Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. KOCHAM PARAPET.... [URL=http://img233.imageshack.us/i/parapetowykot.jpg/][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/6513/parapetowykot.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img233.imageshack.us/i/parapetowykot1.jpg/][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/2125/parapetowykot1.jpg[/IMG][/URL] WYSTARCZY PODEJŚĆ DO LODÓWKI [URL=http://img233.imageshack.us/i/lodwka.jpg/][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3822/lodwka.jpg[/IMG][/URL]
  2. A taki sekret to zdradze na priva;)
  3. [quote name='Isabel']Czyli dzień jak codzień ;):multi:[/QUOTE] I o to chodzi Elu, o to właśnie chodzi....;) Zero zmian, constans....NAJBEZPIECZNIEJ w pewnym wieku....:oops:
  4. To jeszcze napiszę że Koksik już zdążył mi zginąć... Oczywiście rozdarłam papę na Stasia ze mi kota wypuścił....a kot siedział wystraszony moim wrzaskiem w szczelinie jak jest między blatem a zmywarką... Później wstawię fotę.... Nie napisałam jeszcze jak wyglądało śniadanko.... Powyciągałam wszystko z lodówki a Koksowaty wskoczył na blat i usiadł miedzy chlebem, wędliną, szczpiorkiem i takimi tam róznościami....Jak trusia na doopce a przednie łapsie złożył jak do modlitwy.... I jak tu nie dać czegoś pysznego.... Kocha okno w kuchni.... Byłam na bazarze porozglądać sie za jakimś solidnym wyrkiem które mnie utrzyma.... Zamówiłam już nawet. 2 tyg będę spała na poziomie psiaczków... Ale fajnie wypieścimy się do upadłego.... Po drodze kupiłąm żwirek, kabanochy dla Rexiula i Bunieczki no i smaczki dla kotków.... Febe olała smakołyk to wiecej było dla Dyziula i Koksika. Te nie odmówiły;):loveu: Rano weszłam do łazienki i było tak swojsko.... Smrodek jak należy, kuwetka zlana, zakoopkana.... Porządne kociska. Nawet Febe chyba z zazdrosci dołożyła swoją.... No poprostu rewelka. Rano ugotowałam kurczaczka dla kociastych. Idę obrać i nalarmić moje miauczki głodomorki....
  5. [quote name='asiuniap']Ja też się przyłączam. Od momentu jak usłyszałam Twój głos przed adopcją Rexika, wiedziałam, że jesteś niesamowita. Miałam kłopoty z zalogowaniem się na dogo, od Asi F. dowiedziałam się oodejściu kociaków. Bardzo żal... :eviltong:[/QUOTE] Asiu, ja jestem niby oswojona z odchodzeniem zwierzątek... Od chyba ok. 30-tu lat biorę tylko te odrzucone przez ludzi i los... ale 2 NAJMŁODSZE w odstępie 4 dni, to już nawet na mnie było o wiele za dużo.... Nie mogłam "bawić sie " w umartwianie bo 1). innym też należy sie dom i wiele na to czeka, 2).W domu była okropna atmosfera 3). wysiadałam psychiocznie, zaczęłam obojętnieć na wszystko....nawet mój "konik" przestał mnie interesować... No i Staś.... non sto kłapał o pieskach, kotkach, tych co były ,tych co widział ,tych co mu sie śniły... POPROSTU NIE DAŁO SIĘ INACZEJ
