Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Może nie podchodzić na razie do psa, tylko czekać na inicjatywę z jej strony, na chęć kontaktu. Jakoś zachęcić psa, żeby sam podszedł, smaczkiem, zabawką... no nie wiem :(
  2. Melduję się na wątku u cudnej :) Uszyska ma obłędne, jak podenco ibicenco albo pharao hound :))))
  3. Kot przewidywalny? Chyba to niemożliwe :) A obrazek do haftu wygląda tak:
  4. Hi hi hi :))) Ale chyba nie teściową-zołzą? :))))
  5. Eska jest przeurocza. Muszę się przyznać, że my też nie mamy siatek w oknach ani na balkonie, i przez to kota trzeba mieć stale na oku. Właśnie przed chwilą trafiłam w sieci na obraz do haftu z kotem jak Eska - trikolorkiem wśród słoneczników. Miodzio :)
  6. Ja też zrobiłam ogłoszenie i nie wiem, czy numer telefonu dobry...
  7. No widzisz, też tak miałam, a po przeczytaniu wywiadu z Dorotą Sumińską, którą zresztą bardzo cenię, mam już mieszane uczucia. I wydaje mi się, że robię krzywdę mojej osobistej kocicy trzymając ją w domu niewychodzącym. Tu ten wywiad, chodzi mi o wypowiedzi na 2 stronie. https://www.styl.pl/raporty/raport-w-kocim-stylu/kocie-sprawy/news-jak-stac-sie-opiekunem-szczesliwego-kota,nId,2960569,nPack,1
  8. Witam Beniowy Fanclub :) U nas rankiem przeszła ulewa, ale teraz już śladu nie ma, nawet kałuże powysychały. Też wybieram się na targ, kalarepy mi się zachciało.
  9. To na Wujku Franku już zmieniam na Warszawę. Telefon do kontaktu zostaje ten, co był?
  10. Ogłoszenia kotków na Wujku Franku: Alex: http://www.wujekfranek.pl/0,22,0,0,0,0,0,0,187255,2-miesieczny-alex-sama-slodycz-do-adopcji,0,0,ogloszenie,ogloszenia.html Marian: http://www.wujekfranek.pl/0,22,0,0,0,0,0,0,187256,piekny-bialo-bursztynowy-kocurek-do-adopcji,0,0,ogloszenie,ogloszenia.html
  11. Dziękuję za odwiedzinki w moim zakątku w sieci :) Dziękuję, zaraz przeczytam :) I to właśnie dziwne, że akurat koty, bo ja zawsze "psia" byłam :))) A haft to moja wielka miłość, tylko czas jest towarem deficytowym.
  12. Gdybym nie miała kota, to tego srebrnego brałabym od razu :) Jak będą jakieś słitaśne fotki, to zrobię im ogłoszenie na plessie. Ale najlepiej każdemu osobno. Muszę się cofnąć na wątku i poszukać Alexa i Mariana (Mariana widzę u góry strony) i sklecić jakiś tekst, to też wrzucę.
  13. U nas buraki (dzisiaj kupowałam) kilkadziesiąt groszy droższe. I chleb podrożał, dzisiaj 6,20 zł płaciłam za duży bochenek.
  14. Kotek najpierw był zupełnie zdezorientowany i w pierwszej chwili chciał uciekać po zaparkowane samochody, ale po chwili już był u syna Pani na rękach i miauczał jak nakręcony :) Taki biedny przybrudzony i chudziutki, pyszczek miał taki spiczasty, trójkątny i chudziutką szyję, na której wisiała luźno obroża - cud, że jej nie zgubił gdzieś w krzakach. A na zdjęciach z ogłoszenia czyściutki, grubiutki, pyzaty kocur... O moich poprzednich znajdkach pisałam na blogu. tutaj: http://donka66.blogspot.com/2017/01/znalezisko.html i tutaj: http://donka66.blogspot.com/2018/07/nowy-przystojniak-w-moim-zyciu.html
  15. A ja wczoraj wieczorem znalazłam kota. Nie dał do siebie podejść, taki nieco wychudzony wypłosz. Dałam mu puszkę, ale bał się podejść, jednak zapach jedzonka skutecznie zatrzymał go w miejscu na tyle długo, że zdążyłam polecieć do domu i zadzwonić na numer z ogłoszenia, bo kot był poszukiwany od końca maja. Ogłoszenia na plessie były ciągle odnawiane i nawet nagrodę pieniężną obiecali za pomoc w znalezieniu (oczywiście odmówiłam przyjęcia). Umówiłam się z właścicielami pod pobliskim sklepem i zaprowadziłam do kociambra. Ależ było radości i łez wzruszenia! Pani powiedziała, że już byli przekonani, że kot pewnie nie żyje, bo nigdy nie wychodził poza ogród, wystarczyło zawołać, i przybiegał, a ma już 7 lat. Kilka telefonów już mieli, ale zawsze okazywało się, że to nie był ich kot, tylko podobny, więc tym razem też jechali już bez większej nadziei. Wieczorem dostałam na maila zdjęcie kota wylegującego się na łóżku :) Szczęśliwie zakończona historia. To trzeci kot "znajdka" w moim życiu. Daleko mi do elik, ale cieszę się z każdej takiej pomyślnie zakończonej akcji. Pierwszego kota, którego znalazłam, właściciele szukali od trzech miesięcy, i to jeszcze zima była...
  16. Jako szczur blokowy niekoniecznie się z tym zgadzam... Zazdroszczę Ci takiej możliwości. A i zwierzaki są szczęśliwsze. U nas na blokach śmieci segregowane - 19,10 zł od osoby, niesegregowane 38,20 zł od osoby miesięcznie.
  17. U nas też posucha. Tylko wichury przeszły.
  18. Nie ma :( Aza zginęła w 1986 r. pod kołami samochodu. Byłam z nią na spacerze, 1 maja, po pochodzie, puste drogi, spokój... Tak sobie luźno trzymałam smycz, nie spodziewałam się żadnych niespodzianek. A tu nagle z rowu wyskoczył mały kundelek i przebiegł przez drogę, Aza szarpnęła i wyrwała mi smycz z ręki, pognała za psem i wpadła pod jedno jedyne auto, jakie jechało pustą drogą :((( A ta podhalanka o której piszesz... koszmar :((( Tylko człowiek jest zdolny do takiego upodlenia tak wspaniałej, szlachetnej istoty :((( Moja koleżanka z pracy (też jest na dogo) marzy o podhalanie.
  19. Niedługo, miała jakieś 6-7 miesięcy, jak ją zabieraliśmy (wykupiliśmy za jakąś niewielką kwotę), brudną, niemiłosiernie śmierdzącą, z obtartym do krwi pyskiem i z armią pcheł wielkości czołgów. Od małego szczeniaka była na bardzo krótkim łańcuchu bez budy i była "tresowana", jak pan sobie wypił, a popijał często. Niepohamowanej agresji do pijanych nie umiałam u niej stłumić, a i do trzeźwych obywateli miłością nie pałała. Była naprawdę cudowną psicą i bardzo szybko nauczyła się wielu komend. Z czystością zdarzyła się jej tylko jedna wpadka, w pierwszych godzinach pobytu u nas, potem już nigdy. A przeniosła się z "komfortowych warunków" domku z ogródkiem do ciasnego mieszkania 38 m2 w bloku z wielkiej płyty. Ja też nie.
×
×
  • Create New...