Jump to content
Dogomania

themagda

Members
  • Posts

    1303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by themagda

  1. Najwazniejsze żeby dawka vetorylu była minimalna tyle żeby ten kortyzol był w normie bo vetoryl wykańcza psa zwłaszcza nerki ja jadę na najnizszej z możliwych dawek w ogóle mam problem bo pies poniżej 3 kg nie powinien brać tego w ogóle, tylko daja maelatoninę jak fredkom ale ona ma guza nadnercza wiec dostala ten vetoryl . Moja sunia poprawila się mniej wiecej dopiero po pół roku , najpierw zeszła skorupa z grzbietu i nosa, miała łupierz zz tej skorpy wielkie płaty, potem odrosła gęsta ciemna sierśc nos mokry. Martwię sie tylko nerkami. Ale moja nie chodziła a teraz biega. Wszystko pomału wraca do normy byle nie dawać za duzo Vetorlu bo jednak toksyczny jest
  2. Długo nic nie pisałam i musze powiedzieć że przez ten czas suka mi sie odchowała nie jest taka zdechła jak była. Była bardzo chora awet radzili uśpić nie chodziła lała pod brzuch oczy miała wybałuszone wyliniałe futerko i cała siwa, na grzbiecie i na nosie skorupa, apatyczna żarłoczna i sikajaca co pół godziny,[attachment=16174:DSCF0482.JPG] teraz po pół zoku leczenia urosła jej siersc ciemna jak u szczeniaka i bardzo gęsta,skorupy nie ma , oczy nie są wyłupiaste biega , szczeka bawi sie jest jak nowy pies, oczywiscie nie daja jej tak jak zalecał wet duzej dawki czyli 10 mg dostaje 3,5 mg i to czasem muszę jej przerwę robić bo ma rozwolnienie. Wszystkie te dawki co dakja sa bardzo duzo za duże , niszczą nerki i wątrobę. No tylko się bardzo boję o nią z powodu nerek , dalej ma złe wyniki[attachment=16175:DSCF1060.JPG]
  3. Ja nie mam dobrego weta do tego co chodzę to nie ma co gadac bo on wie wszystko najlepiej. Nie radź mi zebym zmieniła weta bo juz zmieniłam ze sto razy co jeden to gorszy.
  4. Moja Puśka też ma guza ale na nadnerczu, i jakieś dziwne rzeczy na skórze , napisz jak wyglądały te na skórze. Juz sie przestraszyłam ze może moja juz ma przerzuty , muszę na wszystko teraz zwracac uwagę i ciągle oglądać sukę z każdej strony.
  5. Wczoraj Puśka wyglądała jak by chciała z tego świata zejsc. No pożal sie Boże tak mizernie a dzis już jest na chodzie wystarczyło nie dać jeden dzień Vetorylu, Chcę spróbować melatoniny . Może poszukaj w internecie jak cushinga lecza u fretek melatoniną , może twojej to przypasuje. Moja Puśka ma tego guza i musze jej ten Vetoryl chociaż w maleńkich dawkach dawac zeby ten guz nie rósł i żeby nie dał przerzutów ale twoja guza nie ma więc ma lepsza szansę. Dają jej na tego guza wit B17 co mi poleci lłaś i tez przeczytałam że wit C też pomaga na nowotwory. Zapytaj weta o tą melatoninę bo moze pomoże choc troche a jest zupełnie nie toksyczna. Czasem myślę ze dobrze by było moze zamiast Vetorylu dawać ten lek co niszczy nadnercza , może by guza zniszczył i mozna by odstawić potem. Musze pogadac z wetem o tym. Ty tez popytaj moze twojej też zmieni na ten drugi lek , jego można stosować krotko . Powiem ci sama juz nie wiem co wymyślic zeby ją ratować, tak strasznie ją kocham a tak mi ginie w oczach.
