Jump to content
Dogomania

Kate1205

Members
  • Posts

    634
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kate1205

  1. WItajcie Tu Piotr, przeczytałem co Kate napisała o Monuszku. to ja niestety dopisuję - nie poprawiło się, nic nie je,leków do paszczy też się nie da podać. Zorganizowaliśmy kompletną serię interferonu do podania ale.... Wczoraj (wolne) podaliśmy antybiotyk w zatrzyku i kolejną glukozę. Dzisiejsza noc była chyba najgosza -nie wiem czy coś spał bo obudziło mnie intesywne lizanie łap (niestety usnąłem). Dziś miałem iść do pracy - są sprawy ważne i ważniejsze, ta jest ważniejsza - zostałem w domu. Mondy ledwo oddycha, z trudem, ma ropny stan zapalny, zalany nos i chyba dalej też. Dał radę jeszcze na spacer pójść - spotkaliśmy modego jelenia na łące, Mondy złapał trop na chwlę... siłą woli wrócił o własnych łapach do domu, ale chyba po raz ostatni. Uspokaja się kiedy go głaszczę i na chwilę zasypia spokojnie....
  2. Piter siedzial plakal i przytulal go cale popoludnie i wieczor. Mnie po prostu rozdziera serce. Nie damy mu cierpiec. Lekarz powiedzial, ze decydujace beda nastepne dni, czy zwalczy infekcje. Dzis goraczka spadla, ale marna to pociecha bo jesc nie chce, dostal leki w zastrzykach i glukoze. Onkolog powiedzial ze ten rak nie jest zbyt bolesny, (dostaje leki przeciwbolowe), wiec tylko to sprawia ze jeszcze walczymy, bo nadzieja umiera ostatnia. Jak to wszystko bylo zdiagnozowane Piter powiedzial, ze koniec bedzie jak nie bedzie jadl, jak bardzo bym chciala zeby nie mial racji... Dla nas nie jest to po prostu pies, ale ukochany czlonek naszej rodziny..
  3. Mam bardzo zle wiesci, z Monduszkiem jest bardzo zle, nie je juz nic, pic bardzo malo pije, ma goraczke-najprawdopodobniej z powodu postepujacej martwicy tkanek w paszczy. Wczoraj bylismy u weta dostal zastrzyk z antybiotykiem i leki przeciwbolowe, zjadl troche puszki royal indestinal, ale dzis juz nic. Pojedziemy dzis na kroplowke i kolejna dawke antybiotyku w zastrzyku, bo do paszczy nic juz nie wezmie. Zalatwilismy interferon, ale nie wiem czy wezmie do paszczy.
  4. U nas znow zle. Jakies mam obawy ze drugi lek-depomedrone, który wczoraj dostal zadzialal na niego zle. We wtorek dostal Rapidexon i było dobrze. Albo Rapidexon przestal już dzialac. Dzis dostal kolejna dawke chemioterapeutyka. Zalatwimy u nas Roferon wiec nie trzeba będzie po ten lek jechać do Krakowa. Chyba się zalamalam, bo nic mi się nie chce robic i nie mogę się jakos zmusic do działania. Dobrze, ze jesteście tu ze mna, Jutro Piotr pojedzie Z Monduszkiem do weta może jeszcze cos mu dolozy. Walczymy o niego
  5. My walczymy o Mondusia, ale w poniedzialek bylo zle. Wcozraj dostal jakis steryd zalecony przez doktora Gawora i pomoglo. Najgorsze jest to ze lekow nie chce brac i paszczy nie da sobie smarowac. Tak bym chciala zeby ten chemioterapeutyk zadzialal i zebybjego organizm zaczal sie bronic.
  6. te trzy mordki na zdjeciach cudne, masz dar Moniko do robienia zdjec Z Mondusiem to sama nie wiem, niby troche jest bardziej zainteresowany tym co w domu sie dzieje, ale jak dotknelam policzka chorego to wydaje mi sie ze szczeka jest znacznie wieksza, bo wyraznie czuc dysproporcje miedzy prawa strona a lewa. Wczoraj dostal druga dawke trucizny, chemii nie dostaje bo jest zaslaby jeszcze. Z pisania tez noga jestem
  7. Mondus zrobil sie bardziej zywotny, ale martwie sie strasznie bo jak go dotkne to czuje ze chyba sie guz powiekszyl. Nie da sobie za nic do paszczy zajrzec, ani posmarowac chorych zmian. Wczoraj choc guza mu posmarowalam, ale podniebienia juz sie nie dalo-nawet sie zezloscil i skubnac mnie chcial. Nie lubi jak mu sie cos robi leczniczego A jak Tina? To zdjecie co siedza wszystkie trzy psiaki jest urocze :-) i wszystkie psiaki cudowne, az oczy sie ciesza
  8. Malawaszko, dostalas od mnie sms jakie leki bierze Mondy?? Bo nie wiem czy tu podawac te leki. Onkolog powiedzal nam ze statystycznie suczki maja wieksze szanse na przezycie. Wiem, ze to statystyka, ale moze sie Wam uda to dziadostawo powstrzymac. Leki Mondusia tak jakby troszke podciagnely, ale nadal jest slaby -krotko je bierze, wiec moze jak pobierze to bedzie lepiej. Lala cudowna, to sredniaczka czy olbrzymka? Wyglada mlodziutko i pieknie
  9. Dostal leki zeby nie krwawil- i od razu pomogly. Je sam-gotowany ryz plus miesko bez kosci i marchewka. Od wczoraj wprowadzilismy jeden lek na poprawe immunologii, dzis wprowadzimy reszte, bo przeciez mial do tego biegunke wiec nie chcielismy zeby te leki po prostu z niego wylecialy. Dzis po poludniu wszystko Ci Malawaszko napisze, czyli jakie leki. Mysle, ze niektore z nich nie powinny Tinie zaszkodzic, a moze pomoga. Teraz nie mam tych lekow bo nie ma mnie w domu. Trzymam kciuki za Tine. Jest suczka to moze bedzie dobrze.
  10. Bylismy w czwartek o doktora Gawora, bo przyszly wyniki Monduszka. niestety potwierdzily, ze to czerniak zlosliwy i w dodatku ,,dynamicznie rosnacy" :( Chemii nie mozemy dac, bo Pan doktor stwierdzil ze mondy jest zaslaby i by go ta chemia zabila. Dostal leki na poprawe immunologii, wzmacniajace i antyseptyczne-bo jak zadzialaja to piesek sie wzmocni i wtedy mozna pomyslec o chemii. dostal tez jakas trucizne bo musimy bardzo uwazac
  11. Zdjecia cudowne, jak na jakis konkurs fotograficzny. biedna tinka. A moze jakies leki na uklad immunologiczny i na poprawe kondycji i odpornosc mozna chociaz jej dac?
  12. Jak Tinka? U nas masakra, teraz i Mondus ma biegunke. Nie wiem, co sie dzieje. Czy na takiego wirusa jest jakis sposob? Jedzenie maja swieze, wiec nie wiem skad to dziadostwo sie wzielo. biegunka przechodzi kolejno na kolejnego psiaka. Kiedy sie to skonczy?
  13. Guciu, superrrrrr..... Chociaz cos dobrego, nawet ja się usmiechnelam jak spojrzałam na zdjęcia Gucia. Oby więcej dobrych wiadomosci Biedny Dzekus..... Tinus trzymaj się... Może u Tinki to cos innego niż u Mondiego. Bo wiem ze sa tez niezlosliwe takie dziadostwa w paszczy. Nasz najstarszy pies ma znowu biegunke, czyzby ten wirus jeszcze nie poszedl sobie.... Mondusia trzymam z dala aby się nie zarazil.. Mam psy od zawsze i nigdy nie było wirusa, a tu normalnie seria
  14. U nas tez niestety nie ma dobrych wieści. Przyplatal się wirus korona i biegunka prawie u wszystkich psiakow. Mondus niestety gorzej. Wynikow jeszcze nie ma-w czwartek umowilismy się do doktora Gawora na wizyte, mielismy jechać bez psa-bo Pan Doktor chciał z nami omowic, ale w zaistniałej sytuacji to go weźmiemy, żeby zobaczyl co się dzieje. Mondiemu leciała wczoraj krew z nosa, z tej dziurki co ma raka. Mysle, ze schudl jeszcze. Bylam wczoraj u weta po leki i dziś już krew nie leci. Smutno mi tak, ze zupełnie nie mogę pracować, powinnam w domu porobić swoje zawodowe rzeczy, a nic nie robie. Mondi spi ze mna, codziennie pościel do zmiany, dziś kanapa do prania, musze może jakiś recznik polozyc, bo on spi na całym lozku to trudno jakos zabezpieczyć.... Co się stało Dzekiemu?
  15. Nie puszczam Monduszka na bieganie po ogródku, bo on goni jak szalony, a boje się żeby mu to nie zaszkodzilo.
  16. bol jest zawsze taki sam, ogromny - pisałam o tym wcześniej, ale jak pies jest młody to dochodzi jakby ,,bunt - jak napisala malawaszka. Vikunia... silverek, bryzunia, ale sa tez dobre chwile kapselek, frotka, Teodor, teddy i wiele innych-tak się toczy kolo zycia. Zywokost na pewno dobry jest na trudnogojace rany, ale z nowotworem faktycznie może być roznie
  17. Ja tez porozwijałam dywany, bo Muffinowi się lapy rozjezdzaly. Ja niestety nie mogę Muffinowi dawac dodatkowych preparatow, bo jak mu dalam preparat na stawy, to znowu odezwala się trzustka. Musze się spytac jednak onkologa o ten zywokost, bo on namnaża tkanki, to żeby przypadkiem nie namnozyl komorek nowotworowych... Jedyne co na pocieszenie, to pan doktor Gawor powiedział Piterowi ze Monduszek jest w bardzo dobrej kondycji.
  18. Mysle o Monduszku i przyszedł mi jeszcze do glowy korzen żywokostu. Stosowalyscie go wewnętrznie u jakiegoś zwierzaka? Bo wyczytałam ze wewnętrznie u ludzi trzeba skonsultować się z lekarzem
  19. My tez szukaliśmy rezonansu i niestety w Krakowie nie znaleźliśmy, na nowohuckiej tylko tomografia, a arce maja porządne rtg, podobno najlepszy rezonans jest we wroclawiu
  20. Nie pisalam, bo tak mi smutno, ze dosłownie nic mi się nie chce. Nie wiem, jak Wy ale mnie się to wszystko wydaje niesprawiedliwe-dla mnie inaczej jest jak piesek jest już stary, a inaczej jak ma lat 8 i takie dziadostwo się przypaleta. Wyglada ladnie, broda i grzywka urosła. Policzek wczoraj już doszedł do normy, ma apetyt (dostaje mieso z ryzem), szczeka tak jak zawsze potężnie i dużo, a w srodku takie dziadostwo się rozlazło. Doktor Gawor odstawil antybiotyk, na razie dostaje tylko lek przeciwbólowy... Czekamy na wyniki z berlina. U mnie tez same stare i schorowane psiaki, wiec trzeba być silnym, tylko skad ta sile brac??? Najgorsze, ze w sobote moja corka się rozplakala i powiedziała, ze nie chce już zadnego sznaucera, bo wszystkie sznaucery umierają, najpierw Shibah, potem Dorian, teraz Mondi, a Muffin tez stary Ze ona chce yorka albo jamnika. Dlugo jej tlumaczylismy,ze to tak nie działa....
  21. Mondy ma spuchnięty policzek i jeszcze trochę jest osowialy. Przeczytalam wypis z kliniki i niestety wygląda to bardzo zle: cytologia wykazala ze to czerniak zlosliwy, choć na badania wyslane zostały tkanki wiec jeszcze jest jakas nikla nadzieja ze może to cos innego, guz siega az do oczodolu, wiec do co widać na zewnątrz to niestety wierzchołek góry lodowej-jest wiec nieoperacyjny. Pan doktor będzie dzwonil w tygodniu do nas co wykaza badania i jaka jest propozycja z jego strony, mam nadzieje ze może chociaż jakas farmakologia opozniajaca. Może chemia? wiem ze czerniaka się nie operuje bo daje przerzuty chyba od razu. Wczoraj usunal mu lekarz martwe tkanki i zasklepil przeszczepem blony śluzowej, z tego co wiem robil to laserem, wiec krew nie leci. Na pewno go boli bo była ingerencja w jamie ustnej, ale lekarz zrobil to aby miał większy komfort-może się to podleczy chociaz trochę. Dostaje leki przeciwbólowe.
×
×
  • Create New...