-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Grubas juz po zabiegu ,zeby za - plombowane ;-)
przyjaciel_koni replied to madziara1983's topic in Już w nowym domu
Magda - pogadaj z wetem. Jeśli Twoje skojarzenia zachowania Białego z ostatnim zabiegiem na zębach są dobre, to sądząc z objawów może to być tzw. efekt "pustego zębodołu" (a jeśli dobrze myślę jakiś ząb miał wyjmowany). U ludzi jest również coś takiego możliwe. Po wyrwaniu zęba zostaje krwiak, jeśli przypadkiem ten krwiak zostanie wypłukany, to nawet po kilku tygodniach może pojawić się ciągły i nieznośny ból. Podobno skutek jest taki, że nawet człowiek ma ochotę kogoś zagryźć..... Jest na to jakiś płyn, czy coś w tym stylu. Warto sprawdzić. -
Aga - rewelacyjnych pomysłów nie mam, ale poniżej kilka być może pomocnych adresów net. Niektóre z nich, to fora - może tam ludzie pomogą. No i są też na tym forum osoby dużo lepiej zorientowane w tematyce końskiej niż my...... Tylko pamiętaj, że transport konia sporo kosztuje, a zazwyczaj "oddać" zmienia się w "odkupić"...... Niestety. [URL]http://www.przystanocalenie.pl/index.html[/URL] [url]http://www.centaurus.org.pl/[/url] [URL]http://www.konie.sos.pl/aktualnosci.php[/URL] [URL]http://www.konie.biz/index.php[/URL] [URL]http://dajmudom.pl/[/URL] [URL]http://www.okonie.horsesport.pl/forum.htm[/URL] [url]http://www.voltahorse.pl/forum/index.php?sid=d57aa7242058c70eae5f3ba0e72cebf9[/url]
-
Bardzo bym chciała mieć dla Was dobre wiadomości. Przykro mi, że nie ma takich możliwości. Długo myślałam, co napisać….. Opiszę sytuację tak jak wygląda. Ok. 4 tygodni temu zadzwoniła do mnie (a byłam już na urlopie) Pani z okolic Łomży. Zadeklarowała chęć adoptowania Klarneta, ale musiał być po diagnozach…. No i ewentualnym leczeniu. Stwierdziła, że może nieco (ok.2 tygodni) poczekać. Od tamtej pory usilnie zabiegałam (sama i za pośrednictwem Paros i KWL) o takowe działanie ze strony przedstawiciela Gminy (a jednocześnie Fundacji), ponieważ jak wiadomo nasza Dogomaniacka wydolność finansowa jest pomimo starań i ogromnego zaangażowania wielu Osób nieco ograniczona. Diagnozowania i zabiegu Klarnet się w rezultacie doczekał…… Tyle, że o jakieś dwa tygodnie za późno…. Pani tak długo nie chciała (czy też nie mogła) czekać i dała dom pewnej dobermance (a tak swoją drogą, dobrze, że chociaż ta psinka domek znalazła….). Klarnet został z niczym….. Zaznaczę w tym miejscu, że wiem, że przedstawicielka Fundacji jest Osobą bardzo zajętą i ma wiele zwierząt pod swoim nadzorem, ale………. Zdiagnozowana przez specjalistę podstawowa i ciężka przewlekła choroba ([B]spondyloza[/B]) u Klarneta (jeśli ja dobrze zrozumiałam z treści wypowiedzi telefonicznej zacytowanej przez Paros), została chyba dość lekceważąco potraktowana przez …….no właśnie – Kogo ??? Może się mylę, źle oceniam sytuację, ale coś mi tu nie gra….. Gdybyście coś więcej chcieli na temat spondylozy wiedzieć odsyłam do wątków: Wilka (na dożywociu u Mosii, bo chyba w porę zaczął leczenie) , Faraona (Filipa za TM), a były jeszcze inne takie psiaki na Dogo (pewnie część za TM). To, co o spondylozie napisał KWL, to tylko początek gehenny psiaka…… Jeśli nie uzyska kosztownego leczenia w fazie początkowej, to za jakiś czas będzie tragedia….. To bardzo ważny moment, trzeba się zastanowić poważnie, co dalej, bo nie jesteśmy w stanie zapewnić Klarnetowi w tym miejscu, gdzie przebywa warunków odpowiednich do leczenia, możemy również nie dać rady finansowo (ja już naprawdę nie daję rady). Hotelowe boksy nie spełniają wymagań stawianych pomieszczeniu dla psa chorego na spondylozę….. (wilgoć, beton, przeciągi, mało ruchu). Przypomnę, że [B]Klarnet jest w hotelu od 31 maja 2007r[/B]. To już niedługo będą 3 miesiące. A tymczasu brak….. I nie zanosi się na zmiany…. Nie będzie konkretnego komentarza dot. odstawienia Klarneta po odbytym ostanio zabiegu do tego miejsca…. Taka moja refleksja [B]– hotele są dla zdrowych psiaków i tylko na krótki czas….