-
Posts
11352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kar0la
-
Miniusia-w Poznaniu, mała Mrówka-pojechala do domu w Warszawie
Kar0la replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
O rany jak ona wystraszona i jaka śliczna. Maleństwo po ciebie powinna się ustawić kolejka. [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/3705/mroweczka4vm8.jpg[/IMG] -
Oj oj dziewczyny nie czas na spory. Najważniejsza jest Tosia i trzeba ją dostarczyć do nowego domu. Babat, V.Wrocław zabierzecie sunię? Mar.gajko napisz może do V.Wrocław pw.
-
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jaki on ładny, nieroumiem dlaczego nikt go nie chce....i ten uśmiechnięty pysio. -
Śliczna Malinko tyle już czekasz, gdzie ten twój wymarzony domek....
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Kar0la replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Dąbrówka piękne zdjęcia. A Felek jest obłędny. Cudo!!! :loveu::loveu::loveu: -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
No to spróbujemy. Kluska szykuj się. :lol: -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Cioteczko super. Nie musisz się tak śpieszyć, ważne żebym jeszcze dzisiaj, a najpóźniej rano wysłała Bei tekst z namiarami. W środę ukazało by się ogłoszenie. Tylko potem jeśli sie uda pewnie musiały byśmy kombinować transport w okolice Wrocławia, a cioteczka Bea od piątku wyjeżdża, więc musiałybyśmy dać sobie radę same. Jak myślisz damy radę?:cool3: -
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Bratanek jest fajnym chlopakiem. Wczorajszy spacer jak zwykle udany,pies szczesliwy,zziajany. Zwykle wypada z boksu,gdy otwieram bramke,przeciska sie miedzy swoimi kolegami-nieszczesnikami i gna w ...druga strone.Na moje :Braaataneeeek,jak torpeda rzuca sie w moja strone i wciska glowe,zeby zalozyc mu obroze.A potem tylko juz lapakmi przebiera,zeby predzej na dwor :) Wiecie,nawet juz 2 spacery tak bardzo zmieniaja psa.Po tylu latach w schronie,one sie zmieniaja jak za dotknieciem czaradziejskiej rozdzki. To sie chyba nazywa NADZIEJA.One ja odzyskuja . .[/QUOTE] Dokładnie. "Moja" Gabi z Łodzi, która jest od 3 lat w schronisku jeszcze niedawno nie wstawała z palety, poddała się, nic ją nie interesowało. Była zupełnie zrezygnowana. Od czasu kiedy wyciągnęłam ją na badanie zeskrobiny i przeszła się po trawce to inny pies. Potem było kilka spacerków. Teraz to zupełnie inny pies. Odzyskała dość życia, odzyskała NADZIEJĘ. Podaje łapki przez kraty, prosi o pieszczoty. Pani Hania mówi, że jak wraca ze spaceru do boksu to wie, że zostanie. Napije się wody i kładzie się odpocząć.....i czeka na następny spacerek.:lol: -
Miniusia-w Poznaniu, mała Mrówka-pojechala do domu w Warszawie
Kar0la replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
O rany jaka ona śliczna i naprawdę maleńka :crazyeye: -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Cioteczko Akucho dobrze, że jesteś. Własnie rozmawiałam z kochaną cioteczką Beą. Obiecała pomóc Klusce. Jutro może wstawić ogłoszenie do gazety wyborczej. Trzeba tylko napisac piękny, wzruszający tekst i podać telefon do kontaktu. Muszę to jeszcze jej dzisiaj wysłać. Do kogo można podac numer telefonu w ogłoszeniu? Do cioteczki Brązowej? Cioteczki Iwlajn nie będzie... Akucha napiszesz tekst?:oops: Tobie to bardzo dobrze idzie...:B-fly: -
Uda się. Musi. To wyjątkowy pies dla wyjątkowych ludzi. Trzeba poczekać na tych właściwych.
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Kar0la replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Taki grzeczny parówek :crazyeye:, to chyba jakiś wyjątkowy egzemplarz. Jamniki to uparciuchy z natury :evil_lol: -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Już same imiona mówią za siebie :evil_lol: -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Kar0la replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Kluska gnębiona przez koty :-o Morowa z niej dziewczyna.:lol: -
V.Wrocław chyba nie ma w tej chwili na dogo.
-
V.Wrocław będzie w Krzeszowicach może tam? Dogadajcie się może na pw? Ja nie mogę załawiać transportu nie znając dobrze Krakowa.
-
V.Wrocław to nie był błąd. Ja myślę, że to jest bardzo dobry pomysł i Wasza dobra wola - specjalnie byście wieźli jamnisię do Kłodzka. Tak okazja więcej się pewnie nie powtórzy. Szkoda dobrego domku. Jamnisia już w sobotę mogłaby być ze swoją panią.
-
Fakt. Nikt pani do sterylki nie zmusi. Jednak trzeba podjąć decyzję czy jamnisia jedzie w sobotę. Domek i transport czeka. Wygląda na to, że są dwa wyjścia: - sunia jedzie w sobotę do nowego domku i urodzi szczeniaki, które potem się uśpi - lub zostaje w Krakowie na czas sterylki i dojścia do siebie, ale prawdopodobnie traci domek w Kłodzku.
-
:hmmmm: no i jakie znaleźć wyjście z tej sytuacji? Czyli pani opcję ewentualnej sterylki aborcyjnej odrzuca zupełnie? Żeby był wilk syty i owca cała najlepszym rozwiązaniem było by zawieźć sunię w sobotę do nowego domku, a potem przeprowadzić sterylkę już u pani....Tosia doszłaby do siebie w dobrym docelowym domku pod okiem kochającej pani...tylko, żeby to było bezpieczne dla jamnisi, bo to ona jest w tym wszystkim najważniejsza....ale jeśli pani boi się sterylki i woli uśpić szczeniaki :niewiem:
-
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
Kar0la replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Prawdę mówiąc trudno powiedzieć. Jeśli do tej pory nie wrócił to jest nadzieja, ale może wstrzymaj się do jutra wieczór. Dzisiaj schronisko jest nieczynne dla odwiedzających więc dzisiaj go raczej nie oddadzą. -
A czy jeśli wszystko zostanie dogadane to czy nadal istnieje możliwość transportu przez Was suni do Kłodzka?
-
Mar.gajko nie denerwuj się proszę. Rozumiem Twój punkt widzenia i rozumiem także punkt widzenia Bei i pani. Jasne, że pies wymagał przebadania i ja także uważam, że lepsza była by wczesniejsza sterylka niż usypianie już urodzonych szczeniaków, tylko czy obecny stan zdrowia Tosi na to pozwoli? Jeśli trzeba czekać na poprawę stanu zdrowia, sterylkę i dojście do siebie to łącznie zajmie przynajmniej 3 tygodnie, do tego dodać już miniony tydzień wychodzi miesiąc. Rozumiem, że kobieta się denerwuje. Chciała adoptować psa, zgodziła się zabrać ją nawet w ciąży a teraz ma czekać na nią miesiąc czasu. Nie wiem jakie jest najlepsze wyjście z tej sytuacji i nie mnie o tym decydować. Dodatkowym problemem jest to, że Bea wyjeżdża i nie będzie mogła osobiście skontaktować się z panią w sprawie przekazania psa. A czy pani gotowa jest poczekać jeszcze kilka tygodni na sunię? Rozmawiałaś z nią o tym?