uznaje własne komórki za wroga i do ich niszczenia wykorzystuje swój układ odpornościowy.to sie fachowo nazywa "Eozynofilowe zapalenie mięśni" a po ludzku "zapalenie mięśni żwaczowych".
-
Kora - każdy ma prawo do swoich opinii. a opinii nie ssie sie z palców tylko buduje sie na bazie doswiadczen i wydarzen. moje doswiadczenia z paluchem sa takie a nie inne (i opisalam je w jednym z postow na poczatku). i nie ma na nie zadnego wplywu stan twojej pamieci.
-
[quote name='Kora']Co Ty piszesz o tym ze psiak bedzie uspiony decyduje lekarz, a Dyrektorka takiej funkcj w Schronisku nie ma.[/quote] doskonale wiem o czym piszę.
-
[quote name='gagata']Czy to prawda,że obecna szefowa Palucha,pani Dejnarowicz nie zezwala na usypianie ciężko chorych zwierząt, ktore nie maja szans na wyleczenie i ktore cierpią okrutnie przed tzw naturalna śmiercią?[/quote] tak. ja również moge to potwierdzić.