[/B] [B]Wszystkim Wam bardzo dziękuję za wsparcie każdego rodzaju !!!!!![/B] [B][COLOR=red]Liczyć chyba trzeba na cud, bo inaczej nie wiem co dalej będzie….[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Może Ktoś zechce jednak pomóc dając DT Klarnetowi już w tej chwili…..[/COLOR][/B] Nie chciała bym, by powtórzyła się historia Faraona (Filipa)……. [U]Rozliczenie [/U](trochę to dla mnie żenujące ze względu na wynik….i ogrom potrzeb w przyszłości, którą, jak napisałam czarno widzę….) Wpłaty do dnia 20.08.07 -dla Klarneta: 33 zł z bazarku +50 zł. od Vika-Bari +83,00 PLN -dla Klarneta z bazarku i zrzutkalipiec +195,50 PLN -za bazarek dla Klarneta od Dea +120,00 PLN -zrzutka dla Klarneta za sierpień +105,00 PLN [B]Wpłaty razem - [/B]350,00(poprzednie) + 503,50 [B]= 853,50[/B] Wydatki: Karma1 - 100,00 Karma2 – 140,00 Pobyt: od 10.07.07 do 27.07.07 - 360,00 + + od 28.07.07 do 20.08.07 – 480,00 [B]Wydatki razem - 1080,00[/B] Niestety pomimo starań i nie doliczania poprzednich oraz drobniejszych kosztów jesteśmy z Klarneciem na minusie….. To się chyba raczej nie zmieni…. Jest mi naprawdę przykro…. Boję się, co dalej będzie….
-
Piękna, ale nie ma jak widać szczęścia.... Ludzie wolą zdrowe psy.... Czy ma dużo ogłoszeń ??? (Jeśli nie, to koniecznie trzeba szybko je zamieścić gdzie się tylko da.) Ogromnie mi żal większych psiaków, które z powodu ułomności mają niewielkie szanse na adopcję. Duży psiak z wadami wywołuje u ludzi lęk przed trudną przyszłością, a przecież może być w dobrym zdrowiu do końca życia.... Będzie tylko sprawny nieco inaczej... Oby tej dziewczynce udało się znaleźć dom.
-
Kasiu napisz nam proszę co u Was słychać. Dawno się nie odzywałaś.
-
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
przyjaciel_koni replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Jutro mamy również obiecane ogłoszenia Rybci, Której bardzo dziękujemy ! Coś mi się zdaje, że paros też ma dzisiaj jakiś kłopot z komputerem. [B]A może w międzyczasie Ktoś zdecyduje się pomóc chudzince dając jej DT ???! Jest taka biedniutka...... [/B] -
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
przyjaciel_koni replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Biedactwo zagłodzone...... Jak można doprowadzić do takiego stanu.... Bardzo pilnie potrzebne dla dziewczynki chociaż DT !!!!!! Dea - napisz do Paros - poproś w moim imieniu o różne ogłoszenia dla suni (oczywiście oprócz Allegro) !!!!!!! To śliczna sunieczka, chyba szybko znajdzie dom, ale trzeba mocniej ją rozreklamować. [B]Naprawdę musi trafić do porządnych ludzi, zmarnieje do reszty tam, gdzie jest !!!!!!!![/B] -
Antoniusz siwieje...... Nie tylko on niestety..... Jemu jednak zapewne dodaje to uroku...... Nie wiem, jak miał Antek na imię wcześniej. Może Aede wie coś na ten temat. Reakcja faktycznie by wskazywała na taką możliwość. Mam nadzieję, że wspomnienia związane z imieniem Czarny nasz Antolek ma dobre..... Cieszy mnie bardzo dom dla Romcia. Dobrze, że już jest "na własnych śmieciach". Troszkę się martwiliśmy, że nie dostaniemy zgody, w pierwszej chwili komentarz brzmiał "bo to za daleko".
