Jump to content
Dogomania

Mraulina

Members
  • Posts

    1751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mraulina

  1. Dorzucę moje trzy grosze w sprawie zainfekowanych kotków: W Krakowie jest teraz epidemia schorzenia, przypominającego panleukopenię - ale na szczęście to nie panleukopenia. To nie zabija, ale jest przykre. Mam o tym sporo informacji od koleżanek, prowadzących DT dla kotów. Kotkom życze zdrowia - Kasie życzę wytrwałości. A cykloferon b. dobrze działa.
  2. Pomocy dla biednego pieska! Pomocy!
  3. Mogę napisać tekst hymnu biewerów. Muzykę napisze Liza. O ile jej się zechce. :multi:
  4. Wracajmy do naszych biewerow!
  5. O szetlandach jest duży artykuł, tłumaczony z angielskiego. Zdaje się, że będzie kontynuacja. W ogóle redaktorka naczelna ma szetlandy i je podobno kocha nad życie. W środku numeru jest plakat z szetlandem. Są też ciekawe rzeczy o wystawach, hodowli itp oraz o psiej psychologii, ale tego nie czytałam jeszcze. I o collie sprzed stu lat. Jakiego masz szetlanda? Z jakiej hodowli?
  6. Ten temat polecam wszystkim, którym się wydaje, że sterylizacja suki to zabieg na poziomie obcięcia pazurków.
  7. [quote name='zusa'] [U]Najczęściej[/U] Ci Wszyscy pomocni w ZK to osoby, ktore mają tam słabą pozycję! [...] Wielu z nas wie co naprawdę dzieje się w ZK a nie jest niestety wesoło. Powiem tyle- z perspektywy takich jak ja świeżakow jednak o dużym potencjale i chęci pomocy uklady w związku przypominają falę. Rozumie, że ktos bez doswiadczenia nie może robić od razu rewolucji ale należy mu się za jego chęci mistrz, ktory poda rękę![/QUOTE] Bardzo mi się podoba to, co napisałaś! Ja sama została mistrzem młodszej koleżanki. Uczę ją wszystkiego, co wiem - w ciągu kilku miesięcy nauczyła się tyle, ile ja onegdaj w ciągu 2 - 3 lat. Ja po prostu chcę przekazać moją wiedzę! Swego czasu było mi ją tak trudno zdobyć! Pamiętam, jak niechętnie odnoszono się do narybku. Jak niszczono asystentów,"świeżych" właścicieli psów i hodowców. Teraz jest dużo lepiej - ale to zawdzięczmy powaznym zmianom, jakie udało nam się w wyniku" przewrotu pałacowego" wprowadzić w oddziale. Wiem dobrze, że w innych oddziałach bywa bardzo nieciekawie!
  8. To nic że mieszkasz trochę daleko!
  9. Aaliyah1981 - podaj mi adres na priva to ci pisemko wyślę.
  10. A ja sobie kupiłam Kynologię! Całe pisemko mi się spodobało. Jest tam trochę o sheltikach! I o wystawach!
  11. Śliczna jest ta suka! Ale bez kompleksów, Migotko. Kiedy i gdzie wystawiasz biewery? We Wrocławiu? Postaram się przyjechać! :multi:
  12. Kochana - nie generalizuj. W ZK róznie bywa! Raz dobrze, raz źle. A jeżeli idzie o przerejestrowanie psa, to w wypadku psów osób wykluczonych lub zawieszonych w prawach ZK nie jest to dopuszczalne. Chyba, że takiego psa się odrazu zarejestruje za granicą!
  13. Białeyorki - czy to ty masz hodowlę Pompeo?
  14. Prawo o stowarzyszeniach jest oparte na prawie międzynarodowym i nie jest złe - ale się go u nas nie stosuje i tyle. Prawo może być świetne - i co z tego? Nic.
  15. Rozwijam myśl: Ktoś kupuje pieska od bialeyorki, oczywiście za duże pieniądze, jako biewera. Piesek roznie, rośnie... i pewnego dnia właściciel pieska słyszy: -Drogi panie, ma pan ładnego kundelka! Biewery wyglądają całkiem inaczej. - Co wtedy zrobi właściciel owego kundelka? Może przyklnie pod nosem: -Ileż ja dałem za bezrasowca! - i będzie kochał psa dalej, a może... wywali kundelka z domu... i kupi sobie rasowca. Tak czy owak, bialeyorki sprzedając psa jako biewera wprowadza w błąd nabywcę. Jej pieski to w najlepszym wypadku rozbielone yorki, ale coś mi się wydaje, że u tych maluchów widzę przymieszkę obcej rasowo krwi! Tak więc białeyorki zarabia na wadliwych yorkach albo na kundelkach! Wśród ogłoszeń na niemieckich stronach znalazłam spopro ogłoszeń tego rodzaju, co ogłoszenia białeyorki - do zakupu oferuje się "podróbki". Ale cóż - kupując psa bez rodowodu zawsze się ryzykuje! Rasowy=rodowodowy. Podobno wzorzec biewera publikuje najnowsza Kynologia. Jeszcze dzisiaj pobiegnę do empiku!
  16. Wystawy to nie co innego jak wielkie przeglądy hodowlane. W ich trakcie dokonuje się selekcji, wybierając egzemplarze mozliwie najlepsze - takie, które nie przekażą wad (szeroko rozumianych) swojemu potomstwu. Oprócz wystaw istnieją testy i badania, pozwalające na selekcję nie tylko pod kątem eksterieru. Mimo tego "sita" wady występują - ale proces hodowlany idzie w kierunku ich ograniczenia i wyeliminowania. Psy, które hoduje bialeyorki, to yorki wadliwe, z rozbieloną nadmiernie czernią. Takie psy są eliminowane z rozrodu. Żadna organizacja kynologiczna nie zgodzi się stworzyć na ich bazie rasy. Przeczytałam wyżej tekst: [I][B]Psy Migotki nie są ładne a śliczne!Jednak faktem niezaprzeczalnym jest to że Migotka sama przyznaje że nie wie skąd pan Miros je ma! Sama pisze że w rodowodzie nie jest ich właścicielem![/B][/I] Oczywiście. W organizacjach innych niż ZK nie wystawia się metryczek, ale odrazu rodowody. Rubryka - właściciel - nie jest jeszcze wypełniona. Widywałam takie rodowody za granicą (Węgry). Nie sądzę, by Miros parał sięhandlem szczeniakami - moim zdaniem bierze szczenięta za krycie, tak jak sięto u nas praktykuje. Moskiewskie stróżujące można kupić w Polsce w hodowlach PKPR albo w hodujących rasę zagraniczntch organizacjach FCI - choćby RKF. Te ostatnie można hodować w ZK, ale nie mają one pełnych praw (z tego, co wiem, nie mogą robić ch pl - ale wystawia się je na wystawach). W rodowodach mają symbol N PKR (N= nieuznane) zamiast PKR. Z tego co wiem PKPR prowadzi księgę wstępną dla moskiewskich stróżujących.
  17. Sądząc z tego, co wyczytałam w internecie, Miros jest znanym i uznanym hodowcą. Taki szwindlów nie robi. A psy Migotki są bardzo ładne. Ale Azumi jest najładniejsza. (wybacz, Migotko!). Jeżeli się kupuje psa z rozliczenia za krycie, to trudno obejrzeć matkę szczeniąt - może ona sobie mieszkać w innym mieście czy kraju niż reproduktor. Kiedy sprzedawałam szczeniaki po moim Pimpusiu to też mamy szczeniąt zaprezentować nie mogłam - bo Pimpuś krył sukę z Przemyśla i z Brna. Niestety - Pimpusia już nie ma.... U nas, w Polsce, też z hodowlami i hodowcami różnie bywa, ale nie należy generalizować.
  18. A co teraz z pieskiem jest? Czy zdrowy? Co wykazały badania?
  19. To dziwną masz rodzinę, białeyorki. A ja jestem z ZK, nie z PKPR! A PKPR jest zarejestrowany w ACE - takiej organizacji jak FCI, ale dużo mniejszej, więc taki prywatny nie jest, A moskiewskie stróżujące już są wystawiane w Polsce! Było ich kilka na światówce w Poznaniu - widziałam sukę która wygrała. Śliczna była! Z tego co wiem, starałaś się o przyjęcie do PKPR, ale cię nie chcieli, bo twoje psy nie mają rodowodów.... a oni bez rodowodów nie rejestrują psów.
  20. Nasza niezastąpiona białeyorki napisała: [I] ,ja wiem że KLUB PSA RASOWEGO jest sponsorowany przez niemiecki bank i teraz juz wszystko jasne że wogóle im nie zaleze na rejestracji POLSKICH BIEWERÓW[/I] Z tego, co wiem, klub nie rejestruje psów bez udokumentowanego pochodzenia. A z tym sponsoringiem to... jak by to powiedzeć? Jest taka choroba ... nazywa się paranoja.
  21. A Azumi to jeszcze prawie szczeniaczek! (Migotka też ma śliczne pieski, typowe dla rasy - ale trudno się jej pogodzić, że na pierwszej wystawie była druga doskonała; jeszcze będzie kiedyś pierwsza, spokojnie!).
  22. Jeżeli się podwójnego producenta wywali ze związku to będzie hodował dalej, całkiem bez papierów. Ludzie kupują takie biedacwa, nie szczepione, nie odrobaczone, często już chore.
  23. No właśnie. Bez rodowodu! I produkuje się biedne kundelki. A jak do nabywcy dojdzie, że kupił kundelka za psie pieniądze - to jaki może być los pieseczka? Do azylu trafi? Porządnego szczeniaczka ONa nie można sprzedać, bo masowo produkuje się psy po rodowodowych rodzicach, ale już bez papierów. Z dysplacją, wadami zgryzu, agresywne, strachliwe i niewiadomoco.
  24. Pieski Migotki sa pierwszymi biewerami rodowodowymi sprowadzonymi do Polski i zarejestrowanymi tutaj. Czy wcześniej sprowadzano jakieś psy tej rasy nie wiemy - może i tak, ale ich nie rejestrowano i nie wystawiano. Pieski białeyorki nie mają rodowodów, nie są zarejestrowane i wystawiane. Najprawdopodobniej są to albo wywniki krzyżówek, albo też są to yorki o rozbielonej czerni. Jeżeli idzie o zwalczanie pseudohodowli, to trzeba udowodnić, że członek ZK prowadzi hodowlę "na dwie strony". Najlepiej byłoby mieć zeznania ludzi, którzy nabyli od członka ZK pieska bez rodowodu. Ale z tego, co wiem, ZK na ogół nie podejmuje działań - bo mu się nie chce. U nas, w Krakowie, na zebraniu rocznym jakiśczas temu jeden z hodowców yorków poruszył ten temat - i został spuszczony po brzytwie.
×
×
  • Create New...