Jump to content
Dogomania

Anna_33

Members
  • Posts

    2882
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anna_33

  1. [quote name='Szarotka']Zdjecia niesamowite ....................[/QUOTE] Niewyobrazalny dramat. Nie dosc, ze ludziom przepadl caly dorobek zycia, to jeszcze przeciez wszystko to, co jest nie do odzyskania. Wyobrazam sobie co bym czula, siedzac na strychu i wiedzac, ze pietro nizej diabli biora moj zbior ksiazek, plyt, tysiace zdjec, pamiatki(( Mysle, ze to sie w glowie nie miesci.A zostac nagle przez domu? budowac od zera.. Wiadomo, ze w takiej sytuacji niewiele osob ma glowe do zajecia sie zwierzetami...ale szlag mnie trafia, jak widzialam relacje ( chyba strazakow), ze widzieli przywiazane lancuchami krowy, zaczepione konie, psy...jeden mowil, ze tego ryku krow w zyciu nie zapomni. Izie nie chodzi o to zebysmy zebrali kase na hotel na tego konia, chociaz gdyby sie udalo mu z miesiac zapewnic, to mialaby czas na sklecenie jakiejs szopki dla niego u siebie. Ona go i tak wstawi do jakiegos hoteliku, zadluzy sie, a go nie zostawi. Iza prosila zeby wstawic ten mail, bo moze ktos gdzies ma jakies miejsce, lub pomysl jak mu pomoc. Wspomnialam wyzej tez o latajacym po ulicy, oszalalym ze strachu psie. Wiem, ze to sunia, siega pod kolano, urode ma taka podobna wilkowata, tylko jest mniejsza i ma wydluzona kufe. Moze ktos przygarnie? Na drodze ten pies zginie.
  2. Wszyscy wiemy, ze w powodzi ucierpieli nie tylko ludzie. Iza juz dokarmia jednego psa we wsi. Na Jej drodze stanal nastepny, ktory cudem przezyl powodz i teraz zdezorientowany biega po drodze. Ludzie wiedza, ze udziela pomocy zwierzetom i do Niej wlasnie zwrocili sie o pomoc w sprawie konia. Znamy Ize, nie odmowi pomocy, chociaz sama Jej teraz potrzebuje. Ponizej tresc maila od Izy. [COLOR=Blue]"Przesyłam Ci maila, którego dostałam od kobiety. Rano do mnie dzwoniła zapłakana, żeby ratować konia. Całe życie im służył, ma 28 lat. Powódź zalała m stajnię, stodołę, całe zbiory, łąki, wszystko. Koń stoi prawie pod gołym niebem,został już ewakuowany na suchy grunt. Nikt go nie przyjmie, bo 28 lat to juz staruszek i wielkiego pożytku z niego nie bedzie. Miejscowosc jest ode mnie 150 km, może znajdą sie chętni żeby pomóc uratować konika. Musiałabym pożyczyć koniowóz bo mój jest uwięziony u mnie pod domem :-( Na konia obecnie też nie mam już miejsca, ale można wynając mu gdzieś hotelik a potem jak sytuacja się unormuje cos kombinować dalej... Szkoda staruszka :-( Psa to zawsze ktos dokarmi albo przygarnie, a z koniem to już duzo gorzej." [/COLOR] List od Pani, ktora szuka pomocy dla konia: >[I] Witam! > Nawiązując do naszej rozmowy przesyłam zdjęcia domu, stajni i stodoły - > to jest gospodarstwa gdzie żył koń. gm. > Szczucin/.Właścicielem konia jest moja mama, osoba 76 -letnia, która > mieszka sama. Zniszczona została stodoła a w niej siano dla konia, nie > będzie też możliwości wypasać go na trawie. Mam tylko pytania i byłabym > wdzięczna gdyby Pani zechciała mi na nie odpowiedzieć. > 1. Czy transport musimy zorganizować we własnym zakresie i jaka byłaby > ewentualna odpłatność? > 2. Mama nie chciałaby aby ten koń został zabity, jak to wygląda? > 3. Czy za pobyt w schronisku trzeba płacić jakieś pieniądze? Mając rentę > rolniczą Mama nie byłaba w stanie tego czynić. [/I][URL=http://img522.imageshack.us/i/p1120239x.jpg/][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/7541/p1120239x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img442.imageshack.us/i/p1120193x.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/7260/p1120193x.jpg[/IMG][/URL]
  3. Genialnie, ze udalo Wam sie zrobic ten projekt:-)gratuluje) Co do 9., faktycznie, moj blad, na kartce nic nie mam, ze to z Krakvetu.:-) Musimy wyjasnic sprawe karmy dla gryzoni, moze to z miau przesylka skoro jest w niej kocia karma.
