-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
:) "A zabezpieczenie kanapy folią bąbelkową moze wymyślić tylko kobieta (bez urazy, Bou, to nie do Ciebie)." Nie mogłoby być do mnie,bo nie ja wspomniałam o folii. Hm..a gładka i sztywna...to może pleksi? :))
-
"tylko z powodu niewydolnosci nerek OGROMNIE DUŻO PIJE I SIKA?" To MOZE być z powodu PNN. Fosfatazę ma w normie,a na Cushinga (jak dla mnie) to nie wygląda. Poza tym - wzmożone pragnienie i polyuria występiją m.inn. w: - moczówce prostej z niedoboru wazopresyny, - moczówce nerkopochodnej (spowodowanej chorobami nerek oraz długotrwałym wpływem zaburzeń elektrolitowych: hiperkalcemii oraz hipokaliemii) - oraz: istnieje pojęcie polidypsji psychogennej (u Ciapusia byłoby możliwe...)
-
zostawiać pościeloną? :)
-
a spróbuj może kupić jakiś gruby materiał,taki troche śliski (nie przychodzi mi na myśl żadna nazwa w tym momencie) I zrób coś jakby kapę,narzutę,tylko doszyj tak " na chama" w miejscach,ktore pozwolą na zabezpieczenie newrlagicznych pkt.kanapy.Po jakims czasie - odprujesz,to nie musi byc sliczne,a jedynie skuteczne. Moj kot z zapamietaniem 'rył' bok kanapy.Obszyłam go kawałkiem wykladziny remontowej.Przynajmniej gąbka nie wyłaziła... :).a drapak okazał się wyśmienity. ps."behawiorystka" niech sobie sama założy elektryczną obrożę.I kaganiec.
-
Och,jak przykro....akurat tu weszłam...Magda - trzymaj się,siły Ci życzę,te śmierci są takie straszne do pogodzenia się z nimi,nasi Przyjaciele odchodzą,nam pozostają łzy.I wspomnienia...
-
:( Jeśli potwierdziło to trzech lekarzy,to...rzeczywiście sprawa wygląda poważnie.Ale umiejscowienie przedziwne...a jednak sie zdarza,jak widać. Co mówili na temat rokowań?
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Cieszą takie wieści:) Pozdrowienia,M. -
Staruszek Stefan w Sosnowieckim schronisku szuka pilnie domu przed zimą
bou replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Stefanku - oby domek się pojawił...!!! -
Powinno sie troche unormować,na ile - nie wiem...w schronie nie uczyli,że robi się qpkę poza "mieszkaniem"... :( Po zamordowaniu robali na pewno się w jakimś stopniu poprawi.Leki tez swoje zrobią,te wyniki nie są najgorsze,choć nie dobre,warto o Ciapusia powojować,coś się zdziała na pewno!
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Co tam u Was?Semiś ślicznie wygląda na zdjęciach.Pozdrawiam,M. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
bou replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Wiernie podczytuję i kibicuję mocno! -
Staruszek jest mocno zanemizowany i ma chore nerki (niewydolne?).Dobrze byłoby zrobić mu usg jam brzusznej.O ile z anemia (z pewnością w duzej mierze spowodowanej obecnościa pasozytów)- będzie sobie można najprawdopodobniej poradzić,o tyle z nerkami gorzej...Nadmierne pragnienie jest symptomem niewydolności nerek właśnie.Wet powinien poprowadzić PNN,zaczęłabym od przepłukania,żeby obnizyć mocznik,bo za moment nie będzie chcial jeść. Jeszcze jedno - nie jestem fanką diety niskobiałkowej,na zachodzie juz z niej zrezygnowano,więc karma nerkowa - nie.Niech dziadunio je to,co lubi,po życiu schroniskowym należy mu się comfort,a nie restrykcje.Odstawiając mięso - nie pozbędzie się anemii,np. Osłona żołądka,leki obniżające poziom fosforu (trzeba go sprawdzić),płukanie i miłość domkowa powinna zdzialać cuda...Powodzenia!I odzywajcie się jak zdrówko Ciapusiowe. Pozdrawiam, M.
-
no to czekamy.(przetaczanie mozna powtórzyć,jakby co...)Cierpliwości,zobaczymy jak będzie.Odzywaj się.Zaraz!- dostaje i cyklosporynę i cyklofosfamid?
