Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. Piękny pies i taki smutny :( Ja mogę bazarek zrobić na niego bo ostatnio kochane ciotki dogomaniaczki mnie obdarowały fantami i mam ich pod dostatkiem :)
  2. [quote name='bela51']Dobrze, ze Lunka, juz po sterylce. Ale szkoda, ze zostaje w tym domu... [/QUOTE] Na chwilę obecną nie mamy gdzie psa umieścić jesli jednak znajdzie się inny odpowiedzialny dom to ja jestem jak najbardziej za zmianą jej adresu zamieszkania :roll: Tylko wiadomo jak z ds.... bardzo ciężko :shake:
  3. Tak wychodzi więc teraz 60 zł ;) Uzgodniłam z damianem żeby też jakiś ich wkład był bo u nas taka antybiotykoterapia kosztuje 50-60 zł po zabiegu a ja załatwiłam za 20 zł więc niech choć to zapłaci! I przy ściąganiu szwów ją odrobaczę bo może tak na fotach nie widać ale ona bardzo szczuplutka jest :roll: Konto zaraz prześlę, bo ja w dniu zabiegu te 150 zł już uregulowałam...
  4. mi się juz zakończyły bazarki na Mańka i czekam tylko jeszcze na 1 osobę żeby wpłaciła mi pieniążki i zamykam bazarki, podliczę wszystko co zebrałam plus to co dostałam od kamos oraz lali podliczę ile wydałam i umieszczę całkowite rozliczenie żeby wszystko było jasne :)
  5. Asiu zakończył mi się bazarek na Lunkę, zabrałam 90 zł więc masz zdecydowanie mniej do zapłacenia ;)
  6. Kochana kobieta, dostałam tyle smakołyków, że będę ją nimi karmiła przez następne pół roku ;) I jaki piękny kocyk, czekam tylko jeszcze na mój nowy zamówiony ponton na allegro i będzie miała piękne spanko :)
  7. Iga podaj mi nr konta prześlę z mojego bazarku na Daszkę te uzbierane 36 zł, bo wszyscy już mi kaskę wpłacili :)
  8. nie zlazł jeszcze całkowicie :shake: Grzyb się długo leczy niestety ...nowych zmian nie ma a stare się zmniejszają ale widoczne jeszcze są...
  9. Kochani przepraszam że taka cisza ale miałam napięty grafik między innymi przez zwierzaki i na dogo przez chwilkę nie byłam bo się nie wyrabiam z wszystkim a muszę opowiedzieć nowiny o Mańku :) Otóż byliśmy na krótkich odwiedzinach u chłopaka, przybrał na wadze ale nie to jest najwazniejsze, najwazniejsze jet to że miał kolejną kontrolę u weta który stwierdził że na RTG kości są ładnie zrośnięte i drut można wyciągać...nie sądziłam, ze tak szybko to pójdzie, pierwsza wersja zakładała bowiem 2 miesiące ale stwierdzono, że można już ciąć chłopaka a więc Manieczek wczoraj miał zabieg, wieczorem został odebrany z lecznicy, na razie musi oszczędzać kończynę, bo przez blaszki które miał zamontowane staw jest mocno osłabiony i konieczne ograniczenie ruchu przez kilka dni po zabiegu, musi się pokazać teraz w poniedziałek w lecznicy, dochodzi do siebie i wszystko jest na dobrej drodze :) Poprosiłam rodzinkę o zdjęcia mają mi przesłać na maila, ja będąc teraz u nich też mu kilka zdobiłam:) Manieczek a raczej Otis bo imię ma zmienione ;) [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/931/sv200151.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/2005/sv200152.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/553/sv200154.jpg[/IMG] To jest najlepsze :D [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7071/sv200155.jpg[/IMG]
  10. Lunka dzielnie zniosła zabieg, szybko wybudziła się z narkozy i dochodzi do siebie :) Rodzina pomyliła godziny i byli 2 h wcześniej a jeszcze sunia musiała czekać w lecznicy aż skończę dyżur do 21 i dopiero ją odwiozłam do Damiana. Jutro jadę podać jej antybiotyk w inj bo antybiotykoterapia pooperacyjna jest konieczna, powiedziałam żeby coś wnieśli do tego zabiegu i choć za to zapłacili i tak załatwiam wszystko za pół ceny :shake: Zrobiłam kilka fotek: [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3241/sv200126.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3155/sv200138.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8458/sv200149.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/8171/sv200144.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/2374/sv200147.jpg[/IMG]
  11. Dostała bardzo bardzo dziękuję piękna paczuszka :loveu: Fanty dla Carmelki, dla kotów i nawet ja się załapałam naprawdę mi miło :) Jak zrobię te podziękowania w power poincie to Ci prześlę Lucynka żebyś rzuciła okiem czy mogą być!
