Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. Inny typ pracy, mocno karne ale czy tak bez wyzwania? Jak zafiksuje na jakimś punkcie to ciężka sprawa. Trzeba od początku torować, dobierać psu zadania odpowiednio do temperamentu etc. No i małymi krokami, raczej. Chociaż szybko sie uczą... Niby. Zazdroszczę karności. Power jest ale podobny bywa u terrierów. Tylko, że może owczara łatwiej ukierunkować na konkretną prace. To jest plus. Nie wiem. Tak sie bujałam długo z myślą o 3 rasach, tak zeby coś innego, etc. Analizowałam etc... W rezultacie -przypadkiem - jestem zadowolona z tego co mam :evil_lol:.
  2. Chlip. Nie jestę modna :placz:.
  3. [quote name='Fauka']Jakby nie patrzeć praca bordera wcale miękkości od psa nie wymagała, miękki pies po ataku wkurzonego barana schowałby się w mysią dziurę :lol: [/QUOTE] Iii tam.Kwestia nakręcenia na prace, poziomu łupu we łbie, etc. [quote name='Fauka']Mnie się wydaje że przeciętny border zawsze będzie miał lepszą psychę, niż przeciętny ON. Bo obecne onki reagują histerią na szurnięcie butem o podłogę :roll: Sporo takich widuję, niedawno jeden mi wyskoczył na psa (na szczęście byl na smyczy) mimo że był jakieś 4 metry od nas. I to nie była taka agrecha agrecha, tylko agrecha połączona z paniką i histerią.[/QUOTE] No. Ale użytkowe są fajne. Tylko te kłaczory..eh. Nie mój typ psa fizycznie. Mooooże mi sie odmieni. [quote name='evel']Ale miękkie w sensie wrażliwe - bc są wrażliwe, co by nie mówić. Nawet jeśli są/bywają twarde w pracy, mogą być równocześnie miękkie do ludzi, choć niekoniecznie. Z drugiej strony muszą się wykazywać tą wrażliwością, bo po cholerę pasterzowi pies, który ma go w dupie? ;)[/QUOTE] Właśnie. Bez wyzwania. A co najbardziej mnie wkurza - otwartosć na ludzi 100%.Każdy może bordera prowadzić pies będzie hepi.Przydatne w pracy pasterzowej etc... ale ja wole psa, który ma jedną osobę "na ołtarzu" i koniec. Pies jednego człowieka i koniec.:loveu: [quote name='Unbelievable']jes jes jes :loveu: :evil_lol: jak już mówiłam, suki są bardziej wrażliwe, dużo bardziej ;) psy nie są takie przepraszające za życie a wrażliwość na człowieka (will to please) to zupełnie inna kwestia[/QUOTE] Nie wiem. Dla mnie nie ma różnicy. Dla mnie pies ma być zdolny do samodzielności bez wahania i zastanowienia. Karne są - to jest fajne i troche zazdroszczę tego łowcarom. [quote name='Aleks89']Brum w jeziorze była przerażająca:lol:[/QUOTE] Noo... wbiło mi sie w psyche i wyjść nie może :P
  4. Dzięki Lara. Mam dwa swoje psy. Przy czym jeden kończy 11 lat, jest niewidomy, ma problemy z trawieniem i chroniczny stan zapalny narządów wewnętrznych. Drugi to mój "kaprys", bez którego nie potrafie żyć... Na 3 psa nie mogę sobie pozwolić. Mimo tego, że Milva jest wdzięcznym towarzyszem życiowym.
  5. Zobaczymy co będzie dalej. Oby to była tylko chwilowa niedyspozycja. Tak, Kocurek - wizytę należy przeprowadzić przed przyjazdem pana do PL.
  6. Malwa - właśnie. Dostała jakiś lek przeciwlękowy (Myngey jaki?) i jest lepiej. Ale o co chodzi tej suczce? Przydałby sie rezonans... Zobaczymy jak jej będzie na tych lekach. Trzeba poobserwować. I pomyśleć nad rezonansem..
  7. Dzisiaj będą... nie wiem o której - Myngey da znać.
  8. Taak, "mnie przeznaczona" ale niestety u mnie jest zero jakiejkolwiek stabilności i nie mogę pozwolić sobie na adoptowanie kolejnego psa. Znajdźmy jej dom. Z mądrymi ludźmi...:-( Niestety nie mogę. Przykro mi...
  9. Czy to taki normalny dom... :diabloti: Milva tak uważa. Była na wczasach. Obóz przetrwania.
  10. Cóż.... podejrzewamy z mrs.ka, że rodzicom nie przydał sie pies. Myśleli, ze dziecko zainteresuje sie suczką i będą mieli go z głowy... Serio to dzieciak z Adhd. Takiego wszędobylskiego chłopca to nie widziałam jeszcze nigdy. Wszystkie szafki stały otworem, ganiał jak dzikus. Pies go nie zainteresował... na tym chyba zależało rodzicom najbardziej.
  11. No to koniec radości. Nacieszyliśmy sie wystarczająco. Milva już u mnie. Powód? Jest bojaźliwa i ucieka przed rozbieganym dzieckiem z adhd. Nie chciała też wejsć do domu z ogrodu. Dwa dni sie nacieszyli suczką. Przy czym wczoraj oddawać nie zamierzali ("wiem, ze pies potrzebuje 3 - 5 tygodni na przystosowanie sie") a dzisiaj o 9 rano telefon: przywozimy Milve. Co jeszcze ciekawsze? Czaili mi sie z nią dzisiaj po wsi (!??) bo jak MRS.Ka zadzwoniła, ze mają suke natychmiast przywieźć - rozległ się dzwonek do drzwi. Radomsko - Wola Rakowa to jakieś 80km. Byli szybsi od światła! Ciekawe co by było jakby mnie nie było w domu? Przywiązaliby suke do klamki? M A S A K R A Milvunia - oczywiście zawlekła "pańcie" po schodach pod drzwi. Wparowała do domku jak świnia w rabatki. Pełny zaciesz :). Odprawiła "gości" merdaniem ogona i poszła na swoje łoże na balkon. Nie wiem co sie z tymi ludźmi dzieje.
  12. Jest to pies stróżujący, nie posiadający innych zajęć. Czyli 95% ON, mających swoje podwórka i przeciętnych właścicieli.
  13. [quote name='Unbelievable']Karilka, no nie powiesz, że moja Brum jest nudna :grins:[/QUOTE] No dobra. Z tym bieganiem i szczekaniem w jeziorze to rozbroiła system. [quote name='Fauka']Vuko jest nudny! Tylko pląsa i pląsa po trawce, raz w jedną raz w drugą stronę :diabloti: W dodatku biega jak paralityk bo dysplazje ma :lol: I te łuszy![/QUOTE] Oj pląsa i pląsa. I Ślumpok jest do tego. Tylko ślumpi tym jęzorem i ślumpi. Sceniątko :loveu:. Co poradzić, ze on taki nieporadny jest. Wyrooośnie z tego. Kiedyś.
  14. [quote name='Beatrx']nie. jak onek tylko dziamgoli i dziamgoli to nie stróżuje tylko ma coś nie tak pod kopułą. jak z resztą każdy pies.[/QUOTE] Hmmm.... dobrze wiedzieć. :diabloti:
  15. Jak pisałam wcześniej - dla mnie przykładem są ONki. Dziamgolą i dziamgolą. Nie stróżują?
  16. ...no dla mnie dziamganie zza płotu jest stróżowaniem.
  17. Moim zdaniem psy stróżujące dzielą się na dwie grupy: taki, który obcego oznaczy alarmem taki, który sam podejmie działanie przy czym duuuużo częściej spotyka się psy drące ryja na widok obcego. Czy to nie jest stróżowanie? Według mnie jest. Pies oznacza obcego. Na ile twardy jest pies okazuje sie w bezpośrednim starciu. Albo sie dany szczekacz wycofa albo zaatakuje. Owczarek niemiecki to dla mnie typowy "pies stróżujący - oznaczający" czyli jazgot. Owczarek kaukazki "pies stróżujący - podejmujący ryzyko sam na sam". [SIZE=1] PS: mój doberman nigdy nie szczekał przy płocie. Łapka na łapkę i obserwacja. Albo roznoszenie w mak posesji.[/SIZE]
  18. Da się. Każdego traktujesz inaczej. Jak masz do 6 psów- da się. Więcej nie miałam to nie wiem :evil_lol:
  19. Iiiii taam Gamzunie... Przynajmniej miała chwile zabawy :evil_lol:
  20. czy ja wim czy jaram? Fajny taki miękki pies. Ale codziennie? Męcząco - nudne.
  21. evel - ja bym sobie zrobiła najchętniej "restart" poprzedniego psa. Z tą wiedzą co mam teraz stanęlibyśmy na pudle nie raz :evil_lol:. A tak... wyciszałam, wyciszałam.. zamiast wykorzystać jak pambuk przykazał :oops:.
  22. hie hie. Wiecie. Ta bordero mania rozprzestrzenia sie w cholere. Teraz, co spotykam znajomego sprzed kilku lat, szkolącego - ma bordera. Mam nadzieję, ze mnie tak to nie dopadnie :evil_lol:. Moim szczytem jak na razie byłby ON.
  23. i ma ogon :diabloti:
  24. Oby dziewczyny. Oby. Wrażenie dobre - młode małżeństwo, z 1,5 rocznym synkiem - rozrabiaką. Mądrzy rodzice - takie odniosłam wrażenie.
  25. Ania102 i mrs.ka mają wieści. Ja powiem tylko tyle, ze ogłoszenia już nie będą potrzebne :). Milva pojechała do Radomska. Do domku z ogrodem.
×
×
  • Create New...