-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Wlasnie wrocilam z nocnego spacerku z psiaczkami i nareszcie po kilku dniach na NIE Tosienka zrobila to i owo.Mleczko zadzialalo.Cudownie, jak ja sie ciesze -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Dziekuje Wam za obecnosc i za wsparcie - tak wazne dla mnie, dla nas. Co za ironia losu: Zaba a moja Tosienka tak wiele lat czekala na swoj dom, na swoich ludzi,tak slicznie krecila pupina i kokietowala w nadziei ze ktos ja pokocha.... nikt nie zauwazal malej, smiesznej,cudownej Zabci - ot, tak pospolita,taka zwykla ...bo gdzies tam w boksach prawie rasowe i takie piekne..... Pamietam dzien, gdy zobaczylam Zabunie na dogo. Nie bede opisywac co i jak bo na watku jest wszystko juz napisane. Wiem jedno: pokochalam ja od pierwszego wejrzenia i obiecalalam sobie znalezc dla niej najlepszy dom, tu na obczyznie.1300 km w poszukiwaniu milosci....tak brzmial tytul napisanego przeze mnie ogloszenia w celu znalezienia najlepszej rodziny dla Zabki. Dzwonili rozni ludzie ale nie budzili naszego zaufania.Gdy wreszcie zadzwonil powaznie i ofpowiedzialnie brzmiacy pan, oznajmilismy,ze Zaba zostaje z nami i tak zaczela sie nasza przyjazn z ta cudowna i niepowtarzalna,jedyna w swoim rodzaju- sunia.Nazwalismy ja Tosia, a dlaczego wlasnie tak,doczytacie w poprzednich postach. Mamy 4 psy i zaden z nich nie jest faworyzowany, ot wszystkie jednakowo traktowane i kochane ale Tosia jest po prostu moja NAJLEPSZA PRZYJACIOLKA na kazda okolicznosc. Ona nie zawaha sie podazyc za mna, nawet wtedy gdy czuje niebezpieczenstwo.Nie ucieknie, zeby skryc sie w zacisznym miejscu, nie odejdzie ode mnie na krok. Niepotrzebna jej obroza i smycz... Tosienka jest tak proludzka i czasami zadaje sobie pytanie, czy czlowiek umialby sie zachowac tak jak Tosia. Tosi nie trzeba wiele slow. Mowie jej -posun sie i Tosia juz rozumie. Jest ze mna wszedzie: u lekarza, w urzedach i na cotygodniowych zakupach.Lezy sobie na siedzeniu pasazera i zawsze tak slicznie podklada glowke do glaskania, ale trzeba zmieniac biegi wiec mowie jej - Tosiek, pani teraz zmienia bieg, glowka na bok i ona to rozumie a gdy biegi juz zmienione to znow nadstawia lepek do glaskania i tak az do zaparkowania przed domem. Budzi podziw w ludziach i wywoluje salwy smiechu,gdy podjezdzam wozkiem do samochodu i przerzucam zakupy: Tosienka taka grozna ze az smieszna, nadyma sobie policzki,warczy i straszy a ludziska pokladaja sie ze smiechu. Gdyby nie ona.. mnie juz by nie bylo na tym ziemskim padole.To Tosi zawdzieczam zycie a teraz rozkladam bezradnie rece i nie moge nic zrobic zeby uratowac jej zycie. Dlaczego i za co Najwyzszy tak mnie ukaral? Nie moge pogodzic sie z jego wyrokiem, przeciez ma mordercow, pijusow maltretujacych rodziny i zwierzatka,dlaczego Tosia?! Ona przeszla tak wiele i chce zyc! Nie zrobila nic zlego! Tosienko,kocham Cie i nie umiem sobie wyobrazic zycia bez Ciebie.W Najwyzszego juz nie wierze....Tak sie nie robi Psu i jego Rodzinie... Tak dobrze ze jestes z nami,ze nie poddajesz sie,walcz moja mala - jestem z Toba teraz i na zawsze W IMIE NASZEJ MILOSCI I PRZYJAZNI - DLA CIEBIE TOSIULEK, MOJA NAJPIEKNIEJSZA KROLEWNO NA SWIECIE.KOCHAM CIE. [video=youtube;H5vgdr_Vt4E]http://www.youtube.com/watch?v=H5vgdr_Vt4E[/video] -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Operacja