  6. Najpierw popłakałam nad maleńką starowinką a teraz..... Nie adekwatne to do tekstu powyżej, ale .. LUUUUUDZIEEEEEEEEEEEEE !!!!!!! Nareszcie NORMALNIE, SEVEN HEAVEN, JESTEM SZCZĘŚLIWA !!!! Wcale dzisiaj nie spałam i ryczę ze szczęścia.... Tyle się działo i ja wcale nie jestem zmęczona... A było tak... Ledwie wróciliśmy z Koksiulem telefon - czy można dziś zabrac kanapę? Jasne że można... A tymczasem wcale nie tak łatwo. Koks zaanektował i ani myślał odpuścić.. Człowiek do kanapy, to Koksiul NA kanape... Ja Koksa na hamaczek, to Koksik na plecy ludzia bo się schylił nad kanapą... Wynieśli jakoś jedną częsć, To brunecik wszedł do skrzyni i ...NIE WYJDZIE.... Jakoś wynieśli....Zaczęło się ścielenie dwóch prowizorek.... Bunia zgłupiała bo ona przecież nie widzi... Pomału jakoś zlokalizowała się i moje wyrko.... Koks był wściekły bo nie miał KANAPY! Rexik ogłupiały bo ON wogóle nie lubi ŻADNYCH zmian... no chyba ze KAnapa na spacerek albo odwrotnie... Koksik poszedł do regału na dawne miejsce Franka... ( Franek nie żyje 2,5 roku a ja posłanko piorę i kładę tam gdzie było.... no i przydało sie :-)) Rano jednak był na hamaczku.... Normalnie wygryza Febe... Dyziulek.... no cóż, też miał dosć jednoosobowego apartamentowca... Towarzyski kociak, a co?... Nocą wyszedł "na pokoje" :loveu: Tego Bunia nie mogła już zlekceważyć... zamieniła się w Rambokota.... chodziła i warczała jak nakręcona wzdłuż mojego posłanka,,, NIKOMU nie wolno było podejść, nawet psom. Dyzio yymczasem zwiedził WSZYSTKIE kąty, wyjadł na parapecie w kuchni jedzonko Febe, co się do brzuchola nie zmieściło to wysypał... i poszedł spać pod Stasiowy fotel... Narazie tyle... Ale jest cudownie....
  7. Oczywiście Olu ze pójdzie... Przecież zobowiązałam sie zapewnić Dyziulkowi DT i nie oddam kotusia póki nie będzie w DOSKONAŁEJ formie.... Mnie chodzi TYLKO o to żeby to był wet do którego ja mam ABSOLUTNIE BEZGRANICZNE zaufanie. Pierwsza wizyta jest bardzo ważna, bo dowiem sie o kocie wszystkiego. Kolejne wizyty to już coś innego... mogę mieć swoje zdanie i żądania.... Jutro jeszcze zadzwonię do lecznicy i upewnie sie czy NAPEWNO jest ten wet a nie inny. Jeśli nie, to jeszcze doba niewiele zmieni. Nic się nie dzieje na szczęście. Ale Dyziulo już chce towarzystwa. Właśnie przed chwilą wołał :loveu:Poszłam do Niego i pogłaskałam... Miseczka po kurczaczku już pusta... chrupek też ubyło.:lol: Staś z Koksikiem już sklejeni... Już teraz mogę powiedzieć że lada moment Koks przejmie rządy... Rozczulił mnie już ...Staś zaniósł Go do kuwetki... najpierw powąchał chyba KAŻDY kamyczek żwirku osobno, zrobił sioo i położył się w kuwecie.. Na kanapie zajął miejsce Czotulka... Może jutro uda się zrobić Dyziowi jakąś większą sesję fotograficzną....
  8. [quote name='Ola164']Sama mam czarnego kota - śliczności :loveu: A jak dziś Dyzio? Dał spać w nocy czy płakał?[/QUOTE] Dyziulko spał błogo i spokojnie, ładnie je, zaczyna troszeczkę wychodzic z kontenerka:lol: Apetycik dopisuje. Naj to jest oczywiście kurczaczek.... Pozwala sie gąłskac ale głaskania sie boi...:-( chyba biedaczysko oberwał jakieś manto :placz::mad: Czasem ucinają sobie pogaduchy z Febe..Bardzo komicznie to wygląda:loveu: Sprawdzę jeszcze dzisiaj grafik lekarzy w lecznicy i jesli będzie jakisOK wet to pójdę z Dyziulem jutro....
