Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Malutka bardzo szybko się przełamuje. Myslę, że jak pójdzie do nowego domu, będzie to kwestia kilku dni. Gorzej jest z czystością - jak trafię w momencie, gdy chce się załatwic, to załatwia się na trawie. Nadal niestety robi też w kojcu.
  2. to ja nie wiem:( u nas zdarzyło jej popuścić kilka kropel jak się wystraszyła. nie sikała kałużami
  3. gdy mówię do niego i śpiewam to odmieniam Wiśnię we wszystkich wariantach gdy muszę go odwołać spod ogrodzenia jak się piłuje, wołam Miś:)
  4. Wiśnia ma coś takiego w sobie, że rozwiewa wszystkie smutki. Gdy patrzę na tego wielkoluda z piłeczką, gęba sama mi się śmieje, mimo iż od śmierci Rudzi mam cały czas gulę w gardle.
  5. [quote name='Ellig']Ewa.Cudne zdjecia!!!!No nie moge 5,5 kg:)Oj , Dudus Ty sie nie wyglupiaj tylko sluchaj sie Marty i Bartka i zachowuj sie jakos:) To wspaniale ,ze Dudus bedzie mial RTg nogi bo to wazne i dziekujemy za badania krwi.[/QUOTE] Duduś warczał tak samo jak nasza Didi. W ogóle wiele zachowań ma takich jak ona. Dlatego Bartek absolutnie pozwala na wszystko Dudusiowi:) dziś wracając z pracy wstąpię po wyniki krwi i umówię Dudu na kastrację. im szybciej tym lepiej - są 2 domki zainteresowane - oba z suczkami. oba domki zaprosiłam na wizytę do nas, ale na razie nie mam potwierdzenia co dalej
  6. ale sika kałużami czy posikuje? oprócz posłania jeszcze gdzieś sika? może to sikanie to przejaw dominacji?
  7. oczywiście, że masz prawo, a jad sączy się z obu stron - trudno tego nie zauważyć. rozumiem, że jesteś stronnicza;) nie jestem agresywna wobec Ireny ani Marysi - trochę mylisz pojęcia. i autorów postów;) przeczytaj swoją wypowiedź i się zastanów trochę. i wiesz to zdanie Tego brakuje, żebyś się ronju jeszcze obraziła na maxa i powiedziała Irence, żeby "se" brała tego psa z powrotem najbardziej uzmysławia mi twoją postawę.
  8. nie do końca tak jest niestety jak piszesz (chodzi mi o ostatnie zdanie Twojej wypowiedzi) dla dobra Soni, zamknę się, bo mogę napisać za dużo, a to na pewno nie zachęci darczyńcow do dalszego wspomagania leczenia Soni. a tak na marginesie - faktury dotarły? czy mam pisać reklamację na poczcie? pilnie potrzebuję zwrotu swoich pieniędzy, mój pies będzie miał operację i nie mogę dlużej czekać.
  9. pani z Bemowa zadzwoniła do mnie wczoraj wieczorem, że jednak Simona za duża. bo ona ma 13 schodków do domu i Simony nie będzie dźwigać na starość... podesłałam jej Muszkę i Lubisię, ale czuję, że nic z tego nie bedzie. Gosia wysłała mi maila tej pani z Wołomina, napisałam. ona chyba do mnie jednak nie dzwoniła, bo jej nr nie mam w nieodebranych. mam jeszcze tę panią z Bydgoszczy, ale trochę się martwię, bo to daleko.
  10. biopsja chyba bolesna. jak się skończy cieczka (za jakieś 2 tygodnie dla pewności), zrobimy krew, usg i zobaczymy co dalej. sama Emi samopoczucie ma jak najlepsze, brzuszek też na razie ładny (ostatni zastrzyk był 5.10)
  11. prześliczny!!!! [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/2172/skrzat03.jpg[/IMG]
  12. dziś pytałam, bo Karmelek będzie miał operację usunięcia guza:( można zacząć od biopsji, my zdecydowaliśmy się najpierw wyciąć (nasz guz rośnie), potem dać do badania.
  13. [quote name='mysza 1']Mój ulubiony wątek :loveu: po wątku Soni uspokaja nerwy ;) .[/QUOTE] mój też. dziękuję Wam dziewczyny - za spokój, za wsparcie, za zaufanie i dobrą współpracę.
