Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. Diuna napisała chyba wszystko na temat Koziołowej:shake:
  2. Pani Kozioł ma psy na swoim prywatnym terenie, także to są "jej" psy, bo zarejestrowana nigdzie nie jest. Też kiedyś stamtąd chciałam boksera zabrać, ale łatwiej było by go ukraść z samego środka domu tej kobiety niż przekonać ją do adopcji.....
  3. Ja ciagle czytam molosy, bo tam nieco wiecej napisane, o podmienionym w nocy Bronku:cool3::cool3::cool3: Tylko nie wiem czemu, ale nie mogę tam nic napisać...:shake: Zdjecia są przecudowne! U nas we Wro, już wszyscy je widzieli- cudowny pies, cudowna ciocia i wujek, którzy robią co mogą, żeby zrobić z niego porządnego psa:loveu:
  4. tak w razie czego mówię, że nie dostałam maila od Ciebie, diuno. Jak dostane od razu zrobie allegro;)
  5. [quote name='diuna_wro']przytulisko Anny Kozioł w Ligocie Nowej, w tej samej miejscowości, gdzie była mordownia Sobańskiej. to pod Oleśnicą, więc chyba nie Wasza jurysdykcja. Sorr[/QUOTE] Nasza nie nasza, ale wiem o co Ci chodzi. Byłam tam jakoś 2 lata temu, było dużo psów, potem jakaś org podobno miała jej pomóc zabrać cześć psów za granice. Było o tym dość głośno. A potem sprawa ucichła. Jakbym była kiedyś w pobliżu to zajrzę, ale póki co sie nie zapowiada, narazie we wro i w bliskich okolicach jest MASA interwencji, nie wiadomo gdzie rece wsadzić..
  6. [quote name='diuna_wro']Przypomniała mi się [B]Ligota II.[/B] Czy ktos coś wie na ten temat aktualnego? TOZ tam bywa?[/QUOTE] Nie rozumiem kompletnie o co Ci chodzi. Misiu jest u Kasi na DS, a nie DT MArciu:)
  7. [quote name='fioneczka']pamiętam Amona z czasu kiedy był u Marka ... jak "dochodził" do siebie był radosny, skaczący, pragnący kontaktu z ludziem fajnie że ma kochający domek ... z pysia widać że przeszczęśliwy chłopak jest !!! demi nie wiesz co z Jaszko ?[/QUOTE] Szczęśliwy to mało powiedziane:) Z tego co słyszałam od Pani Eli, to JAszko wyjechał za granice, i jak wszystkie które od niej wyjeźdzały zdjeć nie widziałam, tylko słyszałam, ze wszystko u nich ok. Takze trzeba by pytać Pani Eli.
  8. najlepiej pisać na tozowy, bo jego staram się odbierać codzennie: [email]toz.wroclaw@wp.pl[/email] a mój to [email]demyszka89@wp.pl[/email]
  9. [quote name='diuna_wro']no ja rozumiem powody, ale wszystko jest do zrobienia:shake: wystarczy rano otworzyć, np. podczas sprzątania, i zamknąć za godzinę gdy jest bardzo zimno, albo na koniec pracy gdy jest w miarę ciepło. Ale łatwiej zamknąć na stałe i nie trzeba myśleć. ok, juz sie nie pienię, to nie miejsce na ten temat:diabloti: [SIZE=3][B]czy ktoś wystawi zbiorowe Allegro? [/B][/SIZE]proszę, proszę[/QUOTE] Wystarczą kurtyny, takie jak miała moja Lolka, i sprawa załatwiona- wg mnie. Jak myślicie? Jeśli dostane gotowca to mogę robić allegro, bo mamy darmowe:D
  10. [quote name='diuna_wro']Demi, z tym zamykaniem astów nie da się nic zrobić? Boże, to straszne przecież. One cały dzień siedzą w ciemnościach na 2mkw, zero słońca, wiatru, raz dziennie widzą pielęgniarza jak wchodzi w pośpiechu wlewa breję do michy i spłukuje odchody szlauchem. One nie mogą tak żyć, to karcer:placz::placz::placz: niby ten schron taki nowoczesny i ładny, ale zasady wciąż te same. Nakłady pracy i zaangażowanie minimalne. Dobrze, że chociaż koty mają dobrze[/QUOTE] Niby dobrze, ale jak dyżuru w wekkend nie mam ja, czy Pani Krysia, to ostatnio skonczyło się to moim płaczem od 8 do 10 i konsekwencjami dla moich podopiecznych... ale to nie temat na forum. Raz zwróciłam uwagę kierowniczce, a raczej poprosiłam, zeby kazała je wypuścić. i wypuścili ale na jeden dzień. Jutro mogę znów zainterweniować i zobaczymy co się uda zrobić. Chyba, że je wypuszczą. Chociaż jest coraz zimniej. Mogli by porobić te kurtyny, coś pomyśle. Bo na prawde bardzo ich szkoda.
