Jump to content
Dogomania

kahoona

Members
  • Posts

    1632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kahoona

  1. proszę o zajrzenie pod link może pomożecie - co to za chart, może taka suka komuś zginęła [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/psi-szkielecik-pomocy-zbieramy-na-leczenie-138006/index29.html#post12428666[/URL]
  2. [quote name='Guciek']Już wiem w którym to miejscu, poszukam też kontaktów do charciarzy z okolic i skrobnę do nich o suczce.[/quote] serdeczne dzięki:lol:
  3. charcica spod Białobrzegów - na tle prowizorycznej budy [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/4893/zdjcie053.jpg[/IMG]
  4. [SIZE=5][U][B]WAŻNE![/B][/U][/SIZE] [B][SIZE=3]przepraszam za offa [/SIZE][/B] w Adamowie koło Białobrzegów - na działkach - bytuje piękna, bardzo zaniedbana charcica, prawdopodobnie wyrzucona z samochodu dostałam tę informację dziś po 16.00 - było już za późno, żeby zadzwonić do gminy, idzie długi weekend, ludzie ją tam dokarmiają to podobno pod lasem - mam nadzieję, że nie łażą tam nadgorliwi myśliwi - wiecie jak chętnie strzelają do chartów czy ktoś z okolic mógłby pomóc?
  5. [quote name='bmj']Taa...nic dodać, nic ująć. Wszelkie możliwości odwołań zostały wyczerpane?[/quote] wszystkie, niestety sąd nie uznał zażalenia
  6. [quote name='bmj']Z jakich powodów umorzone? Nie znaleziono ewidentnych dowodów jej winy czy może (moje ulubione)nie wyczerpała znamion czynu zabronionego?[/quote] nie znaleziono dowodów że to ona zrobiła - przestępstwo jest faktem, sprawca nie ustalony
  7. [SIZE=4][U][B]wieści od Lucky'ego z dziś[/B][/U][/SIZE]: Weterynarz odwiedziła go dziś, chyba możemy pozwolić sobie na bardzo umiarkowany optymizm. Lucky nie jest już taki osowiały, nieproszony sam wstaje. Najważniejsze, że sam je i robi to chętnie - do tej pory karmiony był z ręki i jedzenie trzeba mu było trochę wmuszać. Zaczął również reagować na otoczenie - do tej pory było mu obojętne. Miejmy nadzieję, że to było tylko wstrząśnienie mózgu i właśnie z tego wychodzi. Nasz optymizm jest umiarkowany, ponieważ skutki uszkodzenia mózgu pojawiają się czasem długo po urazie. Życzmy sobie, żeby nie wystąpiły nigdy.:kciuki: Jakieś fotki niedługo.
  8. [quote name='kingula']Aha, rozumiem. W takim razie pewnie w wakacje uda mi sie tam podjechac. A swoja droga w Chynowie blakaja sie cale stada psow, wyrzucane po niedzielnych gieldach w Slomczynie :shake:[/quote] niestety wójt Chynowa jest nieprzychylny zwierzętom a nas nie znosi, bo odkrywając Krężel narobiłyśmy mu kłopotu Zwracajcie się pisemnie do niego i do powiatowego w Grójcu - to pomoże bo powiatowy wet jest ok. Nazywa się Stanisław Wieteska. Piszcie jak najwięcej i wspomnijcie o EMIRZE i ARCE - to powinno pomóc, nasza upiardliwość jest dla nich dość niewygodna.
  9. [quote name='kingula']Czy ktos moze napisac, gdzie mniej wiecej znajduje sie to "schronisko"? W srode jedziemy na dzialke (kilka km.od Krezla), moze podskocze z aparatem, moze zdjecia sie przydadza?[/quote] w Kręzelu nie ma jej od jesieni zeszłego roku, jest w Kociołkach koło Kozienic - Krężel bis
  10. [quote name='karlaaa']Skoro już zdjęcie zostało zrobione to czy JA mogę zobaczyć pieska? Uwierzcie że jest to pies bardzo mi bliski, widziałam go cierpiącego w lesie, wzięłam na ręce i w zakrwawionej bluzce zawiozłam do weta. Zrobiłam co w mojej mocy żeby mu pomóc. W nerwach, w płaczu. W życiu nie byłam tak zdenerwowana. Absolutnie nie chce robić tu z siebie bohaterki, nie o to mi chodzi, chciałabym go teraz po prostu zobaczyć. Jeśli Fundacja nie życzy sobie żebym wstawiała na forum ok. Uszanuje to. Jeśli nie mogę go też zobaczyć na żywo ok. Również uszanuję ale zdjęcie? Też nie mogę? Proszę! Tęsknię za nim :([/quote] daj nam trochę czasu
  11. [quote name='nescca']A ja mysle ,że dobrze by mu zrobila wizyta Karli. On Karlę zna..... opiekowala sie nim. A po za tym...... karoliny ...mieszkała po sąsiedzku..... zpewne ja pamieta.[/quote] daj spokój - ten temat już był wałkowany, to nie człowiek, tylko pies potrzeba mu spokoju, a nie mieszania w głowie pies nie rozumie terminu "wizyta" - byłoby dla niego dodatkową traumą jej wyjście pomoc w leczeniu to święty spokój i pokrycie kosztów tego leczenia, a nie wizyty, jak u ludzi w szpitalu
