Jump to content
Dogomania

Agnisia =)

Members
  • Posts

    873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnisia =)

  1. Heh, a mój wykastrowany psiak "używa" sobie co jakiś czas jak dana suka ma cieczkę i za zgodą właściciela :). Ale nie ucieka już i nawet gdy poczuje zapach cieczki, wraca na zawołanie. Jest poprostu super!!!
  2. Nie kłucę się, to była tylko plota. Zapewne macie racje, przyznaję się bez bicia. I pozdwawiam :)
  3. [quote name='xxxx52']Mam zapytanie,jak mozna nazwac czlowieka ktory ma suczke np.jamnik ,i 1x doposci do tego zeby miec psie potomstwo.Czyzby te pieski musialy by byc chore,itd.Papiery sa potrzebne tylko wlascicielom,albo do rozmnazania(robienie kasy)albo dla pokazania na spacerach ,dla kupli i sasiadow " ze mam rasowego psa" z papierami.Uwazam ,ze nie ma zupelnie znaczenia ,czy pies ma papiery czy nie,nie ma to wplywu na choroby ,czy na psychike.Ja sama mam z papierami pieska i bez -wielorasowego- jest on kochanszy i mniej problematyczny Uwazam ,rowniez ze pieski wielorasowe sa niedoceniane , za latwo dostepne i za tanie.Wszystkie psy sa wspaniale ,tylko ludzie robia z psow bestie,lub robia je chore-fizycznie i psychicznie[/quote] W 100% się z tobą zgadzam i popieram!!!!!!!
  4. [quote name='BORA'] Pewniie, że mogła....tylko problem jest taki, że większość ludzi, gdy słyszy cenę sterylki robi tak :-o [/quote] No właśnie a w moim przypadku miałam niecałe 3 tygodnie na znalezienie domku psiakom. Wolałam żeby znalazły kogokolwiek, kto je będzie kochał, niż trafiły do klatki. Dzięki za chęć pomocy. Kase na sterylkę tej suki wyłożę sama, ale gożej będzie z przekonaniem właścicieli. Ale to nie do tego wątku.
  5. Jeśli ja znalazłam dom już 7 nieczcianym szczeniakom po dalmatynce i wciąż namawiam każdego, żeby wziął ostatnią sunię, która została, to oszukuję tych ludzi? Bo przecież nie mam żadnej gwarancji, że pieski będą zdrowe. Co więcej są nieodrobaczone, niezaszczepione i trzymane z matką w budzie, a mimo to ludzie już 7 wzięli, czy oni też nie powinni tego zrobić? Bo przecież ich suczka też może uciec lub jakiś pies przejdzie pod płotem... A mimo to wolę, żeby zaistniała taka sytuacja, niż żeby ta sunia poszła do schroniska.
  6. Przecież piszę, że tylko jeśli [B]jest w stanie zapewnić dobry dom szczeniakom!!![/B]
  7. [quote name='KAŚKA']A uniwersytetów to chyba z pięć ukończyła, ale dyplomów nie odebrała.:diabloti:[/quote] Jak kupowali psa to miała niewiele ponad 10 lat więc nie miała skończonego żadnego uniwersytetu :evil_lol: A tak serio, to poprostu mama o to nie zadbała. Film jest świetny!! Rusza sumienie!! Każdy powinien go zobaczyć. Spóbuję go pokazać ludziom, których obecnie próbuję przekonać do sterylki suki trzymanej przy budzie. Jeszcze raz mówię: jestem absolutnie przeciw trzymaniu i rozmnażaniu psów w klatkach, przeciw oszukiwaniu klientów. Ale naprawdę nie widzę nic złego jeśli ktoś, kto potrafi zapewnić szczeniakom domy, będzie je raz w życiu miał.