  11. [quote name='diuna_wro']byłam i dzisiaj... zaraz uzupełnię dane o wieku i info o stanie zdrowia. [B] Pręgowany z białym znaczeniem, którego zdjęcie wstawiłam w post nr 78 (nr na szyi 799) został oddany przez pijanego właściciela, któremu nie chciało się go leczyć z alergii. Przyprowadził zaniedbanego psa w stanie dramatycznym, skóra jest z przewlekłym atopowym zapaleniem skóry oraz grzybem. Rokowanie w schronisku fatalne. Jawnie kwalifikowany do uśpienia i to niebawem. [/B] niestety pielęgniarz wyszedł znowu wczesniej i asty zamknięte na cztery spusty. [B]One mają teraz prawdziwy karcer, bo wyjścia na zewnątrz są zamknięte całą dobę, siedzą więc w części wewnętrznej w pawilonie, bez dostępu do świeżego powietrza, słońca i widoku ludzi:shake:[/B][/QUOTE] no mówiłam o tym... to jest straszne, aby jak najszybciej było ciepło. Gdyby ktoś te klapy z pomyślunkiem zrobił, by mogły wychodzic. Zresztą myśle, że jak ktoś ma checi, albo nóż na szyi, to może- moja Lola miała koce zamiast klapy, w środku było ciepło, a zawsze kiedy chciała mogła wyjść. Wiekszość zwierząt jest nauczona czystości, wiec to dla nich wielka katorga być zamknietym w takim m1...
  12. [quote name='diuna_wro']kurde, ja nie wiem czy dam radę bo moja grypa przerodziła sie w zapalenie płuc i wciaz mam gorączkę i duszności na pewno bede w schr, nie wiem tylko czy dam rade spacerować\ Demi, to ta Twoja podopieczna ta mastifka w izolatce w kloszu?[/QUOTE] tak to moja królewna:) Jest już w nowym domu, w końcu doczekała się cudownych ludzi!:)
  13. [quote name='LILUtosi']Będę w piątek na kastracji z moim podopiecznym w schronie na 10 to mogę porobić więcej fotek innym psom. Jakby co to tu są jeszcze foty dobka i innych: [url]http://picasaweb.google.com/Ingolec/Schron16012011#[/url][/QUOTE] I jest tu nawet moja Lola po zabiegu:) i mój kochany dobcio- jej sąsiad:) Lilu, jakbyś mogła zrobić zdjecie suni, która siedzi i nr 13, o tej mówiłam- ma problem z oczkiem, wiec siedzi w środku. Jest troszkę bojaźliwa/nieśmiała, ale bardzo sympatyczna.
  14. Dziewczyny, trzymam za Was kciuki w sobotę:cool3:;) Zróbcie jakieś zdjecia dziewczynkom i dajcie znać co i jak. Jak ja wyciagne te "moje" to dam znać, wrzuce zdjęcia, żebyście wiedziały, o których mówię- bo są na prawdę kapitalne, mogły by mieć na prawde dobre domy, myślę, że nie bedzie z nimi większych problemów.
