Jump to content
Dogomania

yoasia

Members
  • Posts

    181
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yoasia

  1. Martynko ---> no tak właśnie na oko tzn ostatnio byliśmy u niego jakies 3 tyg temu i teraz stwierdził, że ma bardziej załzawione tylko zapomniałam my powiedzieć, że jej w ten dzien akurat nie czyściłam bo nie miałam czasu ale żadnego papierka jej nie wkładał :razz: :-( hmm kurcze a te kropelki to NACLOF i GENTAMECYNA ale same nazwy pewnie nic Ci nie powiedzą podobnie jak mi :roll: Tata jej dzisiaj rano zakropił te oczka i od rana ma suche a normalnie już miałaby całe mokre więc może warto spróbować ? aha a co do tego tłuszczaka to pytałam weta czy to może miec związek z brakiem rodowodu ale on powiedział, że nie bo to nie jest ani skaza genetyczna ani jakaś wada wrodzona i to jest po prostu loteria a ten jego rotweiler ma rodowód a jego ojciec jest jakimś najbardziej utytuowanym rotweilerem w Polsce a mimo to jego piesek też to ma także chyba mamy pecha :-( :-( :-( aha a mój wet kiedy się dowiedział, ze Zizka nie ma rodowodu to też mówił dokładnie to co wy i troszkę nas skrytykował :razz: aha i miło mi, że usmiechasz się czytając o Zizce :p :p i żałuję, że nie możesz tego na żywo zobaczyć bo ona na prawde jest jakaś mega szalona:diabloti: :diabloti: :diabloti:
  2. aha a wczoraj byłam z nią u weterynarza i ta kulka na pleckach o której wam ostatnio pisałam to TŁUSZCZAK :-( :-( :-( :-( :-( czyli przerost tkanki łącznej, podobno niegroźne chyba, że zacznie szybko rosnąć to wtedy trzeba usunąć :-( :-( :-( ale weterynarz mówił, że jego rotweiler już 6 lat z tłuszczakiem chodzi i on mu tego nie usuwa nie wiem albo poczekamy narazie albo do innego weta pójdziemy skonsultować aha i dostałą jakieś kropelki na te oczka (jakies 2 rodzaje) bo weterynarzowi się nie spodobały i stwierdził że jej bardziej łzawia niż ostatnio kropelki kupiłam ale teraz się waham czy stosowac czy nie bo to normalne jakieś dla ludzi są i kurde nie wiem czy ten mój weterynarz wie co robi :-( :-( :-( :-( :-( podobno to jakiś antybiotyk i mówił coś, że jak po nich jej nie przejdzie to on proponowałby zabieg odtykania ale z tego co wiem to waszym pieskom nie za dużo to pomogło nie ?? (nie pamiętam ale któraś z was ostatnio pisała, że oczka dalej łzawią)
  3. witam ponownie :lol: rany dwa dni mnie nie było a dzisiaj musiałam 8 stron nowych przeczytać :evil_lol: więc tak spadł śnieg i Zizka oszalała :shake: cały dzień wyje pod drzwiami wyjściowymi albo balkonowymi i chce na pole dzisiaj wypuściłam ją na balkon i po 50 minutach musiałam ją na siłę wnosić do domu bo była cała po uszy zakopana :oops: a jak tylko jej balkon zamknęlam to zaczęła koncert i walenie łapkami w szybę :shake: ja chyba mam jakiegoś huskyego a nie maltańczyka , no ale moja wina bo bez rodowodu i nie wiadomo kim byli rodzice hheheh a jak wyszłam z nią na pole to ja po 30 minutach stałam w tym śniegu i szczękałam zębami a ona hasała w najlepsze i ani raz nie zadygotała z zimna kurcze już się boje co będzie jak więcej śniegu spadnie - chyba trzeba będzie ją na balkon przenieść bo w domu pipka usiedzieć nie chce i najgorsze jest to, że znalazła na nas sposób bo ona już w wieku 3 miesięcy umiałą prosić jak chciała siku albo kupę to siadała pod drzwiami i szczekała , ze chce na pole i robiła to od 4 do 7 razy dziennie a teraz co 30 minut udaje, ze chce siku :diabloti: wieśniara mała wasze też tak śnieg uwielbiają ?? bo podobno maltańczyki to takie delikatne sa raczej a moja to albo husky albo owczarek podhalański jest :p :p :p :p
