tak, chyba się zupełnie nie dogadali;) Rozmawiałam dzisiaj z Panią. Z łapką już wszystko w porządku. Okazało się,że bolała go poduszeczka, ale już przeszło. Normalnie siedzi w domu, ale dzisiaj pokazali mu jego budę i tak bardzo mu się spodobało, że już nie chciał z niej wyjść. Poza tym poznali go dzisiaj z kotami i trochę je pogonił:roll::evil_lol: ale za to kurom dał spokój:) ogólnie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Z tym telefonem to wyszło jakieś fatalne nieporozumienie:roll: Mysiu czy mogłabyś powiedzieć Pani Kierowniczce, że wszystko jest w porządku, i że po prostu źle się zrozumiały z tą Panią?