  9. Nie masz to jak kurczak... [URL=http://img218.imageshack.us/i/koksikkurak.jpg/][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/4500/koksikkurak.jpg[/IMG][/URL] Kanapa teraz będzie moja.. [URL=http://img218.imageshack.us/i/kokskanapa.jpg/][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8614/kokskanapa.jpg[/IMG][/URL]
  10. No to jestem..... Powiało zapaszkiem nowego domku.... [URL=http://img230.imageshack.us/i/koksio.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6967/koksio.jpg[/IMG][/URL] Jestem na hamaczku [URL=http://img230.imageshack.us/i/koksio1.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/4855/koksio1.jpg[/IMG][/URL]
  11. A dawaj dokąd chcesz :-) Chyba Dyzio nie uzna że naruszasz jego wizerunek:evil_lol:
  12. Koksik już Konin raczył zaszczycić przejazdem swym....
  13. Z brudnej posadzki za szafką Dyzulec przeprowadził się do garsoniery z piernatami... Kiedy głaskałam to biedak ze strachu chciał wejść w ścianę:-( Zesztywniał zupełnie... Wzięłam na ręce, ostrożnie przez ręcznik... ale kocio ani myślał gryźć czy drapać to ręcznik poszedł precz. Jeszcze nie obejrzałam kocika dokładnie ale na główce ma typowe malutkie strupki po pobiciu przez innego kota.... Znam to aż za dobrze bo Febe kiedyś była taka bojowa i prała mi koty i psy.... [URL=http://img134.imageshack.us/i/dyziogarsoniera.jpg/][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/6581/dyziogarsoniera.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='tomcug']A tak pilnowałam. :placz: :placz: :placz:[/QUOTE] I trafiłąś w [B][SIZE="6"]5005[/SIZE][/B] nie rycz;)
  15. :-( nie ma nic....nowego.....
  16. 5000 post na 500 stronie przypadł OLI :multi::loveu::multi:
  17. Kurczak to jest chyba TO !!! Lepszy od szynki :lol: Wylizana rano miseczka, zmywanie zbędne.... Postawiłam drugą porcję.... już nie czekał aż odejdę, złapał się szybciutko za jedzonko:lol: Ciocie, Ciotki, Cioteczki !!! Supergoga przywozi Koksika dziś do [B]samego Krakowa[/B] :multi::multi::multi: Ja wyjeżdżam tylko na obrzeża miasta po "węgielka" bo nie mają czasu pchać się na drugi koniec miasta.... A mnie motylki w brzuchu latają - znowu rodzinka będzie jak trzeba.... Noc była koszmarna, straszna, działo się ze mną coś okropnego..... brałam pod uwagę to najgorsze.... Chciałąm sobie jednak pomóc jakoś i nie pzrestawałam intensywnie myśleć....( tylko nie szpital, mnie nie wolno umrzec jeszcze.....) Po prawie 2 godzinach znalazłam przyczynę. Wieczorem jakoś tak bardzo chciało mi się pić.... Wypiłam 2 kubki czarnej herbaty IRVING zamiast ożłopać sie wody... Wszystkie dopalacze przy tym siadają chyba... Może moja reakcja była przesadna bo właściwie pijam tylko rano kawusię --duuuużo, a później tylko herbatka zielona i woda.... [B]WYWALĘ DZISIAJ TĄ TRUCIZNĘ Z DOMU !!![/B]
  18. Dyziunio zjadł całkiem, całkiem sporo kocich chrupek, popił wodą, później malutkiemu podsunęłam pod nochalek gotowanego kurczaczka... właśnie próbuje ale dość nieufnie.... chyba nie zna... Jutro spróbuję się z NIM zaprzyjaźniać ..... Ponieważ NIC się nie dzieje złego do wecika pódziemy chyba we wtorek lub środę.... Niech się uspokoi....
