-
Posts
2947 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dusia-Duszka
-
Kolejna wizyta u weta i dalsze zakraplanie oka :( Dziś była sedacja, znieczulenie oka i bardzo dokładne badanie. Nic nowego nie wykazało, a oko nadal zmrużone. Kołnierz hańby niestety wrócił. To już 2 miesiące leczenia.
-
A dziś... gorzej :( Cały dzień powieka napięta, a co jakiś czas momenty mrużenie :(
-
Kolejna kontrola wet. - już nie wiem która. Rogówka wygląda lepiej. Obszar wybarwienia troszeczkę się zmniejszył. Żyję już bez abażura. Zostaję na dwóch lekach: Flarex i SentrX. Za 10 dni do weta.
-
Mieliśmy trzeci poranek bez mrużenie powiek po przebudzeniu. :))) Cały dzień oko funkcjonowało dobrze. Nawet na spacerze mimo powiewów wiatru. Jedynie do 10-15 minut po podawaniu leków występuje spazm ale z upływem czasu odpuszcza. Nadal widoczne jest zmętnienie rogówki i niewielkie nierówności na powierzchni. Dziś pierwszą noc (od 6 sierpnia!!!) będę spała bez kołnierza hańby :)
-
Dziś po kolejnej kontroli stanu oka. Widać niewielką poprawę. Zmiana jednego z leków.
-
Minimalnie lepszy dzień Dusinego oka. Prawie cały czas było otwarte. Mrużenie tylko po przebudzeniu i przez parę minut po podawaniu leków. Dzień wolności od "kołnierza hańby".
-
Nadal leczymy wrzód rogówki :( Wczoraj była kontrola wet. Jest lepiej ale nadal kiepsko. Widać na wybarwieniu, że tkanka się przeorganizowuje ale bardzo, bardzo wolno.
-
Wczoraj wet. Na szczęście obyło się bez zabiegu oczyszczania rogówki. Kolejne krople na 10 dni.
-
Od wczoraj do zakraplania surowica 3-5 razy dziennie. W piątek kontrola.
-
Jesteśmy w lecznicy Jacka Szulca w Zgierzu. Jego córa wet-okulistka nauczyła mnie postępowania z wypadającym gruczołem łzowym u Duśki. Szkolili się u Garncarza w Wa-wie, więc raczej profesjonalni.
-
Dziś po kontroli wet, niestety dalsze leczenie Rogówka nadal wykazuje uszkodzenie.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Dusia-Duszka replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
-
No tak nie do końca. Jednego dnia oko wygląda dobrze. Jest otwarte. Widać tylko delikatne zmętnienie w miejscu urazu. A drugiego dnia mrużę. Bardziej łzawi. I widać minimalne nierówności na rogówce. I te stany są naprzemiennie 1-2 dniowe. Pańcia się naczytała ale i tak nie ma w tym praktyki. Może tak ma być: goi się, złuszcza się, goi, złuszcza,...???
-
Po dwóch tygodniach od urazu był pierwszy spacer bez abażura :) Radocha jak nie wiem co! Nos zajęty niuchaniem, to o oku się nie myśli. Po powrocie pyszny gryzak, trzymany w łapkach, też po dwóch tygodniach smakuje wyśmienicie i odwraca uwagę od oka. Na noc abażur koniecznie. Jeszcze tydzień do kontroli wet.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Dusia-Duszka replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Psy wyczuwają emocje i nastrój w stadzie. Lalunia czuje Twój smutek. -
Nooo! Zajoba jak konia :)))))
-
W czwartek oko zaczęło łzawić, powieki trochę opuchły i zaczęłam pocierać o abażur pyskiem. Pańcia spała ze mną :) na półwisząco na sofie nierozkładanej, żeby dopilnować mnie w nocy. W piątek byłyśmy u weta. Goi się prawidłowo. Spojówki czyste. Swędzenie może być od gojenia - schodzi działanie atropiny. Mamy zmianę leków z antybiotyków na przeciwzapalne i powlekające żelem rogówkę. I dostałam zastrzyk przeciwświądowy.
-
Z taką iskrą, torpedą jak ja, to niewykonalne :)))