Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. Witajcie, przepraszam za długą nieobecność- obiecuje poprawę ;) tak szybciutko, bo padam na pysk, jutro napiszę wiecej;) Hekuś uszka ma zdrowiutkie, ale jest głuchy :shake: Hektorek przed strzyżeniem :lol: [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/1232/heki1.jpg[/IMG] Hekuś od razu po strzyżeniu i kąpieli - jeszcze odsypiający sedalin :roll: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/7644/heki2.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/2442/heki3.jpg[/IMG] Ciapeczek mój kochany :loveu: Hektor już spi jak Pan na włościach :evil_lol: Tzn już w domku;) Jak zostawiam na chwilkę otwarty balkon, drzwi to wchodzi po cichutku ;) jak się stoi przy drzwiach nie wejdzie, boi się. Takze koło Boniego wyleguje się ile wlezie ;) Zdarza się że i kołu Czuczmajstra:evil_lol: Dorobie zdjęć i pokażę Wam go w całej okazałości. Już przytył - trudno żeby nie:cool1: Dla Wspaniałych Dziewczyn wielkie dzięki :loveu: A strzyżenie kosztowało nas wraz z kąpielą 150zł, gdzie inni oferowali takie kwoty, że aż siadałam z wrażenia :cool3: to do jutra ;)
  2. [quote name='mmd']anciaahk: dobrze wiedzieć, że Czuczek ma grono kibiców:) demi: egzamin zdany na zaszczytne 3,5;), ale jest się z czego cieszyć, biorąc pod uwagę, że połowa roku ma "kampanię wrześniową". Ledwie żyję, bo jeszcze jeden miałam wczoraj, też ciężka artyleria:D Co mój aniołek zmajstrował? Wytarzał się w "perfumach"?[/quote] no to gratuluje ;) hehe, Majster nie ma za bardzo możliwości żeby się w czymś wytaplać, bo na wózeczku nie ma za bardzo jak, ale próbuje czasem :mad: zgubił dziś pieluszkę, cały się osiurał, osiurał Bonitka, który koło niego leżał i kąpiel jak nic się wieczorkiem wielka szykuje :evil_lol:
  3. Czuczko dziś przegiął pałę i będzie kompany :evil_lol: Od noska aż po ogon :evil_lol: Ale on tego nie lubi :evil_lol: Przy nózi już maluńko roboty, już prawie nic nie widać, prawie :roll: mmd powiedz nam jak egzamin, bo tu cała wataha trzymała za Ciebie pazurki :cool3: także jaka ocenka :cool3:? Może jakieś foto Majstra wrzucę z naszej upojnej kąpieli :razz:
  4. [quote name='gosikf & dogs']Oridermyl to faktycznie nowina, ja dla zeusa też poszukuję;) Dobrze, że psiak odzyskuje siły[/quote] tylko nie wykupcie mi wszystkiego :evil_lol: sama zapasy bede musiała zrobić:evil_lol:
  5. [quote name='ulvhedinn']Aśka, gdzie dostałaś Oridermyl???? :crazyeye: Ja tez chcę, zwracam kase natychmiast!!!!![/quote] u moich dziewczyn:razz: jak sie dowiedziały, że wycofują, to wykupiły całą hurtownie także mają zapas jak by co;) można je nawiedzić;) bez oridermylu to jak bez ręki:lol:
  6. ja nie wiem czemu Wy się tak "kochacie" :shake: ale jeśli tak "lubicie" to mi nic do tego. Ja się jakoś potrafie dogadać z każdym, nie mam z tym problemów, a przynajmniej tak mi się wydaje :roll: Co do Hekusia, to dziś mu zrobie jakieś zdjecie, może z tą miską jak ją w dziubku nosi:evil_lol: Kocham tego psa normalnie, co raz bardziej się "lubimy". Hektor spędza noce zamknięty w garażu, bo poczuł się już dobrze i jak ktoś koło domu przechodzi to szczeka :razz: a ja nie chce żeby mnie sąsiedzi zatłukli :lol: także dzionki muszą mu starczyć i tak robi chłopak co chce ;)
  7. Oby w sobote transport wypalił ;):loveu: niestety pieska nie wezmę jeśli nie mam kojca, nie mogę brać psów "ruchliwych" bo ich nie ogarniam najnormalniej, a z choraczkami to inaczej:roll:
  8. [quote name='gosikf & dogs']a pismo zostało złożone? bo nie kojarzę jakoś;)[/quote] tak, tzn pocztą poszło, bo nie mam kiedy sie wybrać tam specjalnie, wszystko pod kontrolą- tak mi sie przynajmniej zdaje ;)
  9. [quote name='Magdina']i co z Atosem???[/quote] nic, na razie czekamy. Jak tylko będe miala jakieś info od razu podniosę alarm. Taka Polska właśnie :shake:
  10. [quote name='Ajula']...te pieski nadal w tragicznej sytuacji a nie można zawiadomić TOZ albo jakiejs innej organizacji zwierzęcej? przecież nie można zostawić tych psów w takich warunkach z takimi robakami, te robaki je zjedzą :placz:[/quote] a czy Wy kochani myślicie, że TOZ ma schronisko czy hotel dla zwierząt? niestety nie... Ja jestem z TOZ we Wrocławiu i co z tego? Jak rąk do pracy społecznej i dawania dt, nie mówiąc o finansach - wszystkiego brakuje :shake: NA dniach mamy tam jechać je odrobaczać, będą zdjęcia- mam nadzieję, że pieski tam jeszcze są, bo nie wiadomo co te menele mogły z nimi zrobić, po tym jak zniknął szczeniak:roll: A może i dt dla suni uda mi się wykombinować- ale wtedy zostawimy tego piesia samego? :-( co to robić? POMÓŻCIE !!!
  11. [quote name='Camara'] demi - jutro zadzwonię[/quote] dobrze ;) szkoda tylko, że zaraz są zgrzyty na wątku, a o Hektorku mało co :shake: ale ja już nic na to nie poradzę. Szkoda, ze nie możecie sobie wszystkiego wytłumaczyć, tylko tak ni stąd ni stamtąd na siebie naskakujecie- przynajmniej ja nie wiem o co Wam chodzi. ElzaMilicz zapraszam w niedzielę;) ale licz się kochana z tym, ze może nie udać nam się nic zrobić przy Hekim, zresztą, przyjedziesz, zobaczysz, dotkniesz i będziesz wiedziała co i jak ;) Ja Hekiego tyciu podcinam, przy tabletce, przy głasianiu itd. Bo tak zasiąść przy nim się nie da, a co gorsza przytrzymać za obroże- to wogóle nie wchodzi w rachubę. A Grandziara- to Ty u mnie byłaś, nie?:razz: w pt nie ma mnie w domu, ale jak sie wcześniej odezwiesz, to może siostra, albo ktoś, to byście coś mogli podziałać, choć na prawde czarno to widzę. Hektorek czuje się coraz lepiej, merda ogonkiem, łazi po całym ogrodzie, na widok obcych, zwłaszcza mężczyzn wieje gdzie pieprz rośnie. A jak nas wetka odwiedziła- w krzakach siedział i nawet na kiełbaske nie dał się zwabić :shake: Co do pomysłu Elzy, to myślę, ze jeszcze trzeba poczekać. Chodzi mi tu o porządne strzyżenie i kąpiel w jakimś punkcie to na prawde jeszcze nie teraz. To okropna chudzinka, zresztą przyjedziesz, zobaczysz i myślę, ze powiesz to samo co ja. Boje się jeszcze go premedykować, tym bardziej, że jest w trakcie leczenia. No to chyba by było na tyle ;)
  12. [quote name='Camara']A Kasia (z karmą) do Ciebie dotarła?[/quote] tak dotarła i oczywiście zapraszamy, jak będzie u nas tyciu spokojniej :loveu: szkoda, ze kawki nie zdążyła wypić, bo taki był młyn, że nie wiedziałam za co mam się wziąć. Tu ona, tu wetka, tu babeczki ws kotów, cyrk jak zwykle :shake: A wiec tak najpierw napiszę co dostawał Hektorek: od pon do nd wcinał KEFAVET, rano 500mg, a wieczorem 250mg. od wczoraj wieczora je CARPODYLE 100mg, pół rano, pół wieczorem- w sumie mamy 5 tabl. za teki zapłaciliśmy 35+15 = 50zł. Na samym początku potraktowaliśmy go też aniprazolem, tylko 2 tabletkami. Oridermyl 48zł, tubka. Stronghold wylany, ale to od innej wetki