  15. Ja do pt jestem po za schronem, bo mamy akcje w Renomie w sobotę i bede biegać wszędzie. takze wzięłam urlop i tylko sie na chwile tam rano w sb pokaże. Takze od przyszłego tygodnia bede coś działać z dziewczynkami, nie wiem jaka jest Klara, dlatego do niej nie bede się pchać, bo wiem, że z ciężkimi psami to sobie nie koniecznie radzę, jak z moim dogiem z interwencji, niestety czasem nie potrafię nie pozwolic psu wejść sobie na głowę, mimo, że sie bardzo staram. Dlatego też bedę kombinować tylko z psiakami, których jestem pewniejsza i bede mogła im poświecić troszkę czasu tak aby im wyszło to na prawdę na dobre. No i ja mówiłam o astulkach tych moich dwóch dlatego, że chodząc do Loli się zakumplowałyśmy, dlatego też chce spróbować im pomóc, bo Asty u nas są na prawde NICZYJE. Zazwyczaj działam z kundelkami, a tymi z zamiłowania do rasy: DDB i DN :)
  16. [quote name='E-S']To już wolę nic nie pisać ... na ten temat agresji i walki o hierarchię. Szkoda kasy za allegro jak mam w ogłoszeniu potwora z niego robić. Lepiej to ludziom przez telefon powiedzieć jak jest, a nie pisać moim zdaniem. Jeśli będą rezygnowac z takiego charakteru - proponowac dogi już dorosłe całkiem i znające swoje miejsce w ludzkim stadzie. Albo ogłaszać dopiero jak się już trochę ogarnie...[/QUOTE] racja racja. Rozmawiałam z Alą, ma mi dać opis, który wg niej bedzie ok i bedzie odzwierciedleniem Bruna, ale nie za drastycznym. NApisałam tak, żebyś wiedziała w czym tkwi błąd, a nie, zeby na taki tekst poproawić:) hehe. Jak mi Ala wyśle tekst, to zrobie mu allegro i troche ogłoszeń którejść nocy, także bez problemu:)
  17. [quote name='E-S']Ale że co zmienić w moim allegro ? [URL]http://allegro.pl/bruno-mlody-dog-niemiecki-szuka-dobrego-domu-i1400319786.html[/URL] Ma 6 obserwujących.[/QUOTE] [SIZE=3]Bruno jest typowym molosem - dla ludzi, których kocha poszedłby w ogień. Jest lękliwy, przy pierwszym kontakcie z obcym człowiekiem boi się - ale nie wykazuje żadnej agresji, nie walczy też o hierarchię. [/SIZE] Kochana, WYKAZUJE AGRESJĘ GDY SIĘ BOI i walczy o hierarchię... to trzeba na pewno zmienić. Sysa co jeszcze?:roll:
  18. [quote name='Nikaragua']Czyli można przyjść ze swoim pieskiem? (na czipowanie np?) Wpuszczą nas do Renomy?[/QUOTE] dokładnie tak:)
  19. a Ty mi sie Marciu w sb przypomnij, bo może bym dt dla suni miała. ale to nic pewnego.
  20. Kurcze, i nie pamiętam hasła na molosach. Czekam, aż mi podeślą:oops::roll:
  21. O tak, podróż była STRASZNA! W jedną strone 11 godzin, w drugą 10. Natomiast Bruno całą droge spał, z przerwami na bieganie, podobało mu się. Bardzo mnie zaskoczyło to, że do Ali nie pokazał zębów na przywitanie, nie burczał, ani nic. Po prostu zaczął sie wycierać kagańcem, to samo do jej chłopaka. Był nie na swoim terenie, także żaden przechodzień mu nie przeszkadzał, zainteresowanie nimi prawie zerowe. Także, przynajmniej dla mnie duże zaskoczenie. Akademik- bez problemu, siedzący na ziemi ludzie nie interesowali go w ogóle. Normalnie tu, we Wro, nie odważyłabym sie z nim przejść koło kogoś siedzącego na ziemi. Dziewczyny proszę, zmieńcie allegro wg info Ali, albo Alu wyślij mi na maila [email]toz.wroclaw@wp.pl[/email] tekst, jak umawiałyśmy sie przed telefon, to zrobie jak bedziesz kazała:) Rozmawiałam z Alą przez telefon, także już wiem, że najwiecej info właśnie znajde na molosach dot Bronka:)
  22. [quote name='diuna_wro']Wg mnie najważniejsze przy spacerach to przyjść z kagańcem i wtedy tak się nie boją. Tak mi powiedziano w biurze, że z kagańcem można wyprowadzać. Ja się trochę nie dziwię, że nie pozwalają wszystkim. Często brak wolontariuszom wiedzy i wyobraźni. Szczególnie w szczeniakarni. Wyciągają te małe, raz jedne potem drugie i przenoszą parvo. Albo wyciągają z izolatek psy po zabiegach. A jakby tak każdemu dać asta to mogłoby się skończyć nieszczęściem. Myślę jednak, a nawet jestem przekonana, że damy radę wydreptać do TTB dróżkę i dogadać z pielęgniarzami i biurem:diabloti:[/QUOTE] to jest dla mnie oczywiste jak słońce, dlatego też tego nie napisałam:)
