Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Czy ktoś moze psiaka poogłaszać? Bardzo prosimy o pomoc...
  2. Szukam osoby, która mogłaby niedrogo po dostarczeniu materiałów wykonac bude dla psa - śląsk...
  3. Niestety są takie przypadki kiedy pomóc sie nie da, ale najwazniejsze jest, ze nie spędza ostatnich swoich dni w schronisku - tam to już dawno by nie żyła...
  4. Piszę, bo potem będzie zaś, że nikt nie pisze, że tymczas nie taki, ze śraki, ze psa chce się zabić, zebadan nie ma... ahhh z reszta szkoda gadać, jacy ludzie tutaj potrafią być :/ (chyba mnie troszkę pnoosi, jak czytam 'dogo') No niestety nie mam dobrych wiadomosci - Bunia ma się coraz gorzej... Ulv pytałam o te ziółka, moja wetka nic na ten temat nie wie, ale powiedziała, ze warto spróbować, ale dodac jeszcze miód. A Bunia niestety ma raka z przerzutami - na tym małym cielku w zastraszającym tempie powstają guzy - na poacżatku były 2, teraz jest ich już ok. 8 - po konsultacji weterynaryjnej stanęło na tym, ze teraz mozemy tylko czekać, aż dostanie ataków - najprawdopodobniej jest przerzut na płuca, który uciska serce - stąd te blokady na serduchu (nie ma RTG, ale wetka powiedziała, ze nie widzi sensu robić, bo to i tak nic nie zmieni pies sie nie nadaje nawet do drobnego zabiegu) :( Będziemy czekac- póki Bunia sie dobrze czuje, to nie widzimy konieczności usypiania, takie środki podejmiemy gdy będzie to naprawdę konieczność... Rozliczenie uzupęłnie innym razem...
  5. On teraz do konca życia bedzie tyle spać...
  6. Miam nie pisac, ale stwierdziłam, że moje fochy sa nie na miesjcu, jesli chodzi o lepsze bytowanie jakiegoś psiaka... Zrobiłąm misiowi na szybko banerek...
  7. J nie mam pretensji do wszytskich do tzw. całego swiata, ale wiem, ze sa osoby i były wątki, które niby były niejasne, to dlaczego nikt wcześiej nie ostrzegał? Mam pretensje do osób, które wiedziały i nie tylko ja takowe mam... Iwop i moja wypowiedź była kierowana do ogółu, ale ostatnnio moje Pw w ciągu 2 minut zapełniła się o 7 wiadomosci o tytule 'met', no to hyba coś nie tak - ja wiem, że każdy chce dobrze i doceniam, ale dla mnie to też jest trudna sytuacja. A ja nic nie myślę na temat met i nie mam zamiaru jej rogow przyprawiać, dopóki sama nie zobaczę ,ale ja już tak mam, ze nie wierze w coś czego nie widzę i nie moge dotknąc... A te zdjecia od met to widziałam już w bodajże styczniu na miau - wątek zresztą podawała tutaj justyna i maciaszek. To było niewiele po wysłaniu Dżeka do met... Jak ktoś coś ode mnie chce, to na gg lub maila, ja naprawde się usuwam, będe tylko wchodzic, zeby robić rozliczenia bo to mój obowiazek...
  8. Usuwam się z DGM, jak ktos coś chce to na gg lub maila - DGM to jeden wielki chłam, mam po prostu już jej dosyć - pomagac można bez DGM, do zycia mnie nie jest potrzebna - pojawiać się bede, zeby odświerzać rozliczenia... Odpowiadam na każda wiadomosć na gg o ile ktoś sie przedstawi, lub powie skąd pisze...
  9. Usuwam się z DGM, jak ktos coś chce to na gg lub maila - DGM to jeden wielki chłam, mam po prostu już jej dosyć - pomagac można bez DGM, do zycia mnie nie jest potrzebna...