  8. [quote name='nathaniel']nie ma czegos takiego jak rasowy bez rodowodu, jesli sie rozni to nimk nie jest ! Ja nie widzę problemu, zeby swoje marzenie zrealizowac nieco później, jak uzbiera się pięniążki :shake:[/quote] Wiem, że nie ma. Chodziło mi o to, że po rodowodowych rodzicach. Moja sąsiadka, jak ktoś się pyta co to za rasa, mówi, że "taka a taka". A jak ktoś jest bardziej wnikliwy i się tym interesuje to dodaje, że z punktu widzenia ZK to zwykły kundel, bo rodowodu w końcu mu nie odebrali.
  9. Nie daje. Ale czy decydując się na dziecko robimy badania genetyczne całej rodzinie? Rozumiem, że dziecko to co innego, ale tyczy się to takiego samego ryzyka. Chodzi mi poprostu o to, żeby nie najeżdż ać na wszystkich, którzy mają psa rasowego bez rodowodu. Niektórych na to poprostu nie stać. A nawet jeśli taki piese będzie się trochę różnił od oryginału i właściciel zostanie o tym uprzedzony, to czy wtedy będzie go mniej kochał?
  10. Bo to zależy na co jest się uczulonym. Jak na naskórek to lepiej kudłaty psiak bo mniej naskórka przedostaje się na zewnątrz, że tak powiem, psa. Jeśli na sierść to raczej krótkowłosy, tyle, że ich włosy tródniej jest zebrać niż długie kudły (wbijają się). A jak na ślinę to już nie wiem. Ale ogólnie im mniejszy pies tym mniej alergenów :p
  11. [quote name='dorinia']a możesz mi wytłumaczyć po co to robi?bo "za chiny"nie mogę zrozumieć,chyba jakaś głupia jestem że swojego psa wykastrowałam,mogłam nim pokryć bernardynkę z sąsiedztwa-bo ładna jest:angryy:[/quote] Ale czy jest coś w tym złego? Skoro miała chętnych na szczeniaki, potrafiła im zapewnić dużo miłości i zatroszczyć się o dobry dom. Równie dobrze mogę się zapytać: po co hodowcy rozmnażają swoje rodowodowe psy z uprawnieniami, skoro już tyle psów nie ma domu?
  12. Acha i jeszcze co do tych badań genetycznych. Skoro tak ważne jest by pies był zdrowy, to dlaczego ludzie litują się nad chorymi zwierzętami, np. ze schroniska, które potem stają się ich najlepszymi przyjacielami, mimo, że są chore i po przejściach. Nie chodzi mi oczywiście o to, że wszystko jedno czy piesek zachoruje, czy nie, ale czytając ten wątek odnosze wrażenie, że każdy nierodowodowy psiak prędzej czy później na coś zachoruje.
  13. No tak, ale czy biorąc psa ze schroniska mamy pewność, że nie jest on obciążony genetycznie? Czy jeśli moja koleżanka chciała pokryć swoją seterkę irlandzką gordonem i sprzedać małe za symboliczne grosze, lub oddać za darmo, to było złe? Albo czy ja, biorąc od niej takiego szczeniaka, postąpiłabym źle? Rozumiem, że należy tępić pseudohodowców, którzy trzymają psy w złych warunkach i oszukują ludzi. Ale nie przesadzajmy, nie każdy rasowy bez rodowodu będzie chory i nie każdemu brakuje troski i miłości.