  23. [quote name='GoniaP']Naprawdę myślisz, że SM czy Policja zdążą nakryć właściciela psa w worku na głowie??? Nie sądzę. Jeśli się nie "zasadzicie" i nie zrobicie zdjęć (i to przez parę dni), facet pozostanie bezkarny![/QUOTE] U nas tak Policja i SM przez nas są wyćwiczeni, że myślę, że mogą zdążyć:evil_lol: [B]ale oczywiście zgadzam się z Twoją wypowiedzią w pełni[/B];)
  24. Super Diuna, że założyłaś im wątek.:loveu: TO było BARDZO Potrzebne;) Ja zawsze jak chodziłam do mojej Loli- nr 14- mastinka. W sobotę poszła do nowego domu, przecudownego.:loveu: i wszystko dzięki temu, że zostałam godzine po pracy:roll: ale nie o niej tu mowa. I jak tak szłam do niej, było mi zawsze przykro, widząc te asty, bo tak na prawdę nikt się nimi nie interesuje. Wg mnie, bardzo ciężko jest zostać tam "wolontariuszem", bo nielicznym pielęgniarze dają wychodzić z psami z tzw kwarantanny. Wszyscy w schronisku wiedzieli, że jest to "mój" pies, jest na tzw hotelu( z powodu zimy, u mnie mieszkała w budzie, bałam sie, że bedzie za bardzo marznąć), po za tym, nie radziłam sobie z nią, była z pseudo, kompletnie nie nauczona chodzić na smyczy. Tu oczywiście chylę czoła obu pielęgniarzom i jednemu wolontariuszowi, że ją tego nauczyli, nauczyli również kontaktu z człowiekiem, co było u niej bardzo ciężkie do przejścia. Nie wątpie również w wiedzę i "rozpracowanie" charakterków ciężkich pod tym kątem psiaków naszych pielęgniarzy. Raz poprosiłam kolegę z pracy(w schronisku), by wziął Lolkę z kojca, to było w wekkend, bo już kończe pracę wiec z nią sie przejdziemy. Jeden z pielęgniarzy kwarantanny na widok Marcina, (jak by nie było kolegi z pracy) na informacje, że przyszedł po Lolkę bo ja prosiłam, usłyszał odpowiedz "to niech se Aśka przyjdzie". Przypominam wszystkim, którzy nie znają historii Loli, była MEGA łagodną ciapą. Nie chce tego komentować, ale myślę, że każdy wie w czym rzecz. Z tego co zauważyłam, od września do dziś, tylko jeden koleś wychodzi z tymi psami- jest z poza wro i stara sie być choć jeden dzień w tygodniu u nich. I tyle to ze spacerów tych psiaków. Nie wiem czy tak jest, mówie tylko, że takie są moje odczucia z obserwacji życia schroniska. także mimo wszystko może być ciężko z wolontariatem, chociaż Ty, Diuna myślę, że jesteś na tyle znana, że może Ci sie udać coś zdziałać:) JA mam zamiar sie teraz wziąć za koleżankę Loli, z pod 13- czarno biała, z chorym oczkiem. Moja Lola też miała problem z oczami, to chyba z sentymentu i to sunia mnie troche zna, jak Loli to i coś jej zawsze przynosiłam, no i dobkowi z pod 15, bo też po sąsiedzku:roll: wiec sie za dzieci wezmę ile dam radę. Astka, o której mówie ma problem z okiem, nie wiem dokładnie co, wiem tyle, że z dnia na dzień oko było bardziej spuchnięte, gdy już go nie otwierała poprosiłam o zainteresowanie się nią Panią z biura, bo widzę, że coraz gorzej z nią, mimo, że nie jestem pielęgniarzem psim w schronisku. W odpowiedzi usłyszałam, ze miała robione jakiś czas temu oko, cokolwiek miało to znaczyć. Ale bądz co badz, następnego dnia była już w kołnierzu. Nie wiem czy to z powodu mojego zwrócenia uwagi czy też powiem złośliwie "czujności" pielęgniarzy. Moją ulubienicą jest też sunia z 9bądz 10, też bedzie cudowna do ludzi, do psów też RACZEJ w porządku, bo do suk nie koniecznie. Ale do człowieka super kluska. tak dw, jak by ktoś nie był doinformowany. Jestem tą zołzą, która w schronisku pracuje na kotach, pawilon 3, no i co gorsze jestem z TOZu:evil_lol: mówią, że nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm- ale jeśli ma wyjść to na dobre zwierzętom, to czemu nie:roll: no to chyba na tyle moich wywodów:roll:
×
×
  • Create New...