  4. [quote name='kama98']wszystkim dziękuje za miłe słowa dotyczące Tolusia :) Powiedzcie mi prosze czy to normalne, że rzuca sie na moje palce i chce je gryźć? To znaczy chce sie bawić, i pewnie mu ząbki wychodzą i dlatego tak gryzie, ale zastanawiam sie, czy jak teraz mu na to pozwole to jak to będzie w przyszłości? :roll:[/quote] hehe to gryzienie to był nasz odwieczny problem na szczęscie Zizka przestała sama, w wieku ok 3 mscy :eviltong: :diabloti: teraz tylko za ścięgna łapie hahhaha a Toluś wyrośnie z tego na pewno jak tylko przestaną go swędzieć dziąsła czyli chyba dopiero jak drugie ząbki mu wyrosną :p
  5. [quote name='Cockerek'] A z tą szczepionką to ja myślę, że nic groźnego. Bo czasem robi się własnie takie zgrubienie od zastrzyku i po kilku dniach schodzi.[/quote] tylko, że ostatnie szczepienie miała 10 dni temu :-( kurcze ale przedtem tego na bank nie miała więc mam nadzieję, ze to od tego i że zniknie a jak za kilka dni nie zniknie to wtedy pójdziemy Martynko a nową sunię masz już ?? :p
  6. [SIZE=3]cześć Dziewczynki :lol: pamietacie mnie jeszcze ??[/SIZE] [B]Kama --->[/B] Toluś jest przekochany i prześliczny :loveu: gratuluje wyboru, którego ja niestety nie podjęłam bo za późno znalazłam to forum , no oczywiście nie powiem, że żałuję, że mam Zizkę bo nie żałuję ani troszkę ale jednak argumenty dziewczyn teraz do mnie docierają i obiecuję, ze już nigdy nie kupię pieska bez rodowodu :shake: [EMAIL="jagusiabochnia@poczta.fm"][/EMAIL] moja Zizka ma już prawie 4 msce (bez 11 dni) a pamiętam jak miała 6 tygodni zaledwie, jej jak ten czas biegnie :razz: troszkę mnie tu nie było i nie wiem od czego zacząć:eviltong: hmm więc tak Zizur już nie sika w domku (kupki już daaawno nie robi) i jak chce siku to siedzi pod drzwiami i szczeka :p uwielbia spacery , codziennie obowiązkowe 2 godziny bez przerwy i nie przeszkadza jej ani deszcz, ani wiatr ani 5 stopni , gorzej ze mną ale daję radę ;) jest strasznym czyściochem - jak wracamy z polka a ma choć troszkę brudne łapki od razu biegnie do łazienki i każe się włożyć do wanny :p aha i jest okroooopnie szczekliwa , zwłaszcza o 5 rano jak nie ma się z kim bawić i się nudzi :eviltong: ponadto jest potwornie rozpieszczona przez moich rodziców i jak jej coś nie pasuję to w sekundzie potrafi się tak zdenerwować że bez kija nie podchodź :p (żarcik z tym kijem oczywiście) tylko mnie troche słucha bo generalnie jestem jej idolem i nie opuszcza mnie na krok jak tylko wracam z pracy:p wszystko musi ze mną robić: sprzątać, prasować, czytać i dosłownie wszystko, nawet jak idę do wc czy biorę kąpiel to siedzi przy mnie i nikt nie może jej zabrać bo od razu jest wrzask i potworna złość:shake: troszkę mnie to martwi bo nie mogę z domu bez niej wychodzić tak piszczy strasznie i rzuca się po drzwiach wyjściowych :-( jedynie to jak do pracy rano idę to jest spokój bo wie, że i tak jej nie wezmę choćby nie wiem jak się darła a drzeć potrafi się przeokrutnie ale to wina chyba tego rozpieszczenia bo ją moi rodzice tak nauczyli, ze jak tylko zacznie wrzeszczeć to dostaje to co chce:eviltong: dobrze,że nie wykorzystuje tego przy jedzeniu i jak my coś jemy to ona nie zwraca uwagi bo wie , że jej nie wolno :p jest