  6. Moja ma odwrotnie po Vetorylu pada i śpi. Ja wiem ze to dołuje jaksię wyda pieniądze na pusto tak jak ja nato drugie USG niby wielkiej specjalistki a napisała co innego niż ten wet i teraz musze robić trzecie bo żeby stwierdzić kto ma racje nie dała mi dokumentacji czyi zdjeć lub filmu wiec naraziła mnie na koszty nastepnego USG, ona to tylko szuka szmalu a o cZłowieka i psa to nie dba byle złapac w garsc pieniadze , nazywa sie ANNA KOSIEC Podaję nazwisko ku przestrodze bo kobieta zainteresowana tylko pieniędzmi i do tego lata po wielu przychodniach i niejeden sie na nią natnie.
  7. No już dzis widzę że problemem dużym jest ten Vetoryl. Wczoraj nie dostała więc dziś obudziła się wesolutka jak szczeniaczek chętna i do picia i do jedzenia a też i do spaceru, szczeka od samego rana na ptaki na balkonie ,to inny pies bez tego Vetorylu, niestety dałam jej dziś znów no bo jednak przecież hamuje tego guza.zobaczymy czy znów ją zwali z nóg . jeśli tak to zmniejszę dawkę na pół czyli 1.5 mg i dodatkowo jak już mi ta renta przyjdzie kupuję melatoninę. Gdzie zniknęliście , nic nie piszecie co z waszymi pieskami.
  8. Kupiłam biopron 9 i dałam, kroplówki robię sama w kark ale staram sie tylko jak ona nie chce pić jak ładnie pije to nie daję. Marniutka to znaczy nie chce wyjśc ze swojego barłogu, trzęsie sie , ma sraczkę ,gluty w oczach i zmierzwione futerko jak jakiś wypłosz do tego smutne spojrzenie i wystawiony kawałek języczka, na dworzu sika i od razu biegnie do klatki i siada przy windzie, nie merda ogonem tylko ogon wisi, uszy leżą nie nasłuchuje.. Ale dziś jakby lepiej jest bez kroplówki. Kładę ją sobie na brzuchu , przykrywam ją kocykiem czyli moim starym cieplutkim wełmianem szalem złożonym na pół i przepikowanym i ją głaskam aż zaśnie i jak tak pośpi na mnie to jest lepiej moze jej zimno na jej posłaniu ,nie wiem ale po smaniu na moim brzuchu pod przykryciem się ożywia jak się budzi. . Dzisś chodziła nawet na około bloku przeszła i zainteresowana obwąchiwała siki samców czyli wszystkie słupki i rogi murków czyli jak jest zainteresowana czyms innym niz powrót do wyrka to już znaczy lepiej. jeżyczek schowany i uszy postawione. Ja myślę ze te wszystkie okropne objawy to vetoryl, może rzeczywiście psy poniżej 3 kg nie powinny wcale tego brać tak jak w ulotce napisane , no ale przeciez inaczej to by już zdechła. Spróbuję jej zmniejszyc dawkę na 2 mg. a jak nic to nie da to kupię Melatoninę i będę ją leczyc tak jak lecza mniejsze zwierzeta np fretki czy szynszyle. Moze ten Vetoryl to taka trutka przy takiej małej wadze.
  9. Dzis dałam tez kroplówkę bo Puska znów marniutka . to dawkowanie mi nic nie mówi bo ja kupiłam alugastrin w tabletkach, daję jej pół tabletki w pasztetówce przed jedzeniem i tak 3 razy dziennie . Daja też wit B17 i wit C. Jak tylko załapię szmal to kupuję biopron9 i lespevet a do tego myśle kupić tpo na poprawe umysłowych możliwości karsiwan. No a co z tą skorupką od jaja na co ona bo nie kumam.
  10. czyli odstawiam ipekitinę a w zamian co alugastrin już ma, musze kupić lespewet na razie nie mam ani grosiczka do 24-go.
  11. Jakoś dziwne że te same bakterie w naszych probiotykach np w Biopron 9 nie giną, czy to nie aby jakas sciema żeby nie sprowadzać do Europy tego leku, myśle ze ściema bo wszystkie bakterie raczej tworzą formy przetrwalnikowe suche i w takiej formie są w kapsułkach a zmartwychwstaja w przewodzie pokarmowym w wilgoci tak ze o tych zabitych bakteriach to wielki kit i fotomontarz , nie chcea tego leku w Unii i to jest piowód a bakterie pewnie dobrze sie mają. Animanna ty sie nie zniechęcaj do wetorylu tylko znaleź dawkę co twoja sunia toleruje , moja toleruje 3 mg dałam jej kiedyś 2 rzy 5 mg to padła na drugi dzień i miała sraczke na siódmą grzędę ledwo do siebie doszła , może twoja sunia będzie tolerowac bardzo małe dawki. One jednak coś dają widać bo Puśka nie ma już na grzbiecie skorupy i na nosku więc mimo że to minimalna daweczka to jednak działa a tak mocno nie uszkadza nerek u Puśki mocznik spadł o10 w porównaniu do z przed Vetorylu nie jest to dużo ale w dobrym kierunku. Spróbuj swojej dawac maleńką dawke . spytaj weta o to.
  12. Tu mam ciekawy przelicznik http://nerkipsa.pl/azodyl-zamieniamy-na-biopron-9-jak-przeliczyc-dawke/
  13. Moja waży 2,4 kg to maleństwo a jak zacznie chrapać to nie mogę zasnąć, nawet jak była maleńka tk półroczna to już tak chrapała a teraz to traktor w pokoju. Co myślicie o tym? http://www.cefarm24.pl/17433,s-biotic-x-15-kaps.html
  14. U majej suni jest wszystko jakieś dziwne, Wczoraj było w miarę dobrze a dzis musiałam daś\ć kroplówkę bo leżała jak zdechła potem miała biegunkę i nie dostała vetorylu bo nie chciała nic przełknać nawet przysmakow, a teraz wieczorem znów lepiej , nigdy nie wiem jak z nią będzie , wszystko takie zmienne , raz wielka nadzieja a raz załamka .No ale patrzę na nosek jest cały czas mokry i ładnie wygląda wiec moze bedzie lepiej.
  15. Bajkox dotarł odpisałam ci na pw i sms-a, Dzieki. Co za forum , samidobrzy ludzie ???? :calus: :kiss_2:
  16. Ale z takimwielkim mocznikiem i tak widać ze nie klapuje cos. Wiem że trzeba kreatynine i może i fosfor ale ja nie miałam wystarczająco szmalu dlatego zlecił to co zupełnie niezbędne, Codzień będę ją tak nawadniać i juz to robie od jakiegoś czasu. Kazde kłucie suke zupełnie zwala z nóg nie mogę jej kłuć nawet ten wet powiedział ze poczekamy na następne badanie krwi. Ona bardzo xle reaguje na każdy stres. Nawet do domu wszedł znajomy z małym dzieckiem a ona już mi zaczęła łep chować pod pachę , boi sie dzieci bo są głosne i dziwne, to bardzo tchurzliwy piesek, jak była młodziutka to startowała ze szczekaniem do Rotwajlerów ale teraz chyba czuje sie słaba i że nie da rady uciekać więc sie wszystkiego bardzo boi. A strach to stres a stres to hormony nadnerczowe przecież. Też bym chciała ja wyleczyć ale muszę wybrać co jej zrobi mniej problemów ze zdrowiem.
  17. Nie podałam bo kreatyniny nie robiam. Kroplówek nie robię bo suka jest starasznie przewrażliwiona. Jak była teraz na pobraniu krwi to po powrocie uciekła za kanapę i nic nie jadła i nie piła cały dzień dopiero wyszła na kolację i znów ma trudności z chodzeniem to dla niej chyba straszny stres takie kłucia. I już wiem ze ta reakcja na ten test dexametazonem to było ze stresu. postanowiłam ją zmuszać do większej ilosci picia . Mam na to sposób daje jej do picia wywar z misa pól na pół z woda i za każdym razem wypije pełną miskę. Mimo że teraz nie pije duzo, jedna miskę na dziń ale z tym wywarem mięsnym to i 5 misek da rade w ciągu dnia . myśle że jest wystarczajaco nawodniona. Ona chyba ze stresu wydziela dizo tych hormonów nadnerczowych bo zawsze po jkimś kłuciu w weta jest taka okropna reakcja . Na przykład po USG nie reaguje tak okropnie więc nie bede jej już tak kłuć bo gorzej jak te hormony ją zwalaja z nóg niz te złe wyniki . wet mi da jakieś leki jak przyjdę z suką na to USG.
