Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. gdzie on ma jakieś ogłoszenia? Bo ja tu namawiam jedną babeczke na niego:roll:
  2. [quote name='giselle4']psiaki nakarmione bo zimno dzisiaj rano bylo okropnie[/QUOTE] co one by bez Ciebie zrobiły:roll:
  3. może nawet na 11 był by transport jak bym uprosiła bordoże forum:cool3: mówiłam Gosiu, ze na niego nie ma mocnych :eviltong: i tak wyjdzie i tak:eviltong: to co z RTG????? Naa weźmiesz płytke od tej Marty? Ja bym mogła od Ciebie ją jakoś odebrać, mam całkiem blisko do Ciebie.
  4. Nie róbcie z Edka jakiegoś agresora totalnego. Rzeczywiście, jak na spacerze spotka psa to bedzie dziabał. Ale ja mam 8 psów wszystkie koło niego latały, wąchały itd - oprócz Czuczka rzecz jasna, bo Czuczek to osobny wątek psa, zjadł by każdego kto był by dla niego zagrożeniem i nie daj bóg skradł serce PAńci:evil_lol:. I Edek warknął tylko na mojego Przypała, ale ze ja panikara i wydarłam sie jak głupia to sie chłopaki opanowały, Edziu biedny wkleił sie w ziemie, ale zaraz dalej latały i bylo ok. Z tym, że Edzia trzymałam cały czas na smyczy rozciąganej, bo go nie znam to mu na tyle nie wierzę. Wiedział ze musi sie dostosować. On w sumie nie zwracał uwagi na psy, ani koty-chyba ze ich nie zauważył. Tylko wpatrzony we mnie jak w obrazek, no i w kanape :cool3: bo bardzo mu sie na dzień dobry spodobała. Ale zeby nie robić mu większej sieczki z głowy, siedział sam w łazience, drapał jak szalony:roll: Moim zdaniem Edek w stadzie się dogada bez problemu. Ale trzeba czasu, bo wiadomo jak to jest jak sie burka do stada przyjmuje. NApisze do mary3 zeby przesłała mi rtg i prześle to moim wetkom, zobaczymy co one powiedzą. One tego zabiegu napewno nie wykonają, na ortopedi sie na tyle nie znają. Ale dr Nicpoń, mi zoperował już nie jednego kluska. No nic, nie ma co gadać, czekamy na zdjecia. Gosi mogłabyś mi na maila przesłać te zdjecia z płyty? na [email]demyszka89@wp.pl[/email] ? Buziak dla Edzie, ty biedaku, tak Ci w glowie mieszają:shake: a Ty sam nie wiesz co masz z sobą zrobić, kogo pokochać, komu zaufać:shake:
  5. [quote name='mmd']Aha - o to jestem spokojna:evil_lol: Demi, przyszło mi go głowy, żeby u Ciebie, ale na wątku nie chciałam pisać i w ogóle proponować, aby Cię "ubierać" w psa, ale widzę, że tok myślenia miałam prawidłowy. Ja w ogóle bym postulowała, żeby psy, którymi się interesuję, były u Ciebie, nie musiałabym tyle po wątkach latać;)[/QUOTE] ty jak coś powiesz tak koniec:evil_lol: bym sie chyba utopiła w wannie:evil_lol: Czekamy ciągle na jakieś konkrety, bo ja siedze w domu dalej... a musze dziś do Lubina do18 zdążyć :roll:
  6. I kochani, niestety ale bede musiała Was prosić o zwrot kosztów za transport, bo u mnie juz nawet 5zł piechotą póki co nie chodzi, ledwo zipam i no niestety. To czekam na smsa.
  7. Ja proszę konkretne info o której mam psa odebrać z AR. I normalnie Gosia jak mi sie w pon nie zgłosisz po niego to sepuku popełnie :diabloti: jutro musze z lubina bordosia odebrać, który bedzie u mnie dwa tygodnie, nie lubiącego psów:roll: i musze sobie wszystko jakoś dograć. A jak już wróce z tymi kluskami do domu, to bede sie modlić zeby mnie wpuścili:roll: bo moja rodzinka nic nie wie jeszcze:lol: Tak pro forma ja nie cierpie terierów :diabloti: robie to, w sumie nie wiem po co, sie tak w domu narażam, ale już tak kluskowi dobrze szło i idzie, ze czemu te 2-3 dni mają wszystko zniszczyć, to niech sobie posiedzi u mnie. Ale z góry mówie, ze bedzie chłopak siedział w klatce, bo Czucz to bankowo go ot tak nie zaakcpetuje, a nie ma co stresów robić nikomu. Bedziemy na spacerki wychodzić- zależy jeszcze co powie wet, jak mamy sie z girką po zabiegu obchodzic. Bardzo proszę o smsa na 693-511-896 z info na którą mam być i proszę mnie oświecić co z kosztami/opłatą po zabiegu. Bo ja oczami świecić zamiaru nie mam:cool1: To póki co dobranoc wszystkim;);)
  8. [quote name='xmartix']mimo wszystko nie ma na co czekać tylko rezerwować miejsce w jakimś hotelu[/QUOTE] to jak to bo jestem zbyt pusta na to wszystko chyba...:lol: przemęczona znaczy sie:roll: to gdzie ten pies bedzie po zabiegu? kiedy go Gosia bierze? Bo coś sie pomotałam.