  10. Mozecie już skończyć, bo to się nudne robi - nie moge wejśc na dogo, żeby nie dostawac wciąż wiadomosci z tymi linkami ;| Podobno o rónych dziwnych rzeczach dziejacych sie u met jest już głośno od bardzo dawna, czemu nikt nic nie mówił jak wysyłałam tam Dżeka... Usuwam się z DGM, jak ktos coś chce to na gg lub maila - DGM to jeden wielki chłam, mam po prostu już jej dosyć - pomagac można bez DGM, do zycia mnie nie jest potrzebna - pojawiać się bede, zeby odświerzać rozliczenia... (z góry przepraszam za forme postu, aczkolwiek mój humer do nalepszych nie nalezy stąd też taka, a nie inna tresć)
  11. Niestey - Bunia strasznie szybko traci na wadze, niby serducho się nie pogarsza, ale małą aptytu nie ma - juz nie wiemy co podawać, były wszystkie karmy, szynki, kiełbasy, zółtka, sery, poskubie i potem już jeśc nie chce... Widać, ze mała traci formę...
  12. Epe Ani naprawdę nie działa klawiatura i mnie prosiła o wypowiedzenie się, a na forum bywa - od czasu do czasu, ale zawsze wypowiadała sie tylko w temacie Dory - zresztą mozna sprawdzić... Co do tego czy Pepik miał badania - miał EKG (podwójne) i badanie krwii i był na lekach na serce, a to, ze nie udało sie go uratowac to chyba nie jest takie dziwne, jak wetka go oceniła na ponad 10 lat? Epe - wtedy przy dobrze, Anie przerosła masa, chcesz zobaczyć skany winków np. Buni, rachunki itp.? Prosze bardzo na PW - to chyba nie ten wątek, prawda? :/ A co do tego, że forma wyjaśnienia 'jakby chodziło o towar' to po raz enty powtórze, że forum jest to miejsce gdzie nie widac intencji osoby piszącej, wiec prosze mi czegos takiego nie pisać. Oktawio jak myslisz ile mozna, być i bywać mając zepsutą klawiature, 4 tygodniowe dziecko, 3 letnie dziecko i dwa chore psy? U mnie też czesto dogo chodzi, a nie zawsze jestem - poza tym teraz dogo wiecej nie działa, niż działa (większosc wie o czym mówie), a ja wczoraj Ani powiedziałam, że sie wypowiedziłam, ale to nie wystarczy i jak tylko upora się z tym złomem to ma sie wypowiedzieć - poprosiła, odpisałam, a reszta to nie mój interes - piszta co chceta :| Jak ktoś chce to moze zadzwonić do przychodni w której leczony był Pepik, ale raczej np. chodzi mi o Mysię, bo jak wszyscy będa Panią Eweline atakować to nie wiem czy będzie zadowolona... Poza tym moim zdaniem inna sprawa jesli Pepik byłby jej tymczasowicem, a inna jeśli ona go prawnie zaadoptowała w takim wypadku to tylko jej dobra wola, ze napisze lub nie (jedynie kto powinien być poinformowany to osoby ze schroniska, a to, ze temat jest na dogo to co z tego? jak 1000 innych psów, które znajdują dom i słuch o nich ginie) - ja też jak załatwie jakąs sprawę, jakis psiak znajdzie dom itp. to po prostu wątek uważam za zamkniety i go zostawiam... Epe - a jak uważasz, że Ania nie powinna miec żadnego psa, to prosze przyjedż tutaj, zobaczysz jak to wygląda po przeprowadzce i po 'rozwiazaniu pewnej sprawy' (co wcale nie oznacza, że Anie jest łatwiej). zobaczysz, że dla niektórych psów np. Buni to jedyna szansa na godne życie... Poza tym ja nie widze sensu w tym, żebym ciągnęła tą dyskusje - napisała, co mialam napisać i o co mnie prosiła Ania, informacje jakieś dostaliście, a teraz uważam, ze nic tu po mnie - temat mnie nie dotyczy...
