-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BoUnTy
-
:evil_lol: Dzisiaj spaliśmy do 6:13 :multi: A rano sniadanko - ryżyk, w miseczce mleczko, ale daje mleczko o zmienionych proporcjach - wiecej woly, mniej mleka, tak bedzimey się przestosowywać, potem ybło parę łyczków zwykłej wody z miseczki, zabawa 'ale ło So chodzi' (on ma taki wyraz mordki, choćby ciągle był zdziwiony :lol:) No a teraz grzecznie śpi ;)) Pani z Bedzina nie dzwoni, jak nie zadzwoni do pon. to uznaję, że psiak nadal szuka domu...
-
[quote name='jusstyna85']a nie możemy dla potrzeb ludzi i ogłoszeń, że ma jednak 7 lat...? w końcu tak naprawde ciężko to stwierdzić,a lepiej wygląda...[/QUOTE] Zawsze mozna wciskać kita, ze ie wiadziałyśmy, no bo w końcu, gdyby nie to, że postanowilyśmy się skonsultowa jeszcze z nasza wetką, to byśmy żyły w nieswiadomosci...
-
:diabloti: Jestem wredna! xD Dzisiaj Maxiowi zabrałam mleko, a w zamian dałam ryżyk i miseczkę z wodą - ryżyk jadł baaardzo chetnie (mimo, że wyszedł mi jakis taki bezpłciowy), a z miseczki napisł się wody! Raz, bo raz, ale to już postęp! Dodatkowo dopieor teraz pozwoliłam mu isc spać, do oporu musiał się ze mn bawić, do momentu, az zaczął zasypiac na siedząco - nie ma tak dobrze, ja nie moge spac przez nego, to teraz zrobimy tak, zeby i on i ja spaliśmy ;) :evil_lol: Dzisiejszy dzien zaliczam do pełnego sukcesów - pomalutku, drobnymi kroczkami i widzimy postępy... byłam u wetki co do jego biegunek po nowościach, i Maxiu moze narazie tylko jeśc ryżyk i mleczko, nic poza tym, żadnych nowości, karm itp. [B][CENTER]BRAWO MAXIU CIOTKA JEST ZCIEBIE DUMNA, NAWET JESLI PRÓBUJESZ JEJ ZJEŚC NOS I PERFIDNIE BIJESZ ŁAPAMI xD[/CENTER][/B]
-
[quote name='UeMka']:razz: Aga to była tylko taka luźna uwaga bo wiem że tutaj jakiś alarm był żeby na mleko zbierac czy cuś. Mój wet zawsze i namiętnie doradza w takiej sytuacji gotowanego kurczaka ;)[/QUOTE] Alarm parę stron wcześniej był odwołany, bo napisałam, że tylko tą puszczeke zużyje i koniec ;) Kolejna puszczeczka to by była gruuuba przesada :)
-
[quote name='maciaszek']A co z ogłoszeniami? Wstrzymujemy się jeszcze czy już startujemy?[/QUOTE] Ja myślę, że ogłaszać zacząc można, a jakby się znalazł chetny to bedzie się mu móić jaka jest sytuacja i, że narazie sunia nie jest do wydania - myślę, że taki stan nie potrwa długo, ale zauwazyłyśmy, że Aszka bardzo źle znosi przeprowadzki, dlatego niech się ustabilizuje psychicznie, no i oczywiście podkuruje się fizycznie, trudno powiedziec ile to zajmie, ale domek jak najbardziej by się przydał, moze jak będzie świadomy pracy jaką trzeba przy suńce wykonać, to bedzie mógł wziaśc ją od razu po 'podleczeniu sfery psychicznej', choc ja nie jestem pewna, czy w krótkim czasie koejna przeprowadzka bedzie wskazana, ta sunie w ciągu niespełna miesiaca przeżyla ich parę 'dom stały-schronisko-akcja w SCC (sterująca)- DS - klinika - DT' i kolejny DS? Nie za dużo tych przeżyć jak na tak, którki okres, myślę, ze suńca musi troszkę odpocząć, już nawet nigdzie nie idzie na te 2 dni, gdy Ania wyjeżdza - ja bede miec klucze i bede jej doglądac, bo nie ma sensu jej bardziej stresować...