  12. Ciotki na razie nie chce zapeszać, nie ukrywam, że ja bardzo bym chciała niestety rodzina ma jak na razie odmienne zdanie na ten temat ale pracuję nad tym wytrwale:evil_lol:
  13. Dziś o 18 Lunka będzie miała sterylizację, 3majcie kciuki...
  14. [quote name='Lucyja']Akurat weszłam i co widzę ? :loveu: Jak pani Carmelita Pierwsza śpi sobie smacznie :loveu:[/QUOTE] Słodko co? :p Ale i tak jeszcze ją spacer czeka, no chyba że nie będzie chciała wstać to jej naturalnie odpuszczę ;)
  15. Aurizon podawany w dawce po 2 krople dziennie nie wyleczy uszu dlatego to się już tyle ciągnie i się zaleczyć nie może, ja nie wiedziałam, ze Ci to w tak małych dawkach kazali podawać, bo go się standardowo po 10 kropli daje :shake: Badanie otoskopem wykazało liczne podkrwawiające nadżerki, idealne warunki do namnażania się grzybów czy bakterii, sączy się też ropa...Niestety nie mogliśmy jeszcze rozpocząć kuracji żeby nie łączyć leków więc wybraliśmy w chwili obecnej to co jest pilniejsze i Cartrophen zaczniemy w późniejszym terminie ...Iga i Daszka może teraz troszkę więcej sikać ale to wynik zastrzyku, taki jego efekt uboczny zapomniałam Ci powiedzieć żebyś się nie przestraszyła ;) I zagadaj z dyr, bo te krople drogie są więc super by było jeśli byś je w schronisku otrzymała....
  16. Przed chwilką zrobione ;) [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/2716/sv200117.jpg[/IMG]
  17. Zabawa :lol: [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/2983/sv200088.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/4448/sv200096.jpg[/IMG]
  18. Carmen od nd przebywa u mnie, Ola wraz z rodziną wylatuje na wczasy na 2 tygodnie i najmniejsza Lala zostaje pod opieką babci a Luckym i Locą zajmie się gosposia a ja już wcześniej obiecałam, że jeśli do tego czasu nie znajdziemy dla niej ds to ja się nią zaopiekuję, poza tym sobie też przecież obiecałam, że jak nie wyjdzie z ds to spróbujemy z Carmen .... Od nd mając ją 24h utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że to super pies, spokojna, zrównoważona, delikatna, ułożona, chodząca za mną jak kaczuszka krok w krok, nie oddala się na spacerach, jest usłuchana, jak na razie kompletnie bez agresji, została za to ugryziona 2x przez mojego Alfa i 1x przez Sonię, nie ma to jak gościnność moich psów :roll: Ale pracujemy nad tym żeby spięć nie było ;) Wszystko uważnie obserwuje, ogląda, dziś w nocy królik z dt wydostał się mi z klatki i Carmen mnie obudziła popiskując na Niego ale żadnej krzywdy mu nie wyrządziła...Ja jestem nią zachwycona, tak idealnego psa to ja dawno nie widziałam....U Oli to chyba jakaś żyła wodna jest, że Ona była taka nerwowa, bo u mnie to Anioł jest :eviltong: Wczoraj kupiłam zabawkę, bo uwielbia piszczałki których Alf ma pod dostatkiem, bo mój pies wyznaje zasadę, że życie bez piszczącego kurczaka nie miałoby sensu więc muszę jej tez skompletować zestaw no i nie rozstaje się z nią na krok...Zamówiłam dla niej też dzisiaj na allegro nowe posłanie, wetka z pracy dołożyła się do tego interesu, bo ujęła ją Carmelitka, Ola mi zamówiła karmę, ciotka Lucyna załatwiła od dobrej duszy też paczuszkę ze smakołykami, ja Wam naprawdę wszystkim bardzo dziękuję za okazanie serducha mojej trójłapce :loveu: I pracujemy teraz nad rodziną, bardzo liczę na to, że urzeknie ich tak samo mocno jak mnie............ Carmelcia: [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/5444/sv200091.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/9936/sv200097d.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8742/sv200099.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4779/sv200101.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/5062/sv200102.jpg[/IMG]
