Jump to content
Dogomania

katya

Members
  • Posts

    4109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katya

  1. Chodziło mi tylko o to że Maja napisała, że najlepszy byłby dom z ogrodem, bo to wielki pies.
  2. A mili odzywa się w ogóle czy jeszcze się namyśla? Oskar też jest wielkim piechem i nikt ode mnie domu z ogrodem nie wymagał... Myślę, że jeśli chodzi o tymczas, to wszystko będzie lepsze niż schron. Ktoś mógłby nawet garażu odstąpić...
  3. Podnoszę moje pytanie. Dodam też, że Oskarek przytył i odżył, a więc ma więcej siły ;)
  4. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/201/7107ad3bac2fc3e5.jpg[/IMG][/URL]
  5. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images3.fotosik.pl/200/95a433e83183e386.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images4.fotosik.pl/164/33c88de4085baaf5.jpg[/IMG][/URL] Oskarek zaczął się bać flesza i miałam problem żeby zrobić mu sensowne zdjęcia./.. Poza tym cioteczki, jest z "malutkim" trochę kłopotów. Dzisiaj na spacerze rzucił się ni z gruchy ni z pietruchy na ok.14 letnią dziewczynkę, która szła z przeciwka, tak się przestrzaszyła, że stanęła w miejscu, a ja go odciągałam, serce mi zaczeło walić jak oszalałe. Poza tym Oskarek ciągnie i szarpie się przy spotkaniach z psami na spacerze. Jak tylko zobaczy psa to żywo reaguje, jak ten pies nie interesuje się nim, to szybko mu mija, jak zaszczeka, to sytuacja staje się nieciekawa, Oskar strasznie się szarpie i wyrywa. Myślałam o kolczatce, ale od tego mogą robić się rany, więc to chyba nie jest najlepsze rozwiązanie. Zazwyczaj staram się omijać psy jak mogę, ale niestety czasem jakiś czworonóg wyjdzie nam na czołowe... Z Pinią zaprzyjaźnił się bez żadnego problemu, macha do niej ogonkiem i obwą****e. Ponadto Oskara denerwują ludzie: -kalecy, o kulach, z laską, kulejący -niosący coś dużego, chociażby wypchane siatki z zakupami -grupki młodych mężczyzn, jak piją piwo, to już w ogóle -nieciekawe lumpki -rowerzyści, dzieci na hulajnogach Boi się też wszelkich huków, strzałów, burzy, a nawet deszczu, no i flesza... Wszystko powyższe rozumiem, ale dzisiejszego incydentu z dziewczyną nie mogę zrozumieć. Może strasznie się go bała jak go tylko zobaczyła, a on to wyczuł, nie wiem... Do tej pory uważałam, że najlepszym domem dla Oskara byłby dom z ogrodem, ale alternatywnie mogłoby być mieszkanie, teraz już wiem, że dom z ogrodem to konieczność. Spacer z nim to przyjemność do momentu spotkania jakiegoś psa... Jeśli macie pomysły, jak zaradzić tym problemom, to proszę piszcie.
  6. Trzymam kciuki [B]BARDZO[/B] mocno...
  7. Przepraszam, allegro będzie wkrótce...
  8. Czyli Mili_7 się nie odzywa?
  9. Khazar mówiła, że została pogryziona...
  10. Czuję, że to może się udać. Tylko nie można zostawić mili z psiakiem, a bez pomocy....
  11. Maja zaloguj się tam i zapytaj. Ta dziewczyna pewnie nie jest z dogomanii. Zapytać nie zaszkodzi...
  12. Oskar właśnie latał po mieszkaniu jak oszalały, bawił się sznurkiem od Pedigree. Jutro postaram mu się zrobić takie szalone fotki. Niestety Pinia nie chce jeść...
  13. Dziadziuś chciałby spędzić schyłek życie w swoim domku u boku kochającego właściciela. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie rozszarpany :(
  14. Nie jestem tam zalogowana. A jęsli chodzi o amputację, to myślę że prędzej go uśpią niż amputują łapkę.
  15. Na owczarki.pl Mili_7 napisała: "Boże jak ja żałuje w takich chwilach, że nie mam pieniędzy Warunki są - tzn. jest duży ogród, ciepła buda itd., ale nie stać mnie na kolejnego chorego psa Niech ktoś mu pomoże!!! " Może zapytać ją o tymczas dla niego, a na utrzymanie możnaby zrobić zrzutkę...
  16. Jakby co Maja i Zuza, to ja mogę być przy adopcji, i KHAZAR3 na pewno też. Wszystko będzie na pewno OK, tylko żeby mała dotrwała...
  17. Tak, pogryzienie, a raczej odgryzienie :(
  18. [quote name='Aaliyah1981']wiecie co wam powiem cioteczki i wujkowie ,ze jednak poraz kolejny przekonalam sie ,ze na molosach nie ma wielu ludzi ,ktorym zalezy na losie bezdomnych psow ..kiedys tam czesto siedzialam ale przenioslam sie na dogomanie bo tu jest wielu wspanialych ludzi!doslownie zero odzewu na molosach w sprawie suni tak jak przypuszczalam!nawet dziewczyny z akcji puriny z molosami zawsze do nas pisaly i prosily o wsparcie bo niestety u nich zainteresowanie jest za kazdym razem male ..szkoda ,ze tak jest! ale co tam nie ma co sie smucic dobrze ,ze tutaj jest inaczej:)[/quote] Rzeczywiście, ja też poniekąd zawiodłam się na molosach. Znalazłam tam m.in. posty upominające właścicelkę psa o przycięcie uszu, "bo brzydko się układają", przyklaskiwanie zakupowi psa z pseudohodowli z allegro, "bo nie stać mnie na rodowodowego, a nie chcę brać tak z ulicy" oraz potępianie kastracji, jako "pozbawianie ważnego męskiego narządu."
  19. Spoko, siedzą w pokoju BEZ KAGAŃCÓW... Pinia czasem się szczerzy, ale generalnie jest OK.
  20. O matko, jaki świetny tekst Netti. Zaraz wrzucę Tajgusię na allegro. Do kogo podać numer kontaktowy? Acha, zaraz Wam pokażę tą pogryzioną wargę :(
  21. No to ja już nie wiem co robić. Na spacerze się olewają, w domu Pinia chciała kąsać. A ja z dwoma na raz spacer też nie dam rady iść, a mama w pracy, więc na razie nadal izolowanie.
×
×
  • Create New...