nie doszla do skutku :-( Badanie przedoperacyjne przynioslo kolejne zle wiesci: rak ma wyjatkowo agresywna postac i zaatakowal juz kosc :placz: Nie mozemy juz pomoc Tosience,nie mozemy juz nic dla niej zrobic :placz: Tosiulek przyjmuje metacam i 31 stycznia ponownie do weta ale to tylko odroczenie wyroku.Dopoki jednak bedzie chciala jesc,pic i dopoki nie bedzie skarzyc sie na bol dopoty bedzie z nami :-( -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Dusje jak u was ??[/QUOTE] Tosienka nadal oslabiona.Nie smakowal jej ani gotowany kurczak ani indyczek.Na szczescie skusila sie na bialy serek i dobrze, poniewaz od dzisiaj czyli od niedzieli az do wtorku tylko oslodzona woda do picia :-( A u nas ocean lez/w skrytosci,po katach/,metlik w glowie i strach.... Teraz akurat Tosienka zazyczyla sobie znow siusianka wiec obie nie spimy i opowiadamy sobie takie rozne historie. -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Dziekuje Wam za cieple slowa i za wspieranie nas w tych trudnych chwilach. Tosienka slabiutka :-( ale smakuje jej papka zlozona z piersi kurczaczka,warzyw i delikatnych klusek vermicelli. Wprawdzie cala porcje zjada na 3 razy ale zjada i to mnie cieszy.Podsypia w przerwach na wyjscie na siusiu,czesto zmienia sobie miejsce do snu, tak jakby chciala zakosztowac wszystkiego jej znanego jeszcze za zycia :-( Staram sie trzymac choc lzy leja sie ciurkiem,zawalil mi sie swiat...Psiaki tez nie takie jak zawsze: Rufus bardzo osowialy,mala Niunia - trzpiota nagle za bardzo spokojna a przeciez to takie ADHD jak kiedys Tosienka,Nerunia tez zasmucona, choc z Tosia zawsze na stopie wojennej :-( Na spacerkach Tosienka niby jak zawsze ale juz nie ma sily gonic za patykiem - chetnie podbierze z mojej reki i "oskalpuje" zreszta pogoda nam nie dopisuje.Od wczoraj jakis huragan i deszcz,tak paskudny ze psiaki nawet nie chca wychylic nosa z domu. W TV Polonia non stop koledy a ja wyje i pytam komu niosa radosc?Tosienko, nie mozesz mnie zostawic :-( -
[quote name='malizna78']Czytam, ten wątek regularnie, kazdego dnia. Miałam się nie odzywac, bo nie lubię zadym i kłotni ale już nie moge nerwowo. Osobiście uważam, ze w takich zwierzecych sprawach powinna obowiązywać, jak któs ładnie gdzieś na forum napisał, zasada ogranicznego zaufania. Zwierzeta nam nie powiedza. Najbardziej cierpiące psychicznie, na widok człowieka wyciągającego do niego rękę, potrafią o wszystkim zapomnieć. Jak można bronić całej tej sparwy, kiedy widac gołym okiem zło? Strasznie dużo zła! Skoro został tam skrzywdzony chocby jeden pies, sprawa zasługuje na potępienie ze wszech stron! A jeśli mowa jest o ok. 4tys psów? Jak można bronić? Ta ilośc powinna zamknąc usta i wstrzymac oddech wszystkim, którzy mieli jakiekolwiek watpliwości, czy aby na pewno tam jest aż tak źle. Nikt przecież nie potępia tylko samej M.Sz. ! W kazdej bajce jest trochę prawdy. I ja wierzę, ze na terenie tego schroniska moga znajdowac się ludzkie zwłoki, skoro ktoś tak napisał. Znikąd takie przypuszczenia się zapewne nie wzięły. Wcale się wiec nie zdziwie, jak sie okaże , ze to prawda. A jeśli sie okaże, ze to bujda, to sie zwyczajnie ucieszę. Jak pomyślę o kwotach, za jednego psa 1500zł, a zaginęło 4 tys. to mi łeb pęka!Gdzie sa te pieniądze? Jak to możliwe, że