Zdrojko, piszesz, że spóźniliście się z wymianą terakoty dla psiaka. Też mam smutne myśli związane z opóźnieniem :(
W maju mieliśmy rozpocząć remont mieszkania do którego mieliśmy się wkrótce przeprowadzić. Kiedy Norcia się rozchorowała byliśmy w przeddzień remontu. Krótko przed jej chorobą byliśmy pomieszkać w nowym mieszkaniu, żeby suńka się przyzwyczajała. Zastanawialiśmy się gdzie będzie leżeć posłanie, gdzie miski, gdzie będziemy trzymać smyczkę itp :(
Kiedy Norcia chorowała wszelkie prace remontowe zatrzymały się, to oczywiste, ponieważ sunia wymagała dużo opieki. Przez cały czas choroby mówiliśmy jej, że musi wyzdrowieć, chodzić z nami na Pola Mokotowskie. Kiedy była słabiutka martwiliśmy się jak da sobie radę w nowym mieszkaniu, gdzie są schodki. Myśleliśmy nawet, że przeprowadzimy się dopiero gdy Norcia odzyska w pełni siły :(
Przeprowadziliśmy się z dużym opóźnieniem. Mieszkamy z Saruśką, ale Norcia jest cały czas z nami. Nawet gdy piszę te słowa mam przed oczami jej zdjęcie. Gdy jesteśmy w domu zawsze pali się świeczka, żeby Norcia wiedziała gdzie jesteśmy :(
Bardzo nam przykro, że nie pomieszkaliśmy tutaj z Norcią.
Trzymaj się ciepło. Może nie oddawaj rzeczy Migaczka, mogą się przydać kolejnemu psiakowi. Saruśka chodzi na spacerki z norową smyczą.