wzięłam, bo miałam "po drodzę". Chyba we wtorek mu zaaplikowałam, jeszcze się z nią nie rozliczyłam, także ceny nie znam. Słuchajcie, wczoraj po pierwszej połówce carpodylu pies jest jak nowo narodzony, ma siłę się cieszyc! Widać, ze tak bardzo się nie boi! Jak wieczorem do niego przyszłam, to nawet "podskoczki" robił:loveu: także widać, ze o wiele lepiej się czuje!!! Camara, miałaś racje, to muszą być stawy. Choć z drugiej strony, jak patrze jak on an tych kaflach śpi to bym mu nakopała, kocyk niet, wujek dał mu taki materac z gąbki grubości 10cm i też niet. Najlepsze kafle, a my sie dziwimy, że stawy padają :shake: ale go przecież nie zmuszę:shake: Wczoraj już Hektor nie dał do siebie podejść. Jak widział mnie z czymś w ręku (nożyczkami) to wiał gdzie pieprz rośnie. Także dziś bede próbować wieczorkiem jak wróce do domu :roll: trochę napewno mu powycinam :cool3: to chyba tyle:razz: I Camaro dziekujemy za DOMEK :loveu:
  13. [quote name='ElzaMilicz']Tu się nam [B]irysek[/B] przedstawiła dokładniej. Miło było. :cool1: Przystępujemy do konkretów: Jest dom dla [B]Hektora[/B]. Trzeba go tylko ogolić i trochę doprowadzić do porządku zdrówko. ;)[/quote] co za piękny poniedziałek, dom dla Hektorka :loveu: dzis nici ze strzyżenia niestety, po wizycie wetki Hektor nie chce na mnie patrzeć :shake: ucieka gdzie się tylko da... Uszko super wyczyszczone! mamy smarować oridermylem, małżowinę i do środka aplikować- 2-3 razy dziennie. Dostał antybiotyk, nie pamietam jaki... ale przeciwzapalny i p/bólowy. Jutro bede mieć swojego kompa, tzn powinnam mieć to bede mieć wszystko na miejscu i napisze dokładnie- przede wszystkim rozliczenie dla dziewczyn od podhalanów, którym kłaniam się w pas :modla: za pomoc ;) Musi być dobrze!
  14. [quote name='ulvhedinn']Okazało się że tylko theovent jest potrzebny, bo Janek ma dość zdrowe serdunio :multi: (wpadłabym nawet, a potem podrzuciła Janikowi- w nowym jego domku, bo to po drodze- Janek mieszka blisko Ciebie ;)).... ...a wogóle kiedy zrobisz wreszcie "nalot"? Hę? Ja się domagam kontroli z TOZu........[/quote] co do interwencji Bianko, to jasne, prosze o wszelkie dane i się tam pojedzie, najlepiej jeszcze zdjęcia. Bo tych anonimów prawie nie sprawdzam, bo mało który jest potwierdzony, a ja nie mam czasu ot tak latać. Ja też się wiele rzeczy domagam... I co z tego? Chciałaś kogoś niezrzeszonego, to po co ci ja? Ja mogę tak o, osobiscie wpaść pogadać czy coś. ja nie wiem czy to mam, zobacze co mi dziąszka wysłała, jak nie mam, to poproszę, zeby dosłała;)
  15. [quote name='Reksiu21']Demi, a byl ktos u tych psow jeszcze raz, czy tylko ten 1 raz? Zostaly odrobaczone, zeby je robale dalej juz niezjadaly? To znaczy ze wlasciciele sie wogole nimi nieinteresuja? Obojetne im jakby zostaly zabrane?[/quote] jak bym miała transport, to bym je odrobaczyła, a tak to troszkę masakra, bo to wyprawa z wro na cały dzień. Właścicielem jest jakaś pijaczyna... jeszcze go nie spotkałam na szczęście. Psy są zastraszone, takze dobrze na pewno nie mają :shake:
  16. [quote name='diuna_wro']Jak to gdzie i czym? Irysek ma przecież taaakie drogie auto i taki piękny dom i na wszystko ją stać, no i ma tyle miejsca i w ogóle jest najlepsza w adopcjach i tymczasach, itd. Naj, naj, naj Irysku - pomóż.[/quote] Ulv co z tymi lekami? Niestety nie oddzwaniam, bo mnie już na nic nie stać :shake: widzę, ze złosliwości nie ma końca, może i ja zacznę dolewać oliwy do ognia:diabloti: szkoda, ze mało kto zrozumiał co napisałam na początku :shake:
