-
Posts
11531 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Isiak
-
Malagos kochana! Mnie ta Muszelka strasznie zapadła w serducho, ale moja francowata kota za żadne skarby nie da się przekonać do drugiego kota :((( Może mieszkanie za małe, za małe terytorium na dwa koty, nie wiem :( Inni mają po dwa, trzy, i jest OK, a u mnie się nie da :( Gdyby był bazarek na transport kici, to się dorzucę. Jestem w tym miesiącu głęboko pod kreską, ale jakiś grosz wyskrobię.
-
No, ale chełbie i przekrój liścia też są ważne, żeby jakieś pojęcie i wyobrażenie o otaczającej przyrodzie mieć. U mnie ten przysłowiowy przekrój liścia rozbudził ogromną ciekawość świata roślinnego i zostało mi to do dziś. Podobnie było z zoologią w podstawówce - podręczniki pochłaniałam już w czasie wakacji i znałam je prawie na pamięć, a potem było szukanie szerszej wiedzy w bibliotekach :) Co do badylków - polecam książkę "Prywatne życie roślin" Davida Attenborough :)
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Isiak replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
No właśnie muszę Wam napisać, że dziś wieczorem uczestniczyłam w warsztatach, gdzie osoba prowadząca akurat ma tego covida. Mówiła, że przechodzi to jak lekką grypę, ale kichała co chwilę, czasem całymi seriami, raz za razem. Warsztaty były on-line oczywiście. -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Isiak replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Elik trzymaj się. Najgorzej to czekanie na wynik testu. U nas w pracy już było parę przypadków, zresztą aktualnie też jest. -
A imię Miki fajnie pasuje :) Jak zdrobnienie od Mikado - ktoś pamięta tego pekinka z dziecięcej lektury? Książeczka "Puc, Bursztyn i goście" :)
-
Skoro sierść w dobrym stanie, bez kołtunów, psiak zadbany, nie zwichrowany psychicznie, to faktycznie wygląda, że miał dobry dom i albo zabłądził, albo ktoś złośliwie go ukradł i wywiózł. Psiak może być starszych ludzi, którzy nie bardzo wiedzą, jak się zabrać za szukanie, może czekają, aż sam wróci. Może ktoś obcy go wyprowadzał i uciekł. Może właściciel trafił do szpitala, a ktoś, kto miał się nim na ten czas zająć, pozbył się kłopotu "wziął i uciekł, szkoda, ale trudno". Różne myśli przychodzą mi do głowy. Ale to nie jest psiak, który był źle traktowany.
-
A może Panią zaprosić tutaj na wątek? Trudno mi się poruszać po FB, łażę trochę na chybił-trafił po omacku, ale zajrzałam na profil Pani Pauliny i widać, że los zwierząt jest bliski Jej sercu.
-
Ja zaproponowałam, żeby zadzwoniła do GOK... nic innego nie przyszło mi do głowy na tę chwilę
-
Czy ktoś ma namiary (telefon) żeby podać Pani, która chce pomóc? Ma dzwonić do Gminnego Ośrodka Kultury?
-
Zgłasza się osoba chcąca pomóc... tylko kontaktu brak :(
-
Współczuję Małgosiu...
-
To przepiękny pies. Ktoś pewnie kupił go sobie jako modnego "labradora" nie mając pojęcia o energii i pracoholiźmie tych psów. Nie miał wiedzy/czasu/chęci na pracę z psem, więc pozbył się kłopotu. Powinien trafić do domu, który zajmie się szkoleniem i pożytecznym spożytkowaniem jego energii. Kociaki przesłodkie! Szkoda, że moja kocica nie toleruje innych kotów.
-
Biedna Nuteczka :(
-
Ja za radą dziewczyn z tego wątku kupuję w zooplusie Smillę w puszkach po 400 g, czasem daję też puszkę ze Stokrotki, i widzę, że niektóre kotki wybierają tę taniochę ze Stokrotki, a Smillę zostawiają. Kupuję też Dolinę Noteci w puszkach, to lubią najbardziej, szczególnie jedna kotka rzuca się na to jedzonko jak smok :) A moja osobista prywatna kota nie chce jeść tych karm :( Karmię 7 kotków dzikusków.
-
Byłoby super!
-
Jesoooo Tola, jakie cudne te maluchy!!!!