Jump to content
Dogomania

Justysia i Grześ

Members
  • Posts

    1169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justysia i Grześ

  1. Służę pomocą ;) Mam ogromną nadzieję, że przyda się chociaż w maleńkim stopniu :oops: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5670946#post5670946"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/2805/asmandu380yjl2.jpg[/IMG] [/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5670946#post5670946"] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/4839/asmanma322y1mj1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5670946#post5670946"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/5571/asmanma322y2su7.jpg[/IMG][/URL]
  2. Być może przyda się banerek.... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68556"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/1609/kapseljpgaa4.jpg[/IMG] [/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68556"][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/5345/kapselma322yah9.jpg[/IMG] [/URL] Powodzenia Maluszku :loveu:
  3. A może jeszcze taki mniejszy... :lol: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67502"][IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7093/don3kopiazg0.jpg[/IMG][/URL] Powodzonka Kajanku :loveu:
  4. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67502"][IMG]http://img388.imageshack.us/img388/130/donus7.jpg[/IMG][/URL] ;)
  5. [FONT=Verdana]A pewnie, że pozwolimy – ba, nawet na tą :kaffee_2: serdecznie zapraszamy ;)[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Szaruś to jest czołg a nie pies (skąd ma tak ogromną siłę to my nie mamy naprawdę pojęcia :roll:) i spacery wyglądają przeróżnie…[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Domator się z niego zrobił przeogromny i z reguły wygląda to tak, że wychodzi, leci do pierwszych drzewek i kawałka trawnika, robi co ma robić, odbija w drugą stronę i ciągnie do domu – „to by było na tyle, skończyłem już więc nie widzę potrzeby abyśmy dłużej przebywali poza murami domu” :evil_lol:[/FONT] [FONT=Verdana]Jako, że my uparci i chcemy żeby jednak czasami kości rozprostował to musimy delikwenta popychać w inną stronę…[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Widok jest przedziwny – rozstawia łapy, wypycha tyłek i stoi a banda ludzi prosi go żeby szedł jeszcze kawałeczek :-o[/FONT] [FONT=Verdana]Czasem się udaje, czasem nie – a jak już się uda i nagle załapie jakiś tropik to role zaczynają się odwracać… Wtedy liczy się już tylko kępka trawy i nic więcej – no i wszystko zaczyna się od początku, znowu trzeba psa prawie przenosić na inne miejsce …. I tak w koło Macieja :mad:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Nieczęsto zdarza się kawałeczek spaceru gdzie faktycznie spełnia on swoją rolę, czasami chwilkę gdzieś połazi czy przebiegnie kawałeczek a tak to zazwyczaj jest jedno wielkie przeciąganie się nawzajem :lol:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Roni po kastracji praktycznie od razu przestał się interesować „panienkami”… Zaczął załatwiać swoje potrzeby szybciutko a nie na raty i więcej czasu poświęcać innym urokom życia w przeciwieństwie do kolegów, którzy żyją tylko tym żeby nie zapomnieć o zaznaczeniu któregoś drzewka, murka itp… Ale przy Szarym znowu sobie przypomina, że faktycznie trzeba poniuchać bo chyba musi tam być coś ciekawego skoro on tyle czasu przy tym spędza – na szczęście jeszcze nie wróciło mu to całkowicie :multi:[/FONT]
  6. Hi hi - e tam od razu zaniedbywany ... Wydaje Mu się :evil_lol:
  7. Ano wspierają, wspierają :evil_lol: Tylko Szaruś nie wie co stracił - a właściwie czego niestety nie stracił :diabloti: (Spacery z nim to istny horror i dla niego i dla nas - tylko hormony pracują :shake: ) Ps. Ależ Cioteczka szybka jest :lol:
  8. [FONT=Verdana]TAK, już ciachnięto :p[/FONT] [FONT=Verdana]Wyszliśmy z lecznicy lżejsi o parę gram :diabloti: chwilkę po 12:00.[/FONT] [FONT=Verdana]Nasz potworek waży już 3 kg i ma się nieźle :)[/FONT] [FONT=Verdana]Chwilkę posiedzieliśmy przy nim w domciu i oddaliśmy go pod opiekę Marsikowi :razz: i znowu do lekarza…[/FONT] [FONT=Verdana]Okazuje się, że Marsiu lubi Tedka i dzielnie pilnował żeby siedział grzecznie w klatce :lol:[/FONT] [FONT=Verdana]Nasze Chłopaki oczywiście też zadowolone, że im w końcu zwróciliśmy kota, co chwilkę doglądały, co tam za tymi kratami słychać … [/FONT] [CENTER][FONT=Verdana]Gdzie oni mnie znowu wiozą ?....[/FONT] [/CENTER] [CENTER] [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/553/12302128by3.jpg[/IMG][/URL][/FONT] Coś mi tu cholender nie gra .... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/65/87569173fi8.jpg[/IMG][/URL][/FONT] Wiedziałem, że coś wykombinują .... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/876/79992141ug8.jpg[/IMG][/URL][/FONT] Ej Stary nie wiesz czemu ja jestem taki jakiś słaby ? .... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/1513/51992149xs1.jpg[/IMG][/URL][/FONT] A może Ty wiesz ? .... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/275/81513778uf0.jpg[/IMG][/URL][/FONT] No i nie chcą powiedzieć poszli sobie ... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/4162/63681275je7.jpg[/IMG][/URL][/FONT] A wcale, że nie poszli .... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/2360/80657613ul1.jpg[/IMG][/URL][/FONT] Ciągle trwają na posterunku .... [FONT=Verdana] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/8665/27016347hp1.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [/CENTER] [FONT=Verdana]PS. [B]ALMA2[/B] witamy w naszym gronie i dziękujemy za trzymanie kciuków :loveu: :loveu: :loveu: Wszystkim dziękujemy i pozdrawiamy :calus: [/FONT]
  9. [FONT=Verdana]Prosimy wszystkich o trzymanie kciuków za nasze Tedisko ;)[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Miał wytrzymać jeszcze troszeczkę, ale nie wytrzymał - wczoraj wywinął nam numer i zaczął znaczyć :mad: więc termin „cięcia” wypadł na dzisiaj :diabloti:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Kot zły bo głodny, ale nie jest źle – przynajmniej będziemy mieli to już za sobą :evil_lol:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Za chwilkę się zbieramy i jeszcze raz prosimy o trzymanie kciuków[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Pozdrawiamy serdecznie :loveu:[/FONT]
  10. [B]Dzię – ku – ję[/B] :lol: :lol: :lol: Niestety miałam troszkę pecha, bo trafiłam na strasznie flegmatyczną lekarkę (tradycyjnie) :razz: i praktycznie nic nie wiem nowego, oprócz tego, że niektóre leki u niektórych ludzi mogą powodować skok leukocytów itp. a mnie przypadła w udziale przyjemność łykania sterydów, leku immunosupresyjnego i innych takich…. Czyli to, co już wiedziałam – tylko, że wciąż nie mam odpowiedzi na pytanie jakim cudem lek, który praktycznie u każdego kto go przyjmuje wywołuje leukopenię (spadek leuk.) u mnie miałby wywołać leukocytozę (wzrost) / (bo nawet gdyby tak zadziałały sterydziki to, to drugie cudo by mi to zbiło) - zagadka :roll: Tak czy siak znowu straciłam kilka probówek krwi i mam sobie czekać przez 9 dni – nio to nic innego człowiekowi nie pozostaje tylko właśnie czekać ;) A jutro znowu wycieczka do Pana Doktora tylko tym razem gastro… Zaczyna mi się to już troszeczkę nudzić a mam jeszcze kilku w planie – heh :cool1: A teraz coś gryznę, połknę tableteczki i spróbuję się (i Grzesia) pozbierać na jakiś spacerek :p :p :p
  11. Wróciłam do domciu, więc przychodzę się przywitać, podziękować za miłe słówka i zdać jakąś króciutką relację :) Raczej faktycznie będzie ona dość okrojona, bo muszę na razie sama się w tym wszystkim połapać (zbyt duża ilość atrakcji) i przede wszystkim marzę o odrobinie odpoczynku – najlepiej z dala od cywilizacji, szumu i przede wszystkim białych kitli :diabloti: co jednak na razie wygląda dość czarno… Zmęczona straszliwie, wyczerpana przez tony leków (teraz już pomalutku mi odstawiają, ale faktycznie przez jakiś czas łykałam 50 tabletek dziennie-teraz troszeczkę mniej ;)) lżejsza o wiadro krwi i obolała po badaniach itp. - ale jestem przeszczęśliwa, ponieważ przebadali mnie naprawdę dokładnie i nareszcie daje to jako taki obraz mojego stanu…. Fakt, że kiepski to już zupełnie inna bajka ... Lekarze diametralnie zmienili podejście do sprawy (szczególnie po przeprowadzeniu takiego jednego zaczarowanego badania) i zaczęli spuszczać głowę na mój widok, co absolutnie nie ułatwiało mi dostępu do ich wiedzy – beznadziejnie małomówne przypadki… Dochodziło już do tego, że polowałam na któregoś na korytarzu a mimo to, gdy mnie zauważył z daleka zmykał nagle w pierwsze lepsze drzwi -> to jest ich największy minus (znany tu i ówdzie) – ciężkość wyciągnięcia z nich jakichkolwiek informacji … A ja pierońsko ciekawska jestem na ich i przede wszystkim moje nieszczęście :evil_lol: Tak, więc na koniec udało mi się usłyszeć parę słów, dowiedzieć się, że na stan dzisiejszej wiedzy oni nie są w stanie nic z tym zrobić, w związku z czym chirurg ostrzy już na mnie skalpel, dostałam uścisk dłoni, życzenia powodzenia i kartę wypisową z kilkoma rozpoznaniami oczywiście po łacinie, której chyba siłą rzeczy będę musiała się nauczyć, bo jeszcze nie wszystko łapię :grins: I gratisowo skierowanie do hematologa z „wywalczonym” przez ordynatora terminem na poniedziałek co jest przynajmniej przedziwne bo terminy to oni mają naprawdę odległe :confused: Walczyłam jak lwica o informacje co się ze mną dzieje i udało mi się dowiedzieć tylko paru rzeczy świadczących o tym, że mam fatalne wyniki krwi i to raczej nie jest wina jelitek. Nie lubię też łykać nie wiedząc co łykam więc chciałam znać nazwy leków – z jednym miałam problem, ale teraz mi się już to wszystko poskładało w jedną całość… no i znowu kiepską, ale co zrobić (nie trzeba być Alfą i Omegą żeby wiedzieć co oznacza wysoki poziom leukocytów + od 10 dni karmienie mnie lekami na białaczkę – przekopałam wszystko i niestety nie znalazłam dla nich żadnego innego zastosowania :hmmmm: – pozostaje mi czekać na jutrzejszą konsultacje, badania i mam nadzieję wykrycie innego powodu, bo ten już byłby przynajmniej przesadą – w zupełności wystarczy mi już to co mam chociaż natura najwyraźniej uznała inaczej – że było by nudno, albo coś :razz:) Jeszcze tam było parę innych drobiazgów, ale to już raczej nie ma sensu pisać tym bardziej, że jeszcze sama nie rozgryzłam wszystkiego a i tak miało być króciuteńko a wyszło tak średnio :p Tak więc proszę o jutrzejsze trzymanie kciuków …. Siedzę sobie i pomalutku próbuję się przestawić na to normalne życie (czyt. rozgardiasz :crazyeye: ) co nie jest łatwe po tych tygodniach poza domkiem … Zwierzaki dokazują, hałas, rumor, zamieszanie i ciągle coś się dzieje a ja jakimś cudem nie wpadam w szał, że brakuje mi tej „ciszy”, która otaczała mnie przez ten czas – he he, jestem z siebie dumna :lol: Mam nadzieję, że nie będę musiała szybko przestawiać się ponownie i chociaż lato spędzę w domciu, ale na wszelki wypadek muszę się nacieszyć tym wszystkim co teraz mnie otacza… Tylko żal, że Grześ siedzi praktycznie cały czas w pracy :shake: na szczęście jutro już nie będzie musiał do niej iść. Chciałam przywitać się pozytywnie i optymistycznie i mam nadzieję, że wyszło nie najgorzej na ile oczywiście mogło tak wyjść… Tak czy siak ja jestem dobrej myśli i jak to ostatnio powtarzałam [I]„żadne licho typu Crohn mnie nie weźmie, ale kobiety z mojej sali mnie wykończą”[/I] – skoro przetrwałam ten czas spędzony z pewnymi miłymi, cholernie przytłaczającymi, marudzącymi, narzekającymi, płaczącymi, itp. itd. Paniami to myślę, że przetrwam już wszystko inne :shiny: PS. Jeśli tylko nie wsadzą mnie znowu do szpitala to obiecuję, że przypomnę sobie jak to jest trzymać w rękach aparat, porobię zdjęcia tym naszym łobuzom i na pewno niedługo je tutaj powklejamy. Pozdrawiam gorąco i dziękuję, że z nami jesteście :loveu: :loveu: :loveu:
  12. Pozdrowienia dla Bandusiowej Rodzinki :loveu: :loveu: :loveu: Ps. Przepraszamy za zaległości w wątku ale postaramy się to wszystko nadrobić ;)
  13. [FONT=Verdana]Witam Serdecznie :loveu: Co do odstawienia sterydu Justysi to nie miało to miejsca wczoraj bo PAN Ordynator stwierdził że nikt z mniejszym stażem nie będzie mówił mu co ma robić :2gunfire:(Powiedział że Justynka ma go brać i tyle nic nie dały nasze tłumaczenia :angryy:) Dopiero dzisiaj Pan Ordynator powiedział Justynce że nie dobrze się stało że wzięła poranną dawkę leku bo lek trzeba odstawić bo wyniki badań są złe ( coś mówił o wątrobie itp. :-( ) Jesteśmy wściekli że nie mógł posłuchać innych tylko czekał na badania ....wrrr..... wrrr..... wrrr.... Tak, więc Moja Iskierka przez to wszystko może wyjdzie w poniedziałek do domku, bo teraz musi być w szpitalu pod jakąś kontrolą. To tak w skrócie wygląda teraz. Chcieliśmy podziękować za miłe słowa :loveu: Jednocześnie[SIZE=3] [/SIZE][B][COLOR=darkorchid][SIZE=3]PITTY[/SIZE] [/COLOR][/B][/FONT][COLOR=black][FONT=Verdana]dziękujemy za kolejną paczkę która przyszła :Rose: :buzi: Aukcje będziemy robić po powrocie Justynki do domu ;)[/FONT][/COLOR]
  14. Przyszła pora na pokazanie kilku fotek z wspólnego spacerku w Sosnowcu z [B]Peterem[/B] :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/7730/10sj9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img50.imageshack.us/img50/4964/11uy9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/3173/12nc0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/7732/13na7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/7909/14ic9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/953/15ig5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/7927/16fm9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/7118/17jj4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/3549/18kn3.jpg[/IMG][/URL]
  15. [FONT=Verdana]Witamy Wszystkich Serdecznie :loveu:[/FONT] [FONT=Verdana]Justysia dziękuje za wszystkie miłe słowa i oczywiście za kwiatka :Rose:[/FONT] [FONT=Verdana]A więc Moja Myszka w Niedziele pojechała z powrotem do szpitala :-([/FONT] [FONT=Verdana]W poniedziałek miała zrobione kolejne badania. Lekarze zastanawiali się nad leczeniem sterydami, przed którymi bardzo się broniliśmy, bo Sterydy jak każdy wie nie są dobre :shake:[/FONT] [FONT=Verdana]Wczoraj Moja Iskierka dostała pierwsze sterydy, dzisiaj zostały dołączone nowe :roll:[/FONT] [FONT=Verdana]Po południu zaczęła się czuć naprawdę nie dobrze :placz: Po rozmowach z lekarką prawdopodobnie będzie dzisiejszy steryd odstawiony.[/FONT] [FONT=Verdana]Ilość leków, które bierze Justysia mnie przeraża, bo dzisiaj było ich 49 :-o[/FONT] [FONT=Verdana]Jeżeli wszystko będzie dobrze to może w piątek będzie już w domku :multi: Oczywiście będą nas czekać wycieczki na badania oraz konsultacje podczas brania sterydów. [/FONT] [FONT=Verdana]To na razie tyle o stanie naszej pani ;)[/FONT] [FONT=Verdana]Co do zwierzaków to może jutro będzie Im dane pobiegać z [B]Barillą Petera[/B] oraz[B] Marsikiem[/B] :evil_lol:[/FONT] [FONT=Verdana]Po powrocie Justysi, Szarika czeka wizyta u weterynarza w celu sprawdzenia stanu zdrówka i doboru leków, które będzie brał. Tym razem będziemy u innego lekarza, aby porównać dotychczasowe leczenie i leki, które bierze.[/FONT] [FONT=Verdana]Pozdrawiamy Serdecznie :loveu:[/FONT]
  16. Tak, już mamy piątek a ja wróciłam jakimś cudem do domu :multi: ale niestety tylko na króciutką przepustkę :-( Lekarze zlitowali się nade mną i wypuścili… w niedzielę jednak wracam z powrotem i w przyszłym tygodniu czekają mnie rezonans i tomografia (to już chyba ostatnie badania finansowane przez nasze państwo, które mogą co nieco pokazać). Nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy i szczerze przerażają mnie opinie lekarzy :-( Przy ostatnich badaniach jelito cienkie było nie fajne a grube w miarę ładne – teraz cienkie jest w fatalnym stanie a grube je goni :shake: Standardowe leczenie dobiegło już chyba końca (na dzień dzisiejszy biorę już 24 tabletki dziennie, co niewiele daje) i prawdopodobnie jedynym wyjściem będzie wprowadzenie sterydów, przed czym broniłam się z całych sił i staram bronić dalej – ale już chyba bez przekonania… Tak więc nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy i czy mam jakieś chociaż niewielkie szanse na wyjście za tydzień do domku i kontynuowanie leczenia już tutaj (jeżdżąc na badania, konsultacje itp.), ale mam nadzieję, że co by się nie działo to będzie to słuszna decyzja i grupy dobrych lekarzy i moja… Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze miłe słowa i życzenia zdrówka :loveu: i wszystkim Wam życzę zdrowia – bo to jest to co jest najważniejsze… Przesyłam wszystkim buziaki :buzi: ;) PS. (ważne, że jest nadzieja oraz wiara w cuda i lepsze jutro…)
  17. [FONT=Verdana]Justysia od wczoraj jest w szpitalu, czas, w którym Moja Iskierka była na przepustce szybko minął :roll:[/FONT] [FONT=Verdana]Od razu jak się zjawiliśmy w szpitalu czekały do zrobienia badania, jutro będzie miała kolejne badania i może przy sprzyjających warunkach w piątek wyjdzie już ze szpitala :lol:[/FONT] [FONT=Verdana]Aga, jeśli chodzi o Marsika tak wyglądał w sobotę, gdy spędzaliśmy wolny czas w Siewierskim lesie na grilu. [/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/7240/88829651fx9.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [/CENTER] [FONT=Verdana] Oczywiście obecne były nasze szkraby :evil_lol:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img456.imageshack.us/img456/9853/91174763yd3.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [/CENTER] [FONT=Verdana] [/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img456.imageshack.us/img456/2647/78561622uh4.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [/CENTER] [FONT=Verdana]I był troszkę z nami Peter z synem i jego kolegą, którzy przyjechali z Barillą :cool3: [/FONT] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img472.imageshack.us/img472/707/88768344pd9.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [FONT=Verdana]Natomiast, co do imprezy jutro to nas nie będzie z oczywistych powodów :shake: Może rodzice zjawią się z Marsikiem ;) [/FONT] [FONT=Verdana]PS. Oczywiście dziękujemy za wszystkie pozdrowienia :loveu:[/FONT]
  18. Transport nie aktualny :evil_lol: Mars jutro wyjerzdza z Warszawy około godziny 9 :lol: Będzie wiozła go [B][COLOR=DarkOrchid]nineczka [/COLOR][/B][COLOR=DarkOrchid][COLOR=Black]z Forum Owczarka, w Łodzi przejmie go [COLOR=DarkOrchid][B]Peter Beny[/B][/COLOR] i przywiezie do nowego domku około godz 16 :multi: Dziękujemy Im za szybką organizację transportu i pomoc :loveu:[/COLOR][/COLOR]
  19. Transport nie aktualny :evil_lol: Mars jutro wyjerzdza z Warszawy około godziny 9 :lol: Będzie wiozła go [B][COLOR=DarkOrchid]nineczka [/COLOR][/B][COLOR=DarkOrchid][COLOR=Black]z Forum Owczarka, w Łodzi przejmie go [COLOR=DarkOrchid][B]Peter Beny[/B][/COLOR] i przywiezie do nowego domku około godz 16 :multi: Dziękujemy Im za szybką organizację transportu i pomoc :loveu: [/COLOR][/COLOR]
  20. Witamy wszystkich serdecznie :loveu: Potrzebujemy pilnie transportu dla Marsika !!!! Marsik jedzie do nowego domku do Rodziców, którzy postanowili go adoptować, aby wypełnił pustkę po odejściu za TM Lucka ( o tym pisaliśmy na naszym wątku). Szukamy ludzi, którzy są w stanie przewieść Marsa z Warszawy do Piotrkowa, Radomia lub gdzieś w te rejony Pozdrawiamy Serdecznie
  21. [FONT=Verdana]Witam serdecznie :loveu: [/FONT] [FONT=Verdana]Justysia jutro wychodzi na przepustkę :multi:[/FONT] [FONT=Verdana]Wczoraj odwiedził nas Peter i poszliśmy na spacerek. Zdjęcia i omówienie spacerku zrobię może dzisiaj ;)[/FONT] [FONT=Verdana]A teraz Cioteczki i Wujkowie Potrzebujemy pilnie transport z [SIZE=4]Warszawy[/SIZE] do Sosnowca.[/FONT] [FONT=Verdana]Jakąś część trasy pokona Peter, więc potrzebujemy kogoś, kto mógłby przewieść [URL="http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=10558&PN=1&TPN=1"][SIZE=4]Marsika[/SIZE][/URL] do nowego domku ( rodziców). Chodzi oczywiście o transport z Warszawy.[/FONT] [FONT=Verdana]Pozdrawiamy serdecznie[/FONT] [FONT=Verdana]PS. Liczymy na waszą pomoc[/FONT]
  22. [FONT=Verdana]Dziękujemy za wszystkie świeczki w imieniu Lucka :calus:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana] ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ [/FONT] [FONT=Verdana]Przepraszam, że tak u nas cicho :oops:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Teraz troszkę informacji ;) [/FONT] [FONT=Verdana] Justysia wyszła ze szpitala jednak w poniedziałek a nie tak jak pisaliśmy w piątek :lol:[/FONT] [FONT=Verdana]Nie mieliśmy siły pisać o tym, bo ciągle mieliśmy dużo biegania po lekarzach itp. [/FONT] [FONT=Verdana]Żeby tego nie było mało to, Justysia miała po przyjściu pogorszenie stanu zdrowia :placz: teraz już wiemy, że spowodowały to leki które miała przepisane:angryy:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Dzisiaj Moja Myszka trafiła do Kliniki w Katowicach na planowany pobyt z dodatkowym zaostrzeniem choroby.[/FONT] [FONT=Verdana]Dzisiejsze przyjęcie oczywiście nie obyło się bez problemów, ale o tym jakoś nie mam siły pisać, bo za dużo nerwów i zdrowia to kosztowało :mad:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]W tym tygodniu będzie mi ciężko znaleźć troszkę czasu na pisanie na wątku w związku z pobytem Iskierki w szpitalu oraz pracą, w której będę w tym tygodniu jeszcze więcej (jakieś 72h) :roll:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Co do psiaków to trzymają się dzielnie i radzą sobie jakoś w tym trudnym okresie dla nas wszystkich.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Pozdrawiamy Serdecznie :loveu:[/FONT]
  23. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/226/luckvr9.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [CENTER][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][B]Nie mówimy żegnaj tylko do zobaczenia...[/B][/SIZE][/FONT] [/CENTER]
×
×
  • Create New...