-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Lalki coraz blizej Zamoscia :razz: Funia, daj zanc jak dojada :lol: Owieczko, a dasz rade jutro podrzucic karme i ewentualnie to mieso p Przemkowi? -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Szkoda, że wypłaty w miejscu stoją...Ja już po prostu wymiękam...Pewnie trzeba zamawiać Pati...Nie mamy wyjścia...[/QUOTE] Te transporty nas rozloza na lopatki :-( Nie mamy chyba innego wyjscia,czemu one maja tak pod gorke? :-( -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny,moim zdaniem macie racje z tym 1 transportem obu siostr do Zamoscia,ustalcie z pati ile teraz bedzie kosztowal ten kurs.Ja pytalam kilka osob o ewentualna pomoc w dowiezieniu od Izy do Wwy, ale niestety. -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Nie ma mowy o kontenerku bo tak jak pisałam jedzie pełny skład i cały bagażnik jest zajety bagażami osób jadących . Koszt przewiezienia suni od Izy do Punktu gdzie odbierze je pan Przemek kosztuje 160 zł .PatiC ma w jedną stronę 130 km . Nie wiem moze lepiej wziąć taksówkę i wyjdzie taniej .....Tak głosno myślę ....[/QUOTE] Pati jest z Wwy,tak? Z W-wy do Izy jest okolo 80 - 90 km max w 1 strone.Jak jej wyszlo te 130 km? :roll::crazyeye: Juz sie doczytalam: mieszka w Sulejowku k Wwy a wiec najkrotsza trasa ma 99,6 km <li class="dir-label">From: <li class="dir-label"> Voorgestelde routes:[B]Route 728 [/B]99,6 km - ongeveer 1 uur 50 min.[B]Route 728 [/B]101 km - ongeveer 1 uur 52 min.[B]Route 50 and Route 728 [/B]106 km - ongeveer 1 uur 55 min. [IMG]http://maps.gstatic.com/mapfiles/markers2/icon_greenA.png[/IMG]Sulejówek, Polen 99,6 km - ongeveer 1 uur 50 min. -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Szwy w porzadku,ufff. Wynikow jeszcze nie ma, ale jak nadejda to zanosze natychmiast do weta tutaj.Tak sie umowilam. Do pani dr nie dociera nadal ze powinna byla zaczac od usg i ze guz uciska pecherz. -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
jesli sie nie myle to siostry wiozla pati c,byly chyba w jakiejs klatce. Na jednej skladance/kolazu jest ich fota z podrozy do Izy -
I ja Wam dziekuje :loveu: Nerisia mnie zadziwia,tyle juz przeszla i wciaz nie do zdarcia :razz: Madra dziewczynka.Wiosna znow golenie,teraz niech trzyma jak najwiecej futerka bo uwielbia baraszkowac w sniegu.Ona naprawde lepiej czuje sie w tych zimnych porach roku anizeli latem. Gorace powietrze jej doskwiera,traci kondycje,ciezko oddycha a niech tylko nadejdzie nieco chlodu - juz nabiera pary :loveu: Kochana babcia :multi: Jesli wierzyc wpisanej dacie urodzenia w paszporcie - 5 czerwiec 1996 to lalunia jak najbardziej zasluguje na miano BABCI NERIS. Niech sobie zyje jeszcze drugie tyle :multi: W naszym domku w Pl uwielbia lezec sobie w ogrodku, nawet teraz ostatno nie byla skora do wejscia na kanape. Rufus obok i tak az do zawolania: do domu, sznupy! Perfekcyjnie reaguja,podrabiane pinczery tez :evil_lol: chociaz z nimi inna spiewka: ogrodzenie cieniutkie wiec pinczery przez sztachety i na ulice pilnowac porzadku.Zaczelo sie od Niuni, bo Tosia nigdy nie probowala takich akcji, ale lezie za mala - pilnuje jej.Smiejemy sie bo jak mowi Ton: one nie moga zyc bez siebie i ze soba :evil_lol: No jakos im sie udaje ta polowiczna symbioza. Nie martwcie sie: nawet jak wyjda na droge to maja mnie,sniadania nie tkne, jestem z nimi i pilnuje.To mala osiedlowa uliczka i ruch samochodowy prawie zaden ale