-
Posts
11352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kar0la
-
A ja znalazłam coś takiego na miau. co dwa tygodnie [B]Wrocław - Kotlina Kłodzka - Wrocław[/B] Wyjazdy w weekendy. kothka i jeszcze takie raz w tygodniu [B]Wrocław - Wałbrzych - Wrocław[/B]. Alispo Zawsze to trochę bliżej. Czy ktoś jest zarejestrowany na miau? Można by zapytać.
-
No to tzrymam kciuki za domek. Wspaniała wiadomość.:multi::multi::multi:
-
Ja także nie mam pretensji do mar.gajko, że rzadko tutaj zagląda. To nie była jej adopcja. To ja napisałam do niej z prośbą o zajęcie się sunią, więc pośrednio to także mój problem. Jasne, że nikt nie ma czasu siedzieć ciągle na dogo, tym bardziej, że sunia nie jest u niej w domu. Mnie też nie było przez dwa dni, nie wiedziałam jak się sprawy mają. Mam nadzieję, że teraz już nam pójdzie lepiej. Agnieszko niedługo zacznie się najprzyjemniejszy okres ciąży. :lol: Wytrzymaj jeszcze trochę.
-
Jakie to smutne. Pojawia się szansa i wtedy odchodzą....dobrze, że nie była sama. Berusiu ['].
-
Agnieszko ja wiem jakie są uroki ciąży,:evil_lol: przechodziłam przez to dwa razy. Rozumiem, że się źle czujesz i nie mam do Ciebie pretensji. Cały czas chodzi tylko o to, żeby mar.gajko porozmawiała z panią i ustaliła szczegóły. Jeśli one się dogadają będziemy wiedziały na czym stoimy. Teraz czekamy na ustalenia po rozmowie i nadal rozglądamy się za transportem. A Ty jeśli możesz napisz w tytule, że szukamy transportu. Świetnie, że sunia ma się dobrze.
-
Fakt jeździ, bo nawet miała zabrać Tosię ze sobą , ale nie wyszło. Zaraz do niej napiszę.
-
Dąbrówka widziałam. Dziękuję. :lol: Na miau niestety nie działam, ale coś mi sie przypomniało. Zaraz zobaczę.
-
[quote name='Agnieszka-Małek'][B]Kar0la[/B] - ja już mówiłam - wszystkim tutaj sunia zawdzięcza wydostanie się z azylu. Nie czepiam się ciebie, po prostu nie mogę zrozumieć, skąd się wzięła nagle taka niemiła atmosfera i obrażanie się Bei.[/QUOTE] Agnieszko chodzi o to, że kiedy pojawił się problem ewentualnej ciąży wszystkto zaczęło się przeciągać w czasie. Wyglądało na to, że sunia ma poczekać na zrobienie sterylki w Krakowie i będzie mogła być przewieziona do Pani dopiero po dojściu do sobie, a to wszystko zajmie pewnie około 2-3 tygodni. :roll: Rozumiem, że Pani może nie chcieć czekać tyle czasu, tym bardziej, że zgodziła się zabrać nawet ciężarną sukę. Jasne, że może zdarzyć się i tak, że przez ten czas taransportu nie znajdziemy i tak czy owak sunia będzie musiała czekać. Jednak wypadałoby porozmawiać z Panią, przedstawić jej obecną sytuację i dowiedzieć się po prostu czy kobieta będzie tyle czekać. Transport jest problemem. Może, gdybym była bliżej to bym mogła pomóc. Jednak trzeba szukać. Ja napisałam już dawno, zaraz jak tylko jamnisia trafiła do Krakowa o poszukiwanym transporcie na tej trasie. Niestety jak narazie bez odzewu. Nie wiem czy ktoś jeszcze rozglądał się na forum w tej sprawie.Tak jak pisała Dąbrówka. Trzeba zmienić tytył i napisać o poszukiwanym transporcie. Na Psy w potrzebie zagląda więcej osób niż na wątek Transportowy. Może jeszcze jakis pies będzie jechał na tej trasie.
-
Ja nadal uważam, że trzeba porozmawiać z panią i zadecydować czy pani czeka na transport czy też rezygnuje. Idę spać...i tak nic nie zdziałam...