  4. [B]A teraz obiecana lista paczek, ktore doszly do Izy :-)[/B] Pozycja 1 na liscie, jak zauwazycie, zawiera rzeczy, ktore nie pasuja ani do kaukazow, ani do koni, ani do kotow. Biafra sie martwi, ze Krakvet mogl cos pomieszac.Moze to dwa zamowienia spakowane w jedno? [B]Bardzo prosze o kontakt osobe, ktora wyslala paczke nr 1. [/B] 1. Krakvet: zwirek drewniany 2 x 7 l, Royal Senior 1,5 kg, Kilka saszetek Gourmet dla kotow, [B]dropsy dla krolikow,[/B] [B] 2 kg karmy dla gryzoni.[/B] 2. Bozena G. z Krakowa: 3 kg Eukanuba koty senior, 2 kg Hills koty senior, 1,5 kg Animonda, Biomil. 3. Hills 10 kg. 4. Paczka zorganizowana przez Sonikowa: 8 workow karmy dla psow( pedigree, bosch), 3 kubly na karme, zgrzewka karmy mokrej- 12puszek. 5.Krakvet: 5 kg Hills dla kotow 6. Tovet: 12, 5 kg Renal 7. Seltex Pleszew: Mister Dog 4 x 10 kg 8. Ewa T. Nowy Sacz: Josera Economy 9. Grand Cane, zamowienie realozowane ze zbiorki na konto 3x: 2 x Purina Dog Chow Senior
  5. Eee, na pewno nie splawila, lalo tez dwie godziny temu...no nie podoba mi sie to ((
  6. Dawno dzwonilas? czyli nic lepiej :-( to niemozliwe zeby ciagle tak lalo...
  7. Dodam, ze pieniadze zebrane na koncie Modjeski juz dotarly do Biafry :-) Mamy ten fart, ze Iza dostaje potwierdzenie wplaty smsem :-) Iza serdecznie wszystkim dziekuje, nie spodziewala sie, ze zechcemy i ze uda sie w ogole je zebrac. Modjeska wklei ostateczne podsumowanie, bo jeszcze moze splynac jakas wplata. Rozmawialam z Iza i w tej chwili okropnie leje, woda wali rynnami, jak z wodospadu. Trzeba bedzie podliczyc ile wplynelo na fundusz ratunkowo budowlany. I moze juz pierwsza partie wyslac. Ile zostanie z funduszu samochodowego jeszcze nie wiemy. Pojawila sie nastepna potrzeba, ale to juz groszowa w porownaniu z poprzednimi. Chodzi o wapno gaszone i jeszcze cos, czego nazwy zapomnialam (( Bedzie uzyte do kojcow i do domu. W celu odkazenia. Biafra bedzie zbierac wszystkie paragony, faktury itd. Ale szybko ich nam nie wklei. Bedzie dyktowac, my z 3x bedziemy zapisywac i umieszczac na dogo i miau. Na skany z przyczyn wiadomych troche musimy poczekac. Dzis np u Biafry nie ma netu, ale dla rownowagi jest prad :-) Elektrycy codziennie cos naprawiaja przy kablach, padly wszystki slupy i teraz kable sa podwieszone na drzewach...totalna prowizorka. To co Biafra wczoraj zwozila taczkami zeby udeptac troche dojazd, rozryli dzis jacys fachowcy, chyba wlasnie elektrycy. Zaryli sie, zabuksowali, ulazami i czyms jeszcze. Wyciagali sie na linach, a efekt