-
Posts
2869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martik b
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
martik b replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']Martik b, jak uważasz może Lunie założyć nowy wątek ? Mogłabym wtedy wrzucić jej zdjęcia oraz jakiś tekst do pierwszego postu, bo tutaj to jest już naprawdę galimatias.[/QUOTE] Asiu no można założyć ale myślę, że bardziej się Dziewczynie przydadzą ogłoszenia jak nowy wątek ... -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
martik b replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
Miałam zrobić bazarek ale nie zrobię, mam inną propozycję, zostało mi z bazarów i wpłat trochę kasy od podopiecznego Mańka który już jest po zabiegu i wraca do zdrowia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220424-Po%C5%82amany-szczeniak-porzucony-w-lecznicy-przez-zwyrodnia%C5%82ych-w%C5%82a%C5%9Bcicieli.-Pilne-DT[/url]!!! A więc postanowiłam, że przeleję 100 zł na Micha, poproszę o nr konta na które mam wpłacić pieniążki :) -
Kochani ponieważ zostało mi trochę pieniążków z bazarków i wpłat od podopiecznego Mańka który jest już po zabiegu i wraca do zdrowia: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220424-Po%C5%82amany-szczeniak-porzucony-w-lecznicy-przez-zwyrodnia%C5%82ych-w%C5%82a%C5%9Bcicieli.-Pilne-DT"]http://www.dogomania.pl/threads/220424-Po%C5%82amany-szczeniak-porzucony-w-lecznicy-przez-zwyrodnia%C5%82ych-w%C5%82a%C5%9Bcicieli.-Pilne-DT[/URL]!!! to mogę wpłacić coś na suńkę, nie czytałam całego wątku a kilka postów na chwile obecną jest na - 50 zł tak? Ile będzie mniej więcej kasy wymagało jeszcze leczenie Tosi?
-
Dobrze:) Kochana i biedna suńka, to jak dzielimy pieniążki po połowie? Ja myślę w takim razie, że 100 zł pójdzie na Tośkę druga stówka na kaukaza a 23 zł na razie zostawię może tak na wszelki wypadek jak by trzeba było dokupić coś do leczenia tego grzyba i jak zakończy się już definitywnie leczenie a nie będzie potrzeba nic dokupić to przekażę tą końcówkę na Daszę z bydgoszczy ..Pasuje ?
-
Ja myślę, że Carmen będzie należeć do tych psów które łóżeczko kochają ;) A i ważna sprawa, wczoraj byłam odwiedzić zwierzyniec Oli, bo rodzina jest na wczasach i odebrałam zostawioną dla Carmen karmę, dostała od Ciotki 18kg royala, no to na jakiś czas nie musimy się martwic o jedzonko, bardzo bardzo dziękuję :kiss_2:
-
[quote name='ala56']Trafnie oceniasz, że musiala miec smutne poprzednie życie ale colaki są też bardzo wrażliwe - w schroniskach najczęściej są gdzieś w tyle, zastraszone, nie radzą sobie. Chyba, że dłuższy pobyt w schronisku nauczy je walczyć o byt. Mój collie jest z nami od małego ale spadające rzeczy w kuchni / tam najczęściej coś spada/ go przerażają i ucieka. Nie lubi hałasu, żywiołowych piesków /szczeniaków, dzieci - bo nie miał z nimi kontaktu/ omija kałuże na spacerze. To rzeczywiście takie delikatne, czułe stworzonka - nawet samce. A Carmen to dziewczyna i oprócz tych cech collie ma traumatyczne przeżycia za sobą. To że masz pieski to tez może być korzystne dla jej psychiki.One nauczą ją psiego zachowania - takiego jakie powinna mieć.[/QUOTE] Widzę właśnie, że jest bardzo bardzo delikatna oraz wrażliwa...Moje obecne psy też łatwego życia nie miały, Alf został zabrany z ulicy, gdzie ludzie w niego rzucali kamieniami, bo rozwalał śmietniki z głodu, był bardzo chory, dlatego pewnie go wyrzucili, ogromna prostata uciskała na pęcherz i pies nie mógł oddawać moczu, siadały nerki, miał grzybicę, podczas zabiegu siadł nam kardiologicznie i miał bloki na sercu... ile ja nocy nie przespałam i przy nim przesiedziałam obserwując czy mi jeszcze oddycha :/ Później nietrafiona adopcja, psa po 3 tyg odebrałam, bo mi się nie wywiązywali z umowy adopcyjnej i tak został już u mnie, nie chciałam mu kolejnych ciężkich przeżyć fundować...z moich obserwacji stwierdzam, że też był bity u poprzednich właścicieli, u mnie jest już parę lat, przez ten czas go rozpuściłam, rozlelkałam, wypieściłam, mógł się uspokoić, bo czuje się tu bezpiecznie ale jak to bity pies niektóre "chore" reakcje zostają do końca z takim zwierzakiem:shake:...a Sonia została odebrana z interwencji od człowieka do którego musiałam wezwać asystę policji, bo mi inspektorkę zaatakował i obłożył po twarzy pięściami, możesz sobie wyobrazić jeśli wobec 50kg kobiety tak się zachował jak musiał swoje psy traktować, żyły tylko dzięki sąsiadom, którzy im jedzenie podrzucali, bo posesja była nieogrodzona a psy stały bez budy na śniegu w 15st mrozie, bite, głodzone, bez jakiegokolwiek schronienia, na ciężkich łańcuchach:-( Sonia ma tak skrzywioną psychikę mimo ciągłej pracy nad nią, że pewnie zostanie już u mnie, mieszka głównie na dworzu, bo ja mam na posesji 2 budy dla psów z interwencji... Jest zwykłym, szarym kundelkiem z niełatwym charakterem, potrafi ugryźć, zniszczyć, jest bardzo hałaśliwa, 2 psiak choć miał urodę i jakoś mi się udało dobry, cierpliwy dom dla niego znaleźć a Sońka jest u mnie na dt już ponad rok i małe szanse na to żeby znalazła ds ...Więc z tą pozytywną nauką moich psów to tak może różnie bywać, ja się śmieje, że ja nie mam "normalnych" zwierząt czy takich które mogę sobie ułożyć od małego, wszystkie trafiają do mnie już jako dorosłe i z jakimś ciężkim bagażem doświadczeń i choć od lat marzy mi się buldożek francuski z hodowli to chyba nigdy nie będę miała takiego psa, bo zawsze trafiają do mnie takie z odzysku ;)
-
[quote name='Lucyja']Jak cudownie jest widzieć szczęsliwą Carmen :) Marta ten pies od początku był przeznaczony dla Ciebie :evil_lol: Wstawiłam fotki na stronę fundacji i napisałam, że co prawda Carmen dostała nowe wyrko, ale właściwie po co jej skoro łózko Marty jest większe i wygodniejsze i w tłumie raźniej i cieplej :)[/QUOTE] Taaa :mdrmed: Dla kogo wygodniejsze to wiadomo:diabloti: bo ja muszę przyjąć pozycję embrionalną lub zwinąć się jak harmonijka albo wybrać podłogę, bo dla mnie miejsca już brak!
-
Kochani cudne wieści :) Maniek- Otis miał dzisiaj kolejną wizytę w lecznicy kończyna w stanie idealnym , ściągnęli już opatrunek i powiedzieli, że może spokojnie juz poruszać się bez niego..jeśli chodzi o grzyb to zwalczony w 90 % jeszcze z tydzień podawania leków i można będzie powiedzieć, że pies jest całkowicie zdrów :loveu: W przyszłym tyg wpadam z odwiedzinami do chłopaka, poinformowałam dom, że po jakiś 2 tyg od zakończenia leczenia będą go już mogli zaszczepić, odrobaczyć i mam nadzieję, że choć psiak mimo takiego młodego wieku miał już takie nieprzyjemne zdrowotne przeżycia to teraz mam nadzieje, że będzie już tylko lepiej a do lecznicy będzie zaglądać tylko w celach profilaktyki!!! A więc teraz kwestia finansowa, ponieważ po raz kolejny lecznica okazała się wspaniała i za dzisiejszą wizytę nic nie skasowała, chyba ich mocno urzekł ten psiak ;) Zostało na jego koncie 223 zł kamos masz jakieś sugestię czy propozycje? Spora kwota można by podzielić np na 2 psy ja mam 1 kandydaturę: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221556-smutny-kaukaz-ma-szans%C4%99-opu%C5%9Bci%C4%87-schron-Mamy-hotelik-potrzebne-deklaracje-[/URL]! Obiecałam Ciotkom bazarek na tego psa ale może po prostu przelać im kasę za te które już zrobiłam i nie wykorzystałam pieniędzy jak sądzisz?
-
Kochani dawno nie pisałam co u nas ;) Z Carmen poznajemy siebie coraz bardziej, jest taka śmieszna, bo obserwuje sobie cały dom, sprawdza, poznaje różne dźwięki, na niektóre reaguje lekką paniką, raz się przestraszyła migania w tv, raz lampy w aparacie i ma teraz biedna taki uraz, że mi przed zdjęciami ucieka ...niestety po już dłuższej jej obserwacji wnioskuje, że pies nie raz dostał łomot od dziada :shake: Carmelka jest bardzo delikatna, płochliwa, nie lubi hałasu, krzyków, gwałtownych ruchów, ja jestem dość ekspresyjna, powiem coś zbyt głośno i złym tonem czy to przez tel czy to do kogoś z rodziny nawet nic do psów a ona się kuli i ucieka na miejsce, stuknę czymś, łyżeczka mi spadnie na kafelki a ona skulona ucieka, mieliśmy dwukrotnie sytuacje gdzie wystartowała mi do zwierzaków, raz do Alfa bo się chyba przestraszyła, bo przez nią przeskoczył ale po doświadczeniach u Oli wolałam te je zapędy natychmiast ukrócić więc dostała klapsa, nakrzyczałam na nią i kazałam iść na miejsce, tak strasznie się przestraszyła, że przez 2 godziny bała się ruszać z miejsca aż do niej poszłam żeby ją zachęcić do wyjścia i chyba jeszcze przez kolejne 2 h obserwowała uważnie moją osobę i moje reakcje, drugi raz nie wiem właściwie czy w złej mierze ale doskoczyła tak nerwowo do kota i chwyciłam ją za kark mówiąc nie wolno a ona biedna przestraszona rozłożyła się jak żaba do parteru i zastygła w bezruchu... niestety myślę, że takie jej przesadzone reakcje oraz jej ogromny strach często nieadekwatny do sytuacji mogą świadczyć o tym, że dziad stosował przemoc wobec psów....Nieciekawy żywot miały te biedne zwierzaki :-( A tak to jest przekochana, cieszy się na mój powrót do domu, daje buziaki, uwielbia czesanie, drapanie po pyszczku i za uszami, jest bardzo usłuchana, nic nie niszczy, w pierwszych dniach kradła kotom z misek jedzenie teraz już wie, że nie może i nawet jak jedzenie leży to im nic nie wyjada, na początku nie puszczałam psów samych do ogrodu tylko zawsze byłam z nimi ale teraz jak widzę, że nie ma między nimi większych konfliktów to wychodzą już od kilku dni też same ale obserwuję je sobie przez okna to Carmen praktycznie biegnie za psami, nie oddala się od nich i często zaczepia do zabawy a Alf się oburza próbując jej uciec a ta wytrwale biegnie za nim...Żyjemy więc sobie wesoło i spokojnie... Mimo aparatowego urazu mamy kilka zdjęć :) Wczoraj odwiedziła zwierzaczki Ciocia Sylwia-lorien z dogomanii [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/5620/sv200181.jpg[/IMG] Nowe łóżeczko: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/6516/sv200184.jpg[/IMG] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/6874/sv200205.jpg[/IMG] Ale Ciotka co Ty nam zamówiłaś na tym allegro przecież nam twoje wystarczy;) Na hasło: "halo złazić mi natychmiast z łóżka, bo nie mam się gdzie położyć" mój pies albo udaje, że już śpi przymykając szybko oczy albo traci chwilowo słuch a że psy się uczą szybko przez naśladownictwo więc się obawiam, że Carmen też zacznie mieć problemy ze słuchem :evil_lol: [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/7373/sv200197.jpg[/IMG] Śnieżne zabawy: [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/3613/sv200217.jpg[/IMG] I taki krótki filmik: [URL]http://martikb.wrzuta.pl/film/2KlJfR832Rx/sv200216[/URL]
-
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
martik b replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dogomaniaczkaa'] Możesz zrobić, lub jeśli chcesz, możesz podesłać mi zdjęcia fantów wraz z opisami i dołączę je do bazarku, który będę tworzyć (oczywiście z informacją, że fanty idą od Ciebie). Tu już wybór należy do Ciebie. Bez względu na to, jaką opcję wybierzesz, bardzo dziękuję. :) A dla wszystkich, którzy chcą podarować fanty, przypominam: [email]psiesmutki@interia.eu[/email]. Czekam do jutra, do godz. 22:00.[/QUOTE] Ja sama go wystawię, bo byłam wczoraj cały dzień w pracy do 21 więc niestety bym nie dała rady zrobić do tej godz opisów i zdjęć, myślę, że śr/czw do tego usiądę bo mam luźniejsze dni :) -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