  13. Hihih.. Ania moze i chętnie by napisała, ale niestety - ma obecnie zepsuta klawiature i musiałaby kopiowac literki z archiwum, dajcie jej chiwlke czasu, jak tylko upora się z tym swoim złomem (komputerem, który ju raz sie palił, pirun w niego trzasnął itp.) to napisze ;)? Narazie musza wystarczyc Wam wiadomosci ode mnie, bo Ania mnie prosiła dzisiaj, zebym się wypowiedziła za nią, bo ona nie ma jak ;P A gdyby co mam wiaodmosci z pierwszej ręki, bo z Ania iwduję się prawie codziennie ;)
  14. Dostałam o 18 taką wiadomosć (nie mogłam napisać wcześniej, dopiero teraz wróciłam do domu): " Helo! [...] Piesek zostaje u mnie, przegadalam babci. Soka za zawracanie glowy[...]" Czyli wynika z tego, ze jest ok ;) Kamien z serca... NO to szukamy DS, prosze o ogłaszanie psiaka!
  15. To prosze, podaj mi numer telefonu, a nie idzie się z nia w jakis inny sposób skontaktowac, żeby chociażby uprzedzić o telefonie? W ogóle kto to jest?
  16. A mogłabyś ty się z ta osoba wstępnie skontaktować?
  17. Ehhh.... skomplikowana sprawa, osoba, która go wzięła mieszka z dzidkami, a psy całą noc darły mordę, drapały, skomliły (nie moga być razem w pokoju) i dzidkom to bardzo przeszkadzało, i powiedzieli 'ża mały pies ma sie wynieść'... Nikt nie przewidział takiego obrotu sprawy...
  18. Powiem szczerze, że nie wiem jakie dostał zastrzyki, areszta to: - Paratex na odrobaczenie - Synergal - Omegan - maść Triderm (czy jakoś tak - jak znajde rachunek to napisze dokłądnie) no i szamponik ;P Niestety sa kłopoty, i pies nie moze zostac w DT, szukamy na CITO innego DT!!!
  19. Ania nie miała internetu dlatego nie pisała ;) To ja napisze za nią, bo sama byląm mocno zaangażowana w sprawe pepika i innych psiaków, których jakimś trafem trafiły w nsze skromne progi ;P Zresztą Mysi pisałam na gg, ze Pepik niestety nie żyje... Po 4 miesiącach od wzięcia go zze schroniska, kiedy to myślałyśmy, że będzie dobrze, bo kondycje miał dobrą dostał zawału - pierwszego (nie wiemy czy były wcześniej jakieś), potem leki, kroplówki, leki... po paru tygodniach dostał kolejnego zawału, kiedy jego stan był dramatyczny - Ania starała sie walczyć, wetka też, udało się - przeżył, niestety jego stan był zły - pepitek pod koniec życia już w ogóle sie nie ruszał, nie jadł, nie pił, jedynym ratunkiem był bardzo drogi rozrusznik, który jedynie przedłużył by mu zycie - pojawiły sie 'ataki', nie wiem jak to opisać - nagle dostawał wysokiego ciśnienia (mimo leków), bezdechu - zaczynał sie dusić i sinieć, to było straszne, a Ania z synkiem musielui parzeć w nadzieji, że bedzie dobrze na jego cierpienie, jednak niestety... bardzo znienacka musieli podjąc decyzję o uśpieniu, z dnia na dzien siadły nerki i wątroba - nawet ja, mimo codziennego kontaktu z Anią nie wiedziałam o tym, ze jego stan tk nagle sie pogorszył, dowiedziałąm się zaraz po tym gdy pepiś został uśpiony i gdy Ania przyszła do mnie zapłakana... Ciesze się, że na ostatnie dni zycia znalazł ciepły i naprawde kochający domek, który był z nim do samego końca... poza tym Mysiu ja Ci pisałam o tym na co chorował i, że nie żyje - mam wkleić tutaj moje archiwum? (pisałam Ci to 15.01)
  20. Bunia coś dzisiaj nie miała apetytu...
  21. [quote name='jusstyna85']Zostaw ją tam...może to dla niektórych będzie nawoływaniem do złego,ale ja mam takie zdanie.Jest tam kochana-dla mnie to najważniejsze.Tyle sie słyszy i widzi co ludzie robią z psami...[/QUOTE] Ale co z tymi spacerami?
  22. Wet - 20 zł. Szampon - 9,80 i tabletke na odrobaczenie, specjalne witaminki i lekarstwo jedno mialam, więc dałam swoje ;)
×
×
  • Create New...