-
Posts
11781 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
69
Everything posted by Anecik
-
Hihi... zrób gorącą kolację :D
-
Jutro jedna wizyta o 14.00. Proszę o zaciskanie kciuków :)
-
Nic nieprzewidzianego nie przewiduję :) Nie mamy jakiegoś psiaka żeby podmienić? Czekoladka zamojska będzie dopiero 20.03. Ja bym jeszcze na troszkę zostawiła bo może podmienimy potem np na Polę z pola, która jest u Murki? Tak chociaż do środy niechby Morelka była a póżniej najwyżej damy Polę. Dzięki jeszcze raz :) halszko
-
A ja ciągle czekam na tym wątku na Mimi :)
-
Wzrok Lolusia że strach się bać. Co ty oneczko - gdzie tam spowszedniał. Takie cudo nie ma prawa spowszednieć :)
-
Ciekawe jak tam Hopcia :) Dwa domki już nie mogą się doczekać. Dziękuję mila-ada
-
No to jeszcze ja. Już wiem jak było z tymi dwoma psiakami, które doczekały u Pani Agnieszki starości i chodziły w pampersach. Po prostu Pani Agnieszka i jej mama (wdowa) wzięły prawie w jednym czasie psiaki ze schroniska. Mama Pani po odchowaniu szczeniaka w wieku 47 lat nagle zmarła i Pani Agnieszka nie wyobrażała sobie innego losu dla psa jak jego przygarnięcie. Stąd te dwa psy w pieluchach u niej w domu. Jeden (ten od mamy) odszedł w tamtym roku a suńka Pani Agnieszki w poniedziałek. Morelka pojadła, zrobiła parę razy siku w kuchni - zanim Pani kupiła podkłady - i bawi się z młodszą córeczką. I wystawia brzucho do głaskania :)
-
Dzień dobry Hopciu :) i wszystkim zaglądającym. Klarują się wizyty. Poprosiłam mila-ada i chyba będą w sobotę. Obie Panie czekają. Nie chcę nic sugerować więc nic na razie nie napiszę :) Domek fajny i bardzo fajny - wizyta pomoże w wyborze.
-
Nie mogę się zebrać żeby napisać. Pojechaliśmy z Morelką bo chciałam zobaczyć reakcję jej i ewentualnej nowej rodziny na siebie. Rodzina 4 osobowa. Pani psiara - wie co to szczeniak, co to starość u psiaka, wie o sterylizacji a nawet chciała żebyśmy zadzwonili do weta, który potwierdzi że byli i będą dobrymi właścicielami psa :D Wet dobry i znany - ja nie znam ale Gabi kojarzyła., Pan bardzo w porządku, 2 dziewczynki w wieku ok. 6 i 11, królik kolorystycznie pasujący do Morelki :) Małe mieszkanko ale bardzo dużo miłości do zwierząt. Sunia odeszła kilka dni temu i Pani mimo zapowiedzi że nie chce żadnego psa żeby znów go nie żegnać, wytrwała w swoim postanowieniu do rana. Rano okazało się że jednak brakuje czworonożnego członka rodziny i Pani zaczęła przeglądać OLX. Oglądała cały dzień i ciągle wracała do Morelki. Zakochana w niej zadzwoniła do mnie i na mnie wywarła bardzo dobre wrażenie. Umówione byłyśmy na dziś i Pani nie mogła przeboleć że Morelka jeszcze jest na OLX jako pies do adopcji bo przecież Morelka zawładnęła ich sercami i jest już ich. Zachowanie Rodziny bardzo mi się podobało. Pani wyściskała i wyprzytulała Morelkę, starsza córka mówiła młodszej żeby powolutku z Melą (takie imię jej nadały dziewczynki jeszcze Morelki nie widząc na oczy) bo jest malutka i musi się przyzwyczaić. Było troszkę strachu ze strony starszej dziewczynki - ale wg mnie to taki rozsądny straszek nie strach - przed nowym pieskiem. Młodsza dziewczynka ma problemy zdrowotne - chodzi na rehabilitację i wie co to dogoterapia :) Oczywiście Mecia nie omieszkała delikatnie podgryźć młodszej córeczki ale nie było jakiegoś płaczu, spazmów czy tym podobnych zachowań - ani ze strony dziecka ani ze strony rodziców. Nie będzie również problemów z ewentualnymi zniszczeniami - królik robi swoje i ma się dobrze :) Królik trochę uciekał przed Morelcią a ona chciała się tylko bawić :( Może się zakumplują - chociaż z Morelki wychodzi diabełek. Ale muszę również pochwalić Morelkę. Sunia bardzo rozumna, po jednym spacerze na smyczach dziś jak czekaliśmy z TZ na Gabrysię prawie elegancko maszerowała przy nodze. W związku z zachowaniem Rodziny i chcąc dogłębnie sprawdzić czy to jest ten DOM - mimo że jestem tego pewna - zostawiłam Morelkę u nich na kilka godzin. Wyszliśmy z Panią przed blok na siooo, potem Pani zabrała Morelcię i poszły do mieszkania. Dzwoniłam - jest wszystko ok, Morelka troszkę popiszczała, popiła wody i poszła spać. Jak dzwoniłam Pani biegła ze sklepu zoologicznego z zakupami dla Morelki - smycz, szelki, obroża, legowisko (!) - bo Pani wie że psiak musi mieć swój kąt - mimo że będzie spać na kanapie. Pani wie że Morelka miała duże problemy zdrowotne, że bierze leki, że nie została jeszcze do nich wyadoptowana jest tylko w "gościach". Ale te świeczki w jej oczach gdy mówiłam że jeszcze jedna Pani chce Morelkę obejrzeć w sobotę i osobiste odczucia spowodowały i przekonały mnie w 100% że to jest dom dla Morelki. Gabi jeszcze Ty proszę napisz swoje odczucia.
-
KEJLA po długim wyczekiwaniu ma swój Dom. Najlepszy na świecie.
Anecik replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Kurcze ja taka zaaferowana tymi psiakami i adopcjami że codziennie czytam o Kejli a na to żeby zmienić tytuł chyba bym nie wpadła :) -
Po prostu chyba mi psiaka podmienili. Ale takich chudych rudych to dużo nie ma.
-
No kto by wariatuńcia trzymał tak długo. Mimronki doprowadza do depresji :D
-
No ją chyba wydam bez sterylki :D