-
Markowa ELZA szuka troskliwego domu.... JUŻ MA SWÓJ DOM!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
[B]Elza faktycznie szybko potrzebuje własnego, kochającego domu....[/B] Może to być dom z innym psiakiem, ważne by to on ją zaakceptował - mała uwielbia psie towarzystwo !!!!!! Elza jest takim "podlotkiem". Jest bardzo żywa, chociaż jeszcze słabiutka i dość szybko się męczy (zwłaszcza na spacerach - chyba również ze względu na łapę). Ta rana na zdjęciu wygląda lepiej niż w rzeczywistości, faktycznie jest bardzo głęboka, może dawać spore objawy bólowe. Ładnie się jednak goi. Po pięciu dniach była duża różnica. Leczenie w sumie powinno trwać ok. miesiąca. Elza nie wie jeszcze zbyt wiele o dobrym wychowaniu, ale szybko się uczy. Czasem z radości (jak szczeniak) posikuje. To minie, ale potencjalny domek powinien być przygotowany na takie ewentualności. Jak to młodziutki psiak nie do końca rozumie, że chodniczki i ręce człowieka nie są do gryzienia. Jednak skarcona zastanawia się, co było nie tak. Ładnie chodzi na smyczy. I śliczna jest !!!!!!!! -
Już jestem.... Niestety PKO BP ma przerwę techniczną, więc formalności rozliczeniowe zapewne jutro. Dea - jestem pod wrażeniem....naprawdę.... i dziękuję Tobie i Wszystkim pomagającym. Nie skomentuję jednak w tej chwili w żaden sposób obecnej sytuacji Klarneta. Muszę najpierw się mocno zastanowić nad całokształtem....
-
!!POMOC DLA PRZYTULISKA W ZIELONCE k. WAWy!!!
przyjaciel_koni replied to elainfo's topic in Schroniska
Wróciłam z urlopu..... Szkoda, że zaraz pierwszego dnia muszę prosić o Waszą pomoc.... To bardzo pilne i ważne - może Ktoś poświęci jeden dzień choremu psiakowi.... Ja nie dam rady, nie mogę już wziąść urlopu..... Bardzo proszę !!!!!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75784&page=72 -
Już jestem po urlopie.... Nie powiem, że mocno wypoczęłam... Chyba tylko czas spędzony w towarzystwie Shilli był dla mnie przyjemnością. Nie macie nawet pojęcia, jak bardzo żałuję, że sunieczka nie sprawdza się w warunkach dużego miasta. W Warszawskim bloku nikt by nie wytrzymał takich jazgotów i wszelkich możliwych odgłosów radości podczas wychodzenia Shilli na spacer, do tego biedactwo zupełnie nie nadaje się na smycz.... Bez smyczy lepiej się zachowuje, ale odbiega od człowieka sama w różnych celach, na zawołanie wraca, jednak jest to nie do przyjęcia przy ruchliwej ulicy, może dojść do tragedii. Niestety, ktoś kiedyś popełnił duży błąd w jej wychowaniu..... To nie daje się naprawić w nijaki sposób..... Było mi strasznie przykro, że musimy się rozstać... Próbowałam wszelkich możliwych sposobów, zasięgałam porad, kupiłam szelki, kaganiec uzdowy (zupełnie się nie sprawdził, bo Shilla rzuca głową na boki, co jest niebezpieczne)....... nie dało rady...... Na szczęście i zupełnie przypadkiem audycji w radiu (była mowa o suni) wysłuchał wspaniały Człowiek !!! Czysty zbieg okoliczności, bo nie robi tego zazwyczaj. Po rozmowie ze mną i wizycie KWL-a u Pana w domu już wiedzieliśmy, że to na taki dom Shilla czekała....... Shilla doskonale zaaklimatyzowała się w nowym miejscu. Jest szczęśliwa, bo może biegać z drugim psiakiem (uwielbia się bawić !!!!!), ma dużo terenu, nie musi chodzić na smyczy (nawet wychodząc na spacery poza działkę). Na terenie jest wkopana wanna i w niej Shilla się tapla !!! Potem biega radośnie dookoła domu (razem z kolegą !). W domu są trzy (a nie dwa) koty, jeden z nich wyjątkowo polubił sunię, a ona jego - to kot liże Shillę !!!! A potem oczywiście ona jego.... Pan jest ze mną w stałym kontakcie. Shilla była u weterynarza, została zaszczepiona na wirusówki (ciekawe, dlaczego przedtem nikt o to nie zadbał.....? Ja nie mogłam tego błędu naprawić, bo bezpośrednio po sterylizacji nie należy szczepić.) Postaram się odwiedzić Shillę w sobotę lub w niedzielę i zrobię zdjęcia. Wcześniej nie dam rady.... I może to nawet lepiej, bo bardzo się z sunią polubiłyśmy, a im więcej czasu minie, tym mniej będzie zestresowana moim widokiem..... Tyle na dzisiaj....
-
Zgadzam się z opinią Czarodziejki - do budy wyłącznie słoma !!!! I to luzem !!! Psiaki tak lubią i moszczą sobie "po swojemu". Co nie trzeba spada pod słomę. To ważne, gdy jest mokro i błoto. Jednak co jakiś czas słomę należy wymieniać. I gdy zbyt dużo wypadnie przed budkę - dokładać. W lato nie musi być dużo. Na zimę raczej dobrze włożyć więcej i jak się ugniecie dołożyć. A buda Zuziu faktycznie superzasta !!!! Rex naprawdę ma przechlapane z uszyskami.... Prosimy bardzo o wsparcie finansowe leczenia Rexa, by miał czym trzepotać !!! Czarodziejko - od jutra aż do 20.08. nie będzie mnie (wyjazd na zadupie), dlatego dzisiaj wywiązałam się z sierpniowych zobowiązań. Zdrówka życzę jednemu z moich ulubionych psiaczków !!!!!!
-
Wituś po zabiegu.... Ale jakoś tak długo go trzymała narkoza... KWL zapewne zda dokładną relację. Jadę na urlop.....Ciekawe, czy spokojny....
-
Kostek-w koszmarnym stanie !!! Kostek MA DOM !!!
przyjaciel_koni replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Tragedia !!!!! Nie wiem, czy jest jakieś inne wyjście niż bardzo prosić Wszystkich o pomoc w wyszukaniu miejsca, gdzie będzie można zabrać sunię.... Wygląda koszmarnie i taka jest sponiewierana, wycieńczona, przerażona !!!!! [SIZE=3][B]Pilnie prosimy o ratunek dla tej prześladowanej sunieczki !!!!!!! Same kosteczki, rozpacz w oczach...... Pomocy !!!!!! [/B][/SIZE] -
[quote name='V.Wrocław']Siedze i łzy mi lecą u Soni może to byc rak,we wtorek idzie na biopsję,a Niko ma początki baboszjozy,normalnie mam klinike weterynaryjna w domu:placz:[/quote] Strasznie mi przykro.... Tak miałam nadzieję, że z Sonią to nie to... I z Nikiem.... Wszystko się paskudzi.... Jak sobie dacie radę ????!!!!! Dwa chore psiaki... Niko zapewne sobie da radę z babeszją (gdybyście potrzebowali rady w kwestii leczenia - tu w Warszawie masa specjalistów od babeszii....Warto podpytać o leczenie....). Może Witokret coś podpowie !!!!!!! Natomiast Sonia... Nie wiem nawet co Wam napisać, wiem tylko, że różnie bywa, że nie ma dwóch takich samych przypadków. Troszkę to zależy od samej Soni....