-
Leczenie Twojego psa ma za zadanie powstrzymanie ubytku (rozpadu?) krwinek czerwonych oraz wlasciwe natlenienie tkanek.U ludzi w przypadku braku poprawy po kortykosteroidach - włącza się leki immunopresyjne - cyklosporynę lub cyklofosfamid.Przypuszczam,ze u psów droga postępwania jest taka sama. A jesli chodzi o podgrzewanie plynow - pies z taka anemia odczuwa zimno (pisalas o tym) - wlasciwa temp.psa to ok.38 stopni.Jesli podgrzejesz plyny infuzyjne,to będzie to tylko korzystne dla psa - oczywiście chodzi o delkatne ogrzanie!W przypadku kroplowek podskornych plyn moze być cieplejszy niz przy podaniu dozylnym. Poza tym - na Twoim miejscu - nalegałabym jednak na transfuzję,z pewnością nie zaszkodzi,a moze pomóc.Porozmawiaj o tym wszystkim z wetem.Pies jest w bardzo marnym stanie (z tego,co piszesz),więc warto wykorzystac wszelkie dostępne mozliwosci,zeby mu pomoc,prawda?Pozdrawiam,M.
-
Tak własnie będzie,jak w poście powyżej.Powodzenia dla Was!
-
Bardzo Ci współczuję. Nie obwiniaj się o nic,9 lat byłyście razem,była kochana i miała Ciebie.Wodobrzusze było objawem poważnej niewydolności,choroby serca sa podstępne i 'ciche'.To nie punkcja spowodowała jej odejście,tylko choroba.Byłas przy niej,nie była sama...to najwaŻniejsze.Pamiętaj o tym.Ona wiedziała,że jej pomagasz - do samego konca. Trzymaj się,przetrwaj ten okropny czas...
-
Wet ma rację,taraz trzeba robic wszystko,zeby psu pomoc,szukanie przyczyny nie uzdrowi psa,jesli sytuacja wygląda tak kiepsko...Pies jest zanemizowany,coś się dzieje moze ze szpikiem,moze ze śledzioną...Jeli podajecie kroplowki,plyny powinny byc podgrzane.Spytaj o celowosc podania cyklosporyny. A transfuzja - to nienajgorszy pomysł...Mimo wszystko. Trzymajcie się!
-
przysadka mózgowa,przedni płat. A wiesz,że ostatni wpis w tym wątku jest sprzed 6 lat? :)
-
Henio - zamienił miejscówkę pod wiaduktem na wygodną kanapę!!!
bou replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Mrozy są,druga zima dla psa...niedobrze... -
Klaki...ogromnie,przeogromnie mi przykro...Dużo Siły Ci życzę...M.
-
Cztery dni to dużo...napisz,co u Was.
-
Hej. Myślę,że sporo się zadziało.Czy mozesz powiedziec jaki lek dostawała przez te 5 dni?Na jakiej podstawie stwierdzono reumatyzm? Miała jakieś dolegliwości bólowe,trudności ze wstawaniem,chodzeniem? Moim zdaniem był problem z prawidlową diagnozą,choroba rozwijala się się juz jakis czas,praca nerek najpewniej była juz zaburzona.Poza tym - jak miała się wyprozniać,skoro nie jadła...? A Biovetalgin NIE powoduje takich objawów,moze spowodować np.zapaść,wstrząs itp (ten lek w farmakologii "ludzkiej" to Pyralgina).Być może dysk wypadł podczas badania,trzymania suni,zeskoczenia...nie wiem. Za mało danych jest w Twoim poście,zeby snuć przypuszczenia,a kreatynina 4,0 to jeszcze nie tragedia - jaki jest mocznik?Inne badania krwi?Było robione usg jamy brzusznej?Czy ona wymiotuje? Jeśli pies nie cierpi,poczekaj...cuda się zdarzają,nie wszystko musi byc nazwane,nie kazda choroba... Jedno jest pewne - podstawą zdrowienia jest jedzenie,to jest teraz najwazniejsze,więc...oby chciala jeść. Mozesz podac olej parafinowy w celu ulatwienia wyproznienia,mozesz podać No-Spa na rozkurczenie pęchęrza...Moze "zaskoczy".Oby. Domagaj się wykonania bardziej szczegółowych badań krwi - cały profil nerkowy,pełna morfologia USG. A najważniejsze - obserwuj dokladnie czy ją nie boli! I pisz - co z Sunią,mocno trzymam kciuki! M.
-
quote name="bela51" post="16591001" timestamp="1444307740"] Szczęsliwego zakonczenia nie było :( Nie wiem jak bede dalej zyc... Dziekuje wszystkim za wsparcie. [/quote] Bardzo mi przykro... Przesyłam Ci ciepłe myśli, ściskam Cie serdecznie, M.
-
No to wyszłyście na prostą,bardzo się cieszę i gratulacje!Oby się juz nic nie przyplątywało,a małe niedoskonałości niech sie odplączą! :) Serdeczności dla Was, M.