psy tam głodowały? Nie trzeba było karmić 4 tys a 500 szt a kasa wpłynęla za dużo większą ilość!Skąd tam długi? Wiecie co? tak sobie myśle, że dopóki my, którzy nazywamy siebie obrońcami czy miłosnikami zwierząt, nie przestaniemy ufać ślepo wszystkim organizacjom, schroniskom i miejscom, gdzie zbierane sa dla psów pieniądze, ogromne pieniądze, dopóki coś się nie zmieni w prawie i nie bedzie to bardziej kontrolowane, dopóty będze żle i coraz gorzej. Oraganizacje i fundacje mnożą się jak grzyby po deszczu i niektóre z nich robia co chca. Skutek? Korabiewiece, Wojtyszki, Dobrocin itp.Całe mnóstwo zła. Co chwilę inna afera. A najgorsze jest, ze w kazdej takiej sprawie zawsze, ale to zawsze , znajda się ci. co będą bronić oczywistej prawdy. najmniejsze podejrzenie, najmniejsze cierpienie zwierzęcia nie poiwinno byc bronione a dogłębnie sparwdzone. A kto nie ma mozliwosci sparwdzenia i nic w tej sprawie nie może zrobic konkretnego, niech zamilknie i czeka. Czeka na prawdę. jak już będzie wiadoma, wtedy trzeba wyciagnąc wnioski i iśc dalej. Ja nie ufam już nikomu, jesli chodzi o zwierzęta. A jeśli podejrzewam cokolwiek, nawet jeśli usłysze plotę, sparwdzam, proszę o sparwdzenie. Robię wszystko, zeby wyjasnić. I wszystkim tak radzę. Na szczęscie są tacy, co robia wszystko, aby prawdę z Korabiewic ujawnić i poprawić los tych zwierząt. Niebawem okaże się co było prawdą a co bajka. Myślę, że wielu z nas bardzo sie zdziwi. Niektórym będzie pewnie ogromny wstyd. A inni i tak powiedzą, że to zafałszowane było. Bo są tacy, co jak im w twarz naplujesz, powiedzą, że deszcz pada.Przepraszam, rozpisałam się bardzo, ale nie wytrzymałam.[/QUOTE] Podpisze sie pod Twoja wypowiedzia,a od siebie dodam, ze dopoki fundacje nie zechca wykazac publicznie wydatkow co do grosza na tzw. cele statutowe dopoty ich prosby o zasilenie konta powinny pozostac bez odezwu!
-
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Siostry do gory. Handzia, nie wiem dlaczego Twoj bank zgarnal prowizje :shake: Robilam przelewy do wielu osob np. do Owieczki i bylo jak nalezy. Nauczka na przyszlosc - tylko z polskiego konta i bedzie OK.Dowiedz sie przy okazji w swoim banku, jakim prawem zgarneli tyle kasy?:mad: [B]Przy okazji: wet siostra znow w akcji!!!! Uwazajcie!!! Na razie dziala w Tarnowie!!! Przekazujcie dalej na watki z kazdego wojewodztwa! Ona lubi sie przemieszczac! Jeszcze nie tak dawno mieszkala w Przemyslu!!! Na NK znajdziecie jej profil Nadzieja Koziak i foty celebrytki na kazda okazje :diabloti: :angryy:[/B] [B]Na YT i na forach szmatolotow/paralotnia/ ma nick paramanka. Na watku ponizej wkleilam jej dane z innego forum i piesn religijna w jej wykonaniu,mozliwa do odsluchania tylko przez YT.[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189485-Psie-piek%C5%82o-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH.-Jest-nas-10.POM%C3%93%C5%BB%21/page58[/URL] -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Jadzienko, do gory -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