-
Ależ on jest rozbrajający !!!!! W tym swoim Zgredziowym nieszczęściu miał naprawdę dużo szczęścia !!!!! Jednak wciąż bardzo potrzebne jest wsparcie finansowe na dalsze leczenie starutkiego psinki !!!!!!! Będziemy ogromnie wdzięczni nawet za najmniejsze wsparcie !!!! (Nr konta do przelewów podany w pierwszym poście.) Dziękujemy w imieniu staruszka za pomoc już przekazaną !!!!!!
-
Czekamy na wieści o Niko i Soni !!!!! Jak tam wizyta u lekarza ???? Niepokoi mnie, że u Soni nie widać poprawy.. Rozmawiałam dzisiaj w sprawie Klarneta z lekarzem. Wydaje się, że ostatni tydzień (kiedy to rozpoczęliśmy pilnowanie "obsługi") Klarnet odpowiednie porcje otrzymywał. Jest uzgodnione, że powinien teraz częściej spacerować, ale bez zbytniego forsowania. Nie wiem, czy już o tym wspominałam, że być może ze względu na chore łapy, Klarnet ma zanik mięśni. Oprócz tego wyraźnie gorzej jest z prawym kolanem, chociaż obie nogi są w złym stanie. Na dzień dzisiejszy (bez diagnozy) nie nadaje się do transportowania, ponieważ nie wiadomo, co tak naprawdę jest przyczyną aż tak słabych łap, że po "średnim" spacerze Klarnecik zaczyna się potykać. Do czasu diagnozy nie powinien również chodzić po schodach, podskakiwać (chociaż nawet nie ma zamiaru...) itp. Ustaliliśmy, że dostanie jeszcze coś mającego wpływ na stawy (co - dowiem się pewnie w przyszłym tygodniu - lekarz ma to konsultować z jakimś specjalistą). Mam prośbę o odwiedzanie Klarnecika i spacery !!!! Również bardzo bym była wdzięczna, gdyby pobyt u niego wiązał się z socjalizacją (Klarnet jest mało zainteresowany ludźmi, otoczeniem, nie rozumie czego człowiek oczekuje, on też właściwie niczego - oprocz jedzenia - nie oczekuje od ludzi......to przykre... koniecznie musi zrozumieć relacje....). Na karmę przekazałam KWL - 100,00, musi narazie wystarczyć.... Dzisiaj zapłaciłam za pobyt Klarneta tyle, ile mogłam... Nie dałam rady więcej, bo mój wyjazd niestety wymaga pewnych koniecznych wydatków... (No i zupelnie z przypadku, w tym bardzo ciężkim momencie, będę miała kolejnego psiaka pod opieką....sunię.) Rozliczenie (sama nie wiem...ciężko nawet zrobić...) [B]Wpłaty razem - 350,00[/B] Wydatki: Karma - 100,00 Pobyt od 10.07.07 do 27.07.07 - 360,00 [B]Wydatki razem - 460,00[/B] Udało mi się przesunąć termin płatności za resztę pobytu Klarneta na czas kiedy wrócę z wyjazdu. Również ewentualne koszty leczenia opłacę po 20.08.07 Jeszcze raz bardzo Wszystkim dziękuję !!!! Wiem, że robicie co tylko się da, by pomóc !!!!
-
Romulus w typie owczarek szwajcarski/podhalan - Wawa - ma dom!
przyjaciel_koni replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Bardzo jestem zmartwiona... Coś poszło nie tak jak trzeba.... Aniu - przesyłam Ci na PW Iskry kontakt do behawiorysty (tylko na wszelki wypadek, gdyby Pani Kasia gdzieś podziała te dane). Pani Agnieszka jest uprzedzona o sprawie ( dodam, że jest to Osoba, u której przebywał Antolek ! ). Ponieważ to Ty w tej chwili jesteś w stanie najwięcej powiedzieć o zachowaniach Romcia, najlepszy będzie Wasz kontakt bezpośredni. Natomiast wstępna podpowiedź - jakieś towarzystwo innego psiaka, on się czuje opuszczony... Zdaję sobie sprawę z tego, że chyba z takim rozwiązaniem jest problem.... Za zdjęcia bardzo dziękujemy !!! Piękny psiak !!!! Oby wszystko się ułożyło. Szkoda go....