mimo wszystko jestem. Najfajniejsze momenty sa wtedy,gdy wnusie sasiadki i kolezanki wnusi rozsiadaja sie na chodniku i odchodzi zbiorowe glaskanko wszystkich futrzakow a kochanym wariatom wciaz malo.Dzieciaki dziwia sie, ze mozna je poglaskac,dotknac,ze nie ugryza. Edukuje malolaty ile sie da i oby z korzyscia dla bezdomnych psiakow, tych w Kamieniu nie brak :shake: Sznupy tez chca przez sztachety ale dupska za wielkie i ni hu hu :diabloti: Trzymajcie za Tosienke - ona tez z dogo [URL]http://www.dogomania.pl/threads/28814-Slodka-czekoladka-na-zimowe-dni........juz-w-swoim-domku-rozrabia!!!/page53?highlight=slodka+czekoladka[/URL] Cala historia z TZ i takie tam ;) Moja bohaterka :loveu: Gdyby nie ona...juz bym tu nie tlukla zlosliwych postow...a przeciez ktos to musi robic,nieprawda? :evil_lol:;):lol:Dziekuje, Tosiulek. Przesylamy buziaki :loveu:
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Przed chwila umowilam sie z szefem kliniki a nie z babskiem na jutrzejsza kontrole. Po powrocie napisze co i jak. Nie omieszkalam wspomniec przez telefon,ze jego pani dr dala plame na calym froncie bo na dobra sprawe powinna od razu zrobic USG a nie pitolic 3 po 3 -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Owieczka']funiu, jakie cudne zdjęcia !!! napatrzeć się nie mogę :) :) :) A to mnie zastrzeliło: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/196/pc114607.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/8238/pc114607.jpg[/IMG][/URL] Jadzia to na prawde cudowna dziewczyna !!! Teraz to musi się nzaleźć domek, nie ma bata !! :)[/QUOTE] Szczerze mowiac - mnie tez powalila ta fota.Jadzienka czaruje jak tylko sie da :cool3: Nawet jedno ucho potrafi sprowadzic do parteru :evil_lol::loveu: Fiziu, zapodawaj pani Paulinie,pliss :lol: Matenko,moze juz pan tata bardziej na TAK :lol: -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Guzki przy aorcie to ciężka sprawa,dwoch wetów,dobrych chirurgów,których znam nie podejmuje sie juz takich operacji.Zbyt precyzyjne,zbyt trudne,obciążone ryzykiem. Natomiast psy,które mieli operowac,były psami starymi,kilkunastoletnimi, żaba to inny sort. Dobrze,że sunia trafiła do weta w Polsce,o wetach holenderskich mam złe zdanie, naprawdę potrafili mnie zdziwic.Nawet zdiagnozowanie zwykłej nużycy u szczeniaka zajeło im tyle czasu,że w miedzyczasie szczeniak zdążył z nużycy wyrosnąć :] O zapaleniu spojówek (czerwone oczy i duży wyciek ),trzeba było wetowi trąbnąć do uszu i wywinąc psu powiekę,bo sam nie zauważył,albo nie chciał zauwazyć,skoro przysżłam z psią łapą do leczenia. MASAKRA. kiedy będzie wynik badań Tosi? super sa te fotki na masce samochodu :) jejku,jaka ona jest u Ciebie szczęśliwa...[/QUOTE] Wyniki powinny byc juz w tym tygodniu, przy nas jeszcze w piatek 2 grudnia kurier zabral do Niemiec. Doktor Soroka mowil ze ok. poltora tygodnia czekania ale w zwiazku z tym,ze wycinki poszly juz w piatek to byc moze krocej. Codziennie sprawdzam maila bo wyniki maja przyjsc poczta elektroniczna. Dzisiaj powinnam sciagnac koszulke Tosience ale to miejsce po zszyciu jest nieco czerwonawe.Czy tak powinno byc? Dostaje obledu, jutro pojade z nia do kliniki na obejrzenie. Mamy dobrego weta tyle ze ten zatrudnia panie typu: raczka, buzka bla bla bla i za 10 minut placisz 40 euro za sama konsultacje,nie wspominajac o reszcie. Teraz juz nie pojde do niej/akurat wowczas miala dyzur/ lecz tylko do niego - facet naprawde dobry w swoim