  19. [quote name='toyota']Na wątku Sterylkowej Skarbonki są problemy, akcja została zawieszona, post 3587 :[URL]http://www.dogomania.pl/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-by-bezdomniaków-było-mniej!!?p=18519343#post18519343[/URL] Nie mogę do tego dopuścić, aby historia się powtórzyła i powstał nowy wątek " Luna i 8 szczeniaków" :shake:. Marta załatwiła sterylkę za 150 zł, to jest bardzo niski koszt jak za taką sporą sunię. W dodatku ma na głowie organizację tego przedsięwzięcia, dojazdy, telefony, bo znając Damiana pewnie puszcza jej sygnały. W tej sytuacji muszę udźwignąć tą sterylkę, nie ma wyjścia.[/QUOTE] Asiu nie możesz z tym wszystkim zostać sama :shake: Luna umówiona jest na zabieg na środę. A więc pomogę choć w taki sposób [url]http://www.dogomania.pl/threads/222424-Kosmetyki-perfumy-quot-co%C5%9B-quot-na-prezent-na-sterylizacj%C4%99-Luny!-Do-pt-10.02-g.-21.?p=18562051#post18562051[/url] Zapraszam na zakupy :)
  20. [quote name='Kłapoucha']no nie wiem, juz w sumie co lepsze... co mogloby Ja zdiagnozowac najlepiej... a usg wtedy tylko pecherza? nie wiem,ja w sumie boje sie,ze ona ma cos z nerkami.. a w schronie bede najwczesniej w niedziele,zeby zapytac sie o ta sterylke.. :([/QUOTE] Iga my ci zbadać możemy wszystko co chcesz, mi tu głównie chodzi o finanse z którymi jest krucho więc wybieram to co uważam za sensowniejsze jeśli jednak martwi cię w jakim stanie są nerki możemy pobrać biochemię, nie ma problemu...czy oprócz popuszczanie bezwiednie moczu ma jakieś inne objawy? takie popuszczanie nie jest charakterystyczne przy chorobach nerek a właśnie bardziej pęcherza... w chorobach nerek masz najczęściej w początkowej fazie wielomocz a później skąpomocz, objawia się tym, że słabo zagęszczony mocz oddaje pies wielkimi ilościami lub oddaje go ze zdecydowanie zmniejszoną ilością, pies jest apatyczny, wymiotuje, występuje brak apetytu, bo mocznik zatruwa organizm i stąd te objawy, występuje odwodnienie mimo, że pies np. dużo pije, specyficzny "mocznikowy" zapach z pyska jest, to są objawy choroby nerek, popuszczanie moczu to problem pochodzący najczęściej od pęcherza ale zrobimy jak zechcesz z tą krwią, ja tylko radzę co ja bym zrobiła jesli to by był mój tymczas a środki finansowe skromne ....mówiłaś że ona na spacerze załatwia się normalnym strumieniem, po prostu popuszcza mocz w mieszkaniu a przy problemach z pęcherzem masz też najczęściej problem nie tylko kropelkowania w mieszkaniu ale również na spacerze można zauważyć, że pies ma problemy z oddawaniem tego moczu, napina się, mocz nie leci pełnym, normalnym strumieniem, podbarwiony jest często krwią...a z twojego opisu to jest najbardziej charakterystyczne dla posterylizacyjnego nietrzymania moczu i nie ma to związku ani z nerkami ani z pęcherzem a ze zmianami hormonalnymi po zabiegu i niedoborem estrogenów u suki....o czym tez ci już wcześniej mówiłam jak przyjechałam z tabletkami do Ciebie..a problem behawioralny? to też można brać pod uwagę :roll:
  21. Kochani niestety Carmen nie została z Państwem :shake: To co my wczoraj przeżyłyśmy było straszne...cud, że wróciłam cała z Carmen do domu :-( ... Rodzina mieszka przy trasie szybkiego ruchu o dużym natężeniu, wjechałyśmy na posesje, Carmen jest bardzo delikatna i w nowych sytuacjach dość przerażona, niechętnie weszła, trzeba ją było zachęcać ale weszliśmy w końcu na korytarz, chcemy już zaraz zdejmować buty i kurtki, wszystko trwało może kilka sekund, rozglądam się a psa nie ma, krzyczę gdzie Carmen jest, wybiegam a ona już na posesji i leci przez bramę w stronę ulicy :placz: wbiegła pędem na jezdnie i jakiś anioł stróż był przy nas, że w tym momencie akurat nic nie jechało, bo od razu jak się kończy budynek jest już jezdnia, auto nie miałoby szans zauważyć na czas psa i zahamować żeby w niego nie uderzyć i uwierzcie