-
[quote name='UeMka']Dziewczyny nie chce się wtrącać za bardzo ale jak dla mnie to ten pies jest już za duży na mleko i stąd te problemy z żołądkiem. Wszystkie moje szczeniaki jak trafiały do mnie (z reguły w 4 tyg) miały odstawiane mleko. Skoro u Darii Max dostawał mięso i je jadł bez problemów, załatwiał się to przestawianie znów na mleko dało takie rezultaty. To wybrzydzanie picia ze spodka to wszystko to samo. Ogólnie zasada jest taka że po 4 tyg pies powinien sie już usamodzielniać. Musi mieć cały czas dostęp do świeżej wody i w końcu nauczy sie jej pić. Zajmuje to około 2 tyg ale spokojnie, jeszcze nie widziałam psa który by sie nie napił jesli bardzo tego potrzebuje. Takie jest moje zdanie ale wiadomo że zrobicie jak uważacie.[/QUOTE] UeMko ja tez tak myslę, dlatego bardzo szybko zamieniamy mleko na pokarmy stałe, aale lekkostrawne - mimo wszytsko on nie powinien miec takich problemów - na poczatku wymiotywał niestrawionym pedigree, a teraz ilekroć dostanie hillsa to ma biegunkę, dzisiaj nie spałam cała noc bo miał biegunki i brzuszek go bolał, dzisiaj gotujemy znowu ryżyk, o jet leekkostrawny a mu smakuje - mleczko podajemy już coraż żadziej - co 8 godzin (jest to spora różica 8,a 2), a i on jak pisałam je go znacznie mniej - to znaczy, że już mu przestaje być potrzebne :) UeMko ja też podobnie, ze nie miałam psa, który by się nie napił jak miał miseczke z wodą, aczkolwiek nie miałam tez psa, który by dostawał takich fanaberi żołądkowych, gdy zje coś nowego, a to się dzij wrecz notorycznie. Co do stosunku dom mleka, to na samym leku czuł się dobrze - w takim wielku laktaza (enzym trawiący dwucukier mleczny trawi normalnie laktozę, wet nie miał preciwskazań przy podawaniu takiego mleka,szzególnie, ze nie wiadomo ile on był oddzielony od matki, a to mleko jest z duża iloscią witamin, co wzmcnia układ odpornosciowy... Atak troszkę chwaląc Maxa, to wczoraj zrobił wieczorem DUUUŻe postępy, sioo i koo robił na szmatkę, a wieczorem przed spaniem npił się mleczka ze spodeczka! Mówie - powolutku, powolutku - UeMko, ja nie widze innego sposobu, niż metoda małych kroczków, gdyż on się bał spodeczka... No i jeszcze parówki pokrojone w kostke (nie duża, ale zawsze) - niestety przypłacił to biegunką (no i tego nieszczesnego Hillsa)
-
Z wpłątami prosze się jeszcze wstrzymać parę dni, chyba, ze nie macie nic przeciwko vraku jakiś czas rozliczeń, Ania ma już konto dla psiaków, ale musi jeszcze podejsc do banku w celu założenia konta intenetowego, na którym bedzie mogła w domu sprawdzać przelewy - to jak wolicie, pomóc wcześniej i poczekac troszkę na rozliczenie, czy wpłącic później...?
-
Boszzz.. nie mam już siły... Halbino i wszyscy, którzy mieli wiecej tymczasowiczów małych na raz (ja tez juz miałam, ale za kazdym razem jakos zapominam jak to rudno) - ukłony (i to solidne)w Wasza stronę... Dzisiaj psiaki dały mi pokaźnie popalić, po 5 dniach od przyjścia malucha wdaje się zmęczenie, szczególnie, że mały miał przez pierwsze 3 dni takie problemy z tym brzuszkie - wymioty, biegunka, co w efekcie dało nieprzespane noce, no i badzo był przestraszony, wiec całą noc baraszkował po moim łóźku szukając bezpiecznego schronienia, a ja nie spałam bojac się, ze go przygniote... Ale dzisiaj to on z moją Kirą osiągnęli szczyty mojej wytrzymałości psychicznej - co chwila musialam latać ze szmatą, mały jadł po 10 ml (z 30-40 ml, zwykłego posiłku) w odstepach półgodzinnych i nie ma zmiłuj - ciotka lataj... Na głowie miałam cały dom, 3 psy, i barta - Kira też cholernie przegięła, ledwo wyciągnęłam jej 'coś' z pyska, to już musiałam ją napominac, żeby wypluła to co wzięła w chwili gdy odkładałam poprzednie 'coś' - zezarła moje buty ;( Brat jeździł po domu na hulajnodze - SAJGON! Jak glebnie dzisiaj do wyrka, to mnie nawet atom nie obudzi ;P Mam nadzieję, że Max i Kira myślą tak samo i też będą tym dniem zmęczone... [B][CENTER][FONT="Microsoft Sans Serif"]Max życzy wszytskim cioteczkom dobrej nocy[/FONT][/CENTER] [/B] [IMG]http://images24.fotosik.pl/245/7737163b6b33f513.jpg[/IMG] Czy on nie jest kochany jak śpi? [IMG]http://images28.fotosik.pl/245/023fbd64776b7e76med.jpg[/IMG] PS. Przed spaniem Max dosłownie 4 razy liznął mleczko ze spodeczka! BRAWO chłopie! Teraz moze być tylko lepiej, po wolutku, bez przymusy, najwyzej domek bedzie czekać...
-
[quote name='malawaszka']kurcze a tak mi polecała tego hillsa w sklepie :mad:[/QUOTE] Malawaszko bo ogólnie Hills jest bardzo dobry, mże to ona tak reaguje na nowości... A co do mleczka, no to on upomina sie jak chce mleczka, dawałam mu ze spdodeczka to wyglada to tak jakby się bał z niego pić... Ale za to jak wcina pomielone parówki xD
-
[quote name='maciaszek']Co masz na myśli?[/QUOTE] No dostała ze soba mase leków - te wyłysienia na ogonie, łyse placki i skorupa pod ogonem (zmiany hormonalne) - trzeba stopniowo skorupe zrywac podczas kapieli (i oczyiwisci juz astanawiamy sie nad innymi zabiegami pielęgnacyjnymi), Ania mówi, ze pokasłuje, wychudzona, krzywica łapek... Większosc z tego to problemy o którech Amikat wie...
-
Ahhh dobrze... Niestety Amikat kupiła Babuni Royal Canin na jelita, ale ona nie chce tego jeść, od rana nic nie jadła, dopóki nie zobaczyła skrzydełek z kurczaka, na których Ania gotowała obiad, mozna wetdy było odnieśc wrażenie, że sunia zaraz odleci wspierana samym ogonem :cool3: Ogólnie sunia czuje sie dobrze, ale niestety jej stan zdrowia zostawia wieeele do zyczenia... nie bede wiele pisac, bo jeszcze nie bardzo ją znamy, w końcu jest u Ani dopiero parę godizn, ale narazie jest kochana :) Zresztą popatrzcie na dzisiejsze zdjecia, czy te oczy mogą klamać? ;P [IMG]http://images31.fotosik.pl/315/8bb489aaac178833med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/316/ccff202ae2ee9e31med.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/244/cce712e6d1181b01med.jpg[/IMG]
-
[quote name='Daria_13']my mu dawałysmy to pedigree rozdrobnione do spodeczka po słoiku i jadł bez problemu potem przez 15 minut był masowany brzuszek[/QUOTE] Hill'sa nie ma jak rozdrabniać, nie jest on w kształcie bryłki, a 'pokrudzony' - kto miał hillsa wie o co mi chodzi, oczywiscie w puuszeczce ;P Je go, ale bardzo mozolnie... A pić w ogóle nie umie i nie chce z spodeczków róźnorakich, bo juz dawałam w różnych...
-
Max jest juz u mnie 5 dni - mloeczka jeszcze starczy na 2 dni. Staramy sie juz przestawiac na pokarm stały, niestety ciężko to idzie, te ząbki są tak małe, że Max ma powazne problemy z jedzenien, a dodatkowo po pokarmie hill's od cioteczki malawaszki dostał biegunki, nie wiem dlaczego tak się dzieje... Max stał się baaardzo zywiołowy, juz pewnie chodzi, ba - zaczyna pewnie biegać ;) Jest przesłodki... Zasmakował mu ryżyk z mięskiem i to go najchętniej i najłatwiej przychodzi mu jeść... O miseczce nawet nie wspomne, on w ogóle nie potrafi pić z miseczki, ja nie mam pjęcia jak pil u Darii i Klaudii, ale u mnie to napicie się ze spodeczka graniczy z cudem, a jak już wciągnie mleko, to przez nos :/ Czuję, ze z tym beda duże problemy...
-
[quote name='maciaszek']W Gliwicach mieszka jacol123 (może będzie wiedział, kto może przeprowadzić taką wizytę), Ab-agnieszka. A w Zabrzu jest cała masa wolontariuszy z zabrzańskiego schronu. Wejdź na wątek schronu i zagadaj kogoś :).[/QUOTE] Knurów juz nieakutualny, ale za to bedzin jak najbardziej - piesek jest narazie 'zaklepany', a reszta się okaże po wizycie przedadopcyjnej...