Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Przede wszystkim nie dawaj jej jeść przed podróżą to nie będzie miała czym wymiotować. Chociaz wodę też może na upartego zwrócić. W sprawie aviomarinu nie doradzę, bo moje psy nie wymiotują. A z tych co woziłam tylko jeden wymiotował.
  2. Pianka OK, przepraszam, że wybuchłam, ale po prostu nie wytrzymałam. Poczułam się głupio, że ktoś mi zarzuca, że nie chcę pomóc psu, bo wolę sobie jechać na imprezę. A to nie tak. Gdybym wiedziała wcześniej, że chodzi o Ozorków to nie zaproponowałabym noclegu Funi, albo umówiła bym się w ten sposób, że Funia będzie rano odebrana ode mnie bezpośrednio lub znajdzie się ktoś kto ją do Ozorkowa zawiezie. W smsach nie proponowałam odbioru w Łodzi tylko w Zgierzu, wyjazd z autostrady jest blisko, więc myślałam, że nie będzie problemu.
  3. Reno daj spokój. Gamy nie widać, że jest. Wspaniała sunia. Chociaż jak jest mniej ludzi to się ośmiela bardziej. A za ciasto z zakalcem nie dziękuj. :lol: Ja za nie podziekuję mojemu dziecku. :evil_lol: Chłopaki zdążyli na pociąg?
  4. Szyszka dzięki. Zaraz zapytam tych Państwa jak wolą.
  5. Miałam dzisiaj gości z Ostródy. :lol: Piękne macie psy w Ostródzie. Teraz kolej na dom dla Niki.
  6. Byłam już z Gamą w ogródku. Ożywiła się pobiegała, poskakała. Boi się schodów. Na dół musiałam ją znieść, na górę już weszła powolutku sama. To cudowna sunia. Było co prawda sioo i koo na dywan, ale to po schronie normalka.
  7. Ja miałam dzisiaj gości z Ostródy. :lol: Wchodze do Celinki, a tutaj takie smutne wieści.:-( Atosiku maleństwo kochane nie wolno chorować. Zdrowiej skarbie. Do 20 coraz bliżej. Może to tylko przeziębienie. Teraz jest już dosyć chłodno, może wyszedł na dwór rozgrzany spod kocyka.
  8. Funia będzie psem kuzynki. Pianka mówi, że to dobry dom, więc pewnie tak jest. Nie mam powodu, ani prawa tego podważać. To, że ci ludzie tak podchodzą do adopcji, nie znaczy, że z kuzynką jest tak samo. Może niepotrzebnie napisałam o tej sytuacji na dogo. Pianka przepraszam, ale po prostu krew mnie zalała jak przeczytałam rano te smsy. No, ale cóż ja zła kobieta jestem, więc cóż począć. :roll: Ruda dzięki za chęć pomocy, ale godzina musi być taka ranna dlatego, że oni zaraz wracają do domu. Możliwe, że dzięki pomocy znajomej tych Państwa Funia dotrze do Ozorkowa. Oby wszystko poszło dobrze i sunia dotarła do kochającej Pani.
  9. To nie moja adopcja, ja tylko zgodziłam się przenocować Funię i dostarczyć ją na umówione miejsce spotkania. Gdyby Funia nie miała noclegu w okolicach Łodzi to nie załapała by się na ten transport. Pianka mówi, że to fajni ludzie. Możliwe, że tak jest. Ja tego nie kwestionuję. Jednak po tych smsach czuję pewnien niesmak. Nie oczekuję wielkiej wdzięczności, każdy z nas pomaga psom w miarę możliwości, ale dlaczego dostaję za ofiarowaną pomoc cięgi? Zresztą Funia nie będzie ich psem, tylko psem ich kuzynki, zawiozą ją jej po drodze. Oni adoptuja inną sunię z Ozorkowa. Moze dlatego tak podchodzą do adopcji.
  10. Przepraszam, ale muszę to napisać. Wkurzyłam się mocno. Dostałam niedawno niemiłego smsa, gdzie było napisane, że po się daklarowałam, że przenocuję Funię skoro wolę jechać sobie na imprezkę niż dostarczyć im Funię do Ozorkowa. No przepraszam, ale szlag mnie trafił. Chciałam pomóc, zgodziłam się przenocować Funię, bo było powiedziane, że odbiór będzie w ŁODZI do południa. Chciałam Funię przenocować, wykąpać i rano dowieźć do Zgierza to nie bo ze mnie nieczuły potwór który odmawia dowozu do samego Ozorkowa. Tak się składa, ze nie jest to jakaś tam impreza tylko ważna uroczystośc rodzinna, do tego mam bardzo chorą babcię w szpitalu, do której muszę zajrzeć przed wyjazdem. Już nie wspomnę, że to chyba tym ludziom powinno zależeć na odbiorze psa, bo wydaje mi się, ze to ja im wyświadczam przysłygę a nie oni mnie. Dodam, że jadąc austostradą z Konina wyjeżdżają dokładnie między Ozorkowem a Zgierzem, więc dojazd do Zgierza nie jest aż chyba tak wielkim problemem. Oni nie raczą nawet zadzwonić tylką ślą smsy, na które muszę odpisywać. Ja do nich nie mogłam się dodzwonić. No tak to już jest, ze jak się ma miękkie serce to trzeba mniec twardą d***. Szkoda tylko Funi. Mam nadzieję, że uda się to rozwiązać.
  11. Jadą, jadą, jadą. Czekam na gości. :lol:
  12. Jak się czuje Nemo? Czy cały czas sam nie sika?
  13. Czy ktoś z Łodzi może pomóc w transporcie Funi z Łodzi do Ozorkowa? Sunieczkę trzeba zawieźć w niedzielę około godziny 11 do Ozorkowa. Tam odebrali by ją ludzie, którzy zawiozą ją już do docelowego domu. Funię przywiezie do mnie z Katowic w sobotę Reno2001, suńka będzie u mnie spała, ale ja nie mogę zawieźć jej w niedzielę do Ozorkowa. Czy ktoś może pomóc? Słodka, grubiutka Funia czeka na pomoc, ma marne sznase na adopcję, a domek czeka. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74171[/url] [IMG]http://images30.fotosik.pl/1/98c82b5b62bd78a5.jpg[/IMG]
  14. No właśnie w tym problem, że nie mam kogo. Mało kto chce wozić psa. Dodatkowo nikt raczej nie pojedzie za darmo, do Ozorkowa w obie strony jest około 60 km. Proponowałam spotkanie w Zgierzu, zawsze to tochę bliżej Łodzi, ale też się nie zgodzili. Popytam jeszcze dogomaniaków, może ktoś będzie mógł pomóc. Słodka, grubiutka Funia czeka na pomoc.
  15. Wyniki USG i RTG powinny być od razu. A czy będzie miał jeszcze jakies dodatkowe to nie wiem. Buniu wiadomo już coś?
  16. No i jest mały problem. Funię mam w niedzielę około południa przekazać ludziom którzy zawiozą ją do domu. Będą zabierać z Łodzi jeszcze jednego psa. Teraz się okazało, że oni jadą do Ozorkowa i nie bardzo chcą przyjechać do Łodzi. Jadą aż spod Szczecina i chcą by im dowieźć Funię do Ozorkowa. Ja w niedzielę nie mam czasu jechać do Ozorkowa. To 30 km w jedną stronę. Mam imprezę rodzinną 40 km w przeciwną stronę Łodzi, muszę zajrzeć do babci w szpitalu, przed wyjazdem jeszcze wrócić wyprowadzić psy i załatwić jeszcze jedną sprawę. Myślałam, że odbiór będzie w Łodzi i szybko to załatwię, a teraz nie wiem jak to rozwiązać. :roll: Mam nadzieję, że jakoś uda się to dograć.
  17. Niedobrze. Może to tylko jakiś stan zapalny? Wiadomo o której dokładnie Nemo pojedzie na badania?
  18. Mój jamniś staruszek też pod koniec życia był taki zgarbiony, smutny, kiepsko słyszał, ciągle spał i spał. Nemo bardzo mi go przypomina.... Oby Nemo zaznał jeszcze szczęścia.
  19. Dla Gamy jest dom to i Nika się doczeka.
  20. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Oby jeszcze Nice się tak poszczęściło.
  21. Myślę, że wiele zależy od tego jak musi wyglądać opieka nad tak chorym psem. On chyba będzie codziennie potrzebował kroplówek, masowania pęcherza, jeśli sam nie siusia itd. No i spokoju. Oby USG i RTG przyniosły dobre wieści.
  22. Cudne jamniorki. Jak tam Atosik? Był nocny napad na lodówkę?
  23. Jaki on smutny bidulek. Nemo nie poddawaj się. Mam nadzieję, że po kolejnych badaniach będą lepsze wieści.
  24. Nemo walcz malutki. Ciężka noc przed nim i Bunią. Oby rano były dobre wieści...
×
×
  • Create New...