fachu. brazowa,tu od razu musisz palcem pokazac co Cie niepokoi - inaczej bedziesz bulic za kolejna konsultacje i cala reszte. Za obciecie przerosnietego pazurka - slownie - jednego -25 euro! Stad tez weci maja super odjechane wille ze slomianymi dachami,spa i co tam jeszcze! Co do nuzycy leczonej przez NL wetow - my nie mielismy takiej sytuacji ale Tosienka po przyjezdzie i jeszcze przez dluzszy czas drapala sie paskudnie jakby cos ja tam gryzlo.No wiec do weta a ten ze to alergia i Tosienka musi jesc mieso strusia. OK- dobre czesci miesa strusia 30 euro za kg ale czego sie nie robi dla Tosienki.Gotowalam to swinstwo, smrod na caly dom ze hej a Tosia nawet nie chciala sprobowac. Wiesz co? Drapansko bylo bo nastapila zmiana karmy i sama postawilam diagnoze,zupelnie trafna. Tosia przyzwyczaila sie do dobrego jedzenia, tego z mojej lodowki i problemy poszly precz. Strus niepotrzebnie stracil zycie. Dzisiaj rankiem pstryknelam zaspanej Krolewnie kila fot.Zaraz wrzuce. Moj Boze, siedzimy jak na szpilkach :-( Kochana wybudzona ze snu ,idziemy do pracy mala,pobudka! Zabralam Tosienke ze soba. Nie ma u nas mrozow wiec w samochodzie miala cieplutko pod welniana kolderka ta co na fotelu,zostawilam jej miseczke z woda i mniej wiecej co pol godziny sprawdzalam jak sie ma i wyprowadzalam na siusiu, bo sika niemozebnie :-( Spisala sie dzielnie,ubranko suche,byla zadowolona ze juz wracamy do domku.Na razie bede ja zabierac ze soba a po otrzymaniu wynikow zobaczymy jaka terapia i damy rade,musimy dac rade. i [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3007/tosiaporanna12122011002.jpg[/IMG] Niunia tez che pracowac ale niestety,zostaje w domu [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/3198/tosiaporanna12122011003.jpg[/IMG] Tosiula przeglada na oczy [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/3696/tosiaporanna12122011004.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/1428/tosiaporanna12122011005.jpg[/IMG] Smutasy,ponuraki :evil_lol: Tosia faktycznie nieco inna, na spacerku odzywa bo i jej ulubione konary do ciagniecia i moze przeciagac smycz. W domu juz nie taka sama - bardziej wyciszona,spokojniejsza. Chyba im wszystkim udziela sie ponura atmosfera chociaz staramy sie zachowac wzgledna pogode ducha. -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Matenko! Jaka ona cudna :loveu: Jak fajnie sie bawi z psiakami i zabaweczkami,no obled :multi::multi::multi: A jaka szybka i wywrotna :cool3: Miod na serce Funiu :lol: Kup Jadziulce jakies zabaweczki -zwroce pieniazki i wycaluj Jadziunie ode mnie :lol: Na czyje konto mam przeslac pieniazki za hotelik? -
[IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5471/069du.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/2189/070xi.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1149/071s.jpg[/IMG] Niunius [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5330/074pv.jpg[/IMG] Jeszcze Rufcio [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/7005/077aq.jpg[/IMG]
-
Za buziaki slicznie dziekujemy :lol: i tez buziaczkujemy kochane dziewczyny :loveu: Wrocilismy niedawno z nad morza i sa foty. Nerunia jest szalona :mad: Jak tylko zeszla na plaze - uwaga ! po schodkach,samodzielnie :multi: to dostala glupawki,ze hej. :multi:Zreszta zobaczcie same :evil_lol: Dlugo sie nie nacieszyla brodzeniem w wodzie ale i tak kombinowala jak tu zrobic zeby jednak...Musi zaczekac do lata,zwariowana staruszka :loveu: Zaraz wrzuce foteczki. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/1600/064xs.jpg[/IMG] Rufcio [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/881/065ak.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/4130/066lj.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/7914/067xv.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/7305/068u.jpg[/IMG]
