Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Biedna sunia oby jak najszybciej odzyskała zdrowie.Jeśli to USG zrobine przez lecznicę , która leczy psy schroniskowe to byłabym ostrożna....Diana te wg nich nie miała ropomacicza a w macicy był dramat:(
  2. Dwie sunieczki w niedzielę jadą do domów. Niestety Pani zrezygnowała z adopcji Lolusia. Nie będę komentować całej sytuacji. Niektórzy nie mają klasy i tyle...:( Od wczoraj przejachałam z córką i wnukami śpiącymi wfotelikach ponad 200 km. Wszystko wizyty pa dla szczylków. Niestety tylko dwie udane. Śliczne bąbelki to wydzwaniają , człowiek jedzie i porażka:(
  3. 50 zł od Jaguski przelałam elik dla Fabii.
  4. Od razu potwierdziłam jak mi powiedziałaś:)
  5. MALWA nie wiem jak przepraszać nie zauważyłam wpłaty , którą zrobiłaś w lutym. 10 zł od guccio przekazane przez MALWĘ jest na koncie Maleństw. Dziękuję:)
  6. MALWA nie wiem jak przepraszać nie zauważyłam wpłaty , którą zrobiłaś w lutym. 10 zł od guccio przekazane przez MALWĘ jest na koncie Maleństw. Dziękuję:)
  7. To jak dostaniesz to wyślij mi proszę . Ja jutro jadę na pogrzeb , wracam w niedzielę. Będę niedostępna przez trzy dni.
  8. Jaguska prześlę te 50 zł na konto rudej sunieczki. Przed nią operacja i daleka droga. Wyślę Malwie.
  9. MALWA dziękuję za pomoc dla biduni:):):) Mam też dobrą wiadomość : zadredzoną babunię zabierają anecik i Malawaszka :):):) Jak nie kochać szalonych , wspaniałych Dogomaniaczek:)
  10. Elu obok w lecznicy jest fryzjer. Tylko jest zimno a ją pewnie trzeba ogolić:( Zadzwonię porozmawiam.
  11. W schronisku kolejna babuleńka. Malutka, bardzo zaniedbana.Śmieszna , skacze jak ping pong. Elik wklei w wolnej chwili. Ta sunia potrzebuje fryzjera i dbałości.
  12. Też tak myślałam. Strasznie mi było żal tego Pana.
  13. Strasznie mi jej żal. Spokojna, malutka bidunia:(
  14. Lepiej ,że Pan zrezygnował przed adopcją a nie po. Ja kiedyś wyadoptowałam psiaka młodemu małżeństwu. Dawno nie widziałam takiej radości ze strony mężczyzny. Całe życie marzył o takim psiaku, nawet imię było idealne bo zawsze chciał Dżekiego. Dom wydawał się idealny. Pani niepracująca, Pan pisał doktorat, marzył o spacerach wspólnym bieganiun itp. Żona nie zgadzała się na dzieci więc pustkę miał wypełnić Dżeki. Po czterech dniach Pani zadzwoniła ,że mamy zabrać Dżekiego bo jednak posiadanie psa ją przerasta.Psiak nie sprawiał problemów, sam fakt obecności psa, wychodzenia pod nieobecność męża na spacer przerósł Panią.Na szczęście szybko znalazłam dt i pojechałam po Dżekiego. W życiu nie zapomnę pełnych łez oczu tego Pana. Kiedy weszłam i powiedziałam , że zabieram psiaka Pani zadała mi dziwne pytanie :" To taka jest decyzja?" Odpowiedziałam zimno:" To jest Pani decyzja , nie moja". Wtedy przybity Mąż :powiedział : "Tak to jest Twoja decyzja !" Zabrałam psa i wyszłam, było mi strasznie żal tego Pana. Dżeki nazywa się teraz Floki, szybko znalazł kochąjącą rodzinę. Pan musiał zrezygnować najpierw z marzenia o dziecku a potem z marzenia o psie. Smutne:( Dzwonił przez jakiś czas , pytał jak Dżeki, mówił ,że tęskni za nim.
×
×
  • Create New...