  9. [quote name='xmartix']Demi nie ma dziś neta ma jutro skoczyć do kogoś na kompa i odpisze na wszystko to link jeszcze raz do bazarka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149134[/URL][/QUOTE] Dziękuje Marcia :loveu: zawsze moge na Ciebie liczyć :loveu: mmd już poprawiam, dzięki, a tak sie zastanawiałam co tu jest nie halo :lol:
  10. [quote name='giselle4']Dla takich chwil warto zyc mysiek ,tobie to z 15kg przytyło się hihihi grubasie ale sliczny to demi dziecko...no Wasze Figa ...Wasze[/QUOTE] Wszystkie dzieci nasze są :loveu: aż sie łezka kręci :loveu:
  11. [quote name='xmartix']Demi, nie, spokojnie, to tylko raz tak zrobił, a tak to jak Bulek za bramką a Edek w pokoju po drugiej stronie bramki to nic się nie dzieje :) zresztą mam 2 pokoje, więc Bulek w jednym ze mną śpi a w drugim Tż z Edkiem i wszystko jest ok. Jak nas nie ma to też Bulek w 1 pokoju, a Edek w 2-gim i drzwi u Bulka zamknięte. W pn Figa bierze Edka, bo u mnie nie zostaje długo, bo ja sama wychodzę podwójnie teraz a że mieszkam na 3 piętrze to tak nie bardzo 6 razy + 2 razy (jak do pracy i z pracy) po schodach łazić :cool1: ciężko w tej ciąży, coraz "gorzej", normalnie niepełnosprawność :evil_lol:[/QUOTE] a no o dzidzie trzeba dbać :razz: potem bedziesz 6 razy+ 2 razy (praca) i jeszcze psi dt i nie zapominajmy o wózku- hehe, normalnie Cie nakręce :loveu::evil_lol: Ja tylko mówie co i jak, bo ja to zaraz zagryzienie widze, taką aż optymistką nie jestem:roll:
  12. Marta, jak jutro wpadniesz to pogadamy. Ale myśle, ze już skoro sie na to dt sierotko moja zaoferowałaś, to może by trzymać chłopaka w klatce na Twoją nieobecność. Bo jak przeskoczy przez bramkę i zeżre Bulka, to ojej :shake: Co o tym myślicie? Ja Wam powiem, ze jak ja cosik mam, i na początku nie mogę siedzieć w domu cały czas, to na resocjalizacje w klatce to idealne wyjscie- bo innego nie ma, chyba ze lepsze schronisko. I po zabiegu klatka też była by idealna ( bo to łapka chora, o ile dobrze pamietam), bo przecież nikt nie bedzie siedział przy nim 24h- a szkoda:roll:
  13. czekamy na jakieś info :razz:
  14. [quote name='Basia1244']1. Rozumiem, że masz dużo obowiązków i mało czasu. 2. Nie prawdą jest, że ideą poszukiwań jest jedynie nakarmienie dziewczyn. 3. Dzwoniłam do schroniska i dokładnie wypytałam się jakie procedury obowiązują przy przyjęciu bezdomnego psa do schroniska i czy prawdą jest, że psy są usypiane z marszu. - Otóż psy mają 2 tygodnie kwarantanny i nikt z marszu ich nie uśpi (to wbrew prawu) - dwa tygodnie to już jest dużo na szukanie tymczasu. Poza tym tam, jakby nie patrzył, mają lekarza weterynarii i są choćby odpchlone, odrobaczone i zaszczepione. 4. Nie prawdą jest, że to są staruszki! Pisanie o nich staruszki to chyba jakiś zabieg psychologiczny mający usprawiedliwić ich śmierć. To są młode suki! OBIE. 5. To nie był mój pomysł (grupowe poszukiwania) ani mój wątek. 6. Ja też mam mało czasu (naprawdę) i dlatego z żalem żegnam się z wątkiem i biorę do roboty. Pozdrawiam i może przy lepszej okazji się spotkamy.[/QUOTE] to ze tak powiedzieli w schronisku, nie znaczy że tak jest. Widocznie nie miałaś styczności na tyle z naszym schroniskiem. Wg mnie lepiej by im było pod kołami auta niż w schronie, gdzie inne psy się nad nimi pastwią, nie dopuszczają do jedzenia itd. Wiemy, ze nie staruszki, ale tą jasna tak domyślnie nazywamy. To ze czyjś wątek, nie znaczy to że to czyjeś psy, i że ktoś za nie jest odpowiedzialny. Także nie ma się co denerwować, bo tak jest na dogo zazwyczaj. Umiesz liczyć, licz na siebie... Ja taką zasade przyjmuje, dlatego potem nie jestem rozczarowana.