niesamowicie ruchliwa i energiczna. w ciągu dnia przesypia zaledwie 2 godzinki a resztę spędza na zabawie i już nikt nie ma siły :razz: a jak chce kogos zmusić to podgryza od tyłu za ścięgna achillesa hehe ale z tego co czytałam wasze też tak robiły:diabloti: diabełki małe :lol: no i to chyba tyle z nowości , aha wazy już 2,2 kg (duzo chyba co nie ?:razz: ) ale tak jakby przestała rosnąć, tzn rośnie ale nie tak szybko jak ostatnio jesteśmy już po wszystkich szczepieniach, wszystkie zniosła elegancko , oczka też jakby ładniejsze ma i mniej łzawią mimo, że lata non stop po tym wietrze :razz: jej ale was zanudziłam hehhe , mam nadzieję, ze nie będziecie krzyczeć :p aha i mam jedno pytanko bo się martwię troszkę :-( otóz na karku w miejscu gdzie miała wszytskie szczepionki zrobiło jej się takie zgrubienie pod skórą, taka jakby kulka , która ucieka pod palcami niebolesna bo jak jej to dotykam to nic sobie nie robi z tego i właśnie nie wiem czy to może być jakiś krwiaczek od tych szczepionek ?? czy któryś z waszych piesków miał coś podobnego ? bo nie wiem czy lecieć z nią już do lekarza czy moze poczekac aż samo zejdzie ?? no i to chyba jedyna rzecz, która mnie martwi:-( pozdrawiam i przepraszam za tak długi post :p buziaki dla Waszych psinek :loveu: :loveu:
  7. [B]MARTYNKO ----> [/B]moje gratulację dla Nelusi :lol: :lol: :lol: :lol: mówiłam, że ona to już monopol ma :eviltong: no ale jak jest taka piękna to co ma nie wygrywac :p ciekawa tylko jestem co będzie jak Nemi podrośnie i będą razem na wystawy jeździć , pewnie będą dwa pierwsze miejsca zawsze :p :p :p :p jej już się nie mogę doczekać jak jakieś zdjęcia nowej Suni zamieścisz takie już domowe :p a co do tych uszek to nawet dzisiaj jej zaglądałam i ona tam nic nie ma więc nawet jakbym chciała to nie mam jej czego wyrwać:razz: więc tak czy siak wyszło na moje :eviltong: :p no ale skoro mówicie, ze trzeba to robić to chyba później będzie ciężko ją przyzwyczaić jak już jej zaczną rosnąć nie ??
  8. nie będę wyrywać Zizce tych włosków i juz :eviltong: :eviltong: nie widzę takiej potrzeby na razie skoro uszka ma badane co 3 tygodnie i wszystko z nimi w porządku i nie przekona mnie nawet 500 waszych wypowiedzi, ze należy to robić :eviltong: może jak zacznie się jej coś dziac to wtedy przyznam wam rację ale teraz pozostanę przy swoim zdaniu a że jestem nonkorfomistką to nie ulegnę presji bo nigdy nie ulegam :p [B]Sarabello[/B] - Zizka ma 3 miesiące tzn skończy jutro dopiero więc moze jeszcze jej nic tam nie zarasta bo jest za mała :p [B]Nestii ---> [/B]nie wiem czy zauważyłaś jaka minka stoi obok słowa katować i że ja to z żartem napisałam a Ty od razu się tak oburzasz troszkę uważniej czytaj :eviltong:
  9. ja też o tym nie słyszałam i dopóki nic się Zizce nie dzieje z uszkami (a badane ma regularnie) nie mam zamiaru jej katować :eviltong: bo niestety nie wierzę w to, ze to takie zupełnie bezbolesne jest , widocznie wasze już się przyzwyczaiły albo wiedza że i tak ich to nie ominie dlatego się nie wyrywają :p ja sama sobie wyrywam włoski z brwi, nóg oraz innych części ciała i mnie to boli więc nie wiem czemu psa miałoby nie boleć :eviltong: a weterynarza nie zmienię bo wg mnie jest rewelacyjny i nie obchodzi mnie w tym momencie zdanie [B]Pumili [/B], która nie wiem czemu zawsze krytykuje moje wypowiedzi i uważa sie za Bóg wie jaką mądrą hahhaha :eviltong: każdy ma swoje racje i ja zostanę przy swoich a Ty wcale nie musisz się z nimi zgadzać [B]Malta [/B]---> proszę Cie nie pisz do mnie per "pani" bo jeszcze starzej się czuje wtedy :p :p :p :p :p :p
  10. ja mojej Zizce nie wyrywam bo weterynarz powiedział, że absolutnie nie wolno tego robić włosy w uchu są po to aby chronić je przed zarazkami i wiatrem więc nie wolno ich usuwać bo wtedy jest większe ryzyko, ze pies będzie coś łapał no ale jak wiadomo co weterynarz to inna opinia wiec ja tylko mówię co wiem od mojego :p z resztą jakoś sobie nie wyobrażam żebym mogła mojej Zizuni taką krzywde robić bo sama wiem jak boli wyrywanie włosów :-(
  11. no właśnie martwię się o nią ale przynajmniej wiem czego moge sie spodziewac :-( chociaz po tamtych 3 szczepieniach nie bylo jej doslownie nic, szalala tak jak zawsze ale podobno ta p.wsciekliznie moze jakies skutki uboczne wywolywac a co do tych schodów : moja Zizka wchodzi na nie od samego początku jak tylko zaczela wychodzic na polko czyli miala wtedy 8 tygodni :p problem byl ze schodzeniem - zaczela dopiero jakis tydzien temu ale z wchodzeniem do gory to juz radzi sobie lepiej ode mnie :eviltong: czasami nie moge za nią nadążyć i musze jej smycz odpinać żeby sie nie udusiła :p i co więcej wchodzenie po schodach to jest jej ulubiony fragment spaceru :p i czasami przesmiesznie to wyglada bo ją wszystko strasznie interesuje i wchodzenie polega na tym, że robi 3 schody do gory i 5 na dół bo jej np jakas muszka przeleci:p albo co gorsze sąsiadom się do drzwi dobija o 6 rano hehhehe :diabloti: natomiast ma problemy z łóżkami i wejdzie tylko na 2 (z 4), zeskoczy z każdego ale wdrapać się nie umie :p
  12. z tym tyłeczkiem to u nas jest to samo tzn jest ciągle myty tylko Zizce się jeszcze nie puszą włosy na nim i mam nadzieję, że nie będą :p a ona już jest tak nauczona, że jak zrobi kupkę na polku i nie daj Boże troszkę jej na włosach zostanie (co zdarza się raz na 5 kupkań) to juz jest po spacerze :razz: biegnie wtedy pod klatkę, każe się wpuscić i tak leci po schodach do domku, że się potyka o własne nóżki no a jak już dobiegnie to prosto do łazienki, siada pod wanną i strasznie szczeka dopóki jej tam nie włoże i kupki nie zmyję :eviltong: a po myciu oczywiście musimy spacer dokończyć i dzięki niej kondycja moja się poprawia bo na IV piętro latam tam i z powrotem ;) no ale cóż trafił mi się pedancik mały co się z brudnym tyłeczkiem nie pokaże no bo jak :lol: ej Dziewczynki a chciałam się o coś zapytać jeszcze :p bo moja Zizka jest już po 3 szczepieniach i za 2 tygodnie jedziemy na p.wściekliźnie i właśnie dzisiaj spotkałam pieska mojej sąsiadki (4 miesięczny ratlerek), ktory wlaśnie wczoraj miał to szczepienie i strasznie dzisiaj jakaś taka biedna była cała się trzęsła i pani mówiła, ze jest strasznie osowiała a po tamtych 3 szczepieniach nic jej się nie działo no i chciałam zapytać czy po szczepieniu p.wściekliźnie wasze pieski też tak miały ?? :placz:
  13. cześć Malta :p wiesz ona nie tylko sobie sąsiada owinęła :eviltong: wszyscy ja rozpieszczają a ludzie na moim osiedlu mówią o niej Gwiazdeczka ewentualnie księżniczka hehehe i nawet się nikt nie skarży, że codziennie o 5 rano Zizka szczeka jak szalona bo chce wyjść na polko , na którym ciemno jak w d.... jest :p :p :p :p :p :p :p ja mam lat 23 i stara dupa jestem:razz: w sumie to tak się składa, że dzisiaj kończę 23,5 :eviltong: a Ty ?