  17. trzymamy wszystkie łapki :razz: niestety dalej w kołnierzu. Wczoraj mu go ściągnęłam, na początku nie interesował się nogą w ogóle, ale to tylko dla zmyłki :diabloti: jak tylko nie patrzyłam wszystko sobie ściągnął i dorwał się do girki :mad:
  18. Wiecie co tak łatwo Wam mówić, wsadzić do auta i zawieźć. Auto to jedna sprawa, ale Hektor to druga... Dopiero po 5 dniach u mnie, Hektor nie boi się tak bardzo stać przy mnie. Na siusiu wychodził sam, bo jak widział człowieka odrazu się kładł. Nawet jak moja siostra mu papu niesie, kiedy mnie nie ma. Hektor za chiny nie wstanie do miski, chociaż oblizuje się jak szalony... Z takimi sierściuchami, to co robić? tylko do zera ściąć;) ale maszynka odpada, bo mi Hektor na zawał padnie... Z nozyczkami się za niego wezmę, ale to w tym tygodniu jest u mnie nie możliwe...:shake: Irysku, obawiam się, że frontlaina to z 3 butelki trzeba by było na niego wylać :shake: Wziełam stronhghold duży dla niego, popołudniu "wyleje" go na Hektorka. Moich wetek jeszcze nie ma, są na wyjeździe, jest zastępstwo. Także w poniedziałek je do siebie "zaproszę" niech mi dziecko porządnie obejrzą. Z uszkiem tak nijak, dalej ropieje, troszkę chitopanem smaruje, ale Heki zaraz ucieka w najdalszy kąt - boli biedaczka. Nie wiem co z tym, ze on tak kuleje, ale to powoli. I nie zapominajcie, ze Hektor tak bardzo boi się smyczy, miotły itd, że szkoda gadać. Jak mu zapsnę smycz i zostawie w garażu to na sekunde nawet nie wstanie, tylko leży jak ciapa przerażony. Zobaczymy co to będzie. Czekam na poniedziałek, odwiedzi nas fajna kobitka z forum podhalanków, może będzie wiedzieć wiecej odemnie ;)
  19. bannerek od cioteczki Oli :loveu: [IMG]http://i44.tinypic.com/207qlhc.png[/IMG]
  20. [quote name='mmd'] nie on pierwszy, co do demi taki przyszedł, a po liftingu jak nowy [/quote] po liftingu :evil_lol: dobre, dobre :evil_lol::razz:
  21. wyszedł na dwór ale na chwilkę i z powrotem schował sie w garażu. wiem, czemu nikt się do mnie dodzwonić nie może :roll: źle swój nr wpisałam:lol: [B]mój nr to 693-511-896[/B] :roll::oops:
  22. [quote name='Zbójini']Wydaje mi się ze sprawa powinna byc załatwiana procesowo czyli poprzez oficjalne zgłoszenie podejrzenia przestępstwa a nie na zasadzie wizyty policji z nadzieją na polubowne załawienie sprawy. Bo chyba tak to się teraz odbywa?[/quote] tak;) właśnie o tym napisałam;) sam dzielnicowy mi powiedział, ze inaczej go nie odbierzemy. Ten pies prawie na spacery nie wychodzi :-(
  23. [quote name='Magdina']no i co dalej?jakis plan odbicia?[/quote] taki, że w tym tygodniu zanosimy zgłoszenie do prokuratury z prosbą o natychmiastowy odbiór... ale ile to potrwa to nie wiem. w przyszłym tygodniu bede sie widziała z znajomą prokurator, zobaczymy co to bedzie:shake: załamałam się tą sytuacją :-(
  24. Dzisiejszy Hektorek :shake: [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/3429/he1m.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/305/he2.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7881/he3v.jpg[/IMG] Ciekawi mnie tylko to jak ja sobie u niego z pchłami poradzę :shake: na grzbiecie jest aż łysy, a ogólnie jest tak sfilcowany, że aż przykro :shake:
×
×
  • Create New...