  18. No i mam wyniki po 3 tygodniach Vetorylu sunia ma ASPAT 170 Alat 37 mocznik 146 do tego nie ma robaków w sercu ale ma cienie w płucach mocznik spadł o 14 ASpat podskoczył z 66 na 170 Te cienie w płucach to wet powiedział ze mogą być poczatki przerzutów lub też całkiem co innego więc będzie robił jeszcze USG. Gdyby ta baba co mi robiła USG w WArszawie nie oszukała mnie i dała mi dokumentację to nie musiałabym robić następnego USG. Nie wiedziałam ze to jakaś naciagaczka co USG robi na "odwal się" takie w kit i tylko lata po przychodniach weterynaryjnych i łapie szmal, i to nie daje kwitka na pewno połowy nie wykazuje do podatku jakaś złodziejka, nazywa sie Kosiec uważajcie bo babsku zapłaciłam a nie dostałam dokumentacji tylko świastek w którym napisała co niby widziała w tym USG i oczywiście niekompetetna bo wet co robił USG w przychodni widział np piasek w pęcherzu co i na RTG wyszło a ona go nie widziała, w ogóle jej USG jest inne niż weta wiec powinna dać np na dyskietce film lub zdjęcia z UsG żeby następny wet zobaczył co jest . obiecywała oczywiście było to kłamstwo złodziejki że nagrała dla mnie flmy i puści mi to przez maila, mimo że jej mówiłam ze nie da sie filmu mailem puścić to kłamała ze mi to wyśle no i oczywiście był to kit tylko po to żeby połknąc szmal , Z tego co wiem to ta Kosiec grasuje po większosci Warszawskich przychodniach weterynaryjnych i naciaga na USG i jak weźmie juz pieniadze to ma i psa i klienta w tyłku jak widać to po moim przykładzie . Uważajcie na tą KOSIEC od USG w Warszawie.
  19. Moja sunia nie tylko popuszczała ale wręcz lała gdzie popadnie i w dżych ilościach tudzież co pół godziny, nie nadązałam z wychodzeniem. Po Vetorylu nigdy nie robi w domu trzyma nie pija tak strasznie i trzyma siki . Gorzej ze nie straciła apetytu a wręcz jej chyba wzrósł. Z tym że ona była tak bardzo żarłoczna nawet w młodosci , uwielbia jeśc kiedys zdażyło jej się ważyć 5,8kg była kulą. Dla niej norma to 2,5-2,7 Teraz jest za chuda mimo potężnej konsumpcji, wczoraj zjadła prawie 30 dkh fasolki szparagowj na raz, dla niej to ogromne objetościowo. Ale jej daja bo ona jest chudziutka teraz. Zrobiłam suni badania na nerki i wątrobę a do tego rentgen serca i płuc bo mi xxxjaxxx poradziła i wet sie zgodził ze to dobra rada i zrobił. Tu mam RTG za 30 zeta a w Warszawie jak pytałam to 90 . Jest różnica.!!!! Wyniki w poniedziałek wiec siedze jak na szpilkach co u niej z nerkami i wątrobą i też czy nie ma tych pasorzytów w sercu.
  20. No ja już zauważyłam cos takiego jak np też u małejwaszki i na innym forum też u jakiejś osoby że jak ma się więcej niż jednego psa to częstowłaśnie te inne opsy też maja cushinga a on jest nie zakaźny wiec moze jakis pasorzyt sie przenosi,
  21. ona ma kilka piesków
  22. Nutusiu po co bierze na ta tarczycę , przecież od Vetorylu się też tarczyca unormuje bo ta niedoczynnosć to od cushinga jak sie go przyhamuje to i tarczyca wraca do normy. Będę badać moją Puśkę jeszcze na dirofilariozę serca czyli rentgen bo cushing może byc prowokowany też tą chorobą, xxxja xxx mi powiedziała o tym bo jej pies miał no i wole znaleść przyczynę niż tylko leczyć objawy.
