-
Posts
3511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by demi
-
[IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8816/plakat12001697.jpg[/IMG]
-
[quote name='Nikaragua']W jakich godzinach będzie ta zwierzakowa impreza w Renomie?[/QUOTE] [URL]http://img715.imageshack.us/img715/8816/plakat12001697.jpg[/URL] :) Czy ktoś chętny do pilnowania cały dzień Kaloszka:D ? Czy mam Patrycje zaangażować?:)
-
a najlepiej to OD RAZU na Policje/ Straż dzwonić, wtedy mamy reakcje natychmiastową
-
[quote name='GoniaP']W mojej opinii najpierw świadek tej sytuacji powinien zrobić zdjęcia i nakręcić film. Dopiero później można uderzać do organizacji "by coś z tym zrobili". Podejrzewam, że interwencje spaliły na panewce z powodu braku dowodów, bo pewnie pies nie jest ani wychudzony, ani zaniedbany. A znęcanie się nad psem w najlepsze trwa.[/QUOTE] dokładnie tak
-
Bezdomna suczka (rasa myśliwska) bez oka z 9 dziećmi. mają domy :)
demi replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
zapisuje się. -
a czy ktoś z Was wie, czy po tego pyzatego basseta, z pięknymi konuskami, ktoś sie zgłosił?
-
[quote name='tu_ania_tu']BRONEK - super imię!!![/QUOTE] JAk go wołam Bronek, to nigdy nie wiadomo o kogo chodzi, czy o naszego weta Bronisza, czy Bruna:evil_lol: tak, ale doszłam do wniosku, ze prędzej mu łeb rozwalę niż zareaguje. On nie ma wobec mnie prawie respektu, traktuje mnie troche jak małe dziecko, któremu zazwyczaj można wejść na głowę. Bo moje krzyki na niego go nie straszą, meetody fizyczne nie bolą... Ale jak już zareaguje, to jest cieżko zdziwiony i wtedy dochodzi chłopak do ładu.
-
[quote name='tu_ania_tu']Mój niby cywilizowany Vito też potrafi numer z człowiekiem wywinąć - nie próbuje ugryźć (ufffff) ale osacza biegając a raczej podskakując i szczeka... można się przerazić na śmierć. Życzymy wam spokojnej podróży[/QUOTE] Nie dziekujemy:) Samo to że fiatem pandą bedziemy jechać:lol: Ty masz choć zaufanie do Vita, że nie dziabnie, czego ja o Brunie powiedzieć nie mogę. Na prawde go kocham, zawsze sobie radziłam, ale on mnie przerasta, mam za mało czasu na przebywanie z nim. Ufam, ale na tyle ile mogę. Wiem, że mi nic nie zrobi, ale co do innych, nawet czasem wobec mojego współlokatora, z którym mieszamy, to się obawiam:shake: inną sprawą też jest to, ze za szybko panikuje, ale to chyba dlatego, ze wiem jakie mogą być konsekwencje... To nie latlerek, zeby móc przymknąc na cokolwiek oko, a Bronek swoją siłe potrafi wykorzystac
-
Nie wiem czy ktoś zna pikniki tozowe? Impreza w renomie ma na celu promocje działań tozu we wrocławiu, bedą też szkolenia behawiorystyczne, strzyżenie psiaków, wykład dot opieki nad zwierzętami egzotycznymi, porady lekarza wet, ma być Tara, itd. Coś w rodzaju targów zoobotanicznych tylko w renomie:) Oczywiście mają być też psy i koty do adopcji- dzieki takim akcjom znaleźliśmy wiele domów dla zwierząt, nawet Margolci/Cooki z DBC, suni która urodziła sie bez odbytu. Także warto wziąć Kaloszka, bo może ktoś się w nim zakocha. Nie długo bedą plakaty na mieście, także bedzie troszke ludzi. Bros oczywiście wpadaj:) Już mamy każdego docelowo do jakiegoś stoiska/zadania dopasowanego, ale im nas wiecej tym lepiej:) Takze bede jeszcze dawać znać:)
-
Dzwoniły obie Panie z tej miejscowości i obie tak samo "konkretne", także nic z tego. a jak słyszę, że dog z hodowli za drogi więc chcą tego, bo młody(a np 3 letni to stary...) to o czym tu rozmawiać, nie mówiąc o podejściu do jego agresji. eh... Chłopak je głównie karmę suchą, bo je duuzo:) oczywiście je też inne rzeczy np gotowane mięso, dzielimy się tym co i my jemy itd. Także tolerancja jest dobra, ale przy założeniu, że co za dużo to nie zdrowo:) Suchą je różną, bo dobrze to znosi, np wieczorem dog chow bo mamy akurat otwarty w domu, w pracy royal dla psów aktywnych itd. Także z tym niebedzie wiekszego problemu. Mam nadzieję Alu, że zrobisz z niego porządnego psiaka, na jakiego wygląda:) dziś mieliśmy kolejną sytuacje stresową z Bronkiem. Przed schroniskiem (w którym pracuje) rano puściłam Bronka z moim wspólokatorem, biegał po trawie. Zobaczyłam, ze biegnie nasz konserwator (biega do pracy:) ) i krzyczę, żeby sie nie ruszał i stał za autobusem, przy którym przebiegał. Chyba mnie nie usłyszał. Bruno oczywiście nie reagował na komende "choć", i bardzo zainteresował się:diabloti: i ruszył:crazyeye: próbował go złapać za rękę,którą sie zasłaniał- miał kaganiec, jak zresztą zawsze. Konserwator na szczęście zachował silną krew i stanął, ale co zrobił- zaczął krzyczeć na niego, że nie wolno. I Bruno troche zbaraniał. Nie próbował już skakać i łapać za ręke, ale biegał do okoła niego i groźnie szczekał. Taki z niego gnojek:shake: Alu, jutro wstępnie ruszamy ok 12, bede dawać na bieżąco znać. Jakbyś czegoś potrzebowała, pisz, dzwoń- cokolwiek, a stanę na głowie;) czasem kilka dni mogę nie wchodzić na forum, wiec prosze sie o to na mnie nie denerowowć:oops:
-
[quote name='Basia1244']Doskonale! Ale Miś ma na imię Miś!!! Niech go ktoś wypatrzy! Ja nie mogę z wami iść, bo muszę wyjechać - na weekend cały.[/QUOTE] to nie ten wekkend tylko następny. 22.01. jutro bede rozmawiała z kierowniczką, żeby mi dała Misia vel Kaloszka i takiego Michała, który mieszka przy szczeniakarni. W razie czwgo już ściągnełam PAtrycje do KAloszka/Misia, ale Ty Basiu bardzo byś sie nam tam przydała.
-
Dziewczyny!!!! Misiu bedzie teraz miał na imię "KALOSZEK":evil_lol::cool3: On jak idzie za dziewczynami, wygląda tak zawadiacko i jest tak szczęśliwy, jakby mówił " ide, moje kaloszki, kaloszki, kaloszki" :evil_lol::loveu: Chłopca postaramy się wziąć na akcje do Renomy. Basiu, pozwoliłam sobie podać Twój nr tel ws jego adopcji;)
-
[quote name='E-S']Geniuszem informatycznym bynajmniej nie jestem - ale dla Bruna na początek: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1400319786[/URL] Jak coś zmieniać to piszcie !!![/QUOTE] bruno w pierwszym kontakcie z człowiekiem boi sie i WYKAZUJE AGRESJE! Niby nie walczy o hierarchie bo u mnie rządzą nim dziewczyny które ważą 10-15 kg:evil_lol: ale z ludzmi to kombinuje, jak widzi, że może wejść na głowe to to robi bez najmniejszego problemu:lol: [SIZE=3]"Niezwykle przyjazny, ciekawy świata i ... łakomy olbrzym, podatny na naukę i tresurę - za smaczka zrobi wszystko." [SIZE=2]przyjazny, ale do swoich. Za mnie zjadł by każdego bez zastanowienia. NAjpierw jednak straszy, jak sie ktoś nie wycofuje ze strachu dziabnie i to poważnie. Tak to przychodzi się przytulać, miziać, bawić się;) czasem w zabawie sie zapędza i może zrobić krzywdę, dlatego nie można go rozbawić na maksa bez kagańca, bo zęby i wage swoją ma. Ale swojemu człowiekowi z premedytacjom nie zrobi nic złego. Ja też robie bardzo źle, bo go izoluje. ale też nie mogę wziąć go miedzy ludzi, zeby coś komuś sie stało- mówie o podrapaniu czy siniakach, bo chłopak chodzi cały czas w kagańcu- dla mojego spokoju ducha. W tygodniu jeszcze go zaszczepię p/wściekliźnie i jak wet pozwoli, to p/wirusówkom. wszystko bedzie zależeć od zabiegu. [/SIZE][/SIZE]
-
Dziewczyny raz jeszcze okropnie dziekuje za POMOC! Mam nadzieje, że Ala nad nim zapanuje, bo ja już tylko zniszczę tego psa. On mnie nie słucha w ogóle. Wcześniej miał właścicielki kobiety, i miał na nie totalnie wylane. Robił co chciał, w końcu gabaryty robią swoje. Natomiast mojego współlokatora słucha sie o wiele bardziej. Marcin coś mówi i on to robi. Bruno wszystko rozumie, tylko sie nie stosuje. Ja do niego i prośbą i groźbą i mogę sobie... Ali powiedziałam wszystko złe o Brunie co mi tylko do głowy przyszło, wszystkie sytuacje, które są problemem itd. Ala mówi, ze da sobie rade. Daj Boże. Alu, jeśli jesteś gdzieś tu na forum, to oczywiście o finanse sie nie martw. Moja pensja głodowa, ale na rzęsach stanę, żeby niczego Wam nie brakowało!:roll::) Jutro do Ciebie Alu zadzwonie i dogadamy sie co do czwartku jak już bede wiedzieć co dokładnie z wyjazdem itd. Jutro daje podanie do urlop na czwarek i pt. wiec jakoś to bedzie. Dziewczyny, powiem Wam ze nikt nie dzwonił. Na ogłoszeniach piszcie proszę zeby dzwonili po 17, jak jestem w pracy nie mogę za bardzo odbierać telefonów.
