-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Gabrynio, mały pies wyrzucony w lesie ….. JUŻ W SWOIM DOMKU!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Gabrynio jest śliczniasty !!!!! Najbardziej podoba mi się z profilu... Bardzo potrzebuje wsparcia, by znowu zaufać Człowiekowi !!!! Jestem pewna, że potrafi to zrobić, ale "ten Człowiek" musi się najpierw od nas o Gabryniu dowiedzieć ..... -
Buli, labradorowaty pies nie zaznał nic dobrego
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Dość nietypowy przypadek.... Ale Buli nie miał łatwego życia i jak widać brakowało ludziom cierpliwości, wyrozumiałości i samozaparcia, by pomóc psiakowi. Wydaje mi się, że wybrukowanych podwórek ostatnimi czasy nie brakuje... Brakuje za to naprawdę dobrych ludzi.... Pomóżcie nam pomóc Bulemu !!!!!!! Też zasługuje na dom.... -
Wilkowaty Nero, los nie szczędził mu przykrości
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Bardzo ładny "wilkowaty" psiak !!! Po tak ciężkich przejściach stanowczo potrzebny mu naprawdę kochający Człowiek !!!!! Pomóżcie nam znaleźć taką Osobę dla Nerusia - Bardzo prosimy !!!!! -
[B]Anouk[/B] - dziękuję za chęć pomocy Klarnetowi, sądzę, że możesz przelać na AFN, ale chyba przedtem trzeba by było zapytać wpłacających na zadłużenie, czy się zgadzają na zmianę przeznaczenia tej kwoty. [B]Dea[/B] wyjaśnienie skąd moje obawy nie jest takie proste. Napiszę tylko, że to nie z naszej strony grozi Klarnetowi takie niebezpieczeństwo.... W niedzielę ustalimy z lekarzem, kiedy pierwsze podanie bonharenu. Wszystko opiszę ze szczegółami jak poznam konkrety. Zastrzyki Klarnet dostaje codziennie. Jak długo jeszcze - zapytam w niedzielę, ale wydaje mi się, że będzie to jeszcze cały przyszły tydzień. Leki z glukozaminą będą już na stałe. Byłam dzisiaj, Klarnet pospacerował, miał trochę lepsze samopoczucie, podstawiał łepek do głaskania, ale jak się zmęczył chciał wracać, tyle, że nie do boksu, ale na wybieg...... Lubi sobie sam pochodzić, tak bez smyczy. Zawiozłam ryżowe danie oczywiście przyjęte z radością i pochłonięte momentalnie. Ryżu jest zazwyczaj na dwa dni.
-
Romulus w typie owczarek szwajcarski/podhalan - Wawa - ma dom!
przyjaciel_koni replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Osoba odpowiedzialna za Romcia nie przekazała nam dotąd żadnych wiadomości... Dzisiaj dzwoniłam, ale nie odebrała telefonu, wysłałam więc SMS z zapytaniem, czy skontaktowała się z przyszłą Opiekunką. Liczę na to, że odpowiedź dostanę.... -
W tabelce kliknąć "free" Na następnej stronie wpisać kod, który jest nad okienkiem i kliknąć "download via coś tam" Potem wyskoczy okienko- ten plik jest zrarowany- trzeba mieć winrara, albo inny program rozpakowujący i się otworzy Jeśli film nie będzie działał to trzeba ściągnąć kodeki- np. K-lite codec pack
-
[B]AisaK i Dea [/B]- jestem niezmiernie zobowiązana za ogromną pomoc !!!! Bonharen (mam nadzieję) będzie najpóźniej pojutrze. W środę będę u Klarneta i uzgodnię szczegóły z lekarzem. Zapomniałam wczoraj z tych nerwów napisać, że ryżyk i karma zawiezione. Klarnet w niezłej formie (oprócz niechęci do siedzenia w boksie..). Tak sobie marzę, że może po porządnym leczeniu przebieg choroby na tyle się spowolni, że stan Klarnecika nie będzie się zbyt szybko pogarszał. Zwłaszcza ruchowo. Bardzo na to liczę. Wtedy chłopak jeszcze trochę normalnie pożyje... Bez cierpienia... Nie chcę nawet myśleć, co by było możliwe za jakiś czas, gdyby leczenie (nie z naszej winy) trzeba było przerwać...
-
[quote name='MonikaP']No cóż, zabrzmię może okrutnie, ale skoro te osoby zadecydowały o utrzymaniu ślepego miotu przy życiu, to powinny być teraz konsekwentne i odmówić sobie, a kupić im to mleko....A co po mleku? Karmy dla maluchów są drogie..odrobaczanie, szczepienia itd....?[/quote] Bardzo mądra uwaga... I jak już napisałam poprzednio - to standard... Zawsze słyszę - Fundacja nie ma pieniędzy..... albo Gmina na to nie daje....
-
[B]Dea - Bardzo dziękujemy (razem z nieświadomym wszystkiego Klarnetem) !!![/B] Pamiętaj potem wszystko sobie rozliczyć z wpłat. Jak tylko otrzymam bonharen napiszę w wątku. Allegro nie umiem wystawiać. Wiem, że Czarodziejka robiła takie cegiełkowe. Mam dzisiaj straszny dzień. Odbyłam dwie niezmiernie denerwujące "rozmowy" na temat Klarneta i jego choroby (Osoba ta sama, kto czytuje wątek, ten wie...). Konia z rzędem temu, kto by zrozumiał o co właściwie chodzi i co się nie podoba... Może tylko o to, by mnie wyprowadzić z równowagi... Ja nie rozumiem. Nie mogę jednak na forum opisywać dokładnie treści tych dyskusji. Musicie mi wybaczyć. Dla wyjaśnienia sytuacji napiszę tylko, że, tak jak ja to odbieram, pośrednio (bo nie wprost) jest kwestionowana między innymi zasadność i zakres leczenia - jeśli tak jest, to zapewne i moja opieka jest nie taka jak trzeba (bo ja osobiście, to już dłuższy czas jestem "ta niedobra"). Zastanawiam się od południa, czy w związku z tym zostanę poproszona o przekazanie Klarneta pod opiekę komuś bardziej zaufanemu i kompetentnemu. Szczerze mówiąc - oczekuję konkretnej propozycji, bo i ja mam dość tych kontaktów !!!!!!
-
[quote name='paros']Poproszono mnie o napisanie prośby o pomoc :-( Dla maluszków potrzebne jest [B] mleko GIMBORN [/B] Pani, która opiekuje się pieskami nie ma funduszy aby kupić,:shake: a Fundacja Maja nie jest w stanie pomóc finansowo. :shake: Moja propozycja, aby maluszki zostały przejęte przez Dogo została odrzucona. :roll:[/quote] Postępowanie ostatnimi czasy standardowe w tym wydaniu.... Biorę, a inni niech coś zrobią żeby było dobrze...... I jak tu być nadal pozytywnie nastawionym i nie mieć różnych wątpliwości.... A Ty Parosku jeszcze takie straszne rozwiązanie proponujesz jak przejęcie przez Dogo....? No wiesz..... Bazyliah - może z Twojej porady zrobią jednak użytek... Jakieś mleko przecież muszą kupić !!! A jeśli nikt nie wyrazi chęci zasponsorowania tego drogiego, to nie będzie wyjścia.... Trzeba będzie jednak pieniądze wydać osobiście - Wtedy to jak sądzę Twoja rada się przyda...
-
Kupimy bonharen. Paros ma rację, prawdopodobnie to ostatni bonharen jaki jest dostępny. I jest tani w stosunku do dostępnych zamienników. [B]Dea[/B] - dziękuję Ci !!! Wpłata może być na AFN. Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj lub jutro namówić kogoś na wstawienie filmu. Jak dokładnie wyglądamy (czy też raczej nie wyglądamy...) finansowo napiszę po całkowitym rozeznaniu. Odroczenie płatności za hotel chwilowo uzyskałam. Muszę w tej chwili tylko jak najszybciej zapłacić za leczenie (ok.300zł.). Koszt w tej chwili to: bonharen 480zł. i dotychczasowe leczenie 300zł. Razem 780,00 Do tego dojdzie niestety opłata za podawanie dożylnie bonharenu - nie wiem jeszcze ile (trzeba dawać "głupiego jasia" mam nadzieję, że będzie wystarczający...). Będę wdzięczna za bazarki i wszelką inną pomoc - bardzo Klarnetowi teraz potrzebna !!!
-
STARUSZEK CYGANEK - po dłuuuugim oczekiwaniu MA SWÓJ DOMEK!!!
przyjaciel_koni replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[B]Pilnie potrzebna pomoc finansowa dla Cyganka - weterana Dogo !!!!!!!! Każda kwota pomoże !!!!!! Jakiś domek.... To by się najbardziej Cygankowi spodobało.... [/B] -
Bardzo się cieszę ze szczęścia Lili !!! Dziękujemy za dom dla suni !!!! Że jej będzie dobrze - w to nie wątpię !!! Mam też nadzieję, że Wam będzie przyjemnie mieć Lilunię u siebie !!! Suczki zazwyczaj bardziej kochają !!!! (A szczególnie są wspaniałe dla dzieci. To z moich doświadczeń z psiakami...) I informacja - Tu na Dogo można zawsze uzyskać pomoc i porady w przypadku, gdy pojawia się jakiś problem. Bo prawie wszystkie są do rozwiązania. Życzę Wam samych radości !!! I również niecierpliwie czekam na zdjęcia !
-
Kostek-w koszmarnym stanie !!! Kostek MA DOM !!!
przyjaciel_koni replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Jutrzejszy wyjazd i wizyta odwołane. Badania podobno można robić dopiero za ok. miesiąc... Sądzę, że Hankag napisze potem więcej wyjaśnień. -
Markowa ELZA szuka troskliwego domu.... JUŻ MA SWÓJ DOM!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Nie mam pojęcia, czemu tak opornie idzie.... Elza pokaż się !!!! -
Barmiś jest już w nowym, bardzo życzliwym mu domu. Świetnie się czuje i jak sądzę chwali sobie zmiany !!!! Barmisiu powodzenia w nowym życiu !!!! [B]Dziękujemy Gris i Jej Mężowi !!!![/B] Gris - miałaś dużo racji - z małą poprawką - [U]dla większości[/U] dobro psiaka jest najważniejsze !!! (Ale zdarza się też mniejszość...) Z niecierpliwością czekamy na wiadomości i zdjęcia !!!!