bym z trupem wracała do domu :placz: Rzuciłam wszystko co miałam w ręku i pędem za psem, wtargnęłam z impetem na ulicę, przeszła mi przez głowę myśl, że przecież zaraz mi ją potrącą a auta szybciej się zatrzymają przed człowiekiem jak przed psem więc choć mało to rozważne zaczęłam biec po środku ulicy chroniąc psa przed uderzeniem nadjeżdżających aut...w pościg za nami ruszyła ola rzucając też wszystko i dalej ruszył pan zbierając wszystko po drodze co rzuciłyśmy..obserwujący nas ludzie z aut czy piesi musieli chyba być w nie mniejszym szoku jak my...biegnie pies na 3 łapach po środku jezdni, za nim biegnie kobieta, za nią druga i rosły chłop zbierając nasze rzeczy :shake: ... Carmen w końcu wbiegła na chodnik a ja za nią całe szczęście była barierka która niestety zaraz się kończyła więc ja przerażona wiedziałam, że to jest ten moment i muszę ją teraz złapać, bo to się zaraz wszystko zakończy tragedią :cry: ...co sił w nogach zaczęłam pędzić rzucając się na psa i ją wreszcie złapałam!!! Pierwszy raz się ucieszyłam z faktu, że ona ma tylko 3 łapy bo inaczej bym jej nie złapała....Pies przerażony, ja przerażona, reszta do mnie dobiegła równie przerażona, Ola biedna z nerwów dostała ataku astmy. Cała się trzęsłam, tuląc ją do siebie zaczęły mi łzy lecieć z tego całego stresu.... Koszmar normalnie jakiś! Po chwili wzięłam z Panem psa na ręce i wróciliśmy do domu... Rodzina wspaniała, kochani ludzie, dzieci super, wszytko dla Carmen już przygotowane, miseczka z jedzeniem, ciasteczka, posłanie z pięknym miękkim kocykiem, zabawki ale przerażona już tą całą ucieczką Carmen na jezdnie powiedziałam, ze chcę zobaczyć dokładnie teren jak wygląda i jak jest ogrodzony.... Otóż sytuacja wygląda tak, że Państwo mieszkają w takiej ala kamienicy ze wspólnym podwórkiem, obok mają sąsiadkę i dalej w głąb też mieszka rodzina która żeby wyjechać autem musi przejechać przez posesje i bramę tych Państwa, to już dla mnie był wielki minus, bo nawet jeśli ludzie od Carmen zawsze by uważali żeby zamknąć bramę to już taka pewna co do pozostałych nie jestem :shake: standardowo jest brama dzieląca Pana i sąsiadów ale jej w chwili obecnej nie ma, ma być ale kiedy będzie wiosną, latem, za 2 tyg, miesiąc, 2 miesiące tego nie wiadomo, bo sąsiedzi jakiś remont robią, no i Carmen ma możliwość przecież przejścia na posesje sąsiadów bo nie ma tej bramy a sąsiedzi niestety z tyłu swojej posesji nie mają ogrodzenia a tył wychodzi jeszcze od razu na tory kolejowe :shake: ...w związku z zaistniałą sytuacją braku dostatecznego zabezpieczenia terenu jest możliwość, że któregoś razu na chwilę ją ktoś spuści z oka i Carmen może opuścić posesje, zaginąć lub co gorsza zostać przejechana przez auta bądź pociąg :shake: Co innego jeśli to by były spokojniejsze rejony tak bym się o brak tego ogrodzenia nie bała, jeśli Carmen też by byłą przyzwyczajona do takiego natężenia ruchu ale ona całe swoje życie spędziła na środku pola gdzie słyszała jedynie ćwierkanie ptaków i szczekanie innych współtowarzyszy niedoli, później w dt u Kasi też w spokojnej okolicy na uboczu i u Oli gdzie jest osiedle domków jednorodzinnych, małe natężenie ruchu a na drodze nawet asfaltu nie ma...plus jeszcze Ci sąsiedzi wyjeżdżający przez wspólną bramę... Mimo całej sympatii do rodziny jaką poczułam niestety za dużo było minusów i po uzgodnieniu telefonicznym z Lucyną oraz szefową fundacji dr Lucy stwierdziłam, że wracamy z Carmen do Bydgoszczy....
  22. krew jest droższa choć jesli wybierzesz z biochemii tylko profil nerkowy to zapłacisz właściwie tyle samo co usg czyli 35 zł...ale ja oczywiście zagadam z kierownikiem o tańsze finanse :eviltong:
  23. zakończył mi się bazareczek i uzbierałam łącznie na nim 72 zł także 36zł dostanie Daszka :)
×
×
  • Create New...