martik b replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Może choć jakieś dt dla psa by się znalazło Luna nie może przebywać u tak niepoważnych ludzi...ktoś ma jakiś pomysł...pomocy :( -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
martik b replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Moja złość wczoraj osiągnęła poziom zenitu :angryy: Ci ludzie nie powinni mieć nawet pod swoja "opieką" patyczaka....Powinni sobie figurkę psa z porcelany sprawić a nie żywe stworzenie :shake: Pojechałam na kolejny antybiotyk, jeżdżę, poświęcam swój czas, tracę na benzynę, bo ich dom totalnie nie po drodze mi jest, na telefon, płaszczę się przed kierownikiem żeby wszystko taniej było, stresuje się, wiedzą bardzo dobrze, że mają jedyne 20 zł zapłacić za tą całą sterylkę żeby choć do antybiotykoterapii się dołożyć i tak więcej niż połowa taniej żadnych kosztów nie ponoszą za zabieg normalnie taka operacja u nas by wyniosła 250 zł, leczenie kaszlu kennelowego nic ich nie wyniosło choć normalnie by wydali ze 120 zł są więc do cholery dzięki innym ludziom do przodu łącznie 420 zł a ja przyjeżdżam a baba mi mówi, że ona teraz nie ma dla mnie tych 20 zł bo na leki wydała...A CO TO MNIE WŁAŚCIWIE OBCHODZI czy ja jestem Caritas czy Pogotowie dla Zwierząt!!!!!!!!!!!! :angryy: Dajesz ludziom palec biorą całą rękę...tak niepoważnych, nieodpowiedzialnych i bezczelnych ludzi rzadko spotykam :mad: ...ten pies w ogóle nie powinien trafić do tego domu i trzeba zrobić wszystko żeby go stamtąd zabrać, moja cierpliwość się już skończyła, nic więcej taniej im załatwiać nie będę niech w końcu wykażą odpowiedzialność za swoje własne zwierzę, bo się przyzwyczaili, że Martusia będzie na każde ich skinienie i wszystko załatwi, bo przecież kocha zwierzęta i chce dla Luny jak najlepiej to można tą jej słabość wykorzystać...tak czuję, że oni właśnie mnie tak traktują...chciałam nic nie kasować za odrobaczenie ale dość tego normalnie mi za to zapłacą, bo to jest już przegięcie co ten dom wyprawia :shake: Asiu co robimy z ogłoszeniami, musi być ich jak najwięcej ja nie chcę żeby tam Luna została, definitywnie, szukamy kogoś z bazarków i wykupimy pakiet ogłoszeń? Ja mam jutro luźniejszy dzień siądę i jakiś tekst wymóżdżę do ogłoszeń... -
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
martik b replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ja również zaciskam :happy1: Do wieczora jutro w robocie więc jak nie będę miała możliwości zajrzeć na wątek to będę Cię Asiu bombardować telefonami ;) -
[quote name='toyota']Widzę, że się Carmen mebluje u martik b. To dobry znak :evil_lol:.[/QUOTE] lalalala :evil_lol::diabloti::siara: rodzina naprawdę mnie kiedyś eksmituje :eviltong: Lucynko podaj mi proszę swojego maila prześlę tobie podziękowania jakie zrobiłam i podaj mi adres tych ludzi bo oczywiście gdzieś zapodziałam...
-
Zrobiłam rozliczenie: Wydatki: Leczenie grzybicy: płyn do smarowania z lecznicy plus tabletki z apteki: 25 zł Zabieg ortopedyczny: 100 zł Łącznie wydatków na kwotę: 125 zł Wpłaty: Lala1307: 50 zł Kamos: 50 zł Bazarek biżu: 166 zł Bazarek coś dla zwierzaków,cienie,książki,biżu,ładowarka... (połowa kwoty na Mańka): 36 zł Bazarek coś do domu, tel, dla dzieci....: 46 zł Łącznie wpływów na kwotę: 348 zł Czyli stan finansów na dzień 12.02.12: 223 zł :)
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
martik b replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']Wypatrzyłam w schronisku starego kaukaza bez szans na adopcję. [/QUOTE] ciotka nigdy tak nie pisz, że pies jest bez szans :mad: ..... zrobię kolejny bazarek tym razem na tego Micha ;)