  14. Ja mam astmę i alergię, a objawy mojego uczulenia są takie jak w przypadku mamy Luthien i często dużo poważniejsze. Nigdy nie mogłam mieć psa, ale przybłąkał się i został. Ma długą sirść i nie wchodzi do domu. Ma tylko osobne pomieszczenie, w którym śpi w duże mrozy. Tej zimy pozwoliliśmy mu wchodzić do domu. Mimo, że był tylko w kuchni i salonie, nie wchodził w ogóle na górę gdzie mamy sypialnie, Ja co 2 tygodnie byłam chora. Na wiosne wrócił na pole i mój stan zdrowia szybko się poprawił. Dlatego proponuję: Dużego kudłatego psa do trzymania na zewnątrz, np. Kuvasz (tak się to pisze?), rasy nie gubiące sierści np. pudle, rasy łyse i odporne na częste kąpiele. Życzę dobrego wyboru :)
  15. Ja słyszałam, że jak pies przez pierwsze lata życia ani razu nie zaliczył żadnej panny to potem mu uderzają ch(h)ormony i dzieje się tak jak piszesz. Nie chodzi o to żeby miał dzieci tylko, żeby choć raz się zaspokoił. Ale nie wiem czy to prawda. Chociaż u ludzi to się sprawdza, przykład: księża :cool3: :diabloti:
  16. Czytałam o tym dużo i wszędzie pisało, że szwóa nie ma. Podobno nawet u ogiera zostawia się dziórę wielkości pięści, żeby wydzieliny mogły spływać. Felkowi po zabiegu za szwami gromadziły się ogromne ilości płynów. Napuchło mu to tak, że włuczył to po ziemi, a nie jest miniaturką. Nie moógł stać. Widok żałosny. Vet, który dokonywał zabiegu faszerował go antybiotykami, kazał trzymac w kołnieżu i przypalać ranę jakimś proszkiem(między szwami były otwory, które nie chciały się goić i nimi wydostawała się wydzielina). Dodam jeszcze, że ten sam weterynarz sterylizował kotkę znajomej. Robił to u niej w domu, a ona sama musiała mu pomagać, bo nie zabrał ze sobą nikogo do pomocy. Rozciął kocicy brzuch i zaczął wyciągać jajowód. Ciągnie i ciągnie, wreszcie mówi, że to jest za długie i że to chyba jest jelito i zaczął wkładać jej to z powrotem do brzucha. Ja bym chyba niewytrzymała (ze złości), jakbym stała przy czymś takim!
  17. Wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi. Od 10 lat mam kieszonkowy przewodnik po rasach. Swojego czasu znałam go na pamięć. Teraz taka edukacja zajmie mi "troche" więcej czasu :evil_lol:
  18. Tylko upewnij się, że na zabieg udajesz się do dobrej lecznicy. Ja robiłam to "na szybko" i trafiłam do veta, który spartaczył całą robotę! Samcowi założył szwy!!! Wszystko wygoiło się dopiero po miesiącu, gdy inny vet załamał ręce i szwy ściągnął. Normalnie szwów nie ma i rana goi się kilka dni. Ale ogólnie z wykastrowanego psa jestem zadowolona i bardzo polecam!
  19. Fe! Puszek nawet mój pies nie chce jeśc, a co dopiero ja! Ale Kiticat żeczywiście jest dobry :D
  20. Problem polega na tym, że w ich świadomości pies to zwierze przywiązane do budy, które szczeka na wszystko co się rusza i które trzeba tylko karmić. Więc na 95%nie znają terminu sterylizacja :)
  21. Dzięki za informacje! Czyli ogólnie jesteś z książki zadowolona? Bo jeśli dobrze wnioskuję to masz właśnie taką. Do mnie w poniedziałek powinna dojść. Czekam z niecierpliwością :)
  22. A sztuczki dla psa kompletnie nie łapowiego i średnio aktywnego? Macie jakieś pomysły?
  23. Masz racje. Postaram się , choć to wcale nie będzie takie proste.
  24. ten psiak takisłodki, że napatrzyć się nie mogę!!! Duży jest? tzn. ile ma lat i wzrostu?
  25. Wiem, że to załatwiłoby wszelkie problemy ze szczeniakami, ale to ludzie o innej mentalności, z ubogiego domu na wsi. Nawet nie wypada mi aż tak ingerować w ich prywatne sprawy. To i tak bardzo wiele, że zgodzili się zostawić szczeniaki przy matce. A piesek już lepiej. Dzisiaj był odrobaczany, bo poprzedni właściciele o to nie zadbali, a za tydzień idzie do pierwszego szczepienia. Zobaczymy co będzie się działo dalej.
×
×
  • Create New...