Grażka123
Members-
Posts
1543 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Grażka123
-
Wiesz Rozi, moje uwagi spowodowane są nadzieją, że może jej zachowanie wobec innych psów jest reakcją nabytą więc po prostu to przejdzie. Jeśli to cecha charakteru to gorzej, prawda Sunia ma rozum, swój rozum. Zauważyłam, że jak czegoś chce, to trzeba jej perswadować konsekwentnie bo od jednego razu to wciąż próbuje a nuż się uda. Na "złe" zachowanie reaguję natychmiast, jest na smyczy więc bez zbędnej zwłoki. Mam nadzieję, że znajdzie się piesek, którego zaakceptuje i będzie miała towarzysza swojego gatunku. Byłoby super, gdyby okazała się to Hana.
-
Czy to znaczy, że do określenia jednego darczyńcy liczy się adres e-mail?
-
Mam nadzieję, że z czasem to minie, jednak to może potrwać. Zastanawiam się jak to zaaranżować żeby sunie poznały się wcześniej. Jej zachowanie może być spowodowane przeżyciami w schronisku. Ma bliznę ok centymetrowej długości tuż przy nosie i mniejszą okrągłą nad lewym okiem. W schronisku reagowała na szczekanie psów i chowała się w pomieszczeniu.
-
Ostatni tydzień poświęciłam na sprawdzenie stanu zdrowia Yoko. Leczyłam alergię na środek przeciw pchelny i kleszczowy jakim została spryskana w schronisku oraz łuszczący się naskórek na grzbiecie. Badanie wykazało zarobaczenie i tasiemczycę. To już przeszłość. Obecnie przyjmuje leki na niedoczynność tarczycy jaką wykazało badanie krwi. Za ok. miesiąc będzie następne badanie krwi. Powyższe już zostało opanowane. Sunia energiczna i wesoła bardzo przyjazna wobec ludzi natomiast zauważyłam problem wobec innych psów, zarówno wobec suczek jak i piesków. Jest agresywna i dominująca. W tym miejscu mam prośbę o podsunięcie mi, przez osoby bardziej doświadczone, jak postępować wobec jej niechęci. Często wyjeżdżam na działkę z Joasią i jej suczką Haną więc będę miała problem z zachowaniem Yoko. Liczę na Waszą pomoc.
-
- 365 replies
-
- 15
-
-
-
Długo przeżywaliśmy odejście Bajki ale przyszedł czas, że zatęskniliśmy za pieskiem w domu. Wtedy Joasia założyła wątek burej suczki a że brakowało deklaracji i nie było dla niej miejsca w hotelu, zdecydowaliśmy, że zabierzemy ją ze schroniska przed zimą. To było jak przeznaczenie, że pokazała się nam właśnie w tym momencie, a z przeznaczeniem nie ma co walczyć