Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. Właśnie do odpowiedzi na takie pytanie brak mi i wiedzy ogólnej o psiej psychice i szczególnej o stanie i charakterze Kazia. Z jednej strony możemy spróbować na zasadzie a może, z drugiej nie potrafię ocenić czy niesie to jakieś ryzyko dla suniek i czy nie może nam utrudnić złapania Kazia.
  2. Jak byłaś w domu chłopca to tak sobie gadaliśmy że może Kazio by się zainteresował ładnymi dziewczynami. Akurat mamy duże panny. Ale tak prawdę mówiąc nie jestem przekonany, brakuje mi tu wiedzy. Czy jeśliby Kazio zainteresował się sunią to widząc jej ufność wobec nas też by się trochę przekonał ? No i czy w takiej sytuacji w ogóle by się zainteresował.
  3. A propo psów, co z pomysłem Doddy żeby wziąść ewentualnie nasze duże sunie ?
  4. Owszem mogę. tylko że tym razem to będzie chyba 5:30
  5. Postaram się, i to być wcześniej dużo niż ostatnio, ale muszę w miarę szybko wiedzieć czy sobota czy niedziela.
  6. I proszę odpytać pana czy zgadza się na kontrolę przed i po oraz sterylkę psa.
  7. No byłoby wspaniale, ale wypadałoby jednak zrobić kontrolę przed adopcyjną, zaraz poszukam dziewczyn z Białego i napisze PM.
  8. Edycja, a potem zaawansowane. Większość z nas prowadzi jakieś własne operacje terenowe, więc poczekaj trochę. Na pospolite ruszenie możesz liczyć tylko w przypadku wielkiej tragedii.
  9. Tak przyjaciel koni ma rację, w takiej sytuacji im mniej się powie tym lepiej. A najlepsza wizja nagrody to "się na flaszke znajdzie". Nie ma co tworzyć legend zwłaszcza teraz. Raczej potrzebujemy silnej grupy na weekend.
  10. Niestety zdecydowanie wypadam z działań w tygodniu, prawdopodobnie będę siedział w pracy do 19-20. W weekendy może się na parę godzin wyrwę ale w tygodniu null. Mam wrażenie że ten wczorajszy telefon był sondą ile da się z nas wyciągnąć za złapanie Kazia - takim konceptem a może da się wyciągnąć od nas kupę kasy. I prawdę mówiąc wolałbym na dziś nie podbijać ceny. 100 i koniec. A jakąkolwiek rozmowę zaczynamy od pytania czy masz psa. Jak nie to w ogóle nie rozmawiamy o pieniądzach - na zasadzie skoro nie to po co właściwie dzwonisz ? Podbicie ceny mogłoby doprowadzić do polowania z nagonką i poszkodowania Kazia. Sądzę że możemy też na razie pominąć kwestię "okupu" i zaplanować porządnie następny wyjazd, może w sobotę ?
  11. Przejżałem jeszcze raz zdjęcia i widzę kolejną zmianę - Ida nie chodzi już z notorycznie opuszczoną głową :-). A dzieci owszem tak, w hoteliku miała kontakt z dziećmi Joasi i było dobrze.
  12. Nie wiem Beatko. Czekam niecierpliwie na wieści, jak minął ten dzień i baaardzo chciałbym żeby Ida dostosowała się do swojego nowego domku, który jest naprawdę bardzo, bardzo dobry. Szczerze mówiąc im dłużej znam Anetkę i czytam to co pisze utwierdzam się w przekonaniu że to najlepszy domek jaki Ida mogła znaleźć.
  13. Ja w tygodniu jestem uwiązany przez mojego Lucka (nie może przecież siedzieć w domu cały dzień) niestety, poza tym nie wiem do której będę musiał w pracy siedzieć - mam bardzo obciążony okres tak więc żadnej deklaracji raczej złożyć nie mogę. Zwolnić się raczej nie zwolnię niestety. I nawet jak skończę w miarę normalnie to w okolicy Sulejówka byłbym i tak dopiero najwcześniej po 18tej. Co do policjanta to z jednej strony może pomóc, z drugiej w takich miejscowościach wszyscy się z reguły znają więc trzeba by trochę tak zaaranżować sytuację aby "troszkę" nie miał wyboru. Spokojnie poczekajmy może się jeszcze ktoś odezwie.
  14. Paros wiem że masz dobre intencje, ale pamiętaj że Idunia ma poważny kłopot ze słuchem i wszelkie komunikaty muszą przybierać postać wizualną lub dotykową, a pierwszą rzeczą w tym wypadku jest wypracowanie metody wzajemnego zwracania uwagi. Wiem że w hoteliku Ida potrafiła prosić o spacer, tak trochę wyjąć, trochę mrucząc. Ale zaczęła to robić dopiero kiedy przyzwyczaiła się trochę do Joasi, chyba po tygodniu, dziesięciu dniach. Można liczyć na to że ponieważ Anetka poświęca jej dużo więcej czasu nastąpi to szybciej. Wierzę w Idę i wierzę w ciebie Anetko. I jeśli tylko będzie to potrzebne pisz dzwoń, przecież mieszkamy niedaleko.