  14. trzeba też pomysleć o tym guzku na łapce. on nie rośnie, ale ja mam schizę śmierci teraz:(
  15. [quote name='mysza 1']Pustawo ;)[/QUOTE] pustawo, czyli wszystko gra;) dziewczyny, będziemy kiedyś ciachać Emi?
  16. byliśmy dziś jednak z Dudusiem na pobraniu krwi. Duduś warczał, wierzgał, ledwo można było go utrzymać, a waży całe 5,5kg;) wyniki będą jutro po 16. jeżeli będzie wszystko ok, wtedy umówię termin kastracji. wetka próbowała obejrzeć łapkę - ale Duduś nie pozwalał, a coś tam pykało w tym kolanku. będzie rtg jak Duduś będzie uśpiony do kastracji. osłuchowo serduszko dobre. tylko dziąsła czerwone - stąd Duduś nie jadł za bardzo suchej karmy, a wcinał ryż z puszką. wetka pytala, czy Duduś ma tendencję do noszenia kamieni i podrażnienia dziąseł - ja takich zachowań nie zauważyłam. zobaczymy co wyjdzie w krwi, bo kamienia na zębach nie ma dużo. koszt dziś to 56zł (krew) i 7zł dojazd (liczę połowę, bo wzięłam na badania też swojego Karmelka) [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/8853/dudus2r.jpg[/IMG] ponieważ jest zbiórka na Dudusia, wklejam zaległy paragon - cestal plus (5zl), fiprex (14zł) [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7906/dudus.jpg[/IMG]
  17. [quote name='irenaka']Mam wątpliwości, czy te zachowania to objaw dominacji i jaki to ma związek z ewentualnym, dodatkowym zapinaniem smyczy Sonii? Z całą pewnością może to mieć związek z wyróżnianiem Sonii przez Bartka w stadzie. Kiedy doszło do awanturki między dziewczynkami?[/QUOTE] i jeszcze jedno - Ty możesz mieć wątpliwości, bo Soni nie widzisz na co dzień. tyle w tym temacie.
  18. do spięcia doszło 8 września. Marysiu, bardzo Cię proszę nie łap mnie za słówka. nie pisałam wcześniej o tym, bo chciałam zaobserwować Sonię, zanim podniosę alarm. nie mogę podgrzewać atmosfery nie sprawdzonymi informacjami, bo i tak na tym wątku jest mało sympatycznie. Mysza w sobotę była świadkiem dominacyjnych zachowań Soni wobec mojej Ciuciu. i nie jest to żadna reakcja na podawany antybiotyk. a smycz dla moich psów to spacer, przyjemność - psy na spacer wyprowadzane są również w kolejności hierarchii stada. zapinanie i próby wyprowadzania Soni poza kolejnością stada to wyróżnienie dla Soni w oczach moich psów. to chyba oczywiste.
  19. dziś były 2 siki w ogródku - Bartek chwalił kupa nadal w kojcu
  20. dziś Bartek nie dał rady pojechać do weta. jutro już na bank pojedzie
  21. damy radę, po prostu Sonia musi wiedzieć jakie miejsce zajmuje w stadzie i nie będzie scysji.
  22. z Sonią mamy pewien problem. poczuła się za dobrze w naszym stadzie i chce dominować. jej dominacja to zasługa tego, że Bartek poświęca jej dużo czasu, więcej niz naszym psom. że zapina jej smycz poza spacerami naszych psów. ostatnio, gdy wyszliśmy na 15 minut odebrać psa, zastaliśmy zakrawawioną naszą Ciuciu i kulejącą Sonię. Soni przeszło na drugi dzień, moją Ciuciu leczyłam długo - miała czyszczone ucho w narkozie i była obawa, że ucho straci swój kształt. ja nie mogę ryzykować zdrowia i spokoju swojego stada. wprowadzamy ograniczenia dla Soni - głaskanie na końcu, smycz zapinamy tylko w czasie spacerów naszych psów. utrudni to oczywiście naukę przyzwyczajania do smyczy, ale dla mnie najważniejsze są moje własne psy i tego bedę się trzymać.
  23. on chodzi normalnie, ale co kilka kroków jakby odrzucał delikatnie na zewnątrz tę łapkę. nie ma tam żadnych śladów, ran, strupków. jak Bartek pojedzie z Dudusiem do weta (chyba dzis), poproszę, by lapkę mu obejrzeli.
  24. miała szczęscie, że trafiła na taki dom:)
  25. ok, napiszę do niej pw Ci w sprawie Azji wyslałam
×
×
  • Create New...