taki, ze robota Izy poszla w dym, dziury wieksze niz byly.. Normalne syzyfowe prace. To tyle na dzisiaj optymistycznych relacji ... Dodam, ze dotarlo juz kilka przesylek. Nie wiemy jeszcze co i od kogo, bo kolezanka u ktorej towar jest skladowany nie smiala cudzych paczek otwierac.:-) Jak tylko Iza sprawdzi, to podyktuje mi przez tel i napiszemy w watku. Na rozmowy tel nic juz nie wydajemy, bo Iza dodala sobie moj numer i ma polaczenia ze mna za darmo. To wazne, bo teraz liczy sie kazda oszczednosc. Biafra ma pod opieka nastepnego psa, sadze, ze nie ostatniego. Ludzie pouciekali z domow. Jeden pan poprosil zeby Iza zaopiekowala sie jego psem. Chciala go zabrac, ale nie bardzo sie daje..lezy na ganku, pilnuje i teskni..wiec Iza codziennie nosi mu jedzenie.
  8. Mam jeszcze w zanadrzu jednego pana z Lodzi. Tu jest dosc zlozona sytuacja, na razie wysle mu zdjecia Rudego. Trzeba podjac madra decyzje, czy lepszy bedzie u pana szczeniak, czy mlody, lagodny, energiczny pies. Pan juz posiada psa, ale pies jest w zlym stanie, nie chce wychodzic z budy, jest apatyczny, podlamany. Pies jest w typie chartopodobnym, mial kolege bernardyna, ktory kilka dni temu umarl i wlasnie tak ten psiak na cala sytuacje zareagowal. Zwierzaki mialy u pana podobno wypasione budy, w zimie spia w domu. Oczywiscie wszystko do sprawdzenia itd. Na razie jestesmy na etapie maili i rozmow telefonicznych.
  9. No Marlenko, widze, ze jestes zdrowo wkurzona. Napisalam w watku gdzie szukamy wizyty. Panstwo srednio mi przypasowali przez telefon, ale kontakt z nimi utrzymalam i zawsze w takich sytuacjach utrzymuje. Jak ktos krzyknie, ze szuka wizyty w Piasecznie, to mi takie info wystarczy zeby sie zglosic. Na Prage Polnoc to ja chyba w nocy moglabym pojechac, moge obsluzyc Piaseczno, Ursynow, Mokotow. A zamykajac sprawe, zadzwonilam przed chwila do Panstwa i potwierdzily sie moje obawy, to byl impuls " chcemy pieska". Panstwo doszli do wniosku, ze to jednak pochopna decyzja i ze sie rozmyslili. Mnie tez szlag trafil i chyba po raz pierwszy dalam temu wyraz w czasie rozmowy z nimi... Joanno, ludzi zawsze uprzedzam, ze znalezienie osoby do wizyty moze potrwac kilka dni. To nie jest tak, ze oni dzwonia i pozniej ja sie do nich nie odzywam.
  10. Ja juz Marlence napisalam na gg, specjalnie wpadlam do domu, do komp) Joasiu, ja to moge probowac w przyszlym tygodniu dopiero.Wczesniej fizycznie nie ma mowy. Napisalam Marlence na gg, nie jestem zbyt przekonana do tej rodziny, no ale nie chce z gory wyrokowac...
  11. Juz lece sprawdzic skrzynke. Gremlin, na razie nie wiemy, ale osilek to jest to, co przydaloby sie najbardziej. Jak bedzie taka mozliwosci, to napisze od razu :-) Zapomnialam link wkleic do bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/186446-Milosnicy-Jamnikow-na-pomoc-zwierzetom-u-zatopionej-Biafry-Do-1.06.?p=14759201#post14759201[/URL] Ani jedna osoba nie zajrzala :-( a obraz sliczny, z jamniorem> Neigh, odpisalam :-)
  12. Szarotko, w czerwcu deklarowana kwote mozesz wplacic na konto 3x, koniecznie z odpowiednim dopiskiem. Zreszta, jak zawolasz o konto wszystko dokladnie podamy :-) 3x, co do wilgoci, to jest na bank, to od niej luszczy sie i odpada platami farba w domu. Woda w piwnicy=wilgoc wchodzi w sciany. To jest ogromne zagrozenie, plesn itd. Kiedys przez rok mieszkalam w zawilgoconym domu ( jak wynajmowalam nie wiedzialam, ze taki jest). Wtedy rozbuchala mi sie astma oskrzelowa, silne ataki itd. A ja jestem dorosla. Iza ma niespelna 2 letnie dziecko, wiec ryzyko, ze Ono za to zaplaci zdrowiem jest bardzo duze.Pochlaniacze beda na pewno potrzebne. Nie od razu, nie jutro, ale ta potrzeba wyjdzie. Tak jak napisalas, teraz potrzeba nr 1 dla ratowania kocjow, zwierzat i domu to rury drenazowe, folia izolacyjna i min 3 wywrotki kamienia. Iza wczoraj wozila taczkami jakies resztki gruzu, dachowek itp., starala sie podreperowac droge dojazdowa do domu, bo przeciez ciagle parkuje prawie 1 km od domu. Nie mam pojecia jak Ona sobie z tym radzi, przeciez to normalna dziewczyna, a nie robocop. Mi juz dawno pekl by kregoslup i lezalabym w poprzek drogi jako dodatkowe wypelnienie.. Pieknie idzie zbiorka kociej karmy na Miau. Zdaje sie, ze dziewczyny zbieraja juz na 5 worek. Siano o ktorym pisala 3 x. Tego jest ciagle malo i malo. Konie stracily laki i musza odzywiac sie tak, jak w zimie... Biafra ponaprawia co sie da w kojcach, ale tam ciagle jest woda, wiec bez rur, kamienia i folii to jak syzyfowe prace. Czyli kolko sie zamyka i nadal pierwsza potrzeba, to zebranie na to kasy. Tu mamy sliczny obraz z jamnikiem, na ten cel wlasnie. Prosimy o podbijanie, bo zginal w tlumie :-(
  13. Chyba wszyscy poluja na to skaczace zdjecie ))))
  14. Noo piekna jest :-) Juz ich lubie, za tego sznaucera :-)
  15. Bazarek, obraz z jamnikiem: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186446-Obraz-Jamnik-%28akryl%29-na-pomoc-zwierzetom-u-zatopionej-Biafry-Do-1.06.?p=14759201#post14759201[/url]
  16. Olu, wszystkie deklaracje, ktore dostalam umiescilam na liscie :-) Nadplata Femki (20zl ) 9 Miodalik (20) to jest wlasnie wplata od Thorkata:-) Czyli wszystko sie zgadza.