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Kar0la replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
O kurcze była szansa na domek...no trudno..leiej tak niż jakby poszedł i wrócił. Żółty szuka domu. -
Agnieszko ja nigdy od Ciebie nie oczekiwałam, że wsiądziesz w pociąg i zawiziesz sunię do nowego domu. Nigdy czegoś takiego nie powiedziałam. Sama szukałam transportu, ale narazie nic z tego. Każdy pomaga tak jak może. To dzięki Tobie i Morgan sunia dostała szansę na życie. Dzięki pozostałym cioteczkom również. Chodziło mi tylko o to, żeby porozmawiać z Panią i przedstawić jej obecną sytuację. Szkoda, że to tak wyszło...
-
Dlatego najlepiej by było, gdyby dziewczyny, które zajmują sie sunią osobiście skontaktowały się z Panią i porozmawiały. Ja także tej Pani nie znam, wiem tylko, że czeka na sunię. Chciałam pomóc. Także szukam transportu napisałam na wątku transportowym, kontaktowałam się z MagYą, która czasami jeździ na tej trasie i niedawno pomogła mi w transporcie Kasi-Klusi. Jak narazie nic nie znalazłam. Już się więcej nie wtrącam. Przepraszam.
-
Chodzi mi o to czy sunia napewno pojedzie do tej Pani. Czy to jest tylko kwestia braku transportu?
-
A ja dorzucę jeszcze Luckiego z Łodzi. Ma około 5 miesięcy i pilnie potrzebuje domu. Miał załamaną łapę, ale teraz gips jest zdjęty i piesek szaleje na całego. Obecnie przebywa w hotelu, ale pieniędzy niedługo braknie a potem ponownie czeka go schronisko... [IMG]http://images2.fotosik.pl/101/848d155a6a811ef6.jpg[/IMG] [IMG]http://images2.fotosik.pl/101/29f85ebc944222ff.jpg[/IMG]
-
Muszka bzzzzzzzzz-dziś wyjechała do nowego domku:))))
Kar0la replied to bigos's topic in Już w nowym domu
O kurcze, ale wieści. Super. -
[quote name='Kar0la']Cioteczko Supergogo wielkie dzięki za opiekę nad psiakiem. :Rose: Co do kontaktu to może podaj mój telefon 600565010, a maila do pani Hani [email]hanka456@wp.pl[/email] lub do mnie [email]carolciad@o2.pl[/email]. Pani z hotelu może nie będzie chciała udzielać informacji. Pani Hania obiecała postarać się o nowe zdjęcia.[/QUOTE] Ciociu Supergogo taki jak podałam pare dni temu. Prawdę mówiąc nie było mnie 2 dni i nie posprawdzałam. Akucha pewnie, że go tam dawać. Zaraz popatrzę.
-
Fajnie. Trzeba to wyjaśnić, bo zrobiła się nieprzyjemna atmosfera. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży.
-
Ja się na sterylkach dobrze nie znam, myślę, że trzeba porozmawiać z wetem. Pewnie, że im szybciej tym lepiej tylko czy ogólny stan zdrwoia suni na to pozwoli... Myślę, że z panią trzeba porozmawiać i zapytać czy zgodzi się poczekać na transport i ogólnie przedstawić obecną sytuację suni. Nikt wcześniej nie wiedział, że sunia może być w ciąży. Jeśli sunia miałaby pojechać to trzeba się uwaznie porozglądać za transportem.
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj Gabi taka cisza u ciebie... -
Cioteczko nie było mnie tylko dwa dni, niestety dłużej się nie udało...TZ-towi skończył się urlop, a wcześniej nie miał prawka :angryy: Ja też lubię swoją rodzinkę, ale chyba kiedyś mnie wykończą...dają czadu :evil_lol: A mały diabełek - Tolcia jest cudowna, a jak się cieszyła. Skakała jak piłeczka :loveu:. TZ chciał zabrać Tolę na wyjazd, ale rodzice powiedzieli, że wola przetrzymać Tolę niż naszą łobuziarę Gabi. Oby psów zabrać nie mogłam i tak miałam wesoło :mad: