-
Posts
2704 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wapiszon
-
[quote name='Mika31']ciocie kupimy teren i postawimy swoje miasto JAMNIKÓW wstęp tylko z jamnikami[/QUOTE] A może Piesków Lubelski,żeby inne psiury reż miały tam wstęp ? ;)
-
Też chcę do Jamnikowa Lubelskiego chociaż jestem fanką trochę większych psiurków :)
-
[quote name='Kava']no ladnie, ja tez juz nie malolata ale nie wiem jak uzyskac zezwolenie mojego TZ na czwartego psiaka, ktory prawde mowiac juz jest w drodze moze cos podpowiesz?[/QUOTE] Ja zawsze udaję,że mam wątpliwości , kreślę czarny scenariusz i wtedy mój TZ podejmuje sam ( :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong::eviltong::eviltong: ) decyzję a ja .... się łaskawie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Pilnie potrzebna wizyta czas do 10.09.2011 okolice Piły
wapiszon replied to Bazyliszek's topic in Już w nowym domu
I co? Domek dobry? -
Dramat Zojki! Brak postępów w socjalizacji! Co dalej?
wapiszon replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Djuse, Twoje wskazówki są bardzo cenne. Gabrysiu, cieszę się,że walczysz o Zojkę, jesteś wspaniała :) -
Bianko, masz wspaniałego TZ-ta :) Chyba mocno się nie musiałaś napracować ? ;)
-
Uważam,że właściciel wyżła powinien opłacić leczenie kici. Miałam kiedyś podobny przypadek . Moje psy postanowiły ,,rozciągnąć" kota, którego spotkały na spacerze. Wyglądało to okropnie :( Kicia się nie ruszała i strasznie miauczała. Zawieźliśmy ją do weta w celu uśpienia, myśleliśmy ,że ma uszkodzony kręgosłup. Wet ją obejrzał, ( nie zrobił USG mimo naszych nalegań) i stwierdził,że jak kicia przeżyje noc to będzie ok. Kicia przeżyła i jej stan się polepszał. Trzymaliśmy ją w domu i chcieliśmy wypuścić jak będzie zdrowa. Po 4 dniach zaczęłyy się z nią dziać dziwne rzeczy. Pojechaliśmy do drugiego weta i ten po USG stwierdził,że jest kotna i ciąża jest już martwa. Trzeba było zrobić sterylkę. Zrobiliśmy, kicia doszła do siebie. Znaleźliśmy jej właścicieli, ale oni jej już nie chcieli( mieszkamy na wsi). Kicia została u nas i po jakiś czasie znaleźliśmy jej wspaniały domek. Skończyło się happy endem ale kosztowało to nas ok. 1000 zł.Ale nie mogliśmy zostawić kici. No i nie dopilnowaliśmy naszych psów
-
[quote name='bianka0']Albo mnie będzie głowa bolała..[/QUOTE] Jutro rano może Cię boleć główka ale nie dzisiaj!!!!! Twoje wszystkie jamniorki są cudne a Twój TZ WSPANIAŁY :)
-
[quote name='zuzlikowa']Cisza, bo Marcinek bardzo słodko spi :)... wyganiać trzeba dziadeczka z łóżka, a on idzie zrezygnowany, ale bardzo chętnie wraca do ciepełka i puchatości... układa się wygodnie i śpinka. Ot, potrzeby staruszka :)- powolutku, po cichutku, spokojniutko i mięciutko.[/QUOTE] Marcinku, byłbyś wspaniałym psiakiem dla mojego TZ-ta. Gdyby tylko Reks był tego samego zdania ;)
-
[quote name='bianka0']Cieszy się i widzę że mu się podobają.[B][COLOR=red] Ale jesteśmy na etapie że suczki będą jutro odwiezione do hoteliku u funi. [/COLOR][/B] Tu jeszcze nie ma wszystkich :evil_lol:[/QUOTE] [COLOR=black]Ale jutro może [/COLOR]spaść deszcz albo co gorsza śnieg i nie będzie można jechać ;)
-
[quote name='lenka0901']problem w tym, że mój mąż ma już swojego wiernego druha w postaci berneńczyka, na Lenkę zgodził się dla mnie, widział zdjęcia mamusi z synkiem i chyba wolał nie pytać... mam nadzieję, że to kwestia czasu - może ulegnie:oops: :???:[/QUOTE] Lenko, Twój mąż miał[B][COLOR=red] jednego swojego wiernego druha[/COLOR][/B][COLOR=red][COLOR=black] a Ty nie. Teraz Ty będziesz miała swoją wierną druhnę czyli będzie 1 na 1. A Twój mąż musi być lepszy od Ciebie. Pomoże mu właśnie Berti - panowie będą górą :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong::eviltong::eviltong: [/COLOR][/COLOR]
-
[quote name='lenka0901']Witam wszystkich "kciukowiczów" i dziękuję za ich skuteczne trzymanie, Lenka - pojedzie do Konina - mam nadzieje, że ze swoim synkiem ( na to musi wyrazic zgodę mój mąż ).Ja jestem bardzo szczęśliwa, że mogę pomóc tej ślicznej sunieczce.[/QUOTE] Drogi Mężu Lenki0901 :) Berti jest ślicznym szczeniaczkiem, który pokocha Ciebie całym swoim serduszkiem. Możesz zyskać wiernego przyjaciela czterołapnego :painting::iloveyou: i wdzięczność nas, Dogomaniaków :buzi::iloveyou:
-
Dramat Zojki! Brak postępów w socjalizacji! Co dalej?
wapiszon replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Też mi bardzo przykro, ale już tak czasami jest z psiakami...Za dużo traumatycznych przeżyć, słaba psychika... Myślę, że trzeba dać jej jeszcze czas. Dwa lata temu wzięłam ze schroniska też bardzo wystraszoną suczkę. Bała się wszystkiego, na dworze drżała na każdy szelest, a jak zobaczyła faceta to już w ogóle zwiewała gdzie pieprz rośnie. Teraz jest o wiele lepiej, nie boi się już tak, jak jesteśmy same w domu zachowuje się normalnie, ciągle koło mnie się kręci. Ale wystarczy powiedzieć coś podniesionym tonem, gdy usłyszy jakiś hałas, coś spadnie np i już ucieka z podkulonym ogonem i siedzi w rogu za kanapą, zwłaszcza męża się boi, choć on stara się jak może, daje smakołyki itd. Na dwór z nim nie wyjdzie, muszę zawsze ja być...Czasem denerwuje mnie już to, bo wiem, że bardzo się staramy, żeby czuła się dobrze, ale cóż, to tylko zwierzę i nie rozumie tak jak my, ma swój instynkt... Jednak z perspektywy czasu widzę duże postępy. Moja Pola jest przekochaną sunią. Mam nadzieję, że będzie podobnie w przypadku Zojki. Te schroniskowe bidy nigdy nam nie powiedzą co przeżyły, co spowodowało, że aż tak się boją...Pozostaje nam tylko kochać je jakie są i próbować pokazać im, że nie taki ten świat zły...[/QUOTE] Prawda .... Potrzeba czasu, czasu, czasu .... Mamy podobną sytuację z Reksem;( Kochany psiak , wpatrzony w nas ( ale bardzo długo trwało , zanim podszedł do męża ). Uwielbia mojego Tatę, lubi Mamę , toleruje brata i jedną sąsiadkę. Generalnie boi się ludzi. Gdy przychodzą goście, to chowa się do kotłowni. A najgorsze,że ze strachu bywa ... agresywny :( A jest dużym psem :( -
[quote name='Mika31']bianka zakocha się zobaczysz a ty zrób dobry obiad lub kolacje i problem z głowy[/QUOTE] Najlepiej zrób kolację ... ze śniadaniem:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Działa ;););)
-
Dramat Zojki! Brak postępów w socjalizacji! Co dalej?
wapiszon replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Rozmawiałam z Gabrysią.Myśli na poważnie o oddaniu Zojki .Powodem jest to ,ze nadal nie przystosowała się i nie akceptuje nikogo po za nią . Nie mam czasu więcej się rozpisywać na ten temat .Mam nadzieję ,ze sama Gabrysia napisze więcej ....[/QUOTE] :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( -
[quote name='Agmarek']No ale warto było czekać :p[/QUOTE] Warto było czekać, warto :)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
wapiszon replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']czy p.Jola i jej rodzina straciły osobiste rzeczy też? Typu odzież, ręczniki, pościel? może ktoś się konkretnie dowie co jest najpilniej potrzebne.Potrzebny też będzie adres na który będzie można kierować pomoc rzeczową.[/QUOTE] No właśnie, może osoby będące blisko z Jolą zrobią listę potrzebnych rzeczy?