Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Nastepna bidka za TM...ja już nie mam siły...zaraz tam zajrzę... A dla poprawienia humoru mam dobre wieści. Właśnie wróciłam od weta. Oczka Toli mają się lepiej, jeszcze potrzeba czasu na zupełne wyleczenie, ale jest dobrze :multi:. Jutro skończy brać antybiotyk, zostają jeszcze kropelki do oczu i pod koniec tygodnia jeszce mamy się raz pokazać. I morfologia też super.:lol:
  2. Fajnie, dzięki....ale jak byś ją zobaczyła jak ona prosi....te łapki i te oczy....
  3. A ja dzisiaj widziałam Dziadziusia osobiście :lol:, niezły z niego szczekacz, był też na spacerku...
  4. Widziałam dzisiaj tego diabełka [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/psy/tolowate.jpg[/IMG] Diabełek jest chyba suczką i nie wiem czy nie ciężarną :roll: Niestety nie chciała wstać i dokładnie nie widziałam, ale raczej napewno suczka i miała duży brzuch, ale może akurat tak się ułożyła. Ona jest większa niż myślałam. Nie jest taka maleńka. Na stojąco jej nie widziałam, ale ma dosyć długie łapki, więc myślę, że będzie tak gdzieś :hmmmm: do 3/4 łydki. Niestety ona nie ma numerka, zresztą dzisiaj nie było z kim podadać, była tylko ta okropna wetka, której nie lubię. Wyczekałam się 10 minut pod gabinetem i nic się nie dowiedziałam, bo akurat robiła zabieg jakiejśc kotce..
  5. Cały czas czekam na cud, że ktoś ją wreszcie pokocha i zabierze do domu...ale to już tyle trwa...a do tego ta grzybica...
  6. Ja myślę, że nie. Na SGGW są dobrzy lekarze, mają tam miejsce w szpitalu, jest sponsor, wszystko jest załatwione tylko brak transportu. Może Asik mogłaby Żółtego czasami odwiedzić. Zresztą wszystko załatwiała pani Hania, która zna Żółtego najlepiej (dzisiaj się spotkałyśmy jak szła z Żółtym na spacer :lol:), to ona go leczyła i wyprowadziła na prostą, ale pies wymaga nadal dalszego leczenia. Niestety choroby skóry w warunach schroniskowych sa prawie nie do wyleczenia... Zresztą bardzo możliwe, że przez ten czas coś się dla Żółtego znajdzie :cool3: Trzeba się śpieszyć, bo jak go wrzucą na ogólne boksy to może być kiepsko...
  7. Czy ktoś wie w jakich godzinach pracują na SGGW? Czy psa można przywieźć o dowolnej porze? I gdzie dokładnie w Warszawie jest ta lecznica?
  8. Jest miejsce na SGGWw Warszawie dla Żółtego i jeszcze jednego psa też z łódzkiego schroniska. Oba psy mają chorobę skóry. U Żóltego wygląda to lepiej, ale w warunkach schroniskowych jest to trudne do wyleczenia. Jest załatwiony sponsor, który sfinansuje leczenie psiaków. Brakuje tylko transportu. Ewlee napisz proszę w tytule, że potzrebny pilnie transport z Łodzi do Warszawy. PILNIE szukamy transportu dla Żółtego i jego kolegi. To jest dla nich ogromna szansa. Psy były by leczone, a my byśmy mieli czas na szukanie im domu. leczenie jest długotrwałe więc przez ten czas powinno coś się znaleźć.
  9. Śliczne szczeniaczki, ale jakie szkieleciki. Dziewczyny :klacz: za udaną akcję.
  10. Muszko a Ty jeszcze bez domku?
  11. Byłam dzisiaj u Gabi....matko jak ona chciała wyjść z tego boksu...piszczała, skomlała, podawała łapki przez kraty, wciskała pyszczek, rozdawała całuski....doopka jej tak chodziła z radości, że myśłałam że ogonek odleci...a ja ją mogłam tylko pogłaskać przez kraty....ucho nadal łyse, ale bez strupów...tylko na udzie też widziałam łysą plamę...zresztą jak u wielu psów w schronisku... Jestem załamana ona tak prosiła a ja musiałam ją tam zostawić....po raz kolejny :placz:...to jest taka cudowna suczka a czeka już trzy lata...teraz odzyskała wreszczcie radość życia a perspektyw na lepsze juto nie ma...:shake:
  12. Tolcia chodzi już bez kołnierza, oczek nie drapie, a one same wyglądają dużo lepiej. Zobaczymy co dzisiaj powie wet... Byłam dzisiaj w schronisku.....i znowu mnie serce boli....:placz:
  13. Gabicu nadal nikt cię nie widzi...
  14. Oczka Tolci Fasolci wyglądaja lepiej :multi:, wieczorem idziemy do weta...
  15. A biedactwo nadal czeka...mam nadzieję, że jutro ją wygłaszczę...
  16. No, bo z tymi chłopami to już tak jest...muszą pomarudzić, ale w sercu co innego...
  17. Z nastepna bidą nie byłoby problemu :evil_lol:...już mam kilka na oku :diabloti:...zresztą wystarczy, że pojadę do schroniska i już zabrałabym większość z nich...ale z następnym psiakiem może byc problem...TZ mówi, że to pierwszy i ostatni raz...:roll:
  18. Mówi, że nie, ale myślę, że tak....jej sie nie da nielubić :loveu:...chociaż czasem marudzi, że nastepny sierściuch w domu... Pani z sanatorium wraca za tydzień :roll: i Tolcia niedługo pojedzie do nowego domku :grins:....tylko jak ja ją oddam...:ekmm:
  19. Na razie chodzi bez kołnierza, ale na noc jej założę...kołnierz da sie naprawić...teraz łobuziary śpią, one chyba cały czas wariowały jak nas nie było...:evil_lol:
  20. No i Tolcia narozrabiała...:mad:..bylismy na imieninach u mojej mamy...wracamy.... a tu kołnierz rozwalony:roll:...w przedpokoju koo i sioo :ekmm:....a sunia zadowolona z siebie...:diabloti:...dobrze, że nie zrobiła sobie nic z oczkami...:mdleje:
  21. Ja także myslę, że transport się znajdzie...ale braku laktacji się nie przskoczy...
  22. No i jak tam ślicznotko, gdzie twój domek? Leć wysoko, z góry lepiej widać...
  23. Ania tygrysiczka juz wie, bo sama odezwała się na tamtym wątku...tylko, żeby mogła się dowiedzieć czy sunia ma jeszcze pokarm..
×
×
  • Create New...