  17. moze po prostu "remont" lub "budowlane"
  18. Jestem, melduje sie, przepraszam, ale caly dzien latalam po miescie. Z Iza rozmawialam kilka razy, krotko, ale zawsze ) Jesli chodzi o pomoc finansowa od Panstwa, o te 6 tys. To nie wyglada wcale tak rozowo. Pewnie nie powtorze dokladnie, ale wyglada to mniej wiecej tak. Dostaje sie do wypelnienia cos w rodzaju ankiety, gdzie opisujemy straty i szkody. Jesli ktos stracil dom, jasne, ze dostanie 6 tys. Jesli ktos nie stracil dachu nad glowa, dostanie mniej. Pozniej przychodzi pomoc spoleczna i sprawdza, czy napisalo sie prawde w ankiecie. Pozniej jeszcze jakas kontrola. Iza ma mi to opisac. Ale badzmy realistami, Biafra nie stracila domu, wiec pewnie jesli cos dostanie, to niewiele. Inaczej ma sie sprawa ze zbieraniem rachunkow i faktur. To robic musi. Sprawa naprawy samochodu. Dzis w koncu zdecydowalysmy wspolnie z Modjeska i Iza, ze Iza zamowi czesci na miejscu, przez warsztat. Tak bedzie najpewniej i najszybciej... Powiedziala, ze wysle mi pozniej skany rachunkow. Mamy zebrane chyba 1400 zl ( to sa wplaty). Koszt czesci bedzie ok 1 200 zl( chyba) Czyli na rury, folie i kamien nie mamy prawie nic. Na fundusz remontowo-popowodziowy wplacamy na konto 3 x:-) Ide zalozyc bazarek z pieknym jamnikiem ( olejna na desce) [URL="http://img179.imageshack.us/i/jamnik.jpg/"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/6314/jamnik.th.jpg[/IMG][/URL] Neigh, moze wlasnie na ten fundusz na konto 3 x?
  19. [quote name='AnnaA']Biorąc pod uwagę dwoje maleńkich dzieci bardzo proszę o wnikliwe sprawdzenie domku pod kątem stosunku rodziców do adopcji szczeniaka. Moja córka kiedyś powiedziała, że jeżeli ma się małe dziecko to trzeba miec dużego psa, żeby potrafił się przed tym dzieckiem obronic, nie dac sobie zrobic krzywdy. Jeżeli domek będzie miał dwoje odpowiedzialnych rodziców, umiejących ukształtowac relacje dziecko - szczeniak, to nie widzę przeszkód, ale jeżeli to ma byc . . . Główny nacisk trzeba położyc na motywację tej adopcji. Dopilnujcie proszę dokładnego sprawdzenia domku. Niech Tusia jeszcze poczeka, jeżeli macie chociaż cień wątpliwości bo to naprawdę trudna adopcja.[/QUOTE] Widze, ze Anna napisala dokladnie to, co przyszlam napisac )) wiec nie bede sie powtarzac. Panstwo chcieli od razu przyjechac po psa, ale wyjasnilam procedury adopcyjne. Pani od Cezara jest juz wstepnie umowiona na niedziele :-) Pw nie doszlo:-) ale znalazlam swoj notes, syn mi zwinal do plecaka z zeszytami, niechcacy oczywiscie )
  20. Piesek moze pojechac wtedy kiedy dziewczyny beda w Boguszycach. W tym tygodniu beda chyba w sobote. Mamy chetna rodzine na ostatnia sunie. Malzenstwo, dwojka dzieci, 4lata i 1rok. Praga Polnoc. Mamy kogos w tej dzielnicy?