  12. [quote name='tocha']Co z oprawca Luckiego?????Jesli ucichla sprawa moze wystosujemy petycje o ukaranie???????????Chetnie cos "sklece"i przesle komu potrzeba!Bandziorowiu nie moze ujsc plazem cos takiego!!!!!!!!!Lucky jest PRZEPIEKNYM psiekiem trzymajmy kciuki wszystkie cioteczki kochane!!!!![/quote] [U][B]cytuję ze strony Emira: [/B][/U] [SIZE=2][COLOR=Red]W Polsce składa się zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie - a nie petycje.Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko oprawcy i przeciwko właścicielowi psa, oraz wniosek o odebranie psa zostały złożone 29.05.09. O postępach w sprawie będziemy informować na naszej stronie w dziale:"Paragraf"[/COLOR][/SIZE] [SIZE=-1]emir[/SIZE][SIZE=-1] [/SIZE]
  13. [quote name='bmj']Trochę mnie nie było, więc wybaczcie moją niewiedzę, ale mam rozumieć, że sprawa Biedrzyckiej również została umorzona?:shake:[/quote] czekamy na termin wokandy w sądzie w Grójcu, to za Krężel Maciejowice umorzone na forever ale Ewa ma trochę innych kłopotów z prawem - nie tylko psom robiła krzywdę
  14. Paula, nie martw się. Można jakoś wykorzystać te pokłady empatii w Tobie. Daj tylko znać a podrzucimy Ci jakąś bidę....;)
  15. [quote name='karlaaa']Dokumentację zapewne moi rodzice wyślą w przyszłym tygodniu. Poczta Polska nie jest tak szybka jak mówi, więc poczekajcie cierpliwie, na pewno dojdzie.[/quote] pies jest chory - dokumentacja powinna być wysłana natychmiast nie ma czasu na odkładanie do przyszłego tygodnia istnieją kurierzy na stronie Fundacji jest nr fax - bądź łaskawa to przyśpieszyć, bo chodzi o zdrowie psa
  16. [quote name='karlaaa']Gagata powiedz proszę gdzie teraz przebywa Lucky?[/quote] pies znajduje się w Fundacji EMIR
  17. Na konto fundacji wpłynęły 3 wpłaty na leczenie Lucky'ego - w sumie 70 zł. Wsparcie leczenia się przyda. Dziękujemy za już i prosimy o jeszcze.;)
  18. U Lucky'ego niestety bez zmian. Prawdopodobnie to skutek uszkodzenia czaszki. Pies niechętnie wstaje, słabo je, ale nie ma gorączki i przewód pokarmowy jest ok. Czekamy - w tym przypadku czas pokaże jakie są skutki pobicia. Wciąż czekamy na dokumentację medyczną od Karli, która miała być wysłana do Fundacji.
  19. [quote name='Lu_Gosiak']no ok, nie bylo moim zamiarem znowu wszczynać kłótnie, ale zapytalam grzecznie wczoraj jak sie pies czuje...bo mnie to interesuje, a tu znowu stwierdzenia tyu "nie dramatyzuj...." kahoona sorry, ale ne rozumieim czemu te watek od przejecia przez Was psa robil sie tajemniczy...nie mozecie napisac paru słów - jest ok, bez zmian czy czegokolwiek, przecież tez martwimy sie o psa, preciez inne wasze watki typu Pixie czy Piano sa super - informacj na bierząco - zdjecia wszytsko czytelne, czemu tu jest jakas tajemnica???[/quote] jak tajemnica? pies nie wykazuje znaczącej poprawy - jest bez zmian czekamy zdrowy nie jest, ma pogruchotaną czaszkę i nie spodziewajmy się, że to pozostanie bez znaczenia dla jego zdrowia
  20. [quote name='Lu_Gosiak']to co niewiecie co z psem, czy po prostu emir zastanawia sie co podac do publicznej wiadomosci???:roll::roll:[/quote] to nie telenowela brazylijska - napisałam wyraźnie - podam informacje jak będą zastanawiac się specjalnie nie muszę - nie ma nowości = nie ma wiadomości
  21. [quote name='sdal2']coś mało wiemy na temat Luckiego, czy nie ma nikogo kto by nas poinformował, już tak mało znaczymy dla fundacji Emir[/quote] nie dramatyzuj niepotrzebnie, będą jakieś nowe informacje to je podam
  22. Karlaa, zadzwoń za kilka dni, będziemy wiedzieć więcej
  23. [quote name='Paulina_mickey']Emir od zawsze podejmowała najlepsze decyzje. Mogło się to wielu ludziom nie podobać ale przede wszystkim na pierwszym miejscu było dobro psa! Oby wszystkie organizacje tak działały :loveu:[/quote] Dzięki Paulina. EMIR nie będzie podejmowała teraz żadnych decyzji. Pies wymaga leczenia. Decyzję o adopcji podejmiemy my i tylko w momencie, gdy pies będzie do tego przygotowany. .
  24. Mam nadzieję, że głupstwo, które zrobiłaś nie odbije się na zdrowiu psa. NIE WOLNO JEST SZCZEPIĆ NIE W PEŁNI ZDROWYCH PSÓW!!! Miałaś pewnie dobre intencje, ale na przyszłość zalecam ostrożność - szczepienia nie są ważniejsze niż życie zwierzęcia. Poza tym jak można założyć gips na łapę bez zdjęcia rentgenowskiego? Omijaj tego lekarza. To karygodny brak profesjonalizmu. Rozumiem, że chciał zarobić, ale szczepienia przeciw wirusówkom i jeszcze do tego wścieklizna???? Choremu, pobitemu psu????? Do tego jakieś tam jeszcze zastrzyki i gips? Ty możesz być nieświadoma, ale lekarz powinien być mądrzejszy.
  25. [CENTER][SIZE=5]BRAWO GONIA![/SIZE] [/CENTER] [SIZE=5] [/SIZE][CENTER][SIZE=5][SIZE=3]i niech mi ktoś powie, że powiedzenie "jak coś prawie niemożliwe to EMIR poradzi" to nieprawda...[/SIZE][/SIZE] [/CENTER]
×
×
  • Create New...