Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26266
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    88

Everything posted by Nesiowata

  1. Nie da się ukryć - tak właśnie jest. Wprawdzie wychodziłam jeszcze późno wieczorem, ale do rana wytrzymała.
  2. I gwoli uzupełnienia - śniadanko poszło lotem błyskawicy, tylko Nesia jak zwykle ostatnia z jedzeniem. Każdy pilnował swojego, bez zgrzytów. Teraz pora zabrać się za koty i kury..Neskę i Miśka zabieram na dwór. a maleństwo pewnie znów będzie ujadać w domu. No, ale z nią na smyczy miałabym problemy oporządzić kury. Na szczęście ten psiak jak na razie nie obraża się, jest zadowolona kiedy wracam. Parę minut wytrzyma. Pozdrawiamy.
  3. No to raport z samego rana - miałam nieszczęście ruszyć się przed 5. Mała oczywiście spała nade mną., czasami schodziła trochę niżej. Ale niewiele, bo okolice kolan tu już był Misiek (Neska noce spędza na posłaniu). Lalka sfrunęła na podłogę, Misiek za nią, Nesia łaskawie też się podniosła. Misiek od razu szczeka, bo on już musi wyjść, mała tańczy w podskokach, ledwo zapięłam smycz, Już nawet nie założyłam swetra na koszulę, chociaż za ciepło to nie jest. W drzwiach spotkanie z kotami bez żadnej reakcji z obydwu stron i biegiem przed siebie, Sikała kilka razy i wcale nie chciała wracań, kręciła się wiec czekałam. Kupa też była. tym razem już spora ( powiedziałabym nawet, ze jak na gabaryty psa to duża). A wczoraj wieczorem doczyściła miski kotów z ryżu, które one litościwie zostawiły. I jeszcze jedno - mała sika jak pies! Wczoraj robiła to naprzemiennie, dziś za każdym razem podnosiła łapkę! A teraz to już muszę na dobre wstawać bo o tej godzinie to moje towarzystwo dopomina się o jedzenie. Tak ich przyzwyczaiłam i teraz Neska już mnie pogania. A swoją drogą - już nie musiałaby,m się myć, bo jestem wylizana na wszystkie strony, nawet twarz. W każdym bądź razie - noc minęła spokojnie, bez żadnych atrakcji i zaczynamy nowy dzień!
  4. Zapomniałam napisać, że mała miała spotkanie "oko w oko" z kocicą w drzwiach. Obeszła ją szerokim łukiem. Ale kocica chyba trochę się wystraszyła i wyskoczyła. I wtedy Lala chciała ruszyć za nią. A że była na smyczy - nic z tego nie wyszło.
  5. Kochane cioteczki: Lala była na wspólnym spacerze. Chyba jeszcze nie dotarło do niej, że po trawie można chodzić, biegać i nic się nie dzieje. Język do ziemi, ale ciągnęła do przodu. Zwłaszcza, że moje psiaki tam chodzą luzem, a ona - niestety - na smyczy. Sikała wiele, wiele razy. Nawet zrobiła trochę kupy. No, ale niewiele miała w żołądku więc i niewiele wyszło. Przy jedzeniu zupełne spokojnie, każdy pilnuje swoją michę. Tyle, że mała skończyła pierwsza. Jak przeciąg. Jeszcze udało jej się wyskoczyć do kotów ( a też miały gotowane) i podebrać z miseczki (coś kocicom nie pasowało ugotowane jedzenie). Nie ma problemu z piciem wody - bez problemu podchodzi do miski i żaden pies jej nie przeszkadza w tym. Przez cały czas chodzi za mną, a za nią moje psiaki. Mała szczeka! Zostawiłam ją na chwilę w domu samą (swoje zabrałam, żeby był spokój) i ujadała bardzo. I jeszcze jeden news - pokazała mi, że wersalka też jest dla niej.
  6. Podobno w drodze nie chciała wcale pić. Dzięki Agat za dostarczenie psinek.
  7. A mamuśka u mnie. Wprawdzie z przygodami, ale już w domu. Pochłonęła miseczkę , smaczki wchodzą wszystkie bez zahamowań. Tylko komitet powitalny niezbyt, nie popisał się zbytnio. Zdążyła zrobić siusiu, wypiła sporo wody (akurat trafiła na kocią miskę). Dawno nie widziałam tak wychudzonego psiaka. Musi się trochę odbudować. Ale faktycznie - psi ideał. Zdjęcia będą dopiero jutro. Dziś muszę mieć oczy naokoło głowy. Koty oglądały ją z wysokości, ale nie zwracała na nie uwagi.
  8. Trochę Was uspokoję - szczeniaki już są na miejscu. Teraz zmęczona mamusia jedzie w moją stronę.
  9. Zabrakło mi znów reputacji - jesteś Dusiu wspaniała!
  10. Nie ma za co - w ten sposób podziękuję Mortes za moją Nesię.
  11. Podajcie nr konta,dobrze? Jeśli nie znajdziecie miejsca dla mamusi - to może jakoś dogadałyby się z moimi psami? Tylko, że to też Warszawa.
  12. Pat i Pataszon - super!
  13. Konto poproszę. Wspaniała kobieta!
  14. o Chyba trzeba ją wysłać na "odpowiednie" leczenie!
  15. Cholera! Właściciela(kę) przykręciłabym tą śrubą z łańcuchem do pręgierza. Dajcie nr konta - wpłacę coś jednorazowo.
  16. Skończyły się chwilowo reputacje a zdjęcie obłędne!
  17. Wypadnie wyprosić wtedy gości na przymusowy spacer.
  18. Chyba trzeba brać dobry przykład z psów.
  19. Wspaniała Zulka! Wreszcie czerpie radość z życia! A i koleżanka cudo. Oby więcej takich ludzi, którzy potrafią (i chcą) powalczyć o psa.
×
×
  • Create New...