dusje replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1968']tak to ta sama - po wpisaniu meila [EMAIL="prawiejakptak@gmail.com"]prawiejakptak@gmail.com[/EMAIL] już wszystko jasne Dziekuję[/QUOTE] Kliknij tutaj i juz wszystko jasne [URL]http://btf.prz.edu.pl/index.php?akcja=sympatycy&sympatycy=szczegoly&id=91[/URL] [B][COLOR="darkgreen"]Ujawnienie danych osobowych bez zgody właściciela jest karalne. Szamanka[/COLOR][/B] -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Kochane Dziewczyny, Dziekuje Wam za podarowanie Tosi Gwiazdkowego Zyczenia. Dziekuje za Wasze wsparcie,za serduszko i za bycie z nami.Z calego serca dziekuje w swoim imieniu,Tona i Marcina :Rose: Dzisiaj Tosienka czuje sie nieco lepiej. Ma apetyt ale wybrzydza:zjadla sobie wedzona makrelke i troszke suchej karmy.Mielonego nie tknela. Ogonek znow do gory a to chyba oznaka poprawy,prawda? Zycze Wam Spokojnych i Zdrowych Swiat Bozego Narodzenia,kochane dziewczyny :lol: Najlepszego i oby Nowy Rok nie byl gorszy od starego. -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia'][B]Dusje, przyszły pieniądze od Ciebie. 637 zł dokładnie. Jak mam podzielić na dziewczyny i Jadzię?[/B] Bardzo Ci dziękuję :loveu:[/QUOTE] To ja dziekuje,Funiu :lol: Dziewczynkom nalezy sie ta obiecana euro stowa czyli 437 zl a i widze ze Jadzienka tez sie zalapala :cool3: bo umowione 200 zl za nia /po starej znajomosci :cool3: / jest. No to jestesmy rozliczone :lol: Mizianka dla kochanych trzech panienek :lol: P,S. To nasza kochana Jadzienka az tak? Na salonach? Piekne fotki i jaka ona szczesliwa :loveu: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy ktos wie co u Irenki? Dzwonilam przed chwila do niej ale nie odbiera -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Nie spie ..prawie nie spie..., najwyzej kilka godzin, bo Tosienka musi wyjsc na siusiu kilka razy w nocy, wiec czuwam. Po kilku godzinach totalnego kryzysu - Tosienka nabrala sil ale nie na dlugo.Znow slabiutka.Podjadla troszke kurczaczka. Nie chce juz rozwazac- 10 stycznia powierzam ja wetowi i Bogu, z nadzieja ze wygra, ze zaprzeczy ksiazkowym teoriom,ze zwyczajnie wybudzi sie , spojrzy na mnie tym swoim bazyliszkowym i zawiadiackim wzrokiem i powie- o co chodzi? No to kiedy idziemy do lasu? A moze rzeknie - spoko i hallo Za 2 godziny szykujemy sie do pracy. Jesli jednak nie bedzie miala sily - pojdziemy na L4 . Handziu, dziekuje :lol: Jest tez u nas moni i wiecej ciotek nie wymienionych z imienia, wszystkim dziekuje.Nie smiem sie upominac, ale moze z nadejsciem Gwiazdki poprosicie ja o udana Tosienkowa operacje, tylko jedno i tak pokorne zyczenie dla bliznich -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Owieczko, dziekuje :lol: Dziekuje Wam wszystkim :lol: Dla siostr i dla Jadzienki przekazalam pieniazki,lada dzien beda u naszej odjazdowej ksiegowej :lol: Po Swietach nadejda wieprzowe nozki gryzaki dla siostr i Jadzi :lol: -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Przed chwila przeslalam 147 euro dla siostr i Jadzi. Nie wiem jaki przelicznik w kazdym badz razie 100 e dla siostr i 47 dla Jadziulki za hotelik. Jesli po przeliczeniu dla Jadzi bedzie za malo - nadrobie ;) Pieniazki powinny trafic w ciagu 3 dni. Widze, ze juz mamy koszt pobytu i zabiegow Jadziulki na SGGW. Mialam pokryc ale handzia juz przelala.Czy w takim razie mam obrocic pieniadz i np. kupic dla Jadzi jakies puszki? Po swietach ciotka muminkowa zamowi na allegro wedzone wieprzowe nozki i dla Jadzi i dla siostr. Owieczko :lol: Serdecznie dziekuje za Twoj niesamowity wklad w dobro Jadziulki :loveu: Jestes kochana,bardzo bardzo dziekuje :cool3: Prosze, trzymajcie za Tosienke :-( Ona jest nasza wspolna-dogomaniacka, a dla mnie, dla naszej rodziny - Najpiekniejsza Krolewna na Swiecie. Najmadrzejsza sunia,ktora kilka lat temu stala sie czlonkiem naszej rodziny,,ktora zaszczycila nas swoja obecnoscia i przynaleznoscia do naszej rodziny, ktora obdarzyla nas szczesciem i oddala nam swoje serce. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/28814-Slodka-czekoladka-na-zimowe-dni........juz-w-swoim-domku-rozrabia!!!/page53?highlight=slodka+czekoladka[/URL] -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Tak, o te guzy. Podjelam decyzje: Tosienka pojdzie na operacje lecz jesli wet po otworzeniu uzna ze nie ma sensu jej meczyc - pozwolimy jej odejsc :placz: Wciaz jednak wierze w cud,ze wet zobaczy bezpieczna furtke do operacji i ze da z siebie wszystko ... bo tylko w to moge wierzyc w tej sytuacji,wierzyc ze Tosia jeszcze nam pokaze i ze bedzie dobrze. Dzisiaj jest bardzo slabiutka,nie chce jesc :-( Wynisolam ja z samochodu na rekach a ona tak nie lubi wogole noszenia na rekach i wyrywa sie ile sil.Pewnie kiedys w przeszlosci ktos spowodowal,ze ma taka traume :-( Dzisiaj sie nie wyrywala, pozwolila sie zaniesc do domku i spi.Zmienia sobie miejsce od czasu do czasu, ale jest bardzo osowiala. Moze ta pierwsza dawka chemii tak dziala i juz jutro bedzie lepiej.Chce w to wierzyc i wierze. Od soboty kolejna dawka chemii, juz zwiekszona. Do tej pory przyjmowala 1/2 x dziennie a od soboty to samo ale 3 razy dziennie i pozniej 4 dniowa przerwa.Teraz wlasnie mamy 1 przerwe w podawaniu. Wczoraj odwiedzilam kolezanke ktora Tosia zna i lubi. Kolezanka ma bordera.Wzielam tez mala Niunie. Psiaki dostaly psie kabanoski. Border zaatakowal Niunie bo chcial jej odebrac przysmak. Niunia zaplakala bo ja nieco nastraszyl ,w koncu duzy pies a ona malunia. Tosia lezala sobie na kanapie ale w tym momencie, mimo slabej kondycji doskoczyla do bordera z dzikim wrzaskiem, w obronie Niuni. Polazl w drugi kat. Obie nie potrafia zyc ze soba i bez siebie, ale to wydarzenie dowodzi jednak, jak bardzo Tosia jest za Niunia.Mala zreszta tez- kladzie sie obok niej, nawet chce polizac mordke Tosi gdy np. gowniarze puszczaja petardy a Tosia sie ich okrutnie boi..... tyle ze Tosi te czulosci nie pasuja i "uprzejmie" powarkuje na mala. Trzymajcie za Tosie, bardzo Was prosze. Ona walczy i musi wygrac -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Tosienka nie lubi takich wizyt.Trzesie sie i najchetniej ucieklaby jak najdalej od kliniki. Podczas badania tez jej gadam do uszka i pozwala sie obejrzec a mnie daje buziaki.Ufa mi bezgranicznie. Wrocilismy od weta :placz: Ocenil realistycznie,ze operacyjnie znikoma szansa powodzenia z uwagi na umiejscowienie guzow :placz: Wyjasnil rowniez, ze 2 opcja czyli nie otwieramy nie operujemy - niewiele pomoze,nie na dluzszy czas bo guzy beda coraz bardziej uciskac pecherz :placz: Wstepnie umowilismy sie na 10 stycznia - do tego czasu mamy pomyslec,czy jednak zdecydujemy sie na te bardzo niebezpieczna dla zycia operacje czy..... :placz:Serce moje juz w miliardach kawalkow,nie daje sobie rady z tym wszystkim.Nie wiem, czy powinnismy ryzykowac czy zostawic jak jest i dopoki Tosienka nie cierpi - cieszyc sie kazda minuta z nia spedzona.Wiem jedno,ze