  15. Ja dziś jestem bez samochodu, i niestety nie mam czasu :-(. Chyba że ktoś weźmie ode mnie klucze i pojedzie mojego Lucka wypuścić. Dobrze myślisz Allcia. I może tytuł wątku na tragiczny - chcą okupu za Kazia !!!
  16. Cześć Po pierwsze jeśli decydujemy się płacić to kasa do ręki dopiero wtedy gdy pies znajdzie się bezpieczny u kogoś z nas w samochodzie. Możemy też umówić się, pojechać na miejsce, tylko po drodze wyciągnąć tego tamtejszego policjanata i poprosić go o "pomoc" w wynegocjowaniu sensownej stawki. Można też ewentualnie użyć argumentu opisania sprawy w jakimś ****cie w stylu "podłość nie ma granic, chcieli zarobić na psim nieszczęściu". Chociaż nalezy wystrzegać się doprowadzenia do sytuacji w której zagrożone będzie dobro psa. Ode mnie 50 zł zrzuty na początek.
  17. Bardzo się cieszę Anetko, trzymamy za was kciuki. Ida będzie grzeczna, dla niej to chyba raczej kwestia opanowania stresu i przypomnienia sobie jak to jest być domowym kochanym psem. Strasznie się cieszę z tej reakcji na inne psy :-) Super postęp ! Jeszcze w piątek na widok innego psa Idunia kuliła się i chowała się "w sobie", a dziś już merdanie ogonkiem :-) To bardzo dobrze rokuje ! Moja Helka uczyła się niestety aż 3 miesiące :-( ale ona jest bardzo specyficznym, powiedziałbym znerwicowanym psem, jako szczeniak miała mocno nieprzyjemne przejścia więc długo się stresowała. Ale w końcu zaskoczyła i od pięciu lat nawet kropelki.
  18. Ależ oczywiście Doddy i Allcie rozdawały wizytówki i sugerowały materialny wymiar naszej wdzięczności :-). W ogóle wyprawa obfitowała w interesujące wydarzenia.
  19. Może się zastanawia i konsultuje z domownikami, tak decyzja nie jest prosta i wymaga z reguły trochę czasu - zwłaszcza jeśli ma być poważna.
  20. Należałoby zacząć od sprawdzenia stanu faktycznego. Myślę że najszybciej cokolwiek możesz zdziałać z: http://www.strazdlazwierzat.com.pl/ http://www.psianiol.org.pl/ Ale niestety na Mazowszu mamy jeszcze kilka innych okropnych miejsc :-( I tak naprawdę trochę nie wiadomo za co i jak się zabrać...
  21. KWL

    Uciekający piesio

    Przywoływanie jest ćwiczone do bólu wręcz i działa :-). Mogę im przerwać zabawę, reagują zarówno na imiona jak i na gwizdanie. Oczywiście często są głaski i nagrody. Z tą rurką to jest ciekawa idea muszę przyznać że na to nie wpadłem, pytanie czy ktoś w praktyce to sprawdzał ? Bo nie do końca to widzę. Może zrobię instalację eksperymentalną. Chociaż i tak się chyba już zdecydowałem na równoległy do siatki płot z drewnianych paneli. Będzie i spokojniej i kameralniej :-P
  22. Dziękujemy Paros za allegro ogłoszenia ! Bardzo dobry text.
  23. Oczywiście, chodzi przecież o to żeby trafił do właściwego człowieka. Ato że kogoś ciapnął czy warczał o niczym nie świadczy. Wręcz przeciwnie nieufność może być zaletą, przy właściwym podejściu może być fantastycznym i wiernym towarzyszem. A przecież wiemy że haszcze to nie są domowe przytulaki.
  24. Właśnie dotarłem do biura. Dojechałem na miejsce już po tym jak Allcie, Doddy i Jo przeprowadziły pościg. Kazio został zaobserwowany, nakarmiony podstępnym faszerowaną kiełbaską i... zwiał. Zniknął na terenie gospodarstwa z licznymi szopkami, jednego z linii wielu sąsiadujących i wyposażonych z w zdecydowanie niekaukazoodporne płotki. Sądzimy że po prostu poszedł sobie spać w jakiejś swojej kryjówce. Co prawda mieliśmy nadzieję że jak już będziemy wyjeżdżać Kazio pojawi się niosąc w zębach tobołek z dobytkiem i zawoła poczekajcie ja tylko poszedłem się spakować i pożegnać z przyjaciółmi, jednak niestety nic takiego się nie wydarzyło. Bardzo miło mi było was poznać drogie cioteczki :-) co prawda nic nie udało się zrobić ale było bardzo miło i wesoło.
×
×
  • Create New...