-
[quote name='tu_ania_tu']bardzo proszę :-) i smacznego życzę. Tak sobie analizuję trasę do Olsztyna i jak patrzę na mapę to w sumie dosyć sensowne odcinki podróży mi się jawią: Wrocław-Poznań-Toruń-Olsztyn, to troszkę dłużej niż autostradą ale przez duże miasta... A najszybciej byłoby pociągiem z przystankiem 45 minutowym na siq w Poznaniu, co ty na to demi? :-)[/QUOTE] a pociągiem to jak długa trasa, godziny? ja dziewczyny nie mam neta, bo jestem po przeprowadzce, bardzo prosze ważne info choć smsem:) teraz jestem w biurze dlatego dopadłam sie do kompa. A przez tel, jak już bedziemy pewne co do dt, musimy kilka kwestii dogadać:) Bo Bruno, choć czasem jest moim koszmarem sennym, to go okropnie kocham i jak coś bede musiała chłopaka osobiście wieźć:)
-
Sonia zostaje u właściciela/Lusia ma nowy dom.
demi replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']MAm nadzieję, że jest tak jak piszesz i że rzeczywiscie facet wiedząc, ze "jest na oku" nie bedzie robił głupot...nie opłaci mu sie na pewno.. Trzymam w kazdym razie kciuki za poprawę losu Sonieczki:) Ale to o co chodzi..??JAk zadzwonimy do TOZu, to cos nam innego powiedza niż to, co tu jest napisane? Nie miałam o tym pojęcia. Byłam pewna, że info, jakie nam tu zostało podane jest oficjalne i obowiązujące...No, bo skoro sunia ma watek i zainteresowało się nia tylu ludzi, to nawet jeśli TOZ nie ma obowiązku i czasu podawac info (co jest zrozumiałe), to ma "swoich ludzi", którzy moga to za nich zrobić:) Byłam więc pewna, ze tak jest...Ja tam mogę zadzwonić, czemu nie:) Jeśli mam usłyszeć bardziej optymistyczne wieści, to nawet chetnie to zrobię:)W każdym razie dziekuje cioteczko za wskazówke:) I bardzo dobrze, niech wie jak najwięcej ludzi, jakich wokól ma "sąsiadów"...[/QUOTE] ja sie ustosunkowałam do pytań "Ekostraz'y" , mogłam dać cytat. Oczywiscie wszystko co jest pisane przez xmartix, przeze mnie czy też Edyte(bo jest na bieżąco) to prawda:) chodziło mi o brak czasu i chęci jeśli ktos tylko czyha na słowną potyczkę:) Lusi zdrówka:) -
[quote name='tu_ania_tu']Pojawił się pomysł na DT i nawet pomysł został przyjęty przez DT-dawcę z zainteresowaniem. DT rewelacyjny, super doświadczony i ze szczęśliwa ręką do DS :-) po prostu same achy i echy, tylko cholerka aż w Olsztynie (530 km i pewnie jakieś 8 godzin jazdy). Nie wiem czy uda się transport chłopakowi zorganizować. Jeszcze nie mam potwierdzenia na 100% z DT ale nie zaszkodzi o transportowych możliwościach pomyśleć[/QUOTE] No to CUD świata:)))))))) Aniu, dostałam smsa, czekam z niecierpliwością na wieści!!!!!!!!!!:)
-
Sonia zostaje u właściciela/Lusia ma nowy dom.
demi replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='dymek']i pan redaktor powiedział że jak najbardziej opublikuje ten post[/QUOTE] Super:)))) -
Sonia zostaje u właściciela/Lusia ma nowy dom.
demi replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
co za problem zadzwonić do TOZu i zapytać się jak wygląda sytuacja suni? ja nie widzę żadnego, a TOZ nie ma obowiazku przecież pisać co robi na forum- proste. kłótnie są, ale jak widzę, tylko dlatego, ze jedna i druga strona jest niedoinformowana w sprawie DBC, ale każdy jest mądrzejszy- i klapa. Cieszę się Edytko, że możesz do suni częściej zaglądać:) może niebawem i Sonia bedzie pod "naszą" opieką. Pozdrawiam:)