  21. Sluchajcie, nie szukajmy problemow. Kojce juz sa zniszczone, jeden ledwie stoi. Dobrze, ok, powinnam byla napisac, ze row odgrodzi nie tylko dom, ale tej kojce. Bo taka jest prawda. Jesli Biafra nie kupi zwiru, nie wykopie rowu lub straci samochod, to przepadnie cala fundacja. Gdzie bedzie trzymala psy? gdzie znajda schronienie koty? Zalalo teren fundacji, zniszczona jest karma, zniszczone sa kojce. W tej chwili robimy zbiorki na kilka kont z uwagi na stan powodziowy. To jest SYTUACJA KRYZYSOWA. W calej Polsce, i cala Polska wie, ze teraz nie dzielimy wlosa na czworo tylko ratujemy co sie da. Wplacamy na konto Fundacji, kto chce moze wplacac na prywatne konto Biafry. Zbiorki na konkretne potrzeby robimy na konta pomocnicze. Powtarzam. Jak sobie wyobrazamy, ze Biafra w glinie po kolana, z siadajacym co chwila swiatlem, ze juz o necie nie wspomne usiadzie na pniu z laptopem i bedzie wplaty potwierdzac, rozliczac i wysylac pw?? No litosci. Jak padnie dom, to koniec. Namiot sobie rozbije zeby zajac sie psami? A jak zdechnie samochod, to z 15 kilowym worem poleci 50 km zeby psy nakarmic? Tak, piszemy o ciezarowkach, zwirze, samochodzie - bo bez tego fundacja przestanie istniec i wtedy bedziemy szukac domow dla 20 koni, psow i 16 kotow. Bedziemy pozniej pisac o cemencie i innych artykulach budowlanych. To tez bedzie psom potrzebne, bo z karmy im lepianek Biafra nie ulepi. Psy musza jesc, stad zbiorka na karmy. Ale musza tez gdzies mieszkac. Bazarek z obrazami bedzie przeznaczony na zakup materialow budowlanych, ktore sluza do uratowania Fundacji i znajdujacych sie w niej zwierzat. Co do Modow, to nawet nie wiem, czy trzeba pisac. Sami widza co sie dzieje, ze sytuacja jest wyjatkowo i ze caly czas chodzi o zwierzeta. Czy Biafra prosila o cos dla siebie? Czy prosila o jakies rzeczy dla siebie lub dziecka? Nie. Caly czas mowi tylko o ratowaniu Fundacji, miejsca pobytu zwierzat.
  22. Iza okreslila to jako grubsze kamienie, czyli dokladnie to o czym piszesz. Ona na miejscu wie dokladnie co zamowic, a to okreslenie "gruz" to tak na nasz, roboczy uzytek :-) Jedna wywrotka kosztuje 800 zl, wiec pewnie o ten drobniejszy chodzi. Ale w duchu sie obawiam, czy te ceny gwaltownie nie wzrosna...wiadomo, wszyscy tego beda potrzebowac.
  23. Iza spotkala sie dzis z bieglym. [B]MOZEMY URATOWAC DOM[/B]. [COLOR=Blue]W tym celu Iza musi w odleglosci 7 metrow od domu (pomiedzy domem, a skarpa) wykopac row o glebokosci 1,5 metra, szerokosci 30 cm, dlugosci 60 metrow... Row musi zostac wypelniony grubym kamieniem. Jedna sciana rowu ma byc zabezpieczona folia izolacyjna, w srodku musza byc umieszczone rury drenazowe. Zabezpieczy to dom przez splywajaca woda, nie bedzie ona podsiakac do piwnic i fundamentow i skieruje ja do pobliskiego stawu. [/COLOR] [U]Wniosek:[/U] jesli chcemy pomoc Izie uratowac dom musimy sprobowac zebrac pieniadze na min 3 wywrotki gruzu ( 800 zl kazda..) na rury i folie( jeszcze nie wiem ile). Dzis zostana zakupione amortyzatory i sprzegielka. To co zostanie przechodzi na fundusz budowalny. Wystawimy bazarek z obrazami olejnymi ( jeden piekny jamnik, kilka z kotami). Prosimy o bazarki, o wplaty, o reklame watku i bazarkow gdzie sie da... Nie wyobrazam sobie utraty domu.... Sbd, 3 x - moze uda sie z tym watkiem, ktory podalas..
  24. Bazarek na Miau: Naprawde piekne kolczyki robione przez Jane: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=111764[/url] SBD, no koniecznie to zrobcie :-)
  25. Na miau byly oferty kocy, ale Biafra mowila, ze jeszcze nie. 3x jak bedzie zbiorka na Twoje konto, to w tytule przelewu bedzie konkretnie na co to idzie. Twoje rozliczenia tez bede na Miau oczywiscie przeklejac.
×
×
  • Create New...