  15. [quote name='Basia1244']Mam wrażenie, że piszę sama do siebie, ale cóż.. Nikt do mnie i do Dominiki nie dołączył, ani wczoraj ani dzisiaj (a wstrzeliłyśmy się między deszcz idealnie) - nikt nie napisał i nikt nie zadzwonił. To chyba tyle.[/quote] bo szukanie dziewczyn po to żeby je nakarmić, jest "stratą" czasu. Ja osobiście, mam tyle zajęć w ciągu dnia, głównie ze zwierząt związanymi, że jak bym miała zająć się szukaniem igły w stogu siana- to nie realne, a moje zwierzeta, które mam na dt zarosły by brudem i głodem. Także coś czuje, ze to ostatnia zima tych suczek :-( nie wiadomo gdzie są, a dziś we wro minusowa temperatura, a bedzie coraz gorzej :-( biedne, a byliśmy tak blisko:shake:
  16. gisellcia ja Cie nie oceniam, ani nie opitalam. Wkur*** sie, ze kierownictwo w każdym schronie leje na zwierzęta, bo jak by sie TYCI zainteresowało ustawą, dobrze by wiedziało, ze wcale psa nie musi oddawać. Ale tylko sie wkurzać mogę, bo co mi innego zostało? Jeśli nie było ratunku dla biedaka, to mógł zostać uśpiony i nie męczyć się w takie zimno... Eh:-(
  17. to w jakim stanie jest ten pies? Czy to ten sam wet co "diagnozował" Jaszka? To w takim bądz razie wszytsko jasne... Bo ja już zbaraniałam, niby tragedia, ale nie tragedia, to jak w końcu?
  18. Gisellcia, z całym szacunkiem, ale to Wasze schronisko, a raczej kierownictwo jest nienormalne! Nie mówie wcale, że we wro jest lepsze. Ale jakie "musiało" ??????????!!!!!!!!!!!! Musiało to ono nie wydać tych psów, i dać sprawe do prokuratury!!!! A nie oddać, bo właścicielka ma wene dalej sie nad nimi znecać! Jeśli rzeczywiście wyglądały tak beznadziejnie. Czy ktoś z pobliza nie mogłby tych psów odebrać? Jakaś org? znacie? Giselle na pewno by dopilnowała w schronie psiaka, bo mysle, ze gorzej im już być nie może. Przepraszam, ze pisze w liczbie mnogiej, ale mnie poniosło, a poprawiać już sie nie chce.
  19. ma ktoś tam adres? Wg mnie jakaś org, która ma najblizej powinna odebrać psa i go uśpić. Bo przecież nie ma sensu katować go jeszcze kilku miesiecy, po to zeby i tak umarł. Szkoda, ze nie można zrobić tego w ich domu, zeby czuły sie jak najlepiej. Ale cóż... Przecież to znęcanie się! MASAKRA:angryy:
  20. to kto mądry je oddał, pochwalcie sie... :mad: a kto je odebrał i pozwolił na to zeby je oddać tej psychopatce?
  21. Chciałam Uli przekazać list od pewnego Pana, ale jakoś tak z nami wyszło, ze nic nie wyszło. W każdym bądź razie Pan który zgłaszał sprawę tych psiaków, powiedział, ze codziennie chodzi tamtędy do pracy, że dziękuje za Mimi i szczeniaka, ze zostały uratowane, a że Azorkowi nie pozwoli zginąć, i ze marwić się o niego nie musimy. Ale ile w tym prawdy? Gdzie jest pies i tysiące innych pytań, na które odpowiedzi nie uzyskamy niestety :shake:
  22. zapraszam : http://www.dogomania.pl/forum/f99/spiwor-dla-psow-czysicidelka-dla-kotow-podkladki-roznosci-na-kocie-dzieci-do-27x-149134/#post13174366 :razz:
  23. nie miał by kto z Was czasu wystawic i dopilnować mi bazarek na kocie maluchy? :oops: mam troche książek, ale wiem, ze zanim to ogarne to lata miną:oops:
×
×
  • Create New...