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3319/rufciotosianiuniainerun.jpg[/IMG] [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/5007/rufustosianiunianerisia.jpg[/IMG] A tak bylo latem tego roku w Kamieniu..po wielkich harcach [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9527/kamien2011060.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/9718/kamien2011062.jpg[/IMG] W hortensji byleby widziec co robi Ton,awet na spiaco hehe [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/733/kamien2011073.jpg[/IMG] [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/9566/kamien2011074.jpg[/IMG] -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Foty z marca br. Tosienka byla jeszcze zdrowiutka i przez mysl by nam nie przeszlo ze bedzie tak zle :-( [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/3319/rufciotosianiuniainerun.jpg[/IMG][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3319/rufciotosianiuniainerun.jpg[/IMG] Ulubiony punkt obserwacyjny Zabolindy [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/6262/rufciotosianiuniainerund.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/3668/rufciotosianiuniainerunj.jpg[/IMG] Z cala ferajna: Rufciem,Nerunia i Niunia,ktora we wszystkim nasladuje Tosienke. [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3319/rufciotosianiuniainerun.jpg[/IMG] -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Kilka fot z dziwnowskiej plazy [IMG]http://img815.imageshack.us/img815/7677/072lh.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/7851/073km.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/9996/075je.jpg[/IMG] [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/5741/076mk.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/351/079wo.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/456/084ul.jpg[/IMG] -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Superowo.Pomalenku wszystko sie uklada. -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, dziekuje za Wasza obecnosc i pocieszenie. Wiewioro kochana, myslalam ze pozegnalas sie z dogo a tu taka niespodzianka :lol: Bardzo sie ciesze,ze jestes.Z brazowa jestem w kontakcie wiec tu niespodzianki nie ma :lol::evil_lol: Kochane, zeby te guzy byly umiejscowione tam gdzie operacja nie zagraza zyciu Tosiulki to bylibysmy tzn. ja i TZ szczesliwi.Niestety, sa umiejscowione przy aorcie,pan doktor Janusz Soroka - cudowny wet z kliniki w Sikorkach k Nowogardu narysowal mi na kartce jak to wyglada i wyglada bardzo zle.Tosiunia miala robione USG zanim poszla pod noz i juz wowczas doktor obawial sie,ze guzy nie beda mozliwe do zooperowania. Tlumaczyl mi, ze nawet jesli - to bardzo precyzyjna robota,laczenie jakis torebek itd. a jeden zly ruch i zle naciecie grozi martwica i Tosienka straci zycie :-( Nie wyklucza jednak,ze to nie rak i stad zrobil biopsje zeby sie upewnic.Od wynikow biopsji zalezy dalsze leczenie mojej kochanej zabolindy. Pewnie zapytacie, jak to sie stalo ze Tosiulek wyladowala u polskiego lekarza. Tu w Holandii stwierdzono u niej ostre zapalenie pecherza i podobno jakies zlogi struwitowe.Podawalam antybiotyki zgodnie z wskazowkami weta,zalecona karme royal canin urinary tez, choc Tosienka mocno sie wypiela na te "frykasy" Karmilam ja wiec z reki i opowiadalam jej, jak dobrze dziala to papu i jak szybko wroci do zdrowia...bo ja gadam z moimi psiakami o wszystkim, tak juz mam i one wiedza o co mi idzie. Tosia nie przekonala sie do tej karmy, wciskalam na sile i dalam spokoj.Codziennie gotuje swieze udko lub piers kurczaka z warzywkami i kluseczkami swiderkami ktore Tosia uwielbia. Pieknie sobie wybiera a to odrobinke udka, a to marcheweczke a to kluseczki - delektuje sie jednym slowem :lol: Ad meritum: pojechalismy do naszego domu w Kamieniu Pom., taki planowany wyjazd,krotkie wakacje na tydzien i zaraz nastepnego dnia po przyjezdzie pojechalismy z Tosia do kliniki w Sikorkach bo ta diagnoza w NL nie dawala mi spokoju.Po raz pierwszy w zyciu nie dalam wiary, choc wczesniej uratowali mi Nerusie przed smiercia. brazowa- Tosia zrzucila te 3 kg jeszcze przed operacja i stad moj niepokoj.W blyskawicznym tempie :-( Na pewno dla jej kregoslupa lepiej ale z drugiej strony to przeciez objaw wyniszczajacej ja choroby :placz: Nie moge sie z tym wszytskim pogodzic. Chyba pisalam Wam o tym, jak Tosienka uratowala mi zycie,bez jej pomocy juz by mnie nie bylo na tym ziemskim padole. Zrobimy dla niej wszystko co w naszej mocy,damy kazde zadane pieniadze,zeby tylko zyla i cieszyla nas swoja obecnoscia, glupkowatym usmieszkiem wywolujacym salwy smiechu i ta niezwykla madroscia powalajaca nas na kolana. Fotki sa. W czwartek na dzien przed operacja Tosi pojechalismy z cala ferajna do Dziwnowka na plaze. Maz sie bawil w fotografa. Cienki Bolek w tym zakresie - najlepiej wychodzi mu fota pt.zachod slonca. Przejrze i wrzuce,jesli udalo mu sie uchwycic szalejaca Krolewne. -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny :loveu: Dziekuje za foty i relacje. Jakaz piekna ta nasza Jadziulka :loveu: Dobrze ze sie obudzilam w srodku nocy,chyba intuicyjnie ;) No i taka niespodzianka :multi: Cudo nasze kochane :multi: Spij slodziutko Jadziuniu :loveu: -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Owieczko :lol: Pan Przemek jest niesamowity :multi:Super CZLOWIEK, ja wciaz nie moge uwierzyc w to szczescie :multi: Funia :lol: Jak dobrze na serduchu :loveu: Dbaj o Jadziulek,ciotka dusje zapewni malenkiej dobre papu,jeszcze ustalimy co i jak ;) Wymiziaj moje serdenko :loveu: Kup jej prosze jakies pileczki,sznureczki a ja poprosze ciotke Muminkowa o zalatwienie na allegro kolejnej porcji wedzonych nozek wieprzowych dla niej i dla siostrzyczek.Nie trzeba ich zamrazac - moga sobie polezec nawet kilka miesiecy,tak pisze sprzedawca. -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Jadzia już od 15 minut u mnie .Cudności !!!!Jak wysubtelniała:crazyeye:Myslałam ,ze podmieniona...Jadzia jest laska jak nie wiem co . Biedula zagladała za panem ,który ją wiózł :roll:Poznałą ,ze dobry człowiek . Zjadła kolacje ,napiłą się i lata po chałupie . Pan wiozący powiedział ,ze przewiezie Fante i Figę .Za tydzień jedzie .......[/QUOTE] Kochane dziewczyny :loveu: Nie ma slow by opisac jak bardzo bardzo sie ciesze :multi: Jadziulek :loveu: kocham Cie i nie zostawie dopoki nie znajdziesz domeczku. Funiu :lol: Pan Przemek spadl nam z nieba...wciaz nie moge uwierzyc....kochany Pan Przemek :loveu: Wkrotce siostrunie beda dzieki niemu juz u Funi :lol: Panie Przemku Kochany :lol: Jesli czyta Pan ten post, prosze przyjac ode mnie , od nas wszystkich wyrazy podziekowania i szacunku.Tak rzadko dzisiaj mozna liczyc na bezinteresowna pomoc. Z calego serca dziekuje za Panskie serce i zycze Radosnych i Spokojnych Swiat Panu i Panskiej Rodzinie :lol: Pomyslnosci w nadchodzacym Nowym Roku 2012 :lol: Dziekuje, Panie Przemku. -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
22.18 wiec juz chyba niedaleko a na pewno blizej niz dalej :cool3: Czekam i nie zasne az do pierwszych wiesci juz od Funi :lol: -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Laleczki :loveu: Juz niebawem bedziecie sobie fikaly :cool3: Transporcik po cenie realnych kosztow paliwa mile widziany,chetnie GRATIS :lol: Do Zamoscia :lol: [B]Mile widziane dobre dusze mogace wesprzec pobyt siostr w hoteliku - 600 zl plus karma.[/B] Opuscily schron za sprawa spadku po eredelkach i dobrze ze tak sie stalo. Gdyby nie ten spadek - dozywalyby mlodosci i emerytury w schronie.....dziecinstwo tez tam spedzily... bez nadziei na adopcje, no bo kogo tam w okolicy zainteresowalyby dwie madre i urocze sunie....moze na lancuch jak Kamyka,kiedys pieknego dumnego psa a dzis.... :-( Sa tak podobne do Kamyka w urodzie i w tym czyms co moze dostrzec tylko prawdziwy milosnik 4 lap Fantuniu i Figuniu :loveu: Zycze wam najlepszych domkow i one kiedys zapytaja o was,zaprosza do rodziny, do bycia rodzina - goraco w to wierze :lol: Proscie ciocie o wsparcie, bo tylko dzieki ich dobrym sercom bedziecie bezpieczne a w nagrode za dobre sprawowanie otrzymacie klucz do wlasnego domu ;) -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Kochane dziewczyny Tosienka jest chora.Po raz pierwszy w jej dotychczasowym zyciu u nas bardzo chora :-( Sa guzy.Jeszcze nie wiadomo czy to rak czy inne swinstwo :placz: 2 grudnia zostala poddana badaniu zwanym laparotomia diagnostyczna, z nadzieja ze ewentualnie od razu da sie usunac te guzy. Po otworzeniu wet zdecydowal jednak tylko o pobraniu wycinkow ktore zostaly przeslane do Niemiec. Teraz czekamy na wyniki. Trzymajcie kciuki za Najpiekniejsza Krolewne na swiecie, za dobre wiesci z Niemiec. Tosienka czuje sie dobrze poza tym, ze sika niemalze na okraglo. 2 guzy uciskaja jej pecherz moczowy i stad czeste posikiwanie. Stosuje sie do zalecen weta: podaje Tosiulce antybiotyk SYNERGAL,przeciwbolowy -Carprodyl F i URINOVET DOG. Tosia jest radosna i jak zawsze chetna do aportu i wszelakich akrobacji. Wyprowadzam ja na smyczy i hamuje jej zapedy do szalenstw, bo szew musi dobrze sie zagoic. Szew zrobiony nicmi wchlanialnymi, tak sie to chyba pisze.Tosienka w koszulce a na niej majteczki z obcietych rajstop bo Krolewna swidruje jezorkiem tam gdzie nie wolno. Tosiulek ma apetyt wiec przynajmniej tu nie mamy problemow.Martwi mnie jednak fakt,ze w dosc krotkim czasie zrzucila 3 kg :-( Owszem, byla nieco puszysta i teraz niby taka waga w sam raz ale za szybko pozbycie sie tylu kg.... Tabletki podaje na sposob: obdzielam pasztetowa wszystkie psiaki/bo najbardziej miekka i latwa do formowania w rozne dziwolagi geometryczne/ i zachecam Tosienke do skosztowania ;) skoro juz i Rufus i Nerunia i Niunia oblizuja sie ze smakiem.Tosia tez lubi pasztetowa wiec lyka szybciutko coby jej nie ubylo :evil_lol: Jak tylko nadejda wyniki - dam znac a poki co trzymajcie za Tosienke, bardzo mocno bardzo bardzo. Pozdrawiam Was serdecznie.