  19. [quote name='ania14p'] Elu, Ty to masz porządek, ja nie odważam się robić zdjęć w domu :cool3:, za dużo sierści, książek i innego towaru i za marny kręgosłup panny służącej (czyli mój)![/QUOTE] Allegro Aniu, Allegro polecam:lol: Ja sobie "wysprzątałam" w ten sposób mieszkanie tak ze aż nasza garsonierka sie taaaaaaaaaka wieeeeeeeeeeeelka zrobiłaaaaaaa................:diabloti: Wiecie co Cioteczki.... Ja się dziś chyba znowu uśmiechnęłam..... do Dyzia... Ale i popłakałam jak wyciagałam dla NIEGO miseczkę Czotusia....
  20. No cóż.... Grzybica na oko to się nie przyplątała żadna... Saptycznie to ja jeszcze kocika nie "zdiagnozowałm'. Nie chcę mu już dziś fundować nachalnego macania.... Poczekamy. Jest bezpieczny, Febe też, nie interesuje się NIM, nie wyczuła konkurencji. Ja myślę że potrzebuje kilku wizyt u weta, kąpieli, dobrego jedzonka, witaminek i ODROBACZENIA No i bazarku...:oops: moze ciocie COŚ mają na zbyciu..... Za zabieg Koksika (przepuklinka) to już fundacja zobowiązała sie zapłacić, w kolejce czka na tymczas Eryk z katowic słodki białąsek który już 2 razy wrócił z adopcjii bo.....zrobił kupala na dywan... Jakoś nie wierzę w opowieści tych co u nich był, że karmili a on chudł...
  21. Dyziulo zaczął 500 stronkę naszego wątku.....
  22. Naklikałam i wcieło... Dyziol nadal mieszka za szafką w łazience.... Reaguje na imię i wtedy przyjaźnie pomrukuje.... Nie odmawia szyneczki;) Zjadł już 3 plasterki. Kradniemy Stasiowi (jutro musi przejść na wegetarianizm do wypłaty:lol:) Skórka, a właściwie futerko to tak jak było u Buni..... Nie kaszle , nie prycha, jak do NIEGO zaglądam to podnosi główkę.... Teraz jak zajrzałam to ZAWOŁAŁ szyneczki i był bardzo zdziwiony że nic nie spadło... (spadło, spadło - musiałam podziekować że dał sie sfocić;) ) Wygląda ze szybciej sie oswoi niż Febe... Oczywiście Olu ze mozesz odwiedzić Dyziolka kiedy tylko będziesz miała na to ochotę.... Mogą być lody bananowo-jabłkowe albo jakieś inne, albo jakiś sorbecik...... zawiasy szczęki mnie bolą już od odpowiadania na Stasiowe pytania o kota.... Najlepsze to - Mogę go już wziac?... [B]A TERAZ - UWAGA - DYZIO UJAWNIA MOJE "POKĄTNE" BRUDY ŁAZIENKOWE.....:oops[/B]: [URL=http://img218.imageshack.us/i/dyziol.jpg/][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2784/dyziol.jpg[/IMG][/URL]
  23. Dyziulo siedzi za szafką która jest pod umywalką.... Już przemeblował łazienkę bo szafka wyjechała na środek... Jest przestraszony..... Poczęstował się kawałeczkiem szyneczki.... Ukradliśmy Stasiowi.;) Psiątka pchają nochale do łazienki.... Febe poszła odwiedzić, ale kotuch nie miał ochoty na zaczepki. To Febula posiedziała, popatrzyły sobie w oczy głęboko, Febe zadarła ogon i wyszła dumnie.... W ślepkach można było wyczytać - jak nie to nie....
  24. Znalazłam Febusiowego koopala:multi::multi::multi: a teraz drugiego zostawiła w kuwetce:multi::multi::multi: Dziewczynka wraca do siebie. JESTEM SZCZEŚLIWA :multi::multi::multi: [SIZE="2"][COLOR="DeepSkyBlue"].....nie wiedziałam ze g...o może mnie uszczęśliwić...[/COLOR][/SIZE][SIZE="2"][/SIZE]
×
×
  • Create New...