Jacol,mam tylko jedno pytanie - w jakiej roli miałby występować sznaucer w fundacji Alteri?
Bo jeśli jako dogoterapeuta,to jestem pewna,że się sprawdzi.Wprawdzie po skończeniu roku wszystkie moje psy przestawały interesować sie obcymi osobami i na pewno nigdy nie będziesz mial sznaucera cieszącego się całym sobą na widok obcej osoby,tak jak robią to labki czy goldeny,ale jednocześnie,mimo tego,że w mojej rodzinie dzieci nie ma,Ashleyek jest ulubieńcem dzieci podwórkowych - wiedzą one,że z jego strony nic im nie grozi,że mogą go wymiętosić,mocno przytulić,wieszać mu się na obroży,ostatnio ledwo chodzący maluch prowadził go na smyczy,a pies sam z siebie,bez mojej pomocy,szedł powolutku,nie zbaczając ze ścieżki i omijając kałuże.Kiedy jest przy mnie,każdy może go pogłaskać,na moją prośbę pies przywita się nawet z obcą osobą.Rok temu byliśmy w szkole dla dzieci wolniej się rozwijających,zarówno fizycznie jak i umysłowo.W większości były to nastolatki,czasem mocno wyrośnięte,ale gdy tłoczyli się wokół psa i wszyscy głaskali go jednocześnie,on nie czuł się zagrożony i traktował ich z taką samą wyrozumiałością,jak małe dzieci.
Co do pomocy osobom niepełnosprawnym - Ashleyek ( piszę o nim,ale dotyczy to również moich poprzednich sznaucerów ) uwielbia być pomocnym.Wsadza ciekawskiego ryjka gdzie się da,żeby wiedzieć wszystko co się w domu dzieje,ale też chętnie podaje rzeczy,które spadły na podłogę,albo są w innym pokoju.Jeśli nie zna danego słowa,to wystarczy nakierować go ręką i słowami "prawo lewo" a gdy pokazuje pyskiem kolejne przedmioty wystarczy mówić "nie" przy niewłaściwym a "tak" przy tym,który ma przynieść.Ale jest jedna przeszkoda,psy tej rasy bardzo mocno przywiązują się do właściciela i źle znoszą rozłąkę.Sam w domu zostaje bez problemu,ale w swoim domu.Oddanie go komuś innemu nie wchodzi w grę.Zresztą dlatego tak rzadko spotyka się psy tej rasy w służbach mundurowych.Zmianę przewodnika znoszą dużo gorzej niż owczarki,goldeny czy labki - podobno zwykle jest to kilkumiesięczna depresja,pies traci apetyt,odporność,radość życia i chęć do pracy z człowiekiem.Dlatego wychowanie go i później zmiana przewodnika np. w przypadku pomocnika osoby niepełnosprawnej mogłoby okazać się trudne.
Moje psy szkolone były w posłuszeństwie i obronie,z Ashleyem startujemy w zawodach obedience i mogę Cię zapewnić,że są to psy bardzo wszechstronne i dopasowujące się do wymagań przewodnika.Wystarczy pokazać im,czego się od nich oczekuje,a czego nie wolno im robić,zapewnić dużo ruchu,zabawy i pieszczot,a uzyskasz psa idealnego.;)
No i jeszcze jedna zaleta tej rasy,przy prawidłowej pielęgnacji sierści nie będziesz miał w domu ani jednego włosa należącego do psa,a nie na psie się znajdującego - sznaucery nie linieją!:lol: