-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Tak,dzięki - już Szpilka o tym napisała,kupiłam dziś.
-
Omega - 4 letnia suczka Szuka Domu na ZAWSZE!!!
bou replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
no i COOOOOOOO????Pani ciągle myśli? Nie lubie takiej ciszy... Ale...nie ten ,to inny domek po Omegę przyjdzie!Musi! -
Zosia - teraz tylko może być lepiej,zobaczysz!
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Przesyłam ciepłe myśli na tony,ile się da!Trzymajcie się,M. Ewa,zapalenie jelit?Nie ma nic wspólnego z kamicą...ale się wysypało Semisiowi,ileż można?!Jest przymulony (markotny) - pewnie po Tramalu,ale nie żałowałabym mu,najważniejsze jest,żeby NIC nie bolało,a kamica i przesuwające się złogi,to ogromny ból... Męczy mnie to 'zapalenie jelit'...z powodu?Nie wiem...Może osłabienie po chemii. PrZepraszam,głośno myslę.. M. -
:) Popróbuje wszystkiego po kolei,mam nadzieję,że jej to nosisko nie odpadnie!Nie przepada za tym natłuszczaniem,jak widzi,że maść biorę,to łeb przyspawa się do podłogi.Ale to I tak lepiej,niz jak czasem trzeba oczęta przemyć,ooo,tego to nie znosi I potem sie obraża.
-
Omega - 4 letnia suczka Szuka Domu na ZAWSZE!!!
bou replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
Też trzymam!!!Piękna psina i jeszcze z usmiechem na pysiu...Do domku,prosimy Pania od Domku o Domek!:) -
Mam z vit.E.,ale mam wrazenie,ze I tak lepsza jest biala wazelina,po niej "to" odchodziło,jak takie węgielki.Z vit.A - moze masz rację,sprobuję i tego i oliwki z oliwek,dzięki:)
-
Mam problem z utrzymaniem psiego nosa...bernardyński nos jest duży I nieustannie ryjący w poszukiwaniu zapachów (to akurat nic dziwnego).Na nosie robi się jakby rządek łusek,smarowanie wazeliną nie jest do końca skuteczne.Niby nic nie pęka,nie 'babrze się',ale wygląda niepięknie.Co z tym robić?Zazdroszczę pieskom 'skórzanych',lśniących nosków...nasz taki nie jest ani troszkę.Macie jakieś rady?Dziękuję,M.
-
Patrząc na wyniki - nie widać nic niepokojącego.Brakuje jednego bardzo ważnego parametru - poziomu glukozy. Czy Twoj pies dużo pije?Więcej niż dawniej? Od kiedy sunia chudnie? Ma taki apetyt jak zwykle? Kiedy ją odrobaczałaś? Poszlabym do innego weta,skonsultować wyniki,z ktorych nie wynika,że coś się dzieje z wątrobą. Nie wiem,skąd dubel,sorry.
-
Patrąc na wyniki - nie widać nic niepokojącego.Brakuje jednego bardzo ważnego parametru - poziomu glukozy. Czy Twoj pies dużo pije?Więcej niż dawniej? Od kiedy sunia chudnie? Ma taki apetyt jak zwykle? Kiedy ją odrobaczałaś? Poszlabym do innego weta,skonsultować wyniki,z ktorych nie wynika,że coś się dzieje z wątrobą.
-
Powtórzyłabym badanie moczu I profil nerkowy (z krwi).Dobrze jest sprawdzić,czy białkomocz nie jest utrwalony,bo sporadycznie,z wielu przyczyn moze sie pojawiać. A Propalin - jak radzi Gryf,wpisz w Google I przeczytaj ulotkę.
-
no to odezwij się,jak będą wyniki badań I pomyśl w międzyczasie gdzie poszukać neurologa.
-
Przyczyn napadów drgawkowych może byc wiele.Nie ma jednoznacznych badań diagnostycznych,które w 100% pozwolą na stwierdzenie epilepsji. Trzeba eliminować inne czynniki ,ktore mogą wywołać napad.Przypomnij sobie,czy coś z sytuacji sprzed roku było podobne do tej teraz?Jakiś czynnik wspólny? Dobrze byłoby zrobić rozszerzone badania krwi I moczu,dobrze byłoby również skonsultować się z dobrym wetem neurologiem. Ataki mogą się powtarzać w każdym czasie,mogą się też nie powtórzyć wcale.Leczenie wdraża się w przypadku bardzo jasnym,gdzie ataki raczej nie pozostawiają wątpliwośći,że przyczyna jest mózgowa. Przyjrzyj się też,czy psa nic nie boli?I porownaj do sytuacji - jak pisałam - poprzedniej.Moze znajdzie się wspolny mianownik,będzie łatwiej cos powiedzieć.
-
Nic Ci nie zarzucam,Wioletko,wkradło się tu jakies nieporozumienie...Mnie chodzi tylko o dobro psa,a moim zdaniem - większy jest problem z chorobą serca, niz z łapkami. Zdrowia piesowi życzę,pozdrawiam, M.
-
Konsultacja z kardiologiem kiedy?? Powiem wprost - bez konsultacji kardiologicznej ryzykujesz utratę (śmierć) psa. Twoj pies ma kardiomiopatię,co za tym idzie m.inn niemiarowość oraz skłonność do kumulowania wody w organizmie. Ma bardzo chore serce I kardiolog musi wyrazić zgodę na zabieg oraz zabezpieczyc psa odpowiednimi lekami. A Ty...skupiasz się na łapkach,tylko na nich. A chirurg lub ortopeda mogą mieć w...nosie problemy zdrowotne z 'innej działki'.Mogą,nie muszą,ale...
-
themagda - powyżej masz post napisany niemalże 2 lata temu temu,autorka więcej nie pojawiła się na Dogo. Lysodren=Mitotan. Cena - 100 tabletek ok.2.500 zł. Rozumiem,ze Twoja sunia jest po usunięciu jednego nadnercza?
-
Dzięki za merytoryczne odpowiedzi. @Sowa - artykuł bardzo sensowny,dzięki.Najbardziej jednak przemawiają do mnie Twoje słowa: " pies, który w gromadzie psio-ludzkiej jest na niższym szczeblu w hierarchii niż najważniejszy pies, może szukać dla siebie sytuacji, w której będzie numerem dwa wobec człowieka, ale numerem jeden wobec innych psów." Bolek poza miską I szorstkim pogłaskaniem jest/był - psem pracującym.Wraz z pozostałym psami wyganiał I przyganiał krowy,plinował obejścia,był chyba najbardziej aktywny z tych trzech psów,moze dlatego,ze najmłodszy,nie wiem. Co do 'egoizmu emocjonalnego'...to chyba temat rzeka,ale częściej słyszy się o psach powracających do opiekunow po długim czasie (I nie chodzi o ucieczki),niż o psach porzucających swoje domostwa.W całym moim życiu towarzyszą mi psy,są dla mnie bardzo ważne,ale nie są substytutami dzieci,które - btw.juz odchowałam:)Nie spotkałam się z takim zachowaniem na wlasnym podwórku;) - a i w opowieściach znajomych etc.,stąd moje zdziwienie.Najwyraźniej jednak nie jest to takie szokujące.W przypadku psa "z przeszłością" pewnie nie byłoby to takim ewenementem,tutaj mowa o psie wychowanym od urodzenia. @Berek - Bolek na pewno nie jest takim niuniusiem,o jakim mówisz.To wiejski pies,zaprawiony w pracy I obowiązkach,nakarmiony,zaopiekowany,jak trzeba - pochwalony, jak coś poszło nie tak - to zganiony (nie żeby kijem,ale i nie samym głosem..) @Ryss - Collie chyba dozyła sędziwego wieku,a na zdjęciu wygląda bardzo poczciwie,(na tym drugim) . Czy na obu zdjęciach jest ten sam pies? Jeszcze raz dzięki:) M.
-
No...masz rację,masz rację ;] Ten sam Hymn moze zacytować Bolkowy opiekun,który odchował go od chwili narodzin,razem z suką niemalże. ;).Jego miłość też cierpliwa jest...(była) Ja to myslę,że w stadzie domowym,Bolek był na końcu hierarchii,a tam - jest złotym kawalerem,nawet tamte psy go tolerują i ustępują pola.A kto ojcem tych nienarodzonych - nie wiadomo. taaaa...Harlequina jednego kiedyś przeczytałam!Od dechy do dechy,w pociągu dalekobieznym.A co!
-
Mieszkam na wsi od trzech lat.Obserwuję stosunek gospodarzy do zwierząt (kotów,psów),byłoby do powiedzenia bardzo wiele różnych rzeczy. Ale chodzi mi o jedną sprawę - nie wiem co tym myśleć...mój najbliższy sąsiad ma dwa koty i trzy (teraz wlasciwie dwa...) psy.To chyba jedyny rolnik we wsi,który w domu ma kuwetę,kupuje jedzenie dla zwierząt w sklepie etc.On po prostu dba o te zwierzaki,na hasło - 'słuchaj,kotu cos jest,kicha,jest niemrawy etc." - przy mnie wykonał telefon do weta z prośbą o przyjazd (!),bo "podobno kot chory".Wet przyjechał,dwa razy zresztą,kot dostał 2x zastrzyk,jest ok.Jeden z psów,kiedy miał problemy skórne - też był leczony.Jednym słowem - ludź jest empatyczny I odpowiedzialny. Ale zupelnie nie o to chodzi...choc dla dalszego ciągu jest absolutną potrzebą przeczytanie tego wstępu :). Psy są (były) trzy.Jedna suka,jej syn - Bolek i ojciec Bolka,Psiulek.Bolek lat posiada dwa.Ze dwa m-ce temu wybył do okolicznego gospodarza (ze trzy km) - na panienki i tak mu sie tam spodobało,że tam został i zamieszkał..Sąsiad przywoził go ze trzy razy - Bolek zwiewał,choc panna juz ciężarna i nie o amory chodzi.Tamten gospodarz ma ze cztery psy i Bolka lubi,nie goni,ale i nie 'namawia do pobytu'.Ostatnio, jak sąsiad go przywoził,to przez trzy noce wiązał w stodole,bo Bolo uciekał nocą.W dzień siedział w gospodarstwie.Czwartej nocy juz nie uwiązał - Bolek dał w długą...Widzę,że sąsiadowi przykro,'obraził się' też na psa. Co o tym mysleć?Wyobrażacie sobie,że Wasz pies się "przeprowadza" na dobre?O co Bolkowi chodzi?Dlaczego tak jest?
-
Po prostu spróbuj,ludzie też próbują,efekty są różne.Może będzie dobrze.Tego Wam życzę.
-
No...kardiomiopatia to niebagatelne schorzenie.A jakie ona ma objawy?Kaszel,duszności,obrzęki? Jakie badania serca miała wykownywane?Echo,Ekg?Doppler?Kiedy została postawiona ta diagnoza? Co znaczy "furosemid doraźnie"Kto i na jakiej pdst.ma o tym decydować? Musisz zabieg operacyjny przegadać z kardiologiem - to jest podstawowa sprawa. Jeśli ból łapek da się minimalizować lekami - z zabiegiem zdecydowanie wstrzymałabym się. Ale oczywiście decyzja nalezy do weta i do Ciebie. (tak,miałam na mysli każdą łapinę osobno,ale wobec powyższego - ano...patrz wyżej).
-
Letchku - ale czy ona ma być modelką??? Mozesz oczywiscie poprosic weta o konsultację,dla swojego spokoju. p.s - swego czasu pokazalam wetowi,swego psa,ktory też "źle chodził",a ten radośnie wykrzyknął: - o! KROWIA postawa ,jak BYK! I tak juz zostało:) (bez konsekwencji zdrowotnych). Pozdrawiam, M.
-
:) Teraz mnie oświeciłaś.Po kolei - tak,żeby zrobic dobre zdjęcie RTG - podaje się psu środek przysypiający,BROŃ boże,nie rób drugiego zdjęcia,niepotrzebnie ja napromieniujesz. Tak,przemieszczanie rzepki stało się uciążliwe wraz ze zwyrodnieniami,które nadeszło z wiekiem.Zapewne zabieg - dwufazowy! bardzo poprawi jej stan,ale też skonsultuj się z kardiologiem,powiedz o rodzaju znieczulenia zaproponowanego przez chirurga,niech wyrazi swoją opinię.Wiesz,że czasem jedno się naprawi,a drugie zepsuje,trzeba byc b.ostroznym. Suplementy - owszem,Arthrosan ma sporo I chondroityny I glukozaminy,ale w tym wieku to będzie niewielka pomoc,stare stawy trudno 'naoliwić'. No to dzialajcie - wszechstronnie,zeby psu nie zaszkodzić. M.
-
Twój pies waży prawie 6 kg.,a ile ważyć powinien? U ludzi duża nadwaga dyskwalifikuje do większości zabiegów ortopedycznych (chyba,ze to urazy). Poza tym - operowanie obu łap nie wydaje mi się dobrym pomysłem ze względu na komfort rekonwalescencji i chorobę serca (jaką konkretnie?) Co więcej wiesz na temat schorzenia psa?"przeskakiwanie rzepki",to nie termin diagnostyczny... a co znaleziono w RTG? Skonsultowabym to wszystko z dobrym psim ortopedą, powodzenia, M.
-
Nadziąślak jest guzem,który w rzadkich przypadkach może zezłośliwieć,przypuszczam,ze w tym przypadku tak sie stało.Jeśli dochodzi do odrostu,to moze oznaczać,że następuje szybki rozrost komorek I to jest wskazaniem do usunięcia bardziej radykalnego - być może z fragmentem kości.