  14. witam serdecznie :lol: jeny moja Zizka to normalnie szalona jest :eviltong: dostała 3 dni temu prezent od sąsiada w postaci smyczy długiej na 7 metrów (tej takiej co sie wciąga i wyciąga sama) i normalnie w końcu można z nią normalnie na pole wyjść :multi: dzisiaj byłyśmy 2 godziny na spacerze, zaliczyła wszystkie okoliczne szczeniaki w jej wieku, przywlokła na sierści 3 kg suchych liści, które moja Mamusia do tej pory wyczesuje :eviltong: i jak czytam na internecie, że maltańczyki nie za bardzo za spacerami przepadają to się zastanawiam kto to pisze :razz: moja to pół dnia siedzi pod drzwiami wyjściowymi i wyje że na pole chce i codziennie musimy ją kąpać bo nie da się jej pogłaskać taka jest brudna , normalnie teraz jej sierść jest ciemno szara z lekkim brązowym balejażem hehe aha i Zizka od kilku dni je tylko gotowane mięsko bo się chyba przejadła tymi karmami z puszki i już się nie chciała tknąć a jak takie mięsko dostanie to aż sie jej uszy trzęsą a i dzisiaj po raz pierwszy zjadła kosteczkę z tego mięska :p od razu uprzedzam, ze nie był to kurczak :p a za 4 dni Zizur kończy juz 3 miesiące :multi: :multi: a dopiero co pisałam, że ma 6 tygodni :crazyeye: strasznie duża pannica z niej :p pozdrawiam Was wszystkie i całuję wasze psiaczki :loveu:
  15. Moja Zizka waży 1,5 kg tylko że ona ma dopiero 2,5 miesiąca i właśnie tak sie zastanawiam czy to duzo jest czy w sam raz :p a Twój Taco ile ma mscy bo kurcze nie pamiętam ? :razz:
  16. aha i chciałam zapytać czy pamiętacie mniej więcej ile wazyły wasze maltanki w wieku 2,5 mscy ? oczywiście nie chodzi mi o miniaturki tylko o te zwykłe maltańczyki bo ja dzisiaj Zizkę zważyłam i jestem lekko przerażona :diabloti:
  17. Martynko ---> jesli znajdziesz chwilunię to prosze napisz mi na priva jak się to rozdzielczość zmniejsza plissss :p
  18. Cockerku ---> jesli byłabyś tak miła to proszę napisz jak sie te zdjęcia zmniejsza żebym nastepnym razem wiedziała :razz: jej a Nelcia to poprostu cudo :loveu: :loveu: i jak się tej sędzinie dotykać daje :eviltong: moja by zagryzła na śmierć:p
  19. hmm coś mi z tym rozmiarem nie wyszło :-( :-( może ktoś mi podpowie ? :p
  20. witam :lol: gratulacje dla Nelci :loveu: :loveu: :loveu: kurcze wychodzi na to, że Nelka ma już monopol na wygrywanie wszystkich wystaw :p :diabloti: a oto moja Zizka (mam nadzieję, ze tym razem uda mi się wkleic dobrze te zdjęcia) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/4893/pict0024ia0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9760/pict0320vx4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/8647/pict0182hz8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/3332/pict0194kg7.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='Kassy']Yoasia wklej lepiej jakies nowe fotki malucha:)[/quote] wkleję już niedługo bo się nazbierało w aparacie i trzeba będzie pozrzucać :p Aniu ---> Judka jest przesliczna :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  22. [quote name='sarabella'] I jeszcze jedno dlaczego Twoja ciocia po dwóch dniach robiła takie zdjęcie ,conajmniej dziwne??[/quote] już ostatnie zdanie i kończę temat przysięgam :razz: po dwóch dniach poszła z nią do kliniki weterynaryjnej bo chciała aby oglądnął psa jej zaufany wet no a że jemu się nie spodobało jak sunia chodzi to zrobił jej takie zdjecie ok koniec
  23. [quote name='pumilo']Ale głupoty wypisujesz.....[/quote] ok już się nie odzywam Ty wszak wiesz lepiej bo widziałaś te papiery od ZK :eviltong: spoko szacuneczek :eviltong:
  24. PUMILO i KASSY ---> ależ dziewczyny ja to wszystko wiem ale : po pierwsze : razem z rodowodem moja ciotka otrzymała zdjęcia rentgenowskie (podobno tej suni) oraz opinię od ZK , że pies jest zdrowy i nadaje się na wystawy nie wiem może w tym ZK podpisali papiery wierząc tej pani na słowo bo przecież zobaczyli zdjęcie i to im wystarczyło po drugie : moja ciotka poza 13-letnim yorkiem nie miała dużego psa więc mogła nie wiedzieć jak wygląda dysplazja oraz nużyca , zwłaszcza ze to dopiero początkowa faza tej nużycy była, także nie było jeszcze żadnych łysych placków żeby zauważyć od razu, że coś jest nie w porządku dwa dni po zakupie pojechała z sunią do weterynarza i po zrobieniu zdjęcia RTG wyszła dysplazja , która chyba nie robi się w ciągu dwóch dni oczywiście ciotka zrobiła aferę i wywalczyła zwrot kosztów leczenia suni , oczywiście koszty pokrywać będzie pani, ktora psa sprzedala bo wszystko bylo jak nalezy tzn umowa itd mogli rowniez oddac psa z powrotem ale po 2 dniach tak pokochali małą że nie chcieli o tym słyszeć także wiecie , ja rozumiem że metryczka nie jest gwarancją ale sorry ktoś sprzedaje wam chorego psa i jest tego świadomy (po wielokrotnych próbach ciotka sie do niej dodzwonila i kobieta zaczęła ściemniać, że mała ma dysplazję ale nie jest to zaawansowany stopień itede itepe) i moim zdaniem nie powinno do takich sytuacji dochodzić bo pomijam już ile pieniędzy ich ten piesek kosztował i ile będzie kosztował nadal (jest ciągle leczony) ale też nie o pieniądze chodzi tylko o to, że ona nigdy nie będzie całkiem zdrowa i ja naprawde nie chce się z wami kłócić tylko chce wam pokazać, że nie zawsze pies z metryką musi być lepszy od tego bez rodowodu co niestety Wy staracie się wmawiać mi od początku :eviltong: oczywiście takie przypadki jak ten mojej ciotki zdarzają sie bardzo rzadko ale jednak zdarzają
  25. czesc jej ta Nelcia to rzeczywiście cudo jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: a co do tych psów z rodowodem to ja mam jeszcze jedną historię i chyba juz tutaj o niej pisałam moja ciotka kupiła 3 msce temu suczkę Berneńczyka Z RODOWODEM !!! i co sie okazalo ? że sunia ma dysplazję stawów biodrowych oraz nieuleczalną chorobę skóry nużycę (czy jakos tak) no i powiedzcie mi teraz jakim cudem ta pani, ktora ma nota bene dosyc znaną hodowlę berneńczyków w Polsce zdobyła dla tych szczeniaków rodowody ?? także wiecie - rózne są przekręty i różnie to bywa i zgadzam sie z tym co piszecie tylko jeden argument mnie nie przekonuje a mianowicie taki że pieski bez rodowodu są chorowite, mają przeróżne wady itd to niestety do mnie nie przemawia i podpieram sie nie tylko ta jedną historią mojej ciotki bo takich przypadków znam niestety troszkę wiecej a wracając do meritum :p Zizka zostala dzisiaj po raz pierwszy sama na 8 godzin w domku :-( kurde caly dzien nie moglam sie w pracy skupic bo sie martwilam i co godzinke dzwonilam do sasiada a on chodzil pod drzwi i nasluchiwal i za kazdym razem mowil ze jest cisza :p no ale to co zastalam po powrocie to masakra :diabloti: takiego balaganu nie zrobila by nawet gromadka 4 letnich dzieciakow :eviltong: lacznie z tym, że papier toaletowy byl rozwleczony po calym mieszkaniu bo Zizka chciala swoje siuski poscierac :razz: no ale dziewczynka grzeczna jest i wie, że po sobie sprzątać należy:multi: aha i przez 8 godzin tylko 2 razy siku zrobiła a jak wróciłam to od razu pobiegłysmy na polko i biedulka dolecieć nie mogła tak jej się kupkę chciało :oops: już Myszka wie, ze w domku kupki niet :p
×
×
  • Create New...