  23. Sunia dostała Vetoryl jak by la w bardzo złym stanie po badaniu dexametazonem na to badanie zareagowała okropnie, lezżała jak kłoda sikała sobie pod brzuch i była apatyczna, musiał jaj dać za dużo tego dexametazonu , trudno coś obliczyć na takie maleńkie ciałko, wiem że np fredki z cushingiem nie leczy sie Vetorylem bo sa za małe ale melatoniną , pomaga też u małych zwierząt, psy się leczy od 3 kg vetorylem a moja sunia ma 2,4 kg więc miała dostać małą dawke ale wet powiedział ze 3 mg będą dawka docelową i trzeba dać uderzeniowo, więc pierwsza dawka to był 10mg na so sunia dostała padaczki no oczy w słup i rzucanie psem po podłodze drgawki no i rozwolnienie i chyba wodowstret bo nie piła , dałam jej natychmiast kroplówkę i przeszło za jakieś godzine znów i znów kroplówka i przeszło i potem dawałam ciągle kroplówkę zeby z niej to swństwo wypłukać , na drugi dzień nic nie dałam a trzeciego dałam 5 mg nie dostała już padaczki ale rozwolnienie wiec dałam jeszcze ra 5 mg na nastepny dzień ale to rozwolnienie zrobiło się gorsze wiec przerwałam na 1 dzień i następnego dałan 3 mg i to sie okazało dobre daję do tej pory. Większośc wetów każe dać za dużo i mój wet ten z Warszawy powiedział ze są nagłe zgony po podaniu Vetorylu .No a ja myślę że nie jest to spowodowane w ogóle podaniem leku tylko za dużą dawką. myślę ze jeśli bym go posłuchała i nastepnego dnia dała znów 10 mg to już by psa nie było. Pierwsza oznaka że Vetoryl działa było to że nosek jej sie zrobił miękki a potem nawet mokry i skorupa z grzbetu się łuszczy i jest miękka no i w ogóle skończyło się sikanie takie niekontrolowane , teraz trzyma i robi na dworzu jak dawniej. Pije tez przyzwoitą ilość. Więc uważaj na dawke jaką dasz i jaka będzie reakcja , jeśli sraczka to znaczy że dawka za duża nie myśle że u duzego pieska 10 kg będzie padaczka ale uwazaj ja to myślę ze dla 10 kg wystarczyłoby 10mg a nawet i 5 bo ten lek pomaga ale jest toksyczny i tez robi szkodę trzeba wyczuć jaka dawka działa a nie jest za duza.
  24. Oj moja Puśka miała gorsze wyniki.
  25. Ja się staram bardzo Puśkę obstawiać wszystkim co wyłapuje mocznik no ale musze isć zrobić to badanie na nerki, karmię ją też w większosci warzywami więc skoro tak mało tego mięsa je to moze będzie lepiej a nie gorzej, bo tez dieta jest wazna , już żadnych kupnych karm nie daję. Papka warzywna gotowana do tego połowa surowych na szczęście lubi surowe, i mieska tylko tyle coby był smak mięsny no np 2 kurze serduszka lub tyle samo piersi czy woowego , dieta jest ważna , niby ptzy Vetorylu to trzeba wiecej białka ale ja dopiero jak ją zbadam to moze wprowadzę wiecej ona miała mocznik 160 więc sie nie śpiesze z mięsem. szkoda ze tak zupełnie jie mam forsy bo bym już zrobiła to badnie chociaż wet mówił że po miesiącu używania Vetorylu to jest jakieś miarodajne a nie w czasie kiedy jeszcze organizm si nie przyzwyczaił i jest zszokowany nową substancją, no tak czy tak poczekam. Dzis Puśka przeszła cały długi spacer nie sapiąc i nie siadając, jestem starasznie z tego szczęsliwa.
×
×
  • Create New...