Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Jest możliwy transport w przyszłą środę. MagYa jedzie tą trasą, tylko czy Ulv mogłaby dostarczyć Klusię, gdzieś na peryferie miasta? No i czy nowa Pani mogłaby ja odebrać z Katowic? Ulv czy Ty byś mogła? Ja juz pisze do nowej Pani. A jesli by Pani nie mogła przyjechac do katowic to czy ktoś mógłby podrzucić Małą z Katowic do Siemianowic?
  2. Mam nadzieję, że będą jakieś wieści od Tolci....ja płaczę nawet po chomiku...miałam kiedyś oddać dwie nimfy,bo miałam ich 6... byli chętni a ja nie potrafiłam ich oddać...a co tu dopiero mówic o psie...będzie ciężko...
  3. Pięknie by razem wyglądały. Będę trzymać kontakt z Panią. Wszystko zależy jak się ułoży z Kasią-Klusią.
  4. Tolcia się napewno bardzo zestresuje, zresztą ja też... chyba bedę musiała wziąźć coś na uspokojenie...ja się do tego nie nadaję...będę ryczeć...
  5. Ja też będę tęsknić...okazało się, że domek jest 100 km za Warszawą...i tam teraz by Tolcia mieszkała, a w ciągu roku szkolnego byłaby w Warszawie. Czekamy na wieści od Kasi-m. pani wraca w piątek.
  6. Pani decyzję podjęła. Wybrała Kasię-Klusię. Krajka musi poczekać. Pani zastanawia się nad przygarnięciem jeszcze jednego psiaka, wszystko zależy od tego jak będzie się zachowywać Kasia-Klusia. Jesli wszystko będzie OK, to Pani się bedzie jeszcze zastanawiać. Krajka ma też swoją szansę, bo Pani wie, że ona taka biedna, a o takie bidulki jej chodzi najbardziej. Zobaczymy.
  7. Avii dziękuję. A Tolcia to aniołek z czarną dupcią, jak trzeba to potrafi ugryźć i poszczekać. :diabloti: Prawdziwy z niej pies obronny. ;) Akucha oj miziam, miziam od siebie i od Ciebie i znowu od siebie....no i co ja mam zrobić...domek czeka a ja się nie cieszę...:oops:
  8. Aga Ty zdaje się będziesz niedługo mieć swoje dwie dwunożne "Klusie", nie będziesz miała czasu tęskinić ;)
  9. Myślę, że tak. Pani to bardzo sensowna i fajna kobieta, tylko, że u niej kiepsko ze sprawami komputerowymi;), pomaga jej syn. Jak nie potrafi odpowiedzieć na maila to dzwoni.:lol:
  10. No już rozmawiałam z Ulv. Myślę, że wszystko powinno być OK. Ulv będzie się jeszcze kontaktować z panią telefonicznie, ale chyba mozna już kombinować transport. pani by chiała jak najszybciej mieć Klusię już u siebie.
  11. Ulv już do ciebie dzwonię :lol:
  12. Potrzebuję kontakt do Ulv. Ktoś ma?
  13. Pani jest dokładnie z Siemianowic Śląskich. Miała przez 10 lat jamnika z padaczką, a teraz chciała pomóc jakiejś bidulce. Pani nawet zastanawiała się nad dwoma psiakami, ale myślę, że na początek lepiej żeby wzięła jednego. Namawaiłam ją jeszcze na Krajkę z Radomia, ale na razie wystarczy jeden pies. Gdyby wszystko poszło OK, niewykluczone, że za jakiś czas wzięłaby drugiego psiaka.
  14. Pani jest zdecydowana na 100%. Chciała jakąś prawdziwą buidulkę, no to ma. Chciałaby jak najszybciej mieć Kasię-Klusię u siebie.
  15. Pani mieszka w bloku w Katowicach z mężem i dwójką dorastających synów oraz kilkoma kotami. Zbiera z ulicy i leczy kotki bidulki po wypadkach, mam nadzieję, że Klusia toleruje koty...Wysłałam Pani kilka propozycji suczek a Pani wybrała Kasię-Klusię, wie, że miała usuwanego guza i była już przeznaczona do uśpienia. Co Wy na taki domek? Ulv?
  16. Mam chętną na 100% na Kasię-Klusię.
  17. Rozmuniem, że jest chętna na Malinę? No to trzymam kciuki. A na wszelki wypadek jaki Malina ma stosunek do dzieci i kotów?
  18. Pewnie dopóki będzie trwało leczenie, no chyba, że wcześniej znajdzie się dom, który sam zgodzi się leczyć psa.
  19. No właśnie nie wiem czy pomogę, bo Gabi jest dosyć duża, a na dużą on nie chce się zgodzić zupełnie....zobaczymy jak to wszystko wyjdzie...
  20. No, ale Twój pogadał i chociaż się zgodził, a z moim to nie widomo jak będzie...a ja tak bym chciała pomóc biednej Gabi z grzybicą od nas z Łodzi...biedna czeka już 3 lata w schronisku...
  21. Ja już jak o tym myślę, to ryczę :placz:....zbliża się termin powrotu nowej Pani z sanatorium, a ja nie potrafię się cieszyć :oops:...jestem okropna...mój TZ mówi, że wiedział, że tak będzie.....zawsze tak jest...
  22. OK, to mam jeszcze trochę czasu na mizianko Toluni :lol:
  23. Mój TZ zgodził się na tymczas dla Tolci, bo widział jak mnie to męczy, on był ze mną kilka razy w schronisku i widział te biedne zastraszone psy, więc wiedział o czym mówię...tylko, że on najchętniej nie miał by żadnego psa, no może wymarzonego owczarka niemieckiego, bo mu się strasznie podobają (zresztą mnie też :eviltong:), ale jak się ze mną żenił to wiedział kogo bierze, ja od małego znosiłam do domu małe, chore piwniczne kotki, ptaszki, jeże, pieski błąkające się po ulicy itd, :grins: w u mnie w domu zawsze był przynajmniej jeden pies...no ale miał nadzieję, że jak się pojawią dzieci to mi przejdzie :stupid:...więc nie wiem jak to będzie z następnym tymczasem...:roll: A Tolcia jest kochana o takiego psa nam chodziło:loveu:...jest malutka, bardzo grzeczna, wystarczy raz zawołać od razu przychodzi, jest pieszczoszką, ale nie jest natrętna, toleruje dzieci (moje ją uwielbiają), pięknie jeździ samochodem, siedzi albo na kolankach albo z tyłu między fotelikami dzieci, można ją wszędzie zabrać ze sobą, nie jest chałaśliwa, a teraz kiedy się poprawiły sprawy z koo i sioo to poprostu pies idealny.....nowa Pani będzie miała z niej wiele radości... Kasiu_m :buzi:...ale porozmawiaj z Panią o transporcie...:sadCyber:
  24. Jak dzisiaj trafię w totka ;) to przytułek zakładam od razu
×
×
  • Create New...