jesli damy spokoj z operacja - Tosienka bedzie z nami az do dnia kiedy sama bedzie prosila o pomoc w ulzeniu jej cierpien. Nie umiem podzielic sie z Wami tym co teraz przezywam.Zdaje sobie sprawe,ze wyrok zapadl,ze jej odejscie jest nieuchronne :placz: Czy powinnam probowac i jednak poddac Tosie operacji ktora i tak raczej nic nie zalatwi? A jesli w jej trakcie umrze? A moze zostawic jak jest i niech sie cieszy zyciem poki da rade? Tosienka dostala antybiotyki i rodzaj doustnej chemii.Od jutra bedziemy grzecznie polykac lekarstewka. Boze, dlaczego ona?:placz: -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Sa wyniki: martwica komorek nablonkowych ze wskazaniem na istnienie raka :placz: Jutro wieczorem jedziemy z Tosia i z wynikami do weta :-( -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='zadra']Funiu,czy chcesz szampon do kąpieli siostrzyczek? Ponoć sa troszkę "nieświeże"[/QUOTE] Szampon zakupie ja z mila checia - 10 zl x 12 butelek na 12 miesiecy - proponuje w zamian dolozenie sie do utrzymania siostr w hoteliku - 600 zl miesiecznie :lol: -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Do jutra :lol: -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Owieczka']Bidulki kochane... :( pewnie przyda im się porządna kąpiel i dobre szczotkowanie. handziu gdzie jesteś bo chciałam już w koncu wyjść z roboty a czekam na wieści :P[/QUOTE] Ja tez czekam, jak tam sunie? :loveu: Ale to juz pytanie do funi :lol: -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Owieczka']CIocia Ty to jestes kochany człowiek bo mimo swoich kłopotów myślisz o dziewczynkach i starasz się im zorganizowac jak najwiecej i żeby miały jak najlepiej. Ja jeszcze siedze w robocie bo muszę poogarniać ;/ a to nie takie proste. Ja nie odbieram Cię źle i handzia też nie :) Tak pewnie tylko żartowała że Ci wleje jak nie dasz mi spokoju ;p No cekomy, cekomy...[/QUOTE] Kochane Wariatki :loveu: Uwielbiam Was ciotki klotki :loveu: Juz nie marudze bo wiem ze bedzie dobrze :lol: -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Dusje, może nie zamęczaj Owieczki ;) Zadzwonię do pana Przemka i zapytam kiedy będzie znowu jechał. Pamiętam, że coś mówił, że jeszcze nie raz będzie jechał. Na razie Jadzia będzie jadła karmę razem z dziewczynkami. Dzwoniłam do Funi. Nie odbiera ;) Więc pewnie mocno dziewczynkami zajęta :)[/QUOTE] Nie zameczam, nie zrozumcie mnie zle :lol: -
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
dusje replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Juz dojechaly? Jak sie maja? Jak pierwsze wrazenia? -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Ze tak powiem: trzymam mocno za Jadziulek :loveu: Od poczatku byla mowa o tym,ze rodzice Pani Pauliny nie chca przezywac ponownie odejscia psa i ja to rozumiem. Po smierci naszego Szczesciarza Lucky dlugo nosilam sie z mysla o kolejnej adopcji. Z jednej strony chcialam bardzo pomoc jakiejs sierocie a z drugiej wydawalo mi sie,ze jesli tak bedzie to niejako zdradze Lakusia :-( Duzo mnie to kosztowalo ale decyzja zapadla i nie zaluje. Mysle,ze kazdy z nas inaczej postrzega nowa adopcje,przez inny pryzmat. Z nadejsciem Gwiazdki wypowiem jedno zyczenie: Podaruj Gwiazdko Jadzience i siostrom najwspanialszy dom przepelniony